PERSONATUS ANITCHRISTOS SRUL CUKERKRANC (SZOPKA NOWOROCZNA)

PERSONATUS ANITCHRISTOS SRUL CUKERKRANC (SZOPKA NOWOROCZNA)

Postprzez Cezary P. Tarkowski » Pt maja 12, 2017 4:06 pm

KSIĄŻKA SATYRYCZNA
PERSONATUS ANITCHRISTOS SRUL CUKERKRANC (SZOPKA NOWOROCZNA)
Kiedy w Związku Sowieckim zaczęła się pieriestrojka polegająca na przejęciu bogactw narodu rosyjskiego przez parchów- oligarchów, Priwislianski Kraj został osierocony. Nie miał go, kto chwilowo grabić. Taka sytuacja jest nie do pomyślenia, przynajmniej dla braci jarmułkowych. W chwilowo niezależnej Polsce powstał problem. Z jednej strony w oparciu o wojsko i bezpiekę trzymała władzę żydokomuna, a z drugiej, do koryta parła bardziej zachłanna żydowska banda, mająca oparcie w polskim Ludzie Bożym. O bezpośrednim starciu nie mogło być mowy, bo istniało ryzyko, że władzę przejmą Polacy, a do tego w żadnym wypadku nie można było dopuścić. Wtedy tak wielki i lukratywny interes jakim zawsze była Polska, mógłby umknąć sprzed garbatego nosa. Powołano Kanciasty Stół, przy którym zasiedli kanciarze obu grup obrzezanych interesów. To, że kraj nad Wisłą ma stać się ich własnością, nie podlegało dyskusji. Podzielono strefy wpływów i uchwalono całkowitą bezkarność wszelkich zbrodniczych działań z przeszłości i tych, które mają nastąpić. Później ten bezprecedensowy akt abolicji nazwano grubą kreską. Od tej pory każdy dzień grabieży Polski i Polaków kończy się podkreśleniem ”grubą kreską” i następny dzień można spokojnie zaczynać od łupienia pozostałości mienia wspólnego i prywatnego Polaków, zgodnie z dyrektywami Talmudu. Udziały w schedzie po Polsce podlegają tzw. wolnemu rynkowi, czyli zależą od indywidualnego cwaniactwa i złodziejskiego sprytu udziałowców, co dla uczestników Kanciastego Stołu jest wrodzoną cnotą i umiejętnością najwyższą.
W ciągu 3 tys. lat za pasożytnictwo, szkodnictwo i ciągłe spiskowanie przeciw swoim żywicielom, wypędzano ich z każdego kraju, gdzie miejscowa ludność odkryła ich lucyferyczną mentalność. Jedynym państwem, gdzie mogli uprawiać swoje procedery bez przykrości, od początku była Polska. Tu jest ich Ziemia Obiecana, dzięki potulności i naiwności autochtonów, co grabieżcy słusznie nazywają głupotą. W dziejach świata zawsze byli twórcami największych złodziejskich przekrętów, prowokowali wojny, wywołali wszystkie rewolucje. Teraz dopiero, po raz pierwszy w historii dokonali czegoś niezwykłego nie tylko na świecie, ale w całej galaktyce. Ukradli kraj. Ukradli średniej wielkości państwo, bardzo bogate w surowce, ziemię, lasy itd.
W Polsce od ćwierć wieku, teoretycznie rządzą rozliczne partie polityczne, mające również teoretycznie różne programy. Ale wszystkie rządy cały czas prowadzą jedną, niczym nieróżniącą się politykę, polegającą na likwidacji przemysłu, przekazywaniu własności narodowej obcym, niszczeniu katolicyzmu, polskiej kultury, oświaty, opieki medycznej, każdej inicjatywy narodowej, stosując terror ekonomiczny wobec patriotów wyrzucając ich poza nawias społeczeństwa. Wprowadzono totalitarny ucisk ekonomiczny po to, by wypędzić Polaków z własnego kraju w poszukiwaniu najgorzej opłacanej pracy. Cały czas ulega zmianie prawo niegdyś oparte na zasadach prawa rzymskiego i wynikające z prawa naturalnego. Obecnie wprowadzane są elementy prawa talmudycznego sprzecznego z prawem Bożym, a więc dryfującego w jurystycznym usankcjonowaniu zła pod każdą postacią. Te zmiany dokonywane są przez wszystkie kadencje Sejmu.
Należy zapytać:-jak to się dzieje, że likwidacja państwa polskiego, równanie z ziemią przez buldożery setek fabryk, nawet takich których nie zniszczyli Niemcy w czasie wojny, i totalna grabież jego zasobów przebiega tak sprawnie jak metodyczne palenie i wyburzanie Warszawy po Powstaniu przez hitlerowców i ukraińskich rezunów? Dlaczego działania szubrawców wszelkiej maści, oraz działania wszystkich instytucji zajmujących się tym zbrodniczym procederem są tak doskonale skoordynowane, przebiegają sprawnie i bez żadnych zakłóceń?
Każdy nie odmóżdżony przez Ministerstwo Propagandy Szechtera i zaplugawioną antypolonizmem telewizję, wskaże palcem na żydomasonerię. I ma rację. Ale loża loży nie równa. Te, do których mogą należeć goje, nie mogą przecież równać się z B’nai b’rith, zarejestrowaną za prezydentury Lecha Kaczyńskiego, do której należy tzw. elita żydowska. Na fetę z okazji otwarcia tej loży, Kaczyński wysłał podsekretarza stanu, swoją ”ekspertkę od mowy nienawiści” Ewę Jończyk-Ziomecką, która w jego imieniu, a więc niejako w imieniu Narodu Polskiego wygłosiła wiernopoddańczą mowę. Głównym celem B’nai b’rith jest ustanowienie na gruzach Rzeczpospolitej Judeopolonii, nowego państwa żydowskiego. Podobnie jak Palestyna będąca pod protektoratem Wielkiej Brytanii przeszła pod władzę Żydów, teraz Polska stanowiąca wcześniej protektorat Związku Sowieckiego, staje się żydowską własnością.
Wszystko w Polsce dzieje się jakby ktoś zza niewidzialnej kurtyny sterował poczynaniami Sejmu, rządu, prezydenta i wszystkich innych władz. Ustawa o ściąganiu obcych wojsk do tłumienia buntu Polaków przeciw zniewoleniu, wywłaszczeniu i terrorowi ekonomicznemu, nie jest Polsce potrzebna. Świadczy o tym, że jakieś tajemne siły planują coś, co taki bunt wywoła. Polska ma policję i mizerne szczątki sił zbrojnych, które w normalnych warunkach są w stanie rozprawić się błyskawicznie z bezbronnym tłumem bez najmniejszych problemów. Widocznie mroczne siły planują coś, co może spowodować, że lufy karabinów zostaną skierowane nie przeciw Polakom, lecz zdrajcom. Trzeba się więc zabezpieczyć „prawnie” przed taką ewentualnością, by nie powtórzyła się sytuacja z Budapesztu w 1956r., kiedy zdrajcy zawiśli na latarniach. Ktoś musi więc koordynować wytyczne Rządu Światowego, rozkazy B’nai b’rith z marionetkową „polską władzą”, ktoś oczywiście z chazarskiej rasy panów. Za Bieruta, kiedy nam również wmawiano że jesteśmy wolni, taką szarą eminencją był Jakub Berman. A dziś?
Dziś wszyscy myślą, że gigantyczne afery za które nikt nie odpowiada, za niewyobrażalne marnotrawstwo, zbrodnicze niszczenie własności narodowej, korupcję, demoralizację, mordy polityczne, zamachy itd., są dziełem krasnoludków, albo przyszły z morowym powietrzem. Nie proszę Państwa. Za tym wszystkim stoi miliarder, powszechnie szanowany złodziej i kombinator Personatus Antichristos Srul Cukerkranc, współpracownik Dawida Rockefellera, który w swoim sławetnym wywiadzie mówi otwartym tekstem kto jest naprawdę jego bogiem i jak z żydzi mają rozprawić się z gojami. Żyd mówi to otwartym tekstem, bo wie że każdy głupi goj na świecie zada pytanie:- A jaki ja mam na to wpływ?
3
Nazwisko Srula nawet jak na żyda jest niezwykłe. Bo i kanalia to niezwykła. Srul Cukerkranc kierowany niezwykłym cynizmem i arogancją, udzielił mi wielu wywiadów, w których ujawnia kulisy swojej szubrawej działalności. Na pytania często odpowiada pytaniem, co jest specyfiką dialogu z żydem. Dlatego, kiedy pytam go co zrobi, gdy opublikuję te wywiady w prasie narodowej, odpowiada:-Wasze pisemko ma mały zasięg medialny. Zresztą kto uwierzy głupiemu gojowi?

SYLWESTER U CUKERKRANCA
(SZOPKA NOWOROCZNA)

Dziś Sylwester, wielki bal,
ten się bawi, kto ma szmal.
VIP-y spędzą noc na tańcach,
na salonach Cukerkranca.

Srul dogląda na salonie,
jak są stoły zastawione.
Gdy coś nie tak, złością zieje
i swą służbę w mordę leje.

Na to w Polsce przyszła pora,
by żyd w gębę prał doktora.
Bo tu studiów absolwenci,
nawet służą dwaj docenci.
A więc głosuj na Platformę,
to dostawać będziesz w mordę!

Srula pałac, to jest twierdza-
ogrodzenie to potwierdza.
Mur stalowe ma dwie bramy,
której strzegą dobermany.

Aż się roi od ochrony-
każdy agent uzbrojony.
każdy agent bez wyjątku,
był w Mossadzie na początku.
Wokół wszędzie są kamery,
a tych kamer…od cholery.

Koło siódmej już godziny,
zajeżdżają limuzyny.
Samochody wszystkie nowe,
a wśród wielu, są rządowe.

Dziś tu będą różne nacje,
o czym świadczą rejestracje.
Z Ukrainy są rezuny,
a więc UPA i OUN-y
Będzie gościł Srul łajdaków,
co wyrżnęli nam Polaków.


Parking pięknie przystrojony,
wszędzie świecą się lampiony.
A w pałacu dla diaspory,
światłem świeczek lśnią menory.

Cukerkranc, już z Salcie swoją,
przed pałacem razem stoją
i każdego dzisiaj VIP-a,
macą z solą Srul powita.
„Staropolskiem obyczajem”-
przecież Polska jest…ICH krajem!

Jako pierwsza jest witana,
z prezydentem, pierwsza dama.
Ona z rodu czcigodnego,
bo żydowsko-ubeckiego.

Później premier z premierową-
ta kreację ma szałową.
Srul im bije już pokłony,
bo Tusk też jest zasłużony.
Służy im wszak jak ratlerek
i dla żydów robi wiele.
Dzielny tatuś zaś premiera,
walił w Rosjan ze szmajsera.

Lecz tych gości ktoś rozpycha-
najpierw witać wam Schudricha!
Schudrich bardzo już się zżyma:
-Co za afront dla rabina!
-Muszę uczyć was niestety,
nowej dworskiej etykiety!

Cukerkranc się zakłopotał-
ależ ze mnie jest idiota…
-Ja nie godny, w swoje progi,
proszę mędrca Synagogi!

Było krótkie zamieszanie,
lecz trwa dalej powitanie;
bo przybyli ministrowie,
senatorzy i posłowie.
Zacni też są tu gangsterzy,
oraz inni milionerzy.
Każdy modnie wystrojony-
to książęta są mamony.
Lecz gdzie równać się ze Srulem-
on bogaczy w Polsce- królem!

Srul przydzielił już komnaty-
goście zdejmą tam chałaty.
Mycki włożą- trudna rada,
wszak inaczej- nie wypada.

Lśnią brylanty i kreacje-
Srul zaprasza na kolację.
Choć żyd zawsze jest pazerny-
stół bogaty i koszerny.
Wnet usadził wszystkich gości,
według zasług i godności.
„Obyczajem staropolskim”,
choć już dawno nie ma Polski.

Najważniejsze-przypominam,
jest tu miejsce dla rabina.
Obok żona Michaela-
szpetne babsko- to Rachela.
Przy nich Salcie, siądzie Srul
i ważniejszy jeszcze ciul.
Więc prezydent ukochany,
obok swojej „pierwszej damy”.
Dama tłuste ma siedzenie,
ale świetne pochodzenie;
bo jej tate w PRL-u,
Patriotów dręczył wielu.
Torturował pracowicie
i zarabiał tak na życie.
Dziś w jarmułce kolorowej,
nadwątlone leczy zdrowie.
Pewnie zdechnie w Izraelu,
jak kolesi jego wielu.

Miejsce mają też Tuskowie-
Donald z mycką jest na głowie.
Śmieszy premier z mycką na łbie,
bo mu lepiej w pikielhaubie.
Dziadziuś miał ją za Kajzera,
tatuś hełm wziął od Hitlera.
Kiedy młodym był chłopakiem,
bronił Danzing przed Polakiem.

Siedzi reszta szabesgoi,
pośród Żydów-sami swoi.
Cały ogół tej koterii,
to szczyt żydo-masonerii.

Wszyscy jedzą i mlaskają,
a kelnerzy wciąż podają:
jest wódeczka, są precelki,
gęsie szyjki i farfelki.
Z kuglem też są smaczne kiszki,
cynes, łejkech i choliszki.
A na deser-hamantasze-
wszystko pyszne, bo to NASZE!

Żydomendy żrą pazerne,
bo tu wszystko jest koszerne. Schudrich obok swej niewiasty,
przerwał żarcie na toasty.
-Wznoszę toast tu za synów,
najwyższego Sanhedrynu!

Ciul obżarty, wstał przy stole.
-Sobie słówko też pozwolę:
-Na lotnisku, pod Smoleńskiem,
PiS raz poniósł wielką klęskę.
Ja to wcześniej przewidziałem,
co publicznie powiedziałem!
Dziś w Sylwestra przyszła pora,
By wznieść toast konstruktora.
-Choć Tupolew już nie żyje,
Tupolewa zdrowie piję!

Na to Tusk mu odparował:
-W tym Mossadu była głowa!
Choć my wiemy czyja wina,
Antek zwala na Putina.
Zasłaniamy Mossad brzozą-
niech od Ruskich wieje grozą!
Naród ciemny, naród głupi,
każde kłamstwo nasze kupi…
Więc ja tutaj dla przykładu,
piję zdrowie dziś Mossadu!

Gdy ucichły już wiwaty,
Srul wypalił jak z armaty:
-Zagłodzimy opozycję,
lub skażemy na banicję.
Nie ma dla nich już roboty-
będą wieszać się w soboty.
Ci co nadal podskakują,
zapach sznura wnet poczują!
Ale dodam- mało tego.
Zaprosiłem… Kaczyńskiego!
Dziś nie przyszedł, bracia moi,
czym dał dowód, że się boi!
A za karę, że nam mota,
otrujemy jego kota!
Znowu słychać głos Schudricha: -Tu nie kot, lecz goj niech zdycha!
Wnet na goi przyjdzie pora,
a więc wara od Kaczora!
My to wiemy i mówimy-
Kaczor członkiem naszej gminy.
On nam służy jak ta lala,
Polskę będzie też rozwalał.
Wnet poniesie też zasługi
i powiększy polskie długi.
Kaczor jest za rezunami,
więc dlatego on jest z nami
Też popiera oligarchów,
ukraińskich naszych parchów;
i ponosi trudy znojne,
by wywołać … z Rosją wojnę!
Współpracuje cicho z Tuskiem,
więc popieram ja Kaczuszkę.
A owocem ich współpracy,
jest embargo- nie inaczej.
Kaczor nie jest więc jełopa,
bo polskiego niszczy chłopa!
Chłop zje jabłka, będzie zdrowy-
zrobi na złość Putinowi!
-Ha, ha, ha!!!

Srul raz beknął, czknął na zdrowie,
teraz pewnie coś zapowie:
-Kto obecny, ten ma rację,
zatem dla was mam atrakcję.
Chór zaśpiewa pieśń wspaniałą,
poświęconą liberałom:
.
„-Chwała naszym liberałom-
opozycja jest zakałą.
Nas za wszystko ona wini,
choć działamy, choć niszczymy!

-Aj, waj! Osz, aj waj!
Co tam Polska, co tam kraj!

Naszych działań są wyniki,
były stocznie i fabryki.
Teraz wszędzie jest ruina,
gospodarkę Tusk dożyna!

-Aj waj! Osz, aj waj!
Co tam Polska, co tam kraj!

Chociaż Polak u sił kresu,
propaganda trwa sukcesu.
Bo nie dla nas są kryzysy,
gdyż jesteśmy chytre lisy!

-Aj, waj! Osz, aj waj!
Co tam Polska, co tam kraj!

Zadłużony w świecie Kraj,
a nam dobrze, dla nas raj!
My jesteśmy zawsze za tym-
zabrać biednym, dać bogatym!

-Aj waj! Osz, aj waj!
Co tam Polska, co tam kraj!

Łamać można nam ustawy,
bo nie chcemy rządów prawych.
W wolnym kraju my żyjemy,
konstytucję więc łamiemy!

-Aj waj! Osz, aj waj!
Co tam Polska, co tam kraj!

Rząd się wcale już nie wstydzi,
robi to, co każą żydzi.
My szczęśliwi, my weseli,
Bo na smyczy gnid z Brukseli!

-Aj, waj! Osz, aj waj!
Co tam Polska, co tam kraj!

Kto czci Boga i Ojczyznę,
nazywamy to… faszyzmem!
Dla patriotów są więzienia,
narodowcy- do uśpienia!

-Aj, waj! Osz, aj waj!
Co tam Polska, co tam kraj!

My tu ciężko pracujemy,
bo grabimy i kradniemy;
a jak ci się nie podoba,
to w półdupki całuj oba!

-Aj, waj! Osz, aj waj!
Co tam Polska, co tam kraj!

Rozkradliśmy Polskę całą
niech Polacy się zbierają. Puściliśmy was z torbami
boście nas wybrali sami.

-Aj, waj! Osz, aj waj!
Była Polska, piękny kraj!

Będzie tutaj Palestyna,
A Polaków to jest wina.
Widzą klęskę dokoła,
lecz nie stawią żydom czoła!

Brawa były na stojąco,
za tę pieśń tak budującą.
Znów wzniesiono moc toastów,
za małżeństwa pederastów.

Teraz goście w wielkiej gali,
do balowej idą sali.
A tam grają już klezmerzy,
wszyscy tańczą jak należy.
Łapska w górze, drepczą w koło,
wszystkim bardzo jest wesoło.
Będą bawić się do rańca,
na tym balu Cukerkranca,
bo plugawy liberale,
to jest bal, nad wszystkie bale!

Pierwsza para- Komorowscy,
nie są dzisiaj zbyt hrabiowscy;
bo w historii nikt herbowy,
nie nakrywał mycką głowy!
Drepce Bronek drobnym krokiem,
chcąc zakręcić swym tłumokiem.
Łatwiej tańczyć z parowozem,
lub z bawołu na powrozie!

Druga para- to Tuskowie.
Co nam premier dzisiaj powie?
„-Ja tu jestem incognito,
bardzo wdzięczny za kohrryto.
Autochtonów łupię shrrodze,
ale Żydów wynaghrrodzę.
Ja mam taką już zasadę-
Polskę oddam za posadę!

Tuż za nimi ministrowie,
każdy z teką, co się zowie.
A te teki na łapówki,
zawsze pełne są gotówki.

Tańczą żydzi, szabesgoje,
pląsa Srulek z Salcie swoje.
-A kto depcze mi po palcach,
popamięta Cukerkranca!
-Bo tu mason, czy nasz żyd,
palnę w ucho-będzie wstyd!

Usia, siusia-dana, dana-
Będzie polka dla Urbana
Osz, nie lubię ja tych Polek-
z żydóweczką tańczyć wolę!
-Skurwię głupich w „Nie” Polaków,
bo nie lubię łapserdaków!

-Tańczmy wszyscy, czas ucieka-
wóda leje się jak rzeka!
Kawior znika też czerwony,
w gębach speców od mamony.

Już wyznawcy antychrysta,
wdzięcznie tyłkiem kręcą twista.
Kręci również ksiądz Boniecki,
chociaż dzisiaj jest bez kiecki.
Kręci, kręci i coś bąka-
ma komplement dla Pieronka.
Mówi cicho do biskupa,
że jest zgrabna jego dupa.
A Pieronek mu odpalił:
-Ja nie będę tu się chwalił,
bo choć diabła mam za skórą,
to nad klerem jestem górą!
A kto z księży mnie nie słucha,
zrobię z niego wnet pastucha!

Dana, dana- usia, siusia,
Wałęsowa jest Danusia
Właśnie leci rock and rollek-
kręci Danką żwawo Bolek.
-Za komuny kiepsko żyłem,
więc komunę obaliłem!
Choć w tym plusy są ujemne
i się ludzie śmieją ze mnie.
Choć krytyki nie pochwalam,
wciąż obalam i obalam
i się teraz znów pochwalę ,
że litr wódy sam obalę!
-Hop, siup!-No to siuuup

Wszyscy tańczą i hulają,
a kelnerzy wciąż podają.
Każdy lokaj w swej liberii,
usługuje tej koterii.
Kończy goj dwa fakultety,
by lokajem być-niestety.
Lecz gdy w rządzie ma kolesi,
to się kundel zaraz zbiesi.
za wysokie apanaże,
wnet kanalią się okaże.

Raz, dwa, trzy. Ein, zwei, drei-
tańczy Haika Silberstain.
Nie wie tylko ktoś z Wąchocka,
że to Hanka jest Suchocka.
Ona tak jak inni żydzi,
się nazwiska swego wstydzi.

-P-p-pragnę p-powiedzieć:
-wolę tańczyć, niźli siedzieć!
To maksyma jest Michnika-
pląsa on i cała klika.
Ale jakby od niechcenia,
ma nam coś do powiedzenia:
-Ja wciąż jątrzę, ja wciąż kłamię
i żydowskie głoszę zdanie.
Polak nie ma zdania swego,
m-muszę myśleć zamiast niego!
Kogo opluć, komu fory,
decyduję, gdy wybory.
A kto w Polsce jest za krzyżem,
To w „Wyborczej” go poniżę!
Patriocie też dokopię-
wnet go znoję…i po chłopie!
Więc widzicie- ja dlatego,
Order Orła mam Białego!

Usia, siusia-hopa, hopa-
kto nie tańczy, ten jełopa.
Kopacz skacze i baluje,
że aż w tańcu popierduje.
-Ja pod każdym kopię dołek,
by utrzymać w Sejmie stołek!
-U-ha!

Od kopacza do kopania,
jest tu lepsza inna „dama”.
To posł-Anka wszystkim znana,
zbyt gorliwie obrzezana.
Była kiedyś tęgim chłopem,
lecz rozstała się z klejnotem.
Tańczy teraz z Palikotem,
a amory będą potem.
-Oj,da-oj, da, dany-
jest Palikot zakochany!

Radek dobrze już pijany,
z Gronkiewiczką ruszył w tany.
Hajka wrzeszczy wniniebogłosy:
-Dzięki wszystkim wam za głosy!
-Ja odwdzięczę się nieboga-
będzie wielka synagoga!
-Kamienice wnet w Warszawie,
w podarunku żydom sprawię.
Wszystkie będą tak, jak nowe-
żyd przyjedzie na gotowe!
Europę ja zadziwię-
będzie tak jak w Tel Awiwie!
-Aj, waj!-Hop!-Aj, waj!

Gdy w najlepsze trwa impreza,
do północy zegar zmierza.
Wtem wydaje głośny ton-
bim! bam! bom!

Na podwórzu lecą race.
-Gdzie są tace!?-Dawać tace!
Za oknami kolorowo-
hucznie, pięknie-aż bajkowo.

Woń szampana się unosi,
Bronek toast ma wygłosić.
Ledwo trzyma się na nogach,
kręci w oczach się podłoga-
wpadła w wir, jak karuzela…
-Za pomyślność… Izraela!
I niech żyje B’nai b’rith,
Polski kres, masonów świt!

Znów owacje, znowu wrzaski,
długo trwały też oklaski.
Bronek czknął, jak wlana świnia,
bo też świnię przypomina.
Teraz poszedł chwiejnym krokiem,
dalej pląsać z swym tłumokiem.

Trwa zabawa wyśmienita,
lecz za oknem będzie świtać.
Już „czcigodni” są zmęczeni,
wszyscy nieźle upojeni.
Już kultura tu zanika,
jeden z gości, dostał z „byka”.
Inny całkiem zarzygany,
obmacywać zaczął damy.

Pierwszy rabin, z zacnych gości,
już wyruszył na swe włości.
Srul go żegnał, bił pokłony,
jako sługa uniżony;
aż ta jego siwa broda,
wlekła za nim się po schodach.

Reszta gości tego balu,
wzajem żegna się bez żalu.
Są to niby przyjaciele,
bo ich łączy bardzo wiele:
Uśmiech sztucznie przyklejony,
wielki pociąg do mamony,
żądza władzy i łajdactwa
i zdolności do krętactwa.
Złoty cielec-zamiast Boga,
a w patriotach widzą wroga.
Jeszcze łączy tych baranów,
wroga Polsce racja stanu!

Jeszcze niby jest bon ton,
lecz zazdrośni wszyscy są;
bo najwięcej swej fatygi,
poświęcają na intrygi.
Bo tu jedna jest dewiza:
ważniejszemu dupę lizać.
Jeszcze trzeba robić wszystko,
by utrzymać stanowisko.
Do kolegów są podchody,
by ich topić w łyżce wody.
Tak jak w każdej mafii świata,
nikt się z nikim tu nie brata.

Teraz VIP-y w swych pałacach,
będą leczyć piwskiem kaca.
A Srul chodzi i boleje,
rozbolała go kepełe.
-Osz, jak dobrze jest się bawić,
lecz wydatki trudno strawić!

Bal był lepszy niż w Marriottcie,
Żyd więc wydał szmalu krocie.
W czasie balu i zabawy,
część potłukło się zastawy.
Choć nie było wszak hołoty,
brak jest sztućców szczerozłotych.
Teraz Srul się Salcie żali,
że go goście oskubali.
-Sto łyżeczek!-A ja, jaj!
Co za naród, co za kraj!

Żal jest Srula bardzo szczery,
więc wymyślił dwie afery.
Wszak Żydowi nie przystoi,
by nie orżnąć głupich goi.
Srul za bal ten nie zapłaci.
Płacą biedni, nie bogaci.

Koniec bajki. Przyszła pora,
na zdań kilka od autora:
-Nie bież moich słów poważnie,
jestem tylko Waszym błaznem.
Balu tego wszak nie było,
a to wszystko mi się śniło.
Więc słuchajcie mnie rodacy-
w Polsce wszystko…nadal cacy!

Dyżurny Psychiatra Kraju,
doc. dr zrehabilitowany-
Cezary Piotr Tarkowski

Szanowny Czytelniku,
przesyłam tę satyrę, choć jest nieaktualna. Nie będę jej aktualizował, bo nic innego nie mógłbym robić, tylko co dzień aktualizować. Przecież jutro będzie nowa afera gospodarcza, pojutrze jakiś rządzący demon awansuje w zbrodniczej mafii za niespotykane w dziejach złodziejstwo i korupcję, a za trzy dni niezawisły od woli Narodu bandycki sędzia wyda wyrok na polskiego patriotę. Oczywiście wyrok zgodny z „prawem” talmudycznym, niewiele różniący się od wyroków wynikających z prawa bolszewickiego. Nie chce mi się nawet pisać czego zbrodniarze dokonają w kolejnych dniach, ale zawsze są to działania rujnujące kraj, ograbiające społeczeństwo i niespotykane w dziejach świata lucyferyczne akty demoralizujące dzieci i młodzież.
Cezary P. Tarkowski
 
Posty: 29
Dołączył(a): Pn maja 08, 2017 10:57 am

Powrót do Wazne wydarzenia w Polsce

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość