"Nie to zloto co sie swieci..."

Dariusz Kosiur, Husarz i Jasiek z Toronto zrobia wszystko aby przekonac swoich studentow,ze istniejacy system finansowy oparty jest na lichwie i przynosi krociowe zyski waskiej grupie a zniewolenie reszcie spoleczenstwa.

"Nie to zloto co sie swieci..."

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » N mar 21, 2010 5:24 am

W dziale "Intersujace materialy po angielsku" Jasiek podrzucil ciekawy "link" (ciagle nie wymyslilem polskiego slowa aby ten "link' zastapic .) mowiacy o falszowaniu zlota .Tutaj troche wiecej:

Wracajac na chwile do zlota:
Jeden z naszych forumowiczow podrzucil mi troche ciekawych informacji, ktore znalazl w forum S.Michalkiewicza :

"Nie wszystko złoto co się świeci
przez Fafik
25 lis 2009 13:35

Nie wszystko złoto co się świeci czyli Golden Jackass


Napisałem już o tym w wątku o Chińczykach i nie tylko, ale sprawa jest tak rozwojowa, że wymaga chyba odrębnego wątku. W związku z tym przedstawiam poprawioną wersję tamtej wypowiedzi (tlumacza zachęcam do analogicznego kroku).

Jednocześnie prosiłbym osoby, które nie mają nic do powiedzenia, o zaniechanie publicznego manifestowania tego faktu. Jeśli ktoś nie wie o co chodzi, przedstawiam przykładowy wątek, który stanowi egzemplifikację tego zjawiska.


o złocie bankowym ogólnie

Historycznie użyteczność złota jako pieniądza wynikała, między innymi, z trudności z podrobienia tego metalu. Złoto jest bardzo ciężkie, równocześnie miękkie, ma charakterystyczny kolor i dlatego zastąpienie złota w monecie innym metalem i pozłocenie powierzchni jest natychmiast wychwytywane organoleptycznie przez osoby przywykłe do obcowania z tym metalem.

Mówiąc krótko: złoto było niemożliwe do podrobienia. Z historii wiadomo, że fałszowanie złotych monet nie było łatwe. Zwykle dopuszczały się tego mennice będące pod kontrolą władzy politycznej, a fałszerstwo polegało na domieszce do złota mniej cennych metali. Proces ten miał ograniczony zasięg i musiał być stopniowy. Ograniczony zasięg – gdyż moneta musiała wyglądać na złotą, nie mogła zostać wykonana ze stali. Stopniowy – gdyż znacząco lżejsza moneta (wynik wprowadzenia innego metalu), która dodatkowo ma inną twardość czy połyskliwość, byłaby szybko wychwycona w obiegu. Historia obiegu złotego pieniądza to w dużym stopniu historia zmagań uczestników obrotu pieniężnego z fałszującymi monety władcami.

Od XIX wieku wiadomo, że ze względu na zbliżony ciężar właściwy do podróbek złota nadają się uran i wolfram. Uran jest radioaktywny, wolfram jest bezpieczniejszy ze względu na ochronę środowiska i zdrowia ludzkiego. Różnica ciężaru właściwego złota i wolframu ujawnia się w trzeciej liczbie po przecinku (19,3 g/cm3). Problemem jest twardość, kruchość i kolor wolframu, ale można to rozwiązać stosując odpowiednie stopy i pozłacając powierzchnię. W XX wieku metalurgia wolframu jest już dobrze rozwinięta. Metal jest tani, ~400 razy tańszy od złota.

Oczywiście istnieją inne, również nieinwazyjne, metody sprawdzania składu złotych sztabek bazujące na unikalnych fizykochemicznych właściwościach złota. Wolframowe sztabki podobno przechodzą z sukcesem prześwietlenie promieniami Rentgena. Mimo tej wiedzy do dnia dzisiejszego standardowa procedura sprawdzania zawartości złota w sztabkach jest oparta na mierzeniu ciężaru właściwego substancji.

Rynek złota bankowego jest ustandaryzowany, pochodzenie każdej sztabki można sprawdzić dzięki numerowi ewidencyjnemu i bazie danych zgromadzonej w London Bullion Market Association (LBMA) oraz na giełdach zajmujących się pośrednictwem w obrocie surowcami (np. NYMEX, New York Mercantile Exchange).


fałszywe sztabki

Świat idzie do przodu: Spółka Chinatungsten (1, 2) (chiński wolfram) tak reklamuje swoje wyroby: pozłocona moneta z wolframu nie może być wykryta jako fałszywka na podstawie testu ciężaru właściwego. Potrafimy wykorzystać najbardziej nowatorskie cechy wyrobów z wolframu. Pozłacany wolfram jest jednym z naszych głównych produktów.

Zainteresowanych odsyłają pod adres: [email protected] lub telefon 86 592 5129696.

Standardowym produktem jest wolframowa pozłacana sztabka o masie ~12,4 kg (do sztabek o docelowej masie 400 uncji, London good delivery bar). Szkic technologii jest również w Internecie. Z wolframu wykonuje się sztabkę o wymiarach mniejszych o 1/8 cala od standardowej złotej sztabki, po czym pokrywa się sztabkę warstwą złota o grubości 1/16 cala.

Wiadomo że 1,3 - 1,5 mln sztabek wolframowych zostało wyprodukowanych ok. 15 lat temu w USA (Administracja Clintona/Greenspana) i pozłoconych (to ~17 tys. ton). Podobno 640 tys. takich sztabek znajduje w Fort Knox, reszta została upłynniona na rynku międzynarodowym.


ostatnie wydarzenia z branży

Jeszcze w 2008 roku wykryto że etiopski bank centralny był posiadaczem sfałszowanych sztabek złota. To był jednak jakiś mało wyrafinowany wyczyn, gdyż okazało się, że sztabki były wykonane z pozłacanej stali. Etiopczycy sprzedali złoto do RPA, ale fałszerstwo zostało wykryte i sztabki powróciły do Etiopii. To zdarzenie udowodniło, że ofiarami oszustwa mogą być profesjonaliści, jakimi bez wątpienia są banki centralne.

Na początku października 2009 roku zdziwienie analityków wzbudziły nietypowe transakcje na rynku złota, polegające na fizycznym rozliczeniu krótkiej sprzedaży złota przez J.P. Morgan i Deutsche Bank. Te banki nie miały złota, które zobowiązały się dostarczyć. W transakcji uczestniczył Bank of England (bank centralny).

Gwoli wyjaśnienia – sprzedaż krótka jest rozliczana w rzeczywistości wirtualnej (zobowiązuję się dostarczyć 60 jajek, zamykam pozycję nie przez dostarczenie jajek, a przez zakup czyjegoś (np. Zenka) zobowiązania do dostarczenia 60 jajek w tym samym czasie. Ponieważ bezpośrednią stroną transakcji nie jest Zenek, ale izba rozliczeniowa, transakcja wychodzi na "0"). Rozliczanie takich transakcji w realu odbywało się dotychczas tylko w podręcznikach i służyło uzasadnieniu, że prowadzony na giełdach gorączkowy handel ma jakikolwiek związek z rzeczywistością.

W tym samym czasie do Chin doszedł, w ramach rozliczeń bankowych, transport ~5600 sztabek złota pochodzących z Fort Knox (60-70 ton). Zwykła transakcja w ramach rozliczeń olbrzymiej chińskiej nadwyżki w handlu zagranicznym.

Chińczycy zastosowali dodatkową nietypową procedurę sprawdzenia autentyczności sztabek. Wydrążono w nich dziurki i pobrano próbki metalu z wewnątrz sztabek. Okazało się, że sztabki były wykonane z pozłacanego wolframu!

Naród przypomina sobie zdarzenia z nieodległej przeszłości. 14 kwietnia 2004 roku spółka NM Rothschild & Sons Ltd z Londynu ogłosiła wycofanie się z działalności na rynku commodities. Już wtedy pojawiły się przypuszczenia, że wycofanie się Rotszyldów ma związek z oczekiwanym wielkim skandalem na rynku surowców.
Fafik

Posty: 625
Dołączył(a): 20 lip 2009 03:09
XXXXXXXXXX
przez Fafik » 28 lis 2009 02:45

Przygoda J.P. Morgan i Deutsche Bank

Trochę szczegółów o wspomnianym dealu z udziałem J.P. Morgan i Deutsche Bank. Ostrzegam, że używam niestety trochę terminologii finansowej, z którą w języku polskim nie miałem nigdy do czynienia. Niestety nie mogę podać źródła opracowania (źródło płatne, zakaz rozpowszechniania) ale pewnie jest coś również w bezpłatnym Internecie.

Sprawa miała miejsce w Nowym Jorku, na COMEX (oddział NYMEX zajmujący handlem złotem, srebrem, aluminium i miedzią). J.P. Morgan i Deutsche Bank miały krótką pozycję we wrześniowych kontraktach na złoto z październikową dostawą (były zobowiązane dostarczyć złoto w październiku).

Normalnie na giełdzie futures zamyka się taką pozycję (zamyka – tzn. wychodzi na „0”) nie poprzez dostarczenie złota (to była dotychczas tylko możliwość podręcznikowa na rynku złota), lecz poprzez zakup październikowej pozycji długiej – zakup czyjegoś prawa do odbioru złota w tym samym czasie i w tej samej ilości. Alternatywnym sposobem zamknięcia pozycji jest jeszcze gotówkowe rozliczenie transakcji.

Zgodnie z podręcznikiem do finansów, ceny kontraktów futures na surowce, w tym na złoto powinny z biegiem czasu dobiegać do cen na rynku spot (rynku natychmiastowych transakcji), choć powinny być ciut wyższe ze względu na koszty dostarczenia złota (fizycznego wykonania kontraktu, do którego, jak wspomniałem, dochodziło w złocie głównie w podręcznikach, ale taka możliwość istnieje, dopuszcza ją i szczegółowo reguluje statut giełdy).

J.P. Morgan i Deutsche Bank nie mogły kupić przeciwnej pozycji na giełdzie (nie mogły kupić prawa do odbioru złota z wykonaniem w październiku), zapewne dlatego, że każdy chciał odebrać w październiku złoto samodzielnie! J.P. Morgan i Deutsche Bank pozostał wybór: fizyczna dostawa złota posiadaczom długich pozycji lub rozliczenie gotówkowe (gotówkowe tylko za zgodą posiadaczy przeciwnych długich pozycji, którzy mogą przecież chcieć otrzymać złoto).

Posiadacze długich pozycji nie zgodzili się na gotówkowe rozliczenie transakcji w oparciu o ceny złota na rynku spot (natychmiastowym). Banki powinny były więc dostarczyć złoto zgodnie z umową. Ale złota nie miały, tudzież nie chciały się go pozbywać.

Banki zaoferowały więc łapówkę posiadaczom październikowych kontraktów na odbiór złota (posiadaczom pozycji długich) w wysokości do 125% wartość złota na rynku spot. Czyli – powinno się opłacać. Teoretycznie powinno starczyć na kupno złota z górką. Łapówka miała zostać wypłacona pod warunkiem gotówkowego rozliczenia transakcji (czyli bez dostarczenia złota, do czego były zobowiązane) i zachowania jej okoliczności w tajemnicy.

Wiemy o wszystkim dlatego, że do tego swoistego dealu nie doszło. Sprawa się wydała, gdyż J.P. Morgan i Deutsche Bank nie mogły wykonać październikowych zobowiązań do sprzedaży złota.


Szachrajstwa na rynku złota - dowód

To, co przydarzyło się J.P. Morgan i Deutsche Bankowi, było do przewidzenia. Mądrzy ludzie wskazywali (tutaj Antal E. Fekete z San Francisco School of Economics), że rynek złota zachowuje się dziwnie. Dla osób mających pojęcie o futures muszę się wytłumaczyć: poniżej tłumaczę dość skomplikowane dla laików zjawisko ignorując koszty dostawy, korzyści z posiadania złota, koszty pieniądza (odsetki) i w konsekwencji ignorując zjawisko Contango i backwardation.

Rynek kontraktów futures na złoto rozpoczął się w 1971 roku. Przez 35 lat rynki futures zachowywały się racjonalnie – cena kontraktów futures zmierzała do ceny złota na rynku natychmiastowym.

Zmierzanie ceny złota na rynku futures do ceny na rynku spot wynika z działania przekupek, tzw. arbitrażystów.

Jeśliby cena kontraktu futures na złoto z rozliczeniem np. za tydzień była wyższa (1100 dolarów za uncję) od dzisiejszej ceny na giełdzie (1000 dolarów), to dzisiaj kupuję (jako przekupka) złoto na rynku spot za 1000 dolarów i równocześnie zajmuję pozycję do dostawy złota za 7 dni (zajmuję krótką pozycję na futures) za 1100 dolarów. Po 7 dniach sprzedaję złoto na giełdzie futures i otrzymuję 1100 dolarów. Złoto kupiłem za 1000 dolarów, sprzedałem za 1100, 100 dolarów to zysk bez żadnego ryzyka (bo cena była ustalona już 7 dni wcześniej).

Jeśliby cena kontraktu futures na złoto z rozliczeniem np. za tydzień była niższa (900 dolarów za uncję) od dzisiejszej ceny na giełdzie (1000 dolarów), to dzisiaj sprzedaję złoto na rynku spot za 1000 dolarów i wystawiam pozycję przyjęcia dostawy (długa pozycja na rynku futures) za tydzień za 900 dolarów. Po 7 dniach kupuję złoto na giełdzie futures za 900 dolarów. Złoto sprzedałem za 1000 dolarów, kupiłem za 900 dolarów, 100 dolarów to zysk bez żadnego ryzyka (bo ceny zostały ustalone 7 dni wcześniej).

Profesor Fekete tłumaczy, że od kilku lat cena kontraktów futures na złoto była niższa od ceny na rynku natychmiastowym. Jest to absolutnie nietypowa sytuacja na rynku metali, zdarza się w sytuacji rynkowego zamieszania wynikającego z niedoboru towarów i zwykle ma krótkotrwały charakter.

Jeśli cena złota na rynku futures jest niższa od ceny spot, każdy cwaniak, który dzisiaj sprzedał złoto na rynku spot i kupił prawo do dostawy na futures za niższą cenę ma zagwarantowany zysk w kieszeni. Żeby ten zysk zrealizować trzeba jednak sprzedać złoto. Otóż nikt złota nie sprzedaje i dlatego utrzymuje się taka nienormalna sytuacja.

Utrzymywanie się takiej sytuacji przez lata dowodzi, że rynek złota, zarówno futures jak i spot jest manipulowany i ma pozorny charakter. Innymi słowy – handel złotem i ceny złota to wielka ściema.

cdn
Fafik

xxxxxxxxxxxxxxxxx

Re: Nie wszystko złoto co się świeci
przez Basmanow » 01 gru 2009 20:59

Fafik napisał(a):
Utrzymywanie się takiej sytuacji przez lata dowodzi, że rynek złota, zarówno futures jak i spot jest manipulowany i ma pozorny charakter. Innymi słowy – handel złotem i ceny złota to wielka ściema.

Jak mi się wydaję ,problem tkwi w tym KTO ,handluje i wycenia ,złoto ,i nie tylko złoto.Ściemniacz,manipulator ,a mówiąc wprost - złodziej z każdego przedsięwzięci uczyni ohydny proceder,tak jego natura.
W 1903 ,dwóch żydów : Izrael Helphant znany jako Aleksander Parwus ,i Lejb Bronsztain,znany jako Lew Trocki,za pieniądze amerykańskich żydowskich sponsorów,zakupili z Moskwie i Petrsesburgu dwie upadające gazety.Gazety sprzedawali poniżej kosztów ,tj za 1 kopiejkę,dzieki czemu nakład gazet był bardzo duży.
W 1904 opublikowano w gazetach kilka artykułów (autorstwa Trockiego) ,z których jawnie wynikało że Centralny Bank Imperium stoi na skraju bankructwa.Była to oczywiście nieprawda,Bank Imperium był najpewniejszym bankiem w ówczesnym świecie,a emitowane przez niego pieniądze miały pełne pokrycie w złocie,i co najważniejsze był całkowicie ruski ,czyli nieżydowski.Te niezaprzeczalne fakty,nie uchroniły
od paniki jaka wybuchła po kłamliwych artykułach Trockiego-Bronsztaina.Tylko dzieki nadzwyczajnym umiejętnością i uruchomionym środkom zaradczym,ministrom rzady ,udało sie uniknąć katastrofy.Opanowano histerię ,uspokojono zaniepokojonych obywateli ,a Parwus z Bronsztajnem zostali zesłani na Syberię.
Przykład ów dowidzi że "ściemniacze" ,potrafią manipulować w dowolnym kierunku,rzecz bezwartościową sprzedać jako wartościową i podstępnie zdewaluować prawdziwą wartość.
Basmanow

Posty: 1340
Dołączył(a): 05 lip 2009 11:29
xxxxxxxxxx

Ciekawe,coraz ciekawsze...


Jerzy Ulicki-Rek
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13402
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: "Nie to zloto co sie swieci..."

Postprzez jasiek z toronto » N mar 21, 2010 6:31 am

Niedaleko szukajac, to nikt inny, jak wlasnie zydzi z "go...na wyborczego" trabili wszem i wobec, ze kopalnie wegla kamiennego i brunatnego sa nierentowne i trzeba do nich doplacac...
Podobna sytuacja: Stocznie - Gdanska i Szczecinska budujaca statki - rowniez trzeba bylo do tych firm doplacac...
Do rolnikow rowniez w/g "g...na wyborczego" trzeba doplacac... itd., itd., itd., itd.,

Wniosek? Ano jesli "g...no wyborcze" "napompuje" cegle do wielkosci pustaka, no to dzisiaj zydzi maja cegle w kieszeniach, a my mamy "pustaki"...ale w glowach...

W pierwszej kolejnosci do calkowitej likwidacji: "gielda papierow wartosciowych (toaletowych), ZUS, PZU, KRUS i podobne zydowskie "wydumki" do okradania Polakow...
==================================
jasiek z toronto

P.S. Gdzie jest zloto? Ano juz od dawna w tel-aviwie pod dobra ochrona o ponad 200 rakietami balistycznymi stojacymi w silosach na strazy "demon-kracji", ...a wolfram sobie "spoczywa" w Fort Knox...
Ach i jeszcze jedno: bolszewicka rewolucja zostala sfinansowana rosyjskim zlotem posiadajacym "stemple" angielskiego banku... No w sumie, to najwazniejszy jest "podpis", a nie "tresc" towaru...
jasiek z toronto
 
Posty: 966
Dołączył(a): Pn gru 31, 2007 8:40 am

Re: "Nie to zloto co sie swieci..."

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » N mar 21, 2010 10:29 am

Jan
Pisalem o tym poprzednio: w czasie mojego ostatniego pobytu w Chinach,w Nantong,spotkalem Edwarda z Gdanska ,ktory nadzoruje budowe w Chinach statkow dla polskiego armatora -PZM.

Jerzy
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13402
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: "Nie to zloto co sie swieci..."

Postprzez jasiek z toronto » Pn mar 22, 2010 3:30 am

Niedlugo to Chinczycy beda dla nas papier toaletowy produkowac i wegiel dla nas wydobywac, a my Polacy z "rozdziawionymi gebami" pelnymi zydowskich frazesow powtarzac bedziemy za nimi: "ze nic sie nie oplaca produkowac i wytwarzac...", a lichwiarskie zydostwo sprzedawac bedzie Polakow na "czesci zamienne"...w imie "wspolpracy" zagranicznej...z "misjami pokojowymi" wlacznie...
Ano poczekamy jak sprawy sie rozwina do tego stopnia, az ktos "pierd......nie w stol i krzyknie: MAMY DOSC TEGO ZYDOWSKIEGO GESZEFTU !!!!
==================================
jasiek z toronto
jasiek z toronto
 
Posty: 966
Dołączył(a): Pn gru 31, 2007 8:40 am


Powrót do NIEZALEZNY UNIWERSYTET INTERNETOWY/Independent Internet University

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości