"Nowy Wspaniały Świat "skończył 84 lata

Podziel sie jesli znajdziesz cos ciekawego

"Nowy Wspaniały Świat "skończył 84 lata

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Śr wrz 13, 2017 8:45 am

"Nowy Wspaniały Świat "skończył 84 lata
29 stycznia 2016, (15:53)



84 lata temu ukazał się Nowy Wspaniały Świat Aldousa Huxleya. Kto nie czytał ten wiele stracił. To interesujący opis antyutopii, czyli państwa pozornie idealnego. Pozornie, bo diabeł tkwi w szczegółach. Biologia, technologia, struktury i stosunki społeczne u Huxleya funkcjonują idealnie, ale z jednym poważnym zastrzeżeniem, który z raju czyni piekło – w Nowym Wspaniałym Świecie wszystko jest przeciw ludzkiej naturze. Żadne rozwiązanie nie jest tam stworzone dla człowieka, ale po to by nim zarządzać. Jeszcze daleko nam do spełnienia tej ponurej wizji świata, ale pewne obecne systemowe i technologiczne zalążki niebezpiecznie nas do niego zbliżają.

Obrazek
http://dyskusja.biz/wp-content/uploads/ ... 50x400.jpg
Aldous Huxley, circa 1946

„(…)Jeśli powoduje się u niemowląt okrzyki przerażenia na widok róży, to dzieje się to na gruncie wyższych racji polityki ekonomicznej. Jeszcze nie tak dawno temu (przed mniej więcej stu laty) gammy, delty i epsilony warunkowano na upodobania do kwiatów – kwiatów między innymi, a przyrody w ogóle. Chodziło o to, żeby pragnęli oni przy każdej okazji wyjeżdżać na wieś, co zmuszałoby ich do korzystania ze środków transportu.

– Czy nie korzystali ze środków transportu? – zapytał student.

– Owszem, bardzo obficie – odparł dyrektor RiW – Ale poza tym z niczego.

Pierwiosnki i krajobrazy, stwierdził, mają pewną wielką wadę: są darmowe. Miłość przyrody nie napędza fabryk. (…)”


Nowy Wspaniały Świat ukazał się w brytyjskich księgarniach 30 stycznia 1932 roku (Huxley ukończył go pisać w 1931 roku), czyli rok przed dojściem Hitlera do władzy i 15 lat po obaleniu caratu w Rosji. Niemcy dopiero szykowali się do odczłowieczenia a Rosjanie już zdążyli przekonać się, że równość robotnicza pachnie głównie strachem i potem wylewanym w radzieckich łagrach. Książka Huxleya wówczas była opisem rzeczywistości, która nie miała prawa zaistnieć – klonowanie, idealna konsumpcja i zaawansowana farmakologia tłumiąca wolną wolę były elementami tworzącymi opisywany przez niego przyszły i bardzo odległy system państwowy. Dzisiaj wizję Huxleya możemy uznać za jedną z prawdopodobnych ścieżek rozwoju gatunku ludzkiego gdyż bariery technologiczne zostały usunięte.

Obrazek
Brave New World, okładka ksiązki, źródło: vintagebooks.co.uk
„(…)Książki i głośny hałas, kwiaty i elektrowstrząsy – już w niemowlęcym umyśle człony tych par są kojarzone, po dwustu zaś powtórzeniach takiej lub podobnej lekcji ulegną nierozerwalnemu spojeniu. Co człowiek złączył, przyroda niezdolna jest rozłączyć. Wyrosną z „instynktownym”, jak mówią psychologowie, wstrętem do książek i kwiatów. (…)”

Rzecz się dzieje w 2540 roku. Jak w każdej utopii, doszło do zmiany kalendarza – należało zerwać z datowaniem wydarzeń po narodzinach Chrystusa (reforma kalendarza to „must have” każdego kraju marzącego o utopii – tak było m.in. w ZSRR). Religia, niezależnie jaka, stanowiła konkurencję dla nowej usystematyzowanej filozofii – w związku z tym nie wolno było pozostawić po niej żadnych śladów. W Nowym Wspaniałym Świecie punktem odniesienia nie są urodziny Chrystusa tylko rok uruchomienia masowej produkcji samochodu Forda „T” – 2540 rok to 632 rok „po Fordzie”. Z resztą w całej książce bohaterowie praktycznie bez przerwy odwołują się nie do Boga, ale właśnie do Forda – przemysłowego króla i twórcy masowej konsumpcji z czasów Huxleya.

„(…)Aż dziw bierze – zadumał się dyrektor, gdy ruszyli dalej – dziw bierze, iż nawet w czasach Pana Naszego Forda większość gier nie wymagała żadnego sprzętu poza jedną czy dwiema piłkami, pewną liczbą kijków i może jeszcze kawałkiem siatki. Pomyślcie tylko, co za głupota pozwalać ludziom na złożone gry, które zarazem nie przyczyniają się w ogóle do wzrostu spożycia. Czyste szaleństwo. Dziś zarządcy nie zezwolą na żadną nową grę, która nie będzie wymagać oprzyrządowania co najmniej takiego jak w najbardziej złożonych spośród już istniejących gier(…).”

Stosunki społeczne w Nowym Wspaniałym Świecie są regulowane na każdej płaszczyźnie. „Komunizm” w czystej postaci oparty o powszechną wspólność własności; identyczność upodobań, zachowań i rzeczy oraz stabilność gwarantowaną przez system, wychowanie i stosunki społeczne. Idealny falanster. Czyż nie do tego dążymy?

„(…)To strasznie źle wygląda, kiedy się tak chodzi ciągle z tym samym. Kolo czterdziestki, no, trzydziestu pięciu, jeszcze by uszło. Ale w twoim wieku, Lenino! Nie, tak naprawdę nie można! A wiesz przecież, jak bardzo dyrektor potępia wszystko, co zbyt intensywne i długotrwałe. Cztery miesiące z Henrykiem Fosterem, bez żadnego innego mężczyzny… no, ależ byłby wściekły, gdyby się dowiedział…(…)”

Wspólność, identyczność, stabilność i konsumpcja to podstawy nowego ładu

Dzisiaj wspólna własność tylko pozornie brzmi jak pozostałość socjalizmu. I nie chodzi o spółki skarbu państwa. Przykład: używaj tylko tego co potrzebne w danej chwili i tylko wedle ustalonych reguł – czyż nie tak ma wyglądać przyszłość motoryzacji, gdzie do transportu publicznego włączone zostaną „prywatne” autonomiczne samochody, które w czasie gdy będziemy w domu, krążyć będą po mieście i wozić innych – obcym nam – „współwłaścicieli”? Czyż nie tym jest chmura danych? Nie wiem co gorsze – udostępnianie innym własnych przedmiotów (nie w celach zarobkowych) czy własnej prywatności? Niektórzy dodadzą, że mamy do czynienia z upadkiem obyczajów – kobiety i mężczyźni są coraz bardziej… towarzyscy – to śliski temat, ale niestety ekonomiczny. Kim łatwiej manipulować – rodziną, którą kierują pewne stałe wartości czy może singlem, który w sposób eklektyczny wybiera i łączy te idee, które mu pasują? Est modus in rebus – we wszystkim zachowaj umiar – pisał poeta Horacy.

„(…)Fanny pracowała w dziale butlacji* i jej nazwisko także brzmiało „Crowne”. Jednakże dwumiliardowa populacja globu miała tylko dziesięć tysięcy nazwisk, zbieżność nie była więc zbyt zadziwiająca”.

Identyczność upodobań – każdy ma konto na Facebooku, większość chodzi w podobnych ciuchach i ogląda te same programy w telewizji i nawet czyta te same – koniunkturalne – książki. Najczęściej kryminały. Mamy do tego prawo, bo jesteśmy wolni. Ale czy przypadkiem ktoś nami nie manipuluje? Może nam się tylko wydaje, że tego chcemy?
Obrazek
Złoty Wiek, Lucas Cranach Starszy (1530 r.)
„(…)Nie ma cywilizacji bez stabilności. Nie ma stabilności społecznej bez stabilności indywidualnej.(…)”

Stabilność to osobny rozdział. Oj każdy tego pragnie. Większość marzy o pewnej pracy (etacie do końca życia vide górnicy) i wysokich (rozsądnych) świadczeniach w razie niepowodzeń. Czyż nie wymagamy od polityków by zabezpieczyli nas na każdy wypadek destabilizujący nasze życie? Nie chcemy odczuwać strachu przed jutrem, ale nie zdajemy sobie sprawy jak jest on wielkim impulsem do rozwoju – np. kumulowania oszczędności na czarną godzinę, szukania nowych źródeł dochodu, etc.

Mechaniczne dążenie do stabilności możemy zaobserwować na wykresach dynamiki PKB – zrównoważony rozwój to główny cel UE – bezpieczne 3% rocznie (taki jest zapisany oficjalny cel, którego nie udaje się zrealizować od lat). Kryzys ma być wyklętym procesem – złamiemy wszystkie prawa natury by mu przeciwdziałać – co widać na przykładzie nieustannie pracujących drukarni pieniędzy.


„(…) Każdy mężczyzna, kobieta i dziecko obowiązani byli skonsumować rocznie tyle a tyle. W interesie przemysłu. Jedynym skutkiem… „Lepszy nowy wzór niż łatanie dziur. Dużo łat, nędzny świat; dużo łat…(…)”


Po co naprawiać zepsuty telewizor? Po co tworzyć dobra, których okres trwania jest zbyt długi?

Stworzenie doskonałego konsumenta to kolejny przystanek do stworzenia antyutopii. Najpierw jednak trzeba poznać człowieka, użyć psychologicznych technik do manipulacji jego pragnieniami, które koniec końców trzeba będzie wspomóc środkami chemicznymi. W kolejnym kroku rezygnujemy z gotówki – nie z pieniędzy, co mogłoby w innym scenariuszu wydarzeń przynieść korzyści – tylko z wolności do ich anonimowego wydawania. Norwegia już jest blisko. Polska też – 15 tys. zł maksymalnej transakcji gotówką dla firm to najlepszy przykład. Dzięki temu za parę lat komputery będą potrafiły z dużą dokładnością obliczyć kiedy zamówić za nas batonika i automatycznie obciążyć za niego opłatą nasze wirtualne konto w banku.

„(…)Jako szczęśliwy, ciężko pracujący, należycie konsumujący obywatel jest on bez zarzutu.(…)”


Książka Aldousa Huxleya, chociaż napisana prawie 100 lat temu, powinna być nam bliższa niż kiedykolwiek wcześniej.

Huxley to niejedyny ani nawet najbardziej znany pisarz antyutopista. Był Orwell (1984 rok), był Lem (Eden), był Dick (m.in. Druciarz Galaktyki) i wielu innych (w tym klasyków filozofii). Nie chodzi o to, by nie dążyć do stworzenia idealnego systemu – rzecz polega na tym, by dążenie ludzi do doskonałości ich nie odczłowieczyło. Nie ma nic złego w tym, że chcemy żyć wygodnie, wyeliminować głód, katastrofy naturalne, choroby. Kłopot polega na tym, że wszystko ma swoje granice. Idealny świat też ma swoją krańcową użyteczność i koszt, po którego przekroczeniu dalsze nakłady/prace nad dążeniem do niego generują coraz wyższe koszty i coraz mniejsze korzyści. W przypadku utopistów główną walutą, którą płaci się za iluzoryczną harmonię, zawsze jest wolność osobista jednostki.

„Nie konsumuje się wiele, gdy się siedzi i czyta książki” – czyżby?

https://youtu.be/TUDdciCNWWk

*butlacja – fikcyjny proces technologiczny do produkcji ludzkich zarodków opisany przez Aldousa Huxleya w Nowym Wspaniałym Świecie. Butlacja zastąpiła ciążę naturalną. Kobiety, by nie odczuwać potrzeby rodzenia dzieci, po ukończeniu 21. roku życia regularnie zażywały „substytut ciążowy”.

http://dyskusja.biz/lifestyle/nowy-wspa ... lata-52024

Jerzy
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13921
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Powrót do Ciekawe artykuly i filmy z innych stron-po polsku

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości