WPŁYWY ŻYDOWSKIE A DOMINACJA RELIGII HOLOCAUSTU

WPŁYWY ŻYDOWSKIE A DOMINACJA RELIGII HOLOCAUSTU

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Wt wrz 05, 2017 11:16 am

WPŁYWY ŻYDOWSKIE A DOMINACJA RELIGII HOLOCAUSTU

W czasie ostatniego spotkania Jarosława Kaczyńskiego z przedstawicielami środowisk żydowskich, strona żydowska skarżyła się na rzekomo "wzrastający antysemityzm w debacie publicznej" w Polsce. Jako przykład podano wypowiedzi dwojga polskich polityków Magdaleny Ogórek oraz posła PiS Bogdana Rzońcy.

Magdalena Ogórek "wypomniała żydowskie pochodzenie przodkom senatora Marka Borowskiego." Natomiast, Bogdan Rzońca zastanawiał się "dlaczego wsród aborterów jest tylu Żydów, pomimo Holocaustu."

https://wiadomosci.wp.pl/jaroslaw-kaczy ... 282660993a

Wspomniani politycy nie odważyli się oczywiście na rozwinięcie tych niezwykle drażliwych dla Żydów kwestii. Jednakże dotknęli oni zakazanych tematów tabu. Cytowani ponizej autorzy argumentują, że Holocaust stał się rodzajem religii (lub quasi-religii), obowiązującej w zachodniej cywilizacji. Podobnie jak każda religia, Holocaust ma swoje dogmaty, zakazy i tabu, których nie wolno rozpatrywać z racjonalnego punktu widzenia. Według tej religii Żydzi są zawsze ofiarami i próby przedstawiania ich w roli katów traktowane są jako ciężki grzech antysemityzmu.

Doświadczył tego znany sowiecki dysydent, laureat nagrody Nobla, Aleksander Sołżenicyn, który był przez wiele lat wielbiony na Zachodzie. Kiedy jednak napisał książkę pt. 200 lat razem, w której opisywał olbrzymi udział komunistycznych Żydów w potwornych zbrodniach sowieckiego systemu, nagle popadł w niełaskę a jego książka nie została przetłumaczona na zachodnie języki i była prawie całkowicie przemilczna przez zachodnie media.

http://wazne-sprawy.pl/aleksander-solze ... lat-razem/

Osobiście mogłem się o tym przekonać kiedy przed kilku laty napisałem list do redaktora Johna Podhoretza, pochodzącego z rodziny żydowskich imigrantów z Białorusi, który w gazecie New York Post opublikował artykuł, w którym wymienił narody, które jego zdaniem wymordowały największą liczbę Żydow, a mianowicie: Niemcy, Arabowie i Polacy.

Przypomniałem mu kilka oczywistych dla nas Polaków historycznych faktów. Jak chociażby to, że przez kilka stuleci Polska była schronieniem dla Żydów, masowo wypędzanych z krajów zachodnich, w rezultacie czego pod koniec XVIII wieku na polskich ziemiach zamieszkiwała największa żydowska diaspora w Europie.

Innym przykładem była informacja, że pierwszymi więźniami obozu koncentracyjnego Auschwitz, który obecnie zchodnie media nazywają "polskim obozem śmierci" byli polscy więźniowie. W sytuacji kiedy Żydzi zawłaszczyli praktycznie Auschwitz jako ich symbol, informacja ta jest dla nich bardzo niewygodna.

Przypomniałem mu rownież zbrodniczą rolę jaką spełniali Żydzi stalinowcy, którzy instalowali po wojnie komunistyczną władzę w Polsce po II wojnie światowej. http://niepoprawni.pl/blog/2218/zydowsc ... nej-polsce

Zamiast rzeczowej dyskusji, otrzymałem od redaktora Podhoretza e-mail, w którym oskarzał mnie, że jestem "chorym z nienawiści antysemitą."

Odpowiedziałem mu w podobnym stylu, pisząc, że dyskusja z takimi przedstawicielami zachodnich mediów jak on przypomina mi trochę „rozmowę" jaką gangster przeprowadza ze swoją ofiarą, przywiazując ją przedtem do krzesła i zaklejając jej usta taśmą. Niestety, ale my Polacy mamy chyba podobne możliwości, aby przezentować swoje argumenty w mediach światowych.

Kiedy znany amerykański historyk prof. Richard Lucas napisał książkę pt. Zapomniany Holocaust na temat cierpień Polaków pod niemiecką okupacją w czasie II wojny światowej, spotkała go fala krytyki, nagonka i ostracyzm oraz odebrano mu prestiżową nagrodę literacką.

https://wirtualnapolonia.com/2015/06/09 ... literacka/

W załączonej do niniejszego artykułu recenzji Jana Peczkisa na temat książki pt. Holocaust And Memory In The Global Age przytoczona jest następująca opinia:

"Język rządzi. Nic więc dziwnego, że Żydzi walczyli tak uparcie o wyłączenie nazistowskich mordów na Polakach i Cyganach z hasła "Holocaust"! Z powodzeniem zmonopolizowali tęn termin w wąskim żydowskim sensie i stąd tkwimy w orwellowskim określeniu "Holokaust i inne ofiary hitlerowców". Poza tym, nie-żydowskie ofiary nazistów, jeżeli już się o nich w ogóle wspomina, muszą używać terminologii wskazującej na ich mniejszą wagę niż ofiary Holokaustu (np. cygański Holocaust, polski Holocaust, czasami lekceważąco nazywany Polocaustem lub Polonocaustem), a ostatnio "Kosovocaust" z 1998 r. -1999 (str. 165)]."

Podobne protesty wśród Żydow budzi nazywanie masowej aborcji "Holocaustem nienarodzonych dzieci." Kiedy Bogdan Rzońca zastanawiał się "dlaczego wsród aborterów jest tylu Żydów, pomimo Holocaustu," musiał wiedzieć o zdominowaniu ruchu proaborcyjnego przez osoby pochodzenia żydowskiego (miliarderów, dziennikarzy, polityków, prawników, lekarzy, dziennikarzy, feministki, itd.). Chyba dla każdego normalnego człowieka, wychowanego w kulturze chrześcijańskiej niemożliwy do zrozumienia jest fakt, że naród, który na swojej skórze odczuł zastosowanie eugeniki na masową skalę jest pozbawiony jakiejkolwiek moralnej refleksji i może wspierać taki masowy mord dzieci nienarodzonych.

https://www.polishclub.org/2017/07/22/e ... mobojstwo/

W sytuacji nieustannych ataków na religię chrześcijańską oraz podkopywania jej podstawowych wartości moralnych w cywilizacji zachodniej, Holocaust staje się oficjalną religią, która ma w przyszłości zastąpić chrześcijaństwo. Hugon Hajducki pisze, że "Holocaust został przeniesiony w sferę sacrum, uległ mitologizacji, przeradzając się w świecki system religijny dzisiejszego zlaicyzowanego Zachodu." Już pobieżne przyjrzenie się dogmatom „religii Holocaustu" pozwala stwierdzić, że stoi ona w opozycji do katolicyzmu. Jednoznaczność wypowiedzi cytowanych w artykule T. Gabisia jest dla katolika jasna – Holocaust znosi chrześcijaństwo, uwidacznia bezsens chrześcijaństwa, jego małość, a nawet bluźnierczość w obliczu Shoah. Holocaust „usuwa w cień centralne wydarzenie chrześcijaństwa, czyli Ofiarę Chrystusa" – pisze redaktor „Stańczyka".

„Religia Holocaustu" a dialog katolicko-żydowski – Hugon Hajducki

http://www.bibula.com/?p=81235

Jan Saski"


Jerzy
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13921
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: WPŁYWY ŻYDOWSKIE A DOMINACJA RELIGII HOLOCAUSTU

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Wt wrz 05, 2017 11:20 am

Tłumaczenie recenzji Jana Peczkisa na temat książki pt.
Esau's Tears: Modern Anti-Semitism and the Rise of the Jews Albert S. Lindermann
Ta praca obfituje w przytaczane fakty. Ja chciałbym jednak skupić się jedynie na wybranych problemach. Inni recenzenci już poinformowali czytelników o ogólnej zawartości tej książki i nie chcę ich powielać.
Ta książka jest szczególnie przydatna w śledzeniu żydowskiego zaangażowania we włoski faszyzm, które było dość znaczące. (str. 368)

NAJCIEKAWSZE W TEJ NIEZWYKŁEJ KSIĄŻCE JEST UNIKANIE OSKARŻANIA O WSZYSTKO ZŁO CHRZEŚCIJAN

Lindermann opisuje wczesne poglądy rasistowskie, siegające do starożytności: "Ponieważ w chrześcijaństwie można się doszukać jedynie niejasnych, często sprzecznych zródeł współczesnego antysemityzmu, Autor więc sięga do szerszych judaistycznych źródel, częściowo włączonych do chrześcijaństwa, ale częściowo wylącznie żydowskich, które przyczyniły się do niejasnych, często sprzecznych ze sobą, sposobów przejawiania się współczesnego rasizmu, zwłaszcza w sprawie wyjątkowości i czystości rasowej "(s. 74).
JUDAIZM BYŁ BARDZIEJ EKSKLUZYWNY I „NIETOLERANCYJNY” NIŻ CHRZEŚCIJAŃSTWO

Autor pise: Żydzi mówiący w jidysz rozróżniali pojęcia nie-żydowskiej KOYEKH (brutalnej, fizycznej siły) a żydowskim MOYEKH (rozum, podstęp, spryt, wyrafinowanie), rozróżnienie związane z tymi, którzy identyfikowali się z Ezawem i Jakubem. Można powiedzieć, że nie-żydowskie społeczeństwa w większości znanej historii Europy wydają się być pod wrażeniem żydowskiej ostrości intelektu, sprytu i przebiegłości, których nawet chrzest nie mógł zmienić. W hiszpańskiej inkwizycji te różne postrzegania niezmiennej istoty żydowskosci, nawet po nawróceniu, znalazły wyraz w pojęciu LIMPIEZA DE SANGRE (czystość krwi). Zydzi konwertyci nie przestali być Żydami i ciaąle byli podejrzanymi, ponieważ zachowali nieczystą krew, która kwestionowała ich konwersję. Przez wiele wieków później zakony jezuickie ustanowiły ograniczenia wobec kandydatów z żydowskim przodkiem lub zanieczyszczoną krwią. Jezuici wymyślili zatem chrześcijańskie odpowiedniki zakazu nieczystości wśród Żydów, którzy starali się zachować nieskalaną linię KOHANIM. Jednak przywiązanie Jezuitów do czystości rasowej nie było tak kategoryczne, jak w przypadku Żydów. Władze kościelne często zezwalały na wyjątki w sposób, jaki nigdy nie mógłby być dozwolony przez halakha "(s. 75).
Sporóbujmy teraz omówić sytuację w carskiej Rosji po 1905 roku.

PRZEMOC W ŻYDOWSKIM WYDANIU BYŁA POWSZECHNA NAWET PO ABDYKACJI CARA

Lindermann stwierdza: "Liczba Żydów zaangażowanych zarówno w działaność o charakterze terrorystycznym, jak i antyterrorystycznym tego okresu jest uderzająca. W dekadzie sprzed 1914 roku wielu carskich urzędników, w tym z najważniejszych ministerstw cara, zostało zabitych przez żydowskich zamachowców. Poza takimi zamachowcami jak Kaplan i Kanegiesser, Jacob Blumkin, żydowski członek Socjalistycznej Partii Rewolucyjnej, zamordował 6 lipca 1918 r. hrabiego Mirbacha, ambasadora niemieckiego w Moskwie, w nadziei na wznowienie wojny między Niemcami a Rosją. Przed 1917 rokiem dużą liczbę żydowskich zamachowców można przypuszczalnie tłumaczyć antysemickim charakterem carskiego reżimu. Ale takie wyjaśnienia są niewystarczające w przypadku takich zabójców, jak Kaplan, Kanegiesser i Blumkin. Tak wielu żydowskich terrorystów przyczyniło się do utrwalenia przekonania, że Żydzi, zwłaszcza ci co zerwali z ich tradycyjną wiarą, zwrócili się naturalnie do fanatyzmu i anarchicznej destrukcyjności, nawet jeżeli ich ofiarami byli żdowscy czekiści. "(s. 446).
WPŁYW ŻYDÓW NA UKSZTAŁTOWANIE KOMUNIZMU BYŁ DUŻO WIĘKSZY NIŻ TO MOGŁOBY WYNIKAĆ Z ILOŚCI ŻYDOWSKICH PRZYWÓDCÓW

Ciągle słyszymy, że Żydzi w żadnym momencie nie stanowili większości kadr przywódczych w komunizmie. Jest to technicznie prawdziwe, ale nie mówi całej prawdy. Zaczynijmy od tego, że komuniści żydowskiego pochodzenia charakteryzowali się wysoką inteligencją umiejętnościami oratorskimi, asertywnością oraz ideologicznym zapałem, itd. (Str. 429).

Nic więc dziwnego, że niewielu liderów komunistycznych nie-żydowskiego pochodzenia osiąneło poziom przywódców komunistów żydowskich. Linderman podaje przykład Trockiego, który był człowiekiem o niezwykłych talentach" (s. 447). "Nikt nie może poddawać w wątpliwość" głównej roli Trockiego w rewolucji ... "(s. 448). Wprawdzie można wspomnieć o innych komunistycznych liderach nie-Żydach, ale na pewno żaden z nich nie dorówna Trockiemu, Zinowiewowi, Kamieniewowi, Yoffe'emu, Swierdłowowi, Uritskiemu czy Radkowi, zarówno w działalności wewnątrz Rosji, jak i za granicą, szczególnie w kluczowych latach od 1917 do 1921 r. "(str.. 432)
Wreszcie, wpływowi Żydzi nigdy nie musieli działać samotnie. W rzeczywistości Żydzi mieli umiejętność wpływania na nie-Żydów w taki sposób, aby ci rozumowali żydowskimi kategoriami. Np. Lenina można słusznie postrzegać jako "żydowskiego nie-Żyda" (s. 432-433). To samo można powiedzieć o polskim renegacie Dzierżyńskim (s. 442, 446), a także o Rosjaninie Kalininie, o którym żydowscy bolszewicy mówili, że jest "bardziej żydowski niż Żydzi". (Str. 433).

Skupmy się na "Krwawym Felku" - Feliksie Dzierżyńskim. Zawsze był on w bliskich relacjach z Żydami, począwszy od swojej młodzieńczej współpracy z Żydowskim Bundem oraz zaangażowania w kontakty z wyobcowaną żydowską inteligencją wśród polskich socjaldemokratów. (Str. 442). [To doprowadziło do podejrzenia, że Dzierzyński sam był  Żydem. Jedna z teorii głosi, że prawdziwym Dzierżyńskim był polski szlachcic, którego cała rodzina została pozbawiona majątku i wysłana na Syberię przez carskie rosyjskie władze, w odwecie za poparcie dla nieudanego powstania styczniowego w 1863 roku. Pewien Żyd nabył jego majątek, a co dziś nazywany  kradzieżą tożsamości, przyjął nazwisko Dzierżyński i ostatecznie został niesławnym liderem Czeki.] W każdym razie żydowskie wpływy na Dzierżyńskiego są niewątpliwe.
ROLA BANKERÓW ŻYDOWSKICH W TWORZENIU KOMUNIZMU
Amerykański bankier żydowskiego pochodzenia Jakub Jacob Schiff był podejrzewany o udział w podjęciu decyzji o obaleniu cara. Zarzut ten jest o tyle wiarygodny, że Schiff kazał pożyczać rewolucjonistom w Rosji duże kwoty pieniędzy i otwarcie chwalił się swoją rola w zwalczaniu cara "(s. 435).
ŻYDZI OPANOWALI WŁADZE CZEKA A NASTĘPNIE NKWD

Komunistyczna tajna policja była sercem komunistycznego terroru. Lindermann komentuje: "W niektórych regionach, na przykład na Ukrainie, kierownictwo Czeki było w przeważającej mierze żydowskie. Na początku 1919 roku w organizacji Czeka w Kijowie były 75 procent Żydów ... Biorąc pod uwagę, że duża część Żydów brała udział w ruchu rewolucyjnym oraz ogólnie reprezentowali oni wyższy poziom edukacji, nie jest zaskoczeniem, że wielu z nich zgłosiło się do działalności wywiadowczej, przynajmniej do jej wyższych szeregów. Funkcjonariusze Czeka niższego szczebla, którzy byli najbardziej bezpośrednio zaangażowani w faktyczne aresztowania, tortury i morderstwa, byli mniej wykształceni, a niektórzy byli nawet analfabetami) "(s. 443).

Autor dodaje, że "Na zebraniu Politbura w kwietniu 1919 r. Trocki skomentował, że" Łotysze i Żydzi stanowili znaczną część zatrudnionych w Czeka ... "" (s. 444).
Nic więc dziwnego, że Żydzi zostali uznani za "mózgi" i kadrę kierowniczą komunizmu. Ponadto rozróżnienie pomiędzy wykształconymi przywódcami żydowskimi a "ludowymi" szeregowymi żołnierzami komunistycznych sił bezpieczeństwa można porownać do późniejszego komunistycznego marionetkowego rządu w Polsce (1944r.), zwanego ŻYDOKOMUNĄ i CHAMOKOMUNĄ.

Żydowskie przywództwo komunistycznych sił bezpieczeństwa nie było ani przypadkiem ani chwilową modą. Lindermann stwierdza: "Warto zauważyć, że wysoki procent Żydów w tajnej policji w dalszym ciągu trwał rownież w latach trzydziestych XX wieku, kiedy to proporcja Żydów stopniowo zmniejszała się wśród większości sowieckich rzadowych i partyjnych kadr" (str. 443).

Autor podkreśla, że ​​kierownictwo Czeki stało się częścią uprzywilejowanej komunistycznej klasy rządzącej (str. 443) (później znanej jako NOMENKLATURA). Jej członkowie byli zwolnieni ze służby wojskowej, mieli dostęp do nieprzerwanych dostaw żywności i cieszyli się różnymi luksusowymi dobrami i usługamii. Na przykład "urzędnicy z Czeki należeli do ​​wąskiej elity, która miała prawo do samochodów osobowych i innych przedmiotów" (str.443).

https://www.amazon.com/gp/review/R2VVFX ... imp_1rv_cl


Jerzy
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13921
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: WPŁYWY ŻYDOWSKIE A DOMINACJA RELIGII HOLOCAUSTU

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Wt wrz 05, 2017 11:22 am

Nowe formy dominacji Holocaustu oraz rozmywania niemieckiej odpowiedzialności za Holocaust
Recenzja Jana Peczkisa ksiazki pt. Holocaust And Memory In The Global Age (Politics History & Social Chan)
CZĘŚĆ I Rozważmy zdominiowanie kwestii ludobójstwa Holocaustu, zdefiniowanego zgodnie z żydowskim punktem widzenia. Holocaust stał się rodzajem moralnej latarni morskiej dla całej ludzkości oraz przewodnikiem w stosunku do ludobójstwa popełnionego na wszystkich innych nie-żydowskich narodach.
OKRES SPRZED DOMINACJI HOLOCAUSTU
Wkrótce po II wojnie światowej wszystkie zbrodnie niemieckiego nazizmu były rozpatrywane z właściwej perspektywy bez podziału na ważniejsze i mniej ważne ofiary. Według autorów omawiających proces norymberski: "wyroki Trybunału zostały zawarte na 226 stronach, z których jedynie trzy zajmowały się unicestwieniem Żydów ..." (s. 58).

Np. w 1950 roku "Amerykanie kultywowali obraz Holokaustu, który podkreślał różnorodność ofiar" (str. 90). Tak więc, w tamtym czasie, wszystkie ofiary Niemców były uznawane za równe.

Pojęcie Holocaustu lub Shoah, jakie znamy obecnie, nie obowiązywało nawet w nowym państwie żydowskim. Levy i Sznaider piszą: "Do koncac lat 50-ych XX wieku Holokaust nie był uznawany za unikalne wydarzenie historyczne w świadomości publicznej czy w myśli historycznej w Izraelu" (str. 88)
WPŁYWY ŻYDOWSKIE A DOMINACJA HOLOCAUSTU
Zdając sobie sprawę ze spodziewanej reakcji, Levy i Sznaider szczerze mówią o przyczynach wyniesienia Holokaustu ponad wszystkie inne ludobójstwa. "Pamięć o Holocauście jest naznaczona różnymi tabu w wielu krajach. Niemniej jednak nie jest przypadkiem, że pamięć o Holocauście odgrywa coraz większą rolę na arenie  międzynarodowej. Jak zauważyliśmy, Żydzi, a dokładniej, ich reprezentaci w mediach światowych, są najważniejszymi promotorami takiego przedstawiania Holocaustu "(str. 198-199).
DOMINACJA HOLOCAUSTU IDZIE W PARZE ZE ZMIANAMI W JĘZYKU W STYLU ORWELL’a

Jerzy
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13921
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: WPŁYWY ŻYDOWSKIE A DOMINACJA RELIGII HOLOCAUSTU

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Wt wrz 05, 2017 11:26 am

Działania zachodniej propagandy, które mają zmusić narody Środkowej i Wschodniej Europy do zaakceptowania dominacji Holocaustu oraz bagatelizowania własnej historii.



Tłumaczenie recenzji Jana Peczkisa na temat książki pt. Holocaust Cinema in the Twenty-First Century: Images, Memory, and the Ethics of Representation (revised edition) Gerd Bayer , Oleksandr Kobrynsky


Ta antologia może być przydatna, gdyż kataloguje wiele filmów związanych z Holokaustem. Dowiadujemy się również, że promocja Holokaustu, szczególnie w filmach, jest obecnie w dużym stopniu działaniem o charakterze międzynarodowym. Na przykład w latach 2000-2004 niemal 40 procent filmów o Holokauscie było przedsięwzięciami wielonarodowymi. (Kobryński i Bayer, str. 15).
Jednak wszystkie te cenne informacje może przyćmić stronnicza promocja standardowej opowieści o Żydach i Wschodnch Europejczykach. Na przykład całkowicie bezkrytyczne a nawet pochwalne recenzje takich filmów  jak Pokłosie i Ida (Zobacz moje recenzje na temat filmów polonofobicznych).
http://www.internationalresearchcenter. ... -subtitled

PRZERZUCANIE WINY ZA HOLOCAUST NA INNE NARODY
Niektórzy komentatorzy mówili o judaizacji Polski i krajów sąsiednich, podobnie jak to zdarzyło się dawno temu na Zachodzie. Nie trzeba wierzyć w teorie spiskowe, albo we wszechpotęgę Żydów, aby się o tym przekonać. Jedno z autorow, Aleida Axemann, przyznaje, że w rzeczywistości jest to dobrze zorganizowana akcja promująca standardową narrację dominacji Holocaustu na masową i międzynarodową skalę. Pisze ona: "Od początku nowego tysiąclecia, długofalowe kształtowanie pamięci o Holokauście stało się konkretnym projektem polityków, ocalałych Żydów oraz profesjonalnych ekspertów" (str. 34). Co więcej, ten ogromny wysiłek składa się z bezinteresownej próby zmuszenia wschodnich Europejczyków do pisania ich historii od nowa w celu dostosowania się do żydowskiego sposobu myślenia, kosztem ich własnych cierpień, spowodowanych ludobojstwem na tych narodach. "Pomimo tego, że muzea Holocaustu są budowane w krajach Europy Środkowej i Wschodniej, niekoniecznie oznacza to, że obowiazuje tam już nowa swiadomość na temat Holocaustu. W Europie nadal istnieją próby zaprzeczania lub obojętności, w których wciąż brakuje samokrytycznego podejścia do własnej historii, a narodowa narracja o dumie lub cierpieniu wyklucza lub przemilcza historię żydowskich ofiar i innych mniejszości ".(str. 34).

MITYZACJA HOLOCAUSTU
Gershenson przedstawia pretensjonalne wizje Holokaustu, ganiąc równocześnie Rosjan, że nie są ulegli żydowskim naciskom. Czyniąc to, porównuje w niekorzystny sposób Rosję z Zachodem: "w przeciwieństwie do świata zachodniego, gdzie Holokaust jest traktowany jako wydarzenie uniwersalne w historii, archetypowe ludobójstwo, przejaw kryzysu współczesnego świata, z reperkusjami dla calej ludzkości.” Niektórzy historycy posuwają się aż do zadawania nastepujących pytań: "Czy kraje lub cywilizacje, które nie doceniają wagi Holocaustu, mogą tworzyć uniwersalną moralność polityczną, w sytuacji kiedy powinny one uznać "wyjątkowość i świętość Holocaustu jako podstawę uniwersalnej moralnej dojrzałości?" (str. 90) . Czy Gershenson mówi to na poważnie, czy zmityzowanie Holocaustu spowodowało, że stracił kontakt z rzeczywistością? Czy mamy do czynienia ze świętością Holokaustu czy może juz z bałwochwalstwem?


„NOWOMOWA” W STYLU ORWELLA W PROMOCJI HOLOCAUSTU PRZY RÓWNOCZESNYM LEKCEWAŻENIU LUDOBÓJSTWA INNYCH NARODÓW

Martin Modlinger bezkrytycznie cytuje Michaela Rothberga, który chce, abyśmy uwierzyli, że " Dalecy jesteśmy od prób zablokowania innych historycznych wspomnień w ramach konkurencji o historyczne uznanie; jest wręcz przeciwnie, gdyż pojawienie się globalnej pamięci o Holocauście przyczyniło się do wyartykułowania innych historii "(str. 164 ). To brzmi prawie jak nowomowa Orwell’a, u którego wojna to pokój, wolność to niewolnictwo, a teraz mamy dominację Holokaustu jako uniwersalizm. Rothberg mógłby równie dobrze powiedzieć, że podpalanie budynków nie jest niczym złym, ponieważ przyczynia się do rozwoju doskonałszego sprzętu gaśniczego i zapewnia karierę dla strażaków.

Rzeczywistość jest bardzo, bardzo różna od dość stronniczych wypowiedzi Rothberga. Holocaustowi poswieca się bowiem „tylko” 95% całej uwagi, a wszystkie inne ludobójstwa łącznie muszą zadowolić się pozostałymi 5%.

Spójrzmy prawdzie w oczy: dominacja Holocaustu jest formą rasizmu, która sugeruje, że ludobójstwo gojów nie jest tak ważne jak ludobójstwo Żydów. Narusza to prawa obywatelskie wszystkich nieżydowskich grup, które kiedyś doświadczyły ludobójstwa.

 

https://www.amazon.com/gp/review/R1QH6W ... imp_1rv_cl

Jerzy
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13921
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm


Powrót do Instytut Zydoznawczy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości