DLACZEGO ŻYDZI CHCĄ MIESZAĆ RASY (MULTIKULTURALIZM)

DLACZEGO ŻYDZI CHCĄ MIESZAĆ RASY (MULTIKULTURALIZM)

Postprzez krzysiek4 » So sty 02, 2016 7:57 am

Obrazek


O mieszaniu ras i dlaczego Żydom tak na nim zależy.


Obcych ras nie należy wpuszczać do Polski nie dlatego, że mają za małe IQ (to może być używane jako argument w przypadku np. Murzynów, ale już nie w przypadku np. Chińczyków), ale dlatego, że są inni niż my i ich masowe przybycie tutaj i osiedlenie się byłoby po prostu kolonizacją.

Czy to oznacza, że nienawidzę przedstawicieli innych ras? Nie! To oznacza po prostu, że chcę, aby Polska była krajem Polaków, czyli (czy to się komuś podoba, czy nie) białych ludzi. Oczywiście przynależność do białej rasy nie jest jedyną cechą narodu polskiego, ale jest jedną z nich, nawet jeśli gdzieś tam na przestrzeni historii znajdzie się jakiś śniady rodzynek szczerze spolonizowany.

Trzeba rozróżnić szowinizm od separatyzmu rasowego. To, że chcę zachowania Polski taką, jaka jest pod względem rasowym, nie znaczy, że innym rasom życzę źle. Wręcz przeciwnie, niech im się wiedzie jak najlepiej, ale niech wykuwają swoją pomyślność we własnych krajach.

Analogicznie – to, że nie zgodziłbym się, aby kloszardzi z dworca wprowadzili się do mnie do domu, nie oznacza, że życzę tym ludziom źle, czy ich dehumanizuję.

Druga sprawa: mieszanie ras jest narzędziem globalizmu, aby zniszczyć narody i państwa, zwłaszcza te zbudowane przez białego człowieka. Pan X czy Pani Y może sobie nie wierzyć w znaczenie czy nawet istnienie ras, ale Żydzi, którzy stoją za globalizmem, wierzą. Istnieją wypowiedzi bardziej i mniej znaczących Żydów – Morgenthau, Coudenhove-Kalergi, Freud, czy głośne w ostatnich latach wypowiedzi niejakiej Barbary Spectre i Noela Ignatieva, dostępne w internecie, w których wprost mówią o konieczności zniszczenia białej rasy jako jedynego realnego konkurenta Żydów do władzy nad światem lub o konieczności kolonizowania państw należących do białych ludzi za pomocą masowej imigracji przedstawicieli innych ras.

Otwieranie państw należących do białych ludzi na masową imigrację, to oprócz rewolucji seksualnej i feministycznej, główny postulat na wskroś żydowskiej i zarazem szowinistycznej Szkoły Frankfurckiej, sfinansowanej przez żydowskich krezusów oraz czołowe syjonistyczne organizacje żydowskie, a prowadzonej przez żydowskich intelektualistów; nie jakichś „lewicowców” bez żydowskiej świadomości, lecz autentycznych nacjonalistów czy wręcz szowinistów.

To Szkoła Frankfurcka jest odpowiedzialna za zgniliznę, która zniszczyła naszą cywilizację w drugiej połowie XX wieku. Zostało to zrobione świadomie przez żydowskich supremacjonistów, którzy wcale tego nie ukrywali.

Polecam lekturę książki Kevina MacDonalda „Kultura krytyki”, a zwłaszcza rozdziały: „Szkoła frankfurcka w socjologii i patologizacja więzi w społeczeństwach nieżydowskich” oraz „Zaangażowanie Żydów w kształtowanie polityki imigracyjnej USA”, gdzie, w oparciu głównie o źródła żydowskie jest opisana działalność Żydów w USA od 2 połowy XIX wieku do 1965 r, kiedy to za pomocą odpowiedniej ustawy otworzyli USA na oścież dla masowej imigracji, która sprawiła, że Stany w ciągu zaledwie kilkudziesięciu lat straciły swój dotychczasowy, euroamerykański charakter.

Jeszcze raz podkreślam: dla Żydów rasa ma znaczenie, co wynika jasno z ich wypowiedzi.

Multikulturalizm nie jest „lewicową utopią”, jak wielu naiwnych mniema, ale jest przemyślanym narzędziem niszczenia białego człowieka, niszczenia chrześcijaństwa (czy się to komuś podoba, czy nie, to biały człowiek był na przestrzeni wieków rozsadnikiem chrześcijaństwa) i niszczenia suwerennych państw narodowych na rzecz postulowanego przez Żydów i ich masońskie psy jednego państwa światowego.

W książce MacDonalda jest przytoczone określenie syjonisty z USA, niejakiego Bena Wattenberga, który życzy sobie, aby Amerykanie stali się pierwszym „narodem powszechnym” świata. Warto tu dodać cytat innego syjonisty z USA, niejakiego Earla Raaba:

„Urząd statystyczny poinformował, że wkrótce kolorowi czy nie-Europejczycy będą stanowić mniej więcej połowę ludności Stanów Zjednoczonych. I wszyscy będą obywatelami amerykańskimi. Przekroczyliśmy granicę, poza która partia nazistowsko-aryjska nie będzie już mogła zwyciężyć w tym kraju. Od półwiecza [my, Żydzi] wspieramy amerykańskiego ducha sprzeciwu wobec dogmatyków. Duch ten nie jest jeszcze w pełni rozwinięty, ale heterogeniczna natura ludności sprawia, że jego rozwój jest nieodwracalny – i dzięki temu mamy dziś pewniejsze zapory przed dogmatyzmem, niż kiedykolwiek przedtem”.

Jak widać z tego cytatu, niszczenie homogeniczności państw białych ludzi służy Żydom jako narzędzie trzymania tych ludzi w ryzach i do kontroli materialnych zasobów ich krajów). Bo jak Euro-Amerykanie mają się teraz zorganizować i odwrócić to, co się stało w 1913 r. i później? W multikulturowym społeczeństwie jest to bardzo, ale to bardzo trudne, jeśli wręcz nie niemożliwe.

Tak więc Stany Zjednoczone nadal będą państwem-własnością Żydów (którzy stanowią zaledwie około półtora procenta ich populacji) i ich narzędziem dominacji nad resztą świata. A Euro-Amerykanie będą tylko ich nawozem, tak jak dotychczas.

Izrael Szahak twierdził, że „ historię narodu żydowskiego cechują cykle koniunkturalne, które polegają na tym, że Żydzi w państwach nie-Żydów zdobywają sobie status, który polega na tym, że, w różny sposób, doprowadzają do wyniesienia w takim państwie przychylnych sobie władców lub skorumpowania tamtejszych elit i przy ich pomocy do nadania sobie takich praw, które pozwalają eksploatować masy ludzkie tego kraju.”

Jednak zawsze prędzej czy później dochodzi do tego, że albo pojawia się jakiś władca utożsamiający się z tymi eksploatowanymi masami, albo te masy wywołują powstanie i wynoszą do władzy jakiegoś swojego przywódcę i wtedy dochodzi do zemsty na Żydach, objawiającej się pogromami lub/i wypędzeniami.

Izrael Szahak twierdził, że żydowskie elity na przestrzeni wieków zdawały sobie sprawę z istnienia takich cykli koniunkturalnych ich narodu. W wyżej przytoczonym cytacie widać po prostu, że uszczelniają system. Bo kim są niby ludzie określani przez Raaba jako „dogmatycy”, jeśli nie potencjalnymi przywódcami amerykańskiego ruchu wyzwoleńczego?

Pozwolę sobie na jeszcze jeden cytat z książki MacDonalda:

„Istotnie, do najgłębszych motywów analizowanej w tym studium żydowskiej działalności politycznej i intelektualnej należy lęk przed antysemityzmem. Svonkin pokazuje, że po II wojnie światowej „zaniepokojenie” i niepewność nadal trapiły amerykańskich Żydów, mimo, że antysemityzm najwyraźniej osłabł wtedy tak znacznie, że stał się zjawiskiem marginalnym. Ale z powodu tych obaw po 1945 roku nadrzędnym celem organizacji żydowskich do spraw relacji z innymi grupami społecznymi (tzn. Amerykańskiego Komitetu Żydowskiego, Amerykańskiego Kongresu Żydów i Ligi Przeciwko Zniesławieniu) było (…) zapobieganie powstaniu w USA reakcyjnego masowego ruchu antysemickiego”.

Piszący w latach siedemdziesiątych Isaacs przedstawił głębokie poczucie niepewności amerykańskich Żydów i ich przewrażliwienie na punkcie wszystkiego, co mogłoby się wydawać przejawem antysemityzmu. Rozmawiając na początku lat siedemdziesiątych „ze znanymi osobami” o antysemityzmie, pytał: „Czy według Pana/Pani może się to tutaj zdarzyć?”. „Nikomu nie trzeba było tłumaczyć, czym jest owo >>to


http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/ ... lturalizm/




Feliks Koneczny - Polska między Wschodem a Zachodem
https://youtu.be/DGy6dFk1Xlc
Odczyt wygłoszony w 1927 roku na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim





Dariusz Ratajczak
19.01.2009
O cywilizacjach


Twórcą oryginalnej koncepcji historiozoficznej wedle której bieg dziejów determinowany jest przez ścieranie się (walkę) 4 podstawowych cywilizacji był Polak- profesor Feliks Koneczny. Koneczny urodził się w Krakowie w roku 1862.Podobnie jak u wielu wybitnych Galicjan płynęła w jego żyłach również krew czeska (dokładnie morawska).Przez dlugie lata związany był z Uniwersytetem Jagielońskim ,ostatecznie jednak objął samodzielną katedrę na uniwersytecie w Wilnie i to dopiero w roku 1920.Z przekonań był narodowcem,w żadnym razie więc do "pieszczochów" reżimu sanacyjnego nie nalezał.Warto również zaznaczyć,że jego spuścizna naukowa została w znacznej mierze uratowana dla potomności dzięki wielkiemu (z wielu względów) Jędrzejowi Giertychowi,który podczas nielegalnego pobytu w Polsce w roku 1945 spotkal się z sędziwym profesorem w Krakowie,otrzymał od niego cenne maszynopisy,a następnie powrócił do Anglii i wkrótce zajął się wydaniem dzieł wielkiego,ale niemal zupełnie zapomnianego uczonego.
window.google_render_ad();

Koneczny jest gorącym zwolennikiem cywilizacji zachodniej albo łacińskiej,gdyż jej wspólnym narzędziem przez wieki był język łaciński.Przy okazji niejako uważa,że w najczystszej postaci cywilizacja ta rozwinęła się w Polsce- może dlatego,iż przez wieki nasz kraj był obronnym przedmurzem zachodniego świata chrześcijańskiego. Według profesora cywilizacja to swego rodzaju styl życia,system organizujący życie zbiorowe oraz przede wszystkim zagadnienie moralne; mierzyć ją trzeba etyką.Jej najznakomitszą,niemal idealną formą okazała się cywilizacja łacińska ,to znaczy cywilizacja wytworzona w świecie zachodniego chrześcijaństwa ,mająca naturalnie oparcie w dorobku cywilizacyjnym,moralnym i prawnym starożytnego Rzymu. Ale- i to jest dla naszych rozważań ważne-cywilizacja ta jest niszczona i dezorganizowana przez wpływ trzech innych cywilizacji,które zdobyły sobie poprzez wieki dostęp do swiata zachodniego i które przenikają w ten swiat ,a sciślej niszczą go swoimi pojęciami.

Tak było w przeszłości,tak jest i obecnie.Owi trzej agresorzy atakujący zachód to cywilizacje :turańska,bizantyjska i żydowska. Cywilizacja turańska,ukształtowana w Centralnej Azji wywarła decydujący wplyw na Rosję poprzez wieki rządów mongolskich,ukształtowała Turcję i nadal wywiera niejaki wpływ na Europę. Jej zasadą jest,że władca znajduje się ponad prawem i etyką i że życiem zbiorowym rządzi samowola państwa,a społeczeństwo właściwie nie istnieje.Z tego punktu widzenia dzieje Rosji-carskiej i bolszewickiej-to stałe oddziaływanie na ten kraj cywilizacji turańskiej.To samo spostrzeżenie można współcześnie odnieść do niektórych państw totalitarnych,a wcześniej do komunistów rządzących wschodnią częścią Europy.Oczywiście dzisiejsza Rosja-formalnie państwo demokratyczne-zachowała spore obszary tej cywilizacji. Cywilizację turańską charakteryzuje swoisty prymitywizm i azjatyckie okrucieństwo.Dlatego też stanowi ona względnie małe niebezpieczeństwo dla cywilizacji łaciń- skiej.Jest od niej po prostu diametralnie różna i nie ma jej nic do "zaoferowania".Dla wyrafinowanego świata zachodniego nie jest pod żadnym względem atrakcyjna.

O wiele grozniejsza, gdyż zdobywająca przyczółki i to bardzo spore w świecie łacińskim,jest cywilizacja bizantyjska.Pierwotnie była to cywilizacja antycznego Wschodu,a więc tych wszystkich Babilonii,Persji,Egiptów,które podbił Aleksander Macedoński i które-zaprawione wpływami helleńskimi- stały się pózniej cesarstwem wschodnio-rzymskim,a następnie zamieniły się w Bizancjum i przekształciły pod wpływem chrześcijastwa. Cywilizację bizantyjską łączy ze światem zachodnim podstawowa wspólność wiary,ale jej podkład cywilizacyjny przedchrześcijański jest bardzo odmienny od rzymskiego.Jest to podkład nie helleński a orientalny. Rysem znamiennym cywilizacji bizantyjskiej-i to czyni ją dosyć atrakcyjną,bo "łatwą w odbiorze"-jest rozbrat w dziedzinie moralnej między życiem prywatnym a publicznym.

Cywilizacja ta nakazuje postępować w życiu prywatnym wedle zasad moralności chrześcijańskiej,ale w obliczu spraw państwowych i w ogóle w życiu publicznym (w biurze,szkole,redakcji,polityce,na uniwersytecie itd.) demonstruje swą bezsiłę.Wedle niej nie ma moralności w polityce i w działalności państwa .Tu leży zasadnicza róznica między "bizantyjczykami i łacinnikami",gdyż według świata zachodniego również polityka,państwo,władca,mąż stanu,czy chociażby skromny urzędnik podlegają obowiązkom i ograniczeniom nakładanym przez etykę.Nie muszę dodawać,że na tym właśnie polu cywilizacja łacińska musi się bezustannie bronić-z róznym skutkiem-przed szkodliwym i niszczycielskim wpływem Bizancjum. Dla niejednego z czytelników dzieł Konecznego,które po latach absencji znowu pojawiły się na półkach co odważniejszych księgarni,niespodzianką może być jego pogląd,że głównym bastionem cywilizacji bizantyjskiej w Europie są Niemcy.Profesor uważa,że średniowieczne Cesarstwo wzorowało się na Bizancjum i chętniej ze wschodu niż z Rzymu,z którym było w bezustannym niemal konflikcie,czerpało swe wzory cywilizacyjne,moralne i prawne. W jeszcze większym stopniu wpływy bizantyjskie oddziaływały na Zakon Krzyżacki,który przeniesiony został nad Bałtyk z Ziemi Świętej i który miał bardzo wiele cech orientalnych.,także tych ocierających się o modne wsród rycerzy-zakonników idee antychrześcijańskie,wręcz satanistyczne.

A dalszym ciągiem Państwa Krzyżackiego były Prusy-czynnik wywierający decydujący wpływ na nowoczesne Niemcy. Niemcy są od wieków terenem bezustannej walki między pojęciami łacińskimi a bizantyjskimi.A ponieważ w świecie zachodnim odgrywają jedną z kluczowych ról,przeto pierwiastkami bizantyjskimi zarażają także i inne kraje z naszego obszaru cywilizacyjnego.Niemcy zatem- z pominięciem krain południowych i częściowo zachodnich,choć nawet to jest dyskusyjne-są prawdziwym koniem trojańskim obcych wpływów cywilizacyjnych w Europie.Nie oznacza to oczywiście ,że nie istnieli i nie istnieją wybitni Niemcy,którzy są zagorzałymi obrońcami cywilizacji łacińskiej.Jest ich nawet całkiem sporo.Nie oni jednak "tworzą rząd"- są w mniejszościowej opozycji. Myślę,że dobrą ilustracją tego czym są bizantyjskie pojęcia moralne i prawne w rozumie- niu Konecznego jest typ przeciętnego sługi państwa,który w ogrodzie pielęgnuje kwiatki,rozkoszuje się muzyką poważną,pieści dzieci i kocha żonę,a na rozkaz "z góry" zdolny jest wykonać najgorsze draństwo.

Trzecią niszczącą świat Zachodu cywilizacją jest cywilizacja żydowską,której pojęcia w ostatnich kilku stuleciach wywierają olbrzymi wpływ na sposób myślenia Europy nie tylko w jej protestanckiej,ale i katolickiej połowie.O wspólczesnej Ameryce Północnej nie wspominając (i znowu jak w przypadku Niemców :istnieje wcale nie tak mało Żydów-obrońców cywilizacji łacińskiej) Rysem szczególnym tej cywilizacji jest jej "aprioryczność",a więc skłonność do naginania życia do teorii "powziętych z góry" i często najzupełniej utopijnych ,nie mających związku z realnym życiem.Niewątpliwie więc np.komunizm jest teoretycznym wytworem cywilizacji żydowskiej,a w ogóle wszelkie totalitaryzmy to efekt piorunującej mieszanki turańsko-bizantyjsko-żydowskiej.Również hitleryzm,mimo swej antyżydowskości,jest owocem wpływów pojęć cywilizacji żydowskiej na postawę środowiska europejskiego zbuntowanego przeciwko chrześcijaństwu i cywilizacji łacińskiej .W końcu do elementów światopoglądu hitlerowskiego należy pojęcie narodu wybranego wzięte od Żydów . Po drugie,rysem tej cywilizacji jest jej sakralność,a więc "sztywne skostnienie" życia religijnego i sprowadzenie go do bezdusznego formalizmu,z którego treść duchowa dawno już uleciała (jeżeli kiedykolwiek istniała). Po trzecie, etyka żydowska wyrażnie różni się od łacińskiej ; jest to etyka podwójna,inna dla swoich-inna dla obcych (gojów). Po czwarte,cechą cywilizacji żydowskiej jest jej sucha i formalistyczna prawniczość,to znaczy życie staje się mniej ważne od litery prawa ; co najwyżej literę tą można naginać sztuczną i obłudną interpretacją.

Cywilizacja łacińska niszczona jest przez łączny wplyw pojęć pochodzenia turańskiego,bizantyjskiego i żydowskiego przede wszystkim w dziedzinie etyki i prawa.Wedle pojęć łacińskich prawo wywodzi się z etyki i ma za zadanie wcielać zasady etyki w życie.W cywilizacji żydowskiej i turanskiej oraz bizantyjskiej prawo jest ponad etyką.Zależy ono od "widzimisię" władzy,państwa,biurokracji. To,co napisałem przy okazji bardzo przystępnego referowania poglądów Konecznego na temat cywilizacji może być dla młodych Czytelników o tyle pożyteczne ,że umożliwi im zastanowienie się nad sobą ,nad własną przynależnością do określonej formacji cywilizacyjnej. Nie jest to trudne.Jeżeli na przykład ktoś dopuszcza aborcję ze względów "społecznych",a ze wstrętem myśli o mordercach taksówkarzy,zdunów i babć klozetowych- stosuje podwójną moralność i na pewno nie przynależy do cywilizacji łacińskiej.Podobnie jak ten,który godzi się na zabijanie taksówkarzy,natomiast wszelkie inne mordy traktuje ze wstrętem.

Dariusz Ratajczak
http://dariuszratajczak.blogspot.co.uk/ ... cjach.html




-



-
Avatar użytkownika
krzysiek4
 
Posty: 5341
Dołączył(a): Cz kwi 21, 2011 3:36 pm
Lokalizacja: Peloponez

Powrót do Instytut Zydoznawczy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości