Nie jestem profesorem, ale czekam na pytania, ktore bardzo

Dariusz Kosiur, Husarz i Jasiek z Toronto zrobia wszystko aby przekonac swoich studentow,ze istniejacy system finansowy oparty jest na lichwie i przynosi krociowe zyski waskiej grupie a zniewolenie reszcie spoleczenstwa.

Re: Nie jestem profesorem, ale czekam na pytania, ktore bardzo

Postprzez JackK » So lis 24, 2012 2:56 pm

Witam.
Chcę na swojej stronie umieścić 2 podstrony tłumaczące w sposób prosty i zrozumiały dla zwykłego, szarego Polaka:
- niesprawiedliwość obecnego systemu,
- rozwiązanie w postaci Kredytu Społecznego i korzyści wynikające z jego wprowadzenia.
Niestety zawsze miałem i nadal mam trudności w pisaniu tekstów i ogólnie wypowiadaniu się. Proszę więc o jakieś Wasze wskazówki, o czym powinienem napisać.
Wstępnie myślę, by obie kwestie (obecny system i Kredyt Społeczny) przedstawić w formie wypunktowanych przykładów.
Avatar użytkownika
JackK
 
Posty: 22
Dołączył(a): Cz gru 02, 2010 5:17 pm
Lokalizacja: Polska

Re: Nie jestem profesorem, ale czekam na pytania, ktore bardzo

Postprzez JackK » So gru 01, 2012 2:47 pm

Witam.
W artykule "Krótki zarys Kredytu Społecznego (część 1)" (Michael, marzec-kwiecień 2012) Victor J. Bridger napisał:
Kiedy czeki wystawiane są pod zabezpieczenie kredytu, wracają one do systemu bankowego i tworzą depozyty. Praktycznie wszystkie depozyty są tworzone w ten sposób. Zamiast używania przez banki depozytów do tworzenia pożyczek, jak powszechnie się sądzi, pożyczki tworzą depozyty.
Chciałbym prosić o dokładne wyjaśnienie tego. Co to np. znaczy, że "czeki wystawiane są pod zabezpieczenie kredytu"?

Przy okazji chciałbym się dowiedzieć, gdzie można zakupić książki o Kredycie Społecznym. Pytałem w pewnej księgarni w Poznaniu (chyba), ale odpisali, że nakład się wyczerpał. Nie mam skąd dowiedzieć się o szczegóły (np. techniczne) dotyczące funkcjonowania KS. Bardzo mi na tym zależy.
Znalazłem w sieci książkę "Kredyt Społeczny" Douglasa, ale po angielsku (http://www.mondopolitico.com/library/socialcredit/toc.htm). Tłumaczenie zajęłoby sporo czasu. Przydałoby się po polsku.

Wydaje mi się, że stoimy w miejscu :( Czas niestety biegnie nieubłaganie...
Avatar użytkownika
JackK
 
Posty: 22
Dołączył(a): Cz gru 02, 2010 5:17 pm
Lokalizacja: Polska

Re: Nie jestem profesorem, ale czekam na pytania, ktore bardzo

Postprzez Adam Kramarczyk » So gru 01, 2012 10:42 pm

JackK napisał(a):Witam.
W artykule "Krótki zarys Kredytu Społecznego (część 1)" (Michael, marzec-kwiecień 2012) Victor J. Bridger napisał:
Kiedy czeki wystawiane są pod zabezpieczenie kredytu, wracają one do systemu bankowego i tworzą depozyty. Praktycznie wszystkie depozyty są tworzone w ten sposób. Zamiast używania przez banki depozytów do tworzenia pożyczek, jak powszechnie się sądzi, pożyczki tworzą depozyty.
Chciałbym prosić o dokładne wyjaśnienie tego. Co to np. znaczy, że "czeki wystawiane są pod zabezpieczenie kredytu"?

Szkoda że nie przeczytałeś wyjaśnienia poniżej tego fragmentu, jest tam wszystko dokładnie wyjaśnione. Ale skoro nie to...
Tzn. że bank nie pożycza żadnych pieniędzy (to wyjaśnienie dotyczy kredytu bezgotówkowego) lecz najpierw podsuwa umowę kredytową jakby coś pożyczał, a równocześnie zapisuje na koncie "ofiary" stan konta powiększony o sumę kredytu (czyli dla banku to nowy depozyt o wartości sumy kredytu), i odsetek które rzekomo powinny być na koncie, a na prawdę istnieja jako cyferki w księgach rachunkowych banku, o wartości "0.-" :? + N% odsetek od tego "0.-" :shock: .
To jest właśnie mechanizm matematycznej kreacji długu, czyli bank dostając czek, dopisuje sumę na nim wpisaną (kreatywana księgowość) do stanu konta wystawcy czeku, który zawarł z bankiem np. umowę o kredyt, tworzy wrażenie że, właściciel konta - a więc także i sam bank - wzbogacił się o sumę z umowy kredytu, czyli ma tę sumę do dyspozycji, lecz nie ma tam ani złotówki fizycznej, to całkowicie wirtualna kwota. Co znamienne bank oczekuje uzupełnienia tego stanu, inaczej mówiąc "zwrotu gotówką" :shock: tego co zostało zaksięgowane jako nowy stan konta o wartości "X.-" kredytu i :? + N% "należnych" odsetek :shock: .
Inaczej przedstawia się sprawa kredytu gotówkowego, bowiem ten rodzaj kredytu udzielany jest z pieniędzy wpłacanych przez nieświadomych tego procederu dłużników kredytu bezgotówkowego, to pula mogąca wygenerować (bank może wykreować) 27.- zł. od każdej złotówki spłacanych rat, a do tego jeszcze dopisywać odsetki, oraz :arrow: najgroźniejsze, odsetki skumulowane,
Przy okazji chciałbym się dowiedzieć, gdzie można zakupić książki o Kredycie Społecznym. Pytałem w pewnej księgarni w Poznaniu (chyba), ale odpisali, że nakład się wyczerpał. Nie mam skąd dowiedzieć się o szczegóły (np. techniczne) dotyczące funkcjonowania KS. Bardzo mi na tym zależy.
Znalazłem w sieci książkę "Kredyt Społeczny" Douglasa, ale po angielsku (http://www.mondopolitico.com/library/socialcredit/toc.htm). Tłumaczenie zajęłoby sporo czasu. Przydałoby się po polsku.

Niestety nie ma rzetelnego polskiego przekładu, przyznam że, jakoś dziwnie to wygląda jakby, głowni propagatorzy chcieli zakrywać podstawową wiedzę na ten temat, przed polskim czytelnikiem, nie wiem czy ze strachu, czy obawy, że ich wyjaśnienia nie są, do końca zgodne z modelem zaproponowanym przez jego autora C. H. Douglasa. Wszystkie pozycje: życiorys autora, audio z wywiadu, artykuły, książki, archiwalne, i bieżące materiały: n.t. K.S. i m.in. periodyk, ukazujący się kwartalnie "Social Crediter" znajdziesz pod linkiem http://douglassocialcredit.com/douglas.php ale, niestety też po angielsku.

Wydaje mi się, że stoimy w miejscu :( Czas niestety biegnie nieubłaganie...

Dokładnie, masz rację, kręcenie się wokół wskazywania tego kto jest winien sytuacji (bankierzy - koniecznie z żdowskim rodowodem - i ich poplecznicy - ekonomiści z pod znaku ekonomii zysku), bez dyskusji jak odciąć go od źródeł wypaczeń nie zaprowadzi nikogo do wdrożenia zmian.
Inna rzecz to, wypaczenia związane z samym propagowaniem prawdziwych zasad i założeń systemu K.S. także nie służą zrozumieniu jego zasad i celów. To właśnie jest, podstawowy problem, mojej dyskusji prowadzonej na tym forum, która za każdym razem sprowadzana jest do obsesyjnej żydofobii. A wyjaśnień merytorycznych od, "naczelnego psora" http://www.polskawalczaca.com/viewforum.php?f=21 BRAK, no cóż, on także nie dysponuje literaturą samego Douglasa w j. polskim., i pewnie jej nawet nie czytał, może za ciężki kaliber :wink: .
Ostatnio edytowano Pn gru 03, 2012 2:34 pm przez Adam Kramarczyk, łącznie edytowano 2 razy
Adam Kramarczyk
 
Posty: 328
Dołączył(a): Pt kwi 29, 2011 9:58 am
Lokalizacja: Rzeczpospolita Polska

Re: Nie jestem profesorem, ale czekam na pytania, ktore bardzo

Postprzez jasiek z toronto » N gru 02, 2012 3:26 am

Co Program Kredytu Społecznego (Narodowego) gwarantuje? (w telegraficznym skrocie..)


1) Całkowitą likwidacje wszelkich podatkow od obecnie nakładanych na własności (prywatne i publiczne – podmioty gospodarcze)
2) Całkowita likwidacje wszelkich podatków od darowizn, spuścizn, spadkow i prywatnych umow finansowych.
3) Calkowita likwidacje podatku konsumpcyjnego VAT
4) Całkowity zakaz nakładania podatku na podatek
5) Calkowitą likwidacje oprocentowania kredytów na cele publiczne i prywatne przez Narodowy Bank Polski i wszystkie banki prywatne na terenie Polski
6) Zmianę na Ekonomię fizyczną, czyli cała cyrkulacja pieniadza będzie systemem tylko kwotowym lub cyfrowym w zapisie elektronicznym.
7) Całkowitą likwidację inflacji i deflacji wartości pieniądza w cyrkulacji
8) Gwarantuje zrównoważenie ilości gotówki w cyrkulacji wzgłedem rzeczywistych dobr materialnych wykonanych i wprowadzonych na rynek dla konsumentów.
9) Iż żaden podmiot gospodarczy czy osoba prywatna nie bedzie blokowana dostępem do linii kredytowej na wszelakie inwestycje publiczne (społeczne) łącznie z pomysłami, które są jeszcze aktualne a obcnie czekają na wdrozenie do produkcji.
10) Gwarantuje zwolnienie z opłat celnych wszystkich Polakow przyjeżdżających do Polski ze swoim dobytkiem materialnym.
11) Wypłacanie rocznej dywidendy – ( podział zysku narodowego netto na każdego Polaka i obywatela zamieszkałego teren polskiej ziemi)
12) Całkowitą likwidacje obecnie sztucznych zadłużeń finansowych zakładów pracy, firm i przedsiebiorstw wobec prywatnych banków.
13) Przywrócenie Narodowemu Bankowi Polskimu prawa emitowania banknotów i monet dla potrzeb całego społeczeństwa.
14) Redukcję całej obecnie ponad 900.000 administracji (urzednikow na garnuszku podatnikow) do realnie potrzebnej ilości urzędników.
15) Weryfikację finansowych umów i kontraktów państwowych i prywatnych. (panstwowych z firmami prywatnymi i kontraktow firm prywatnych z panstwowymi na cele publiczne).

================================
jasiek z toronto

P.S.Ksiazki dotyczace Kredytu Spolecznego wysylalem i wysylam zupelnie bezplatnie m.in., "Co to jest Kredyt Spoleczny", "Finanse zdrowe i skuteczne", "Banki, pieniadze, niewola", "Kryzys pieniadza", "Kredyt Spoleczny", "Pieniadze w sluzbie Narodu", "Wyspa rozbitkow" ,
Jak rowniez i pochodne zwiazane z lichwiarskim systemem finansowym.

P.S. Dla "szanownego" pana kramarczyka bardzo WAZNA informacja!!! - Ja prosze pana nie tylko przeczytalem ale bylem jedyna osoba w sieci Internetu, ktora to wprowadzila te ksiazki do wersji elektronicznej, a przepisalem ponad 180 a od 1998 roku przeslalem na konta elektronicznej poczty poand 1.800.000 ksiazek w wersji elektronicznej.

P.S 3. I jeszcze jedno: Na 100 najbogatszych ludzi w Polsce prosze wskazac mi choc jednego JEDNEGO Polaka!!!
jasiek z toronto
 
Posty: 966
Dołączył(a): Pn gru 31, 2007 8:40 am

Re: Nie jestem profesorem, ale czekam na pytania, ktore bardzo

Postprzez Adam Kramarczyk » Pn gru 03, 2012 3:58 pm

JackK napisał(a):Witam.
Chcę na swojej stronie umieścić 2 podstrony tłumaczące w sposób prosty i zrozumiały dla zwykłego, szarego Polaka:
- niesprawiedliwość obecnego systemu,
- rozwiązanie w postaci Kredytu Społecznego i korzyści wynikające z jego wprowadzenia.
Niestety zawsze miałem i nadal mam trudności w pisaniu tekstów i ogólnie wypowiadaniu się. Proszę więc o jakieś Wasze wskazówki, o czym powinienem napisać.
Wstępnie myślę, by obie kwestie (obecny system i Kredyt Społeczny) przedstawić w formie wypunktowanych przykładów.


Możesz zacząć od porównania, trzech głównych propozycji kredytu społecznego, i mechanizmów ekonomiczno - finansowych stosowanych we współczesnej ekonomii. Dla rozróżnienia stare i nowe.
1. Środki zakupu w rękach ludności danego kraju powinny być stale równe sumie cen na dobra konsumpcyjne wystawione w tym kraju na sprzedaż; i te środki zakupu powinny być anulowane z chwilą zakupu dóbr konsumpcyjnych.
To znaczy że, po staremu, środki zakupu nigdy nie są równe sumie cen na dobra konsumpcyjne wystawione w tym kraju na sprzedaż, gdyż nie pokrywają całkowitej wartości dóbr i usług wystawionych na sprzedaż obłożone są marżą zysku obejmującą: obciążenia podatkowe, odsetki od kredytów, opłaty urzędowe i administracyjne, społeczne, i publiczne.
Natomiast po nowemu środki zakupu będą stale równe sumie cen na dobra konsumpcyjne wystawione w tym kraju na sprzedaż; będą wyceniane i zmonetaryzowane w chwili pojawienia się każdej partii nowych dóbr i usług, oraz zlikwidowane w chwili całkowitej konsumpcji, a więc nie potrzebne są żadne dodatkowe narzuty na ceny - gdyż zostaną potraktowane zgodnie z tą zasadą, a więc środki zakupu znajdą się w rękach obywatela
Np.:w chwili potrzeby społecznej, założenia danego urzędu, na konta dywidendy wpłynie suma wartości globalnej owego urzędu a, urząd będzie utrzymywany dzięki kredytowi (zobowiązaniu wobec narodu) gdy obywatel skorzysta z usług urzędowych, kredyt zostanie zmniejszony o wartość tej konkretnej usługi.

2. Kredyty potrzebne do sfinansowania produkcji nie powinny pochodzić z oszczędności, lecz powinny być nowymi kredytami odnoszącymi się do nowej produkcji; i powinny być wycofywane jedynie w zależności od powszechnego wzrostu wartości.
Po staremu mamy do czynienia z kredytami pochodzącymi z depozytów (oszczędności) w bankach, i powiązaniu ich z zyskiem banku i depozytariusza, wycofywanie nie ma miejsca, bowiem gdy następują spłaty bank i depozytariusz się bogaci o wartość długu i odsetek, a te same pieniądze są ponownie wpuszczane do cyrkulacji.
Po nowemu nowy kredyt będzie dokładnie przypisany tej inwestycji i malał w miarę spłat wynikających ze sprzedaży wyrobu finalnego, Kredyt więc, będzie likwidowany zmierzając do zera, po całkowitej spłacie własność dotychczas narodowa, będzie miała indywidualnego właściciela użytkownika.

3. Rozdział środków zakupu pomiędzy jednostki powinien stopniowo coraz mniej zależeć od zatrudnienia. To znaczy, że dywidenda powinna stopniowo zastępować płace i pensje.
Ten punkt nie ma odpowiednika w starym systemie, a w nowym oznacza sytuację w której praca ludzka zostanie zastąpiona maszynami: skomputeryzowana, zautomatyzowana i zrobotyzowana, zatem praca ludzka nie będzie już źródłem dochodów ogromnej większości obywateli. Natomiast dywidenda obejmuje wartość całkowitą, wszystkich środków produkcji, usług i zasobów naturalnych przetwarzanych, a należących do całego społeczeństwa
Adam Kramarczyk
 
Posty: 328
Dołączył(a): Pt kwi 29, 2011 9:58 am
Lokalizacja: Rzeczpospolita Polska

Re: Nie jestem profesorem, ale czekam na pytania, ktore bardzo

Postprzez jasiek z toronto » Pt gru 07, 2012 5:41 pm

Adam Kramarczyk napisał(a):
JackK napisał(a):Witam.
Chcę na swojej stronie umieścić 2 podstrony tłumaczące w sposób prosty i zrozumiały dla zwykłego, szarego Polaka:
- niesprawiedliwość obecnego systemu,
- rozwiązanie w postaci Kredytu Społecznego i korzyści wynikające z jego wprowadzenia.
Niestety zawsze miałem i nadal mam trudności w pisaniu tekstów i ogólnie wypowiadaniu się. Proszę więc o jakieś Wasze wskazówki, o czym powinienem napisać.
Wstępnie myślę, by obie kwestie (obecny system i Kredyt Społeczny) przedstawić w formie wypunktowanych przykładów.


Możesz zacząć od porównania, trzech głównych propozycji kredytu społecznego, i mechanizmów ekonomiczno - finansowych stosowanych we współczesnej ekonomii. Dla rozróżnienia stare i nowe.
1. Środki zakupu w rękach ludności danego kraju powinny być stale równe sumie cen na dobra konsumpcyjne wystawione w tym kraju na sprzedaż; i te środki zakupu powinny być anulowane z chwilą zakupu dóbr konsumpcyjnych.

(jasiek z toronto) Czyli, jesli dobra konsumpcyjne zostaly wyczerpane (przez konsumentow), to wyemitowane banknoty (i monety) na podstawie tych dobr konsumpcyjnych zostana wycofane poprzez dystrubutora (dystrybutorow, sklepy, stacje benzynowe itd.) jako pieniadze "skonsumowane" nie majace realnego pokrycia i winny byc wycofane z obiegu z chwila wyczerpania sie produkcji. (benzyny, chleba itd.) - Owszem, jest to tylko teoria, ale praktyce czyli w rzeczywistosci moze pojawic sie nowa produkcja i nie bedzie koniecznie wycofywac banknotow bez pokrycia (sily nabywczej) przez dystrybutora i bedzie mogl zakupic nowa produkcje, a co za tym idzie stare (skonsumowane) banknoty nabiora sily nabywczej dzieki nowej wprowadzonej do dystrybucji produkcji. (to tak mniej wiecej w praktyce)....
======================================

2. Kredyty potrzebne do sfinansowania produkcji nie powinny pochodzić z oszczędności, lecz powinny być nowymi kredytami odnoszącymi się do nowej produkcji; i powinny być wycofywane jedynie w zależności od powszechnego wzrostu wartości.

(jasiek z toronto) Czyli kredytami Inwestycyjnymi. A wiec z chwila rozpoczecia produkcji (lub uslug) winna nastepowac emisja (wydruk) banknotow (i monet) na tej wlasnie podstawie. Nie mozna drukowac (emitowac) gotowki jesli produkcja nie zostala uruchomiona. Tak wiec pod haslem "nowy kredyt mam" na mysli "KREDYT ZAUFANIA" miedzy producentem a Rzadem emitujac banknoty i monety. Kredyt Zaufania (Kredyt Inwestycyjny) staje sie UMOWA miedzy Rzadem a Producentem lub Uslugodawca odzwierdziedlona Oficjalnym Urzedowym Dokumentem (moze byc to Bond, Obligacja Rzadowa co cos podobnego)... na okres 30-60 dni do czasu rozpoczecia produkcji lub uslugi.
====================================================

3. Rozdział środków zakupu pomiędzy jednostki powinien stopniowo coraz mniej zależeć od zatrudnienia. To znaczy, że dywidenda powinna stopniowo zastępować płace i pensje.

(jasiek z toronto) W zasadzie wielkosc Dywidendy zalezec bedzie glownie od mechanizacji i komputeryzacji w doslownym tego slowa znaczeniu, a co za tym idzie wielkosc (suma) Dywidendy wzrastac bedzie wprost proporcjonalnie do zmniejszajacych sie godzin pracy przez czlowieka. Czyli Program Kredytu Spolecznego ma na celu (jako glowne zalozenie) dbanie o Czlowieka (producenta i uslugodawce), by ten wiecej czasu spedzal dla wlasnej Rodziny (i dla Boga ma sie rozumiec), jak rowniez mial czas na wymyslanie coraz to nowych urzadzen czy maszyn, lub zajmowal sie wynalazkami, jak np: silnik na wodor, silnik na pare wodna, kinetyczne zderzaki, elektrownia wodorowa itd., itd., itd., itd., itd.,
Wiem ze nie kazdy nadaje sie do wynajdywania, produkowania, swiadczenia uslug, ale kazdy Czlowiek ma jakis Talent i jakies Zdolnosci, wiec coz stoi na przeszkodzie, aby kazdy Czlowiek mial mozliwosc robic to co naprawde lubi i kocha???
W Programie Kredytu Spolecznego (Narodowego) KAZDY CZLOWIEK (goj i zyd ...::) bedzie mial realna mozliwosc do wypelnienia swego powolania w tak krotkim zyciu doczesnym.
===============================
Milego dnia zycze.
jasiek z toronto
jasiek z toronto
 
Posty: 966
Dołączył(a): Pn gru 31, 2007 8:40 am

Re: Nie jestem profesorem, ale czekam na pytania, ktore bardzo

Postprzez Adam Kramarczyk » So gru 08, 2012 6:23 pm

jasiek z toronto napisał(a):Możesz zacząć od porównania, trzech głównych propozycji kredytu społecznego, i mechanizmów ekonomiczno - finansowych stosowanych we współczesnej ekonomii. Dla rozróżnienia stare i nowe.
1. Środki zakupu w rękach ludności danego kraju powinny być stale równe sumie cen na dobra konsumpcyjne wystawione w tym kraju na sprzedaż; i te środki zakupu powinny być anulowane z chwilą zakupu dóbr konsumpcyjnych.
(jasiek z toronto) Czyli, jesli dobra konsumpcyjne zostaly wyczerpane (przez konsumentow), to wyemitowane banknoty (i monety) na podstawie tych dobr konsumpcyjnych zostana wycofane poprzez dystrubutora (dystrybutorow, sklepy, stacje benzynowe itd.) jako pieniadze "skonsumowane" nie majace realnego pokrycia i winny byc wycofane z obiegu z chwila wyczerpania sie produkcji. (benzyny, chleba itd.)

Drobna uwaga: Żaden producent, sprzedawca, usługodawca, nie będzie miał prawa :!: :arrow: wycofywania środków płatniczych bowiem te należą do społeczeństwa, tym zajmie się :arrow: powołane do tego, biuro obsługi systemu monetarnego.
Nie możliwe :shock: , prawie odkrył pan, bezsens stosowania pieniądza fizycznego w obiegu, a w szczególności :arrow: w systemie kredytu społecznego, co do dłuższego czasu wyjaśniam, dlatego pieniądz fizyczny nie ma w nim racji bytu, tylko wirtualna waluta rozwiązuje prawidłowo ten problem, bowiem gospodarka i konsumenci to dwie strony równania, zatem przy księgowaniu operacji, po stronie producentów usługodawców, handlowców, wymagany jest kredyt czyli debet(-), a po stronie konsumentów mamy dywidendę czyli saldo(+), po dokonaniu zakupu przez konsumenta, debet sprzedawcy ulega zmniejszeniu, a po stronie głównego "biura obsługi systemu" i konta konsumenta, dywidenda ulega zmniejszeniu (tak więc nastąpi automatyczna "likwidacja środków płatniczych", i nie będzie ryzyka żadnego innego obiegu środków płatniczych.
jasiek z toronto napisał(a):- Owszem, jest to tylko teoria, ale praktyce czyli w rzeczywistosci moze pojawic sie nowa produkcja i nie bedzie koniecznie wycofywac banknotow bez pokrycia (sily nabywczej)

Nie, to jak najbardziej, praktyczne i racjonalne rozwiązanie (tym bardziej że, społeczeństwo w ogromnej większości jest już przywykłe do posługiwania się elektronicznym pieniądzem), nowa produkcja to nowa linia kredytowa dla producenta, i nowa dywidenda dla konsumenta, sprzedaż i konsumpcja produkcji to zamknięty cykl życia produktu i dywidendy skonsumowanej. Następuje równoczesna konsumpcja dobra i likwidacja sumy skonsumowanej, itd. itd.
jasiek z toronto napisał(a): przez dystrybutora i bedzie mogl zakupic nowa produkcje, a co za tym idzie stare (skonsumowane) banknoty nabiora sily nabywczej dzieki nowej wprowadzonej do dystrybucji produkcji. (to tak mniej wiecej w praktyce)....
==============
2. Kredyty potrzebne do sfinansowania produkcji nie powinny pochodzić z oszczędności, lecz powinny być nowymi kredytami odnoszącymi się do nowej produkcji; i powinny być wycofywane jedynie w zależności od powszechnego wzrostu wartości.

To jest sprzeczne z pierwszą zasadą Kredytu społecznego :!: :!: :!: .
Powyższe preferowane przeze mnie, rozwiązanie dotyczy tej zasady i daje dokładną odpowiedź na problem cyrkulacji a, raczej jej braku, nie ma mowy o nadmiarze środków płatniczych i tym samym ponownego ich użycia do "zakupu nowej produkcji".

jasiek z toronto napisał(a): Czyli kredytami Inwestycyjnymi. A wiec z chwila rozpoczecia produkcji (lub uslug) winna nastepowac emisja (wydruk) banknotow (i monet) na tej wlasnie podstawie. Nie mozna drukowac (emitowac) gotowki jesli produkcja nie zostala uruchomiona. Tak wiec pod haslem "nowy kredyt mam" na mysli "KREDYT ZAUFANIA" miedzy producentem a Rzadem emitujac banknoty i monety. Kredyt Zaufania (Kredyt Inwestycyjny) staje sie UMOWA miedzy Rzadem a Producentem lub Uslugodawca odzwierdziedlona Oficjalnym Urzedowym Dokumentem (moze byc to Bond, Obligacja Rzadowa co cos podobnego)... na okres 30-60 dni do czasu rozpoczecia produkcji lub uslugi.
====================================================

Bezsensowne rozwiązanie, w moim rozwiązaniu, linia kredytowa produkcji ( w formie zapisów księgowych), będzie uruchamiana tylko i wyłącznie na potrzeby inwestycyjne produkcji (zgodnie z przedstawionym i zaakceptowanym planem produkcji, co równoznaczne jest z uruchomieniem puli dywidendy dla społeczeństwa, każde zakupy producenta w kredycie inwestycyjnym, powodują wzrost dywidendy ogólnej i równocześnie rozdzielanej na indywidualne konta konsumentów. Żaden rząd ani, urzędnik nie jest tu potrzebny, nie ma zakupów dla produkcji, nie ma uruchomienia kredytu, i tym samym nie ma wpływu na konto dywidendy. Kredyt inwestycyjny jest przyznawany na podstawie, akceptowalnego biznesplanu i dokumentacji technicznej, oraz analizy potrzeb konsumentów (będzie potrzebna jakaś instancja społeczna profesjonalnie zajmująca się taką oceną). System sam nadzoruje ruch w działalności, jeśli, jest potrzeba przyzna kredyt jeśli, zbędna odrzuci, a przebieg podjętej działalności będzie monitorowany więc jakiekolwiek dodatkowe zabezpieczenia bondy obligacje i inne spekulacyjne papierki są zbędne.

jasiek z toronto napisał(a):3. Rozdział środków zakupu pomiędzy jednostki powinien stopniowo coraz mniej zależeć od zatrudnienia. To znaczy, że dywidenda powinna stopniowo zastępować płace i pensje.

(jasiek z toronto) W zasadzie wielkosc Dywidendy zalezec bedzie glownie od mechanizacji i komputeryzacji w doslownym tego slowa znaczeniu, a co za tym idzie wielkosc (suma) Dywidendy wzrastac bedzie wprost proporcjonalnie do zmniejszajacych sie godzin pracy przez czlowieka.
jasiek z toronto

Dywidenda raczej nie wzrośnie ani, nie zmaleje ale, zmaleją dochody osobiste części ludności (pracującej) z tytułu wynagrodzeń, bowiem zmaleje zapotrzebowanie na pracę człowieka, lecz wzrosną koszty produkcji, utrzymania i zasilania maszyn (robotów, i automatów produkcyjno - usługowych, wzrosnąć muszą także dochody osobiste, specjalistów zajmujących się nadzorem nad produkcją i serwisowaniem maszyn. Społeczeństwo będzie musiało jedynie uwzględnić te koszty w rozliczeniu ogólnym. Jak? Otóż wartość surowców i energii zostanie przesunięta na potrzeby produkcji używania maszyn, ale automatycznie doliczona do kredytu (jako zobowiązanie) producenta, natomiast dywidendy (jako zysk ogólny, z racji wykorzystania części surowców niewykorzystanych do wyrobów konsumpcyjnych, lecz do środków produkcji). Tak należy rozumieć trzecią zasadę Kredytu społecznego.
Pozdrawiam.
Adam Kramarczyk
 
Posty: 328
Dołączył(a): Pt kwi 29, 2011 9:58 am
Lokalizacja: Rzeczpospolita Polska

Re: Nie jestem profesorem, ale czekam na pytania, ktore bardzo

Postprzez jasiek z toronto » So gru 08, 2012 7:07 pm

Panie kramarczyk,
ma pan wizje zupelnie odmienna ode mnie i bynajmniej nie zamierzam jej komentowac..., bo i po co?
Program Kredytu Spolecznego (Narodowego) jest oparty glownie na zalozeniach Stworcy, a nie "tworcow gotowki".
To Stworca jest Wlascicielem majatku, a nie Czlowiek ktory zostal powolany do zycia by mogl korzystac ze szczodrej dobroci Stworcy.
Czlowiek moj panie kramarczyk jest poddany Bogu i nigdy nie powinien byc poddany innemu Czlowiekowi, tylko dlatego, ze ten "inny" jest bardziej zaradny, bardziej inteligentny, bardziej "przedsiebiorczy" czy bardziej "kombinatorski"...
Owszem wiem, ze kazdy Czlowiek jest rowny wobec Boga, ale zaden Czlowiek nie bedzie rowny wobec innego Czlowieka, ktory zostal obdarzony zupelnie innymi talentami...
Tak wiec panie kramarczyk, moja wizja Programu Kredytu Spolecznego to przede wszystkim wartosc Czlowieka, a nie zysk (czy strata) w samym sobie i na zakonczenie: Program Kredytu Spolecznego (Narodowego) ma na celu finansowac (finalizowac) talenty KAZDEGO Czlowieka, a nie tylko "tych zaradnych i bardziej przedsiebiorczych..."...(...)
==============================
jasiek z toronto
jasiek z toronto
 
Posty: 966
Dołączył(a): Pn gru 31, 2007 8:40 am

Re: Nie jestem profesorem, ale czekam na pytania, ktore bardzo

Postprzez Adam Kramarczyk » So gru 08, 2012 9:09 pm

jasiek z toronto napisał(a):Panie kramarczyk,
ma pan wizje zupelnie odmienna ode mnie i bynajmniej nie zamierzam jej komentowac..., bo i po co?
Program Kredytu Spolecznego (Narodowego) jest oparty glownie na zalozeniach Stworcy, a nie "tworcow gotowki".
To Stworca jest Wlascicielem majatku, a nie Czlowiek ktory zostal powolany do zycia by mogl korzystac ze szczodrej dobroci Stworcy.
Czlowiek moj panie kramarczyk jest poddany Bogu i nigdy nie powinien byc poddany innemu Czlowiekowi, tylko dlatego, ze ten "inny" jest bardziej zaradny, bardziej inteligentny, bardziej "przedsiebiorczy" czy bardziej "kombinatorski"...
Owszem wiem, ze kazdy Czlowiek jest rowny wobec Boga, ale zaden Czlowiek nie bedzie rowny wobec innego Czlowieka, ktory zostal obdarzony zupelnie innymi talentami...
Tak wiec panie kramarczyk, moja wizja Programu Kredytu Spolecznego to przede wszystkim wartosc Czlowieka, a nie zysk (czy strata) w samym sobie i na zakonczenie: Program Kredytu Spolecznego (Narodowego) ma na celu finansowac (finalizowac) talenty KAZDEGO Czlowieka, a nie tylko "tych zaradnych i bardziej przedsiebiorczych..."...(...)
==============================
jasiek z toronto

Nie ma to jak komunały, i banały, a brak odpowiedzi na konkretne sprawy świadczy o braku wiedzy, i nadrabianiu podpieraniem się autorytetem wiary, która akurat niewiele ma wspólnego z ekonomią wymyśloną przez człowieka. Ciekawe czy zgodziłby się pan ze swymi poglądami w sytuacji gdyby na progu pańskiego domu stanął włóczęga i stwierdził że, pański dom i ziemia należy do najwyższego, a więc i on włóczęga ma prawo w nim przebywać i korzystać z tego co w nim się znajduje? Podejrzewam że zanim by dotarł do progu, zobaczyłby wycelowaną w siebie lufę karabinu.
Adam Kramarczyk
 
Posty: 328
Dołączył(a): Pt kwi 29, 2011 9:58 am
Lokalizacja: Rzeczpospolita Polska

Re: Nie jestem profesorem, ale czekam na pytania, ktore bardzo

Postprzez jasiek z toronto » So gru 08, 2012 10:52 pm

(....) ciecie

Nie ma to jak komunały, i banały, a brak odpowiedzi na konkretne sprawy świadczy o braku wiedzy, i nadrabianiu podpieraniem się autorytetem wiary, która akurat niewiele ma wspólnego z ekonomią wymyśloną przez człowieka. (....) ciecie...

(jasiek z toronto) szanowny panie kramarczyk, slowo: KREDYT oznacza ZAUFANIE, a ZAUFANIE jest podstawa WIARY!!!
(nie pisalem nic na temat religii i jej rodzajow). Natomiast wszystkie religie (jesli juz) oparte sa na Bogu pod roznymi nazwami...

Niechze pan prowadzi swoj "blog" i swoj temat jak juz wczesniej panu zasugerowalem...w panskiej "demonkracji finansowej..."...
Nie beda panskich bzdetow komentowal, bo nie widze zadnego sensu...
==========================
jasiek z toronto
jasiek z toronto
 
Posty: 966
Dołączył(a): Pn gru 31, 2007 8:40 am

Re: Nie jestem profesorem, ale czekam na pytania, ktore bardzo

Postprzez Adam Kramarczyk » N gru 09, 2012 8:07 pm

jasiek z toronto napisał(a):(....) ciecie

Nie ma to jak komunały, i banały, a brak odpowiedzi na konkretne sprawy świadczy o braku wiedzy, i nadrabianiu podpieraniem się autorytetem wiary, która akurat niewiele ma wspólnego z ekonomią wymyśloną przez człowieka. (....) ciecie...

(jasiek z toronto) szanowny panie kramarczyk, slowo: KREDYT oznacza ZAUFANIE, a ZAUFANIE jest podstawa WIARY!!!
(nie pisalem nic na temat religii i jej rodzajow). Natomiast wszystkie religie (jesli juz) oparte sa na Bogu pod roznymi nazwami...

Niechze pan prowadzi swoj "blog" i swoj temat jak juz wczesniej panu zasugerowalem...w panskiej "demonkracji finansowej..."...
Nie beda panskich bzdetow komentowal, bo nie widze zadnego sensu...
==========================
jasiek z toronto


Żeby było wszystko jasne odpowiadam na prośbę o pomoc p. JackK-a, jeśli chce pan udzielić mu pomocy to rób pan to solidnie, nie wg. swego widzimisię, domyślam się że p. JackK- owi chodzi o konkretną wiedzę, a nie filozoficzne czy światopoglądowe wynurzenia, zatem niech pan przemyśli tą sytuację a nie wprowadza zamieszanie.
Sz.P. JackK - u, pozwolę sobie na jeszcze jedną uwagę merytoryczną. Dotyczącą trzech podstawowych zasad.
Chodzi mi o pogląd, podtrzymania rangi pieniądza w obrocie gospodarczym z zachowaniem kolejnych zasad K.S. jak prawidłowo powinno się wyjaśniać, pierwszą zasadę która mówi:
1. Środki zakupu w rękach ludności danego kraju powinny być stale równe sumie cen na dobra konsumpcyjne wystawione w tym kraju na sprzedaż; i te środki zakupu powinny być anulowane z chwilą zakupu dóbr konsumpcyjnych. ... - pozwoli p. że powtórzę swoja wcześniejszą wypowiedź na tym forum.
Aby zachować zgodność z zasadą 1., należałoby wszelkie działania gospodarcze i inwestycje publiczne, prowadzić jako kredyt bezgotówkowy (wszelkie operacje jednostek gospodarczych będą tylko i wyłącznie kredytowym zapisem księgowym, natomiast społeczeństwo, w chwili uruchomienia dowolnej działalności (produkcja, usługi handel, inwestycje publiczne) otrzymałoby na swoje konta dywidendy, gotówkę o równowartości tych wszystkich operacji.
Przykład: Rolnik chce produkować żywność, otrzyma linię kredytową na zakup pracy narzędzi i surowców(maszyn rolniczych paliwa, nawozów i ziarna) zasiał i zebrał zborze, na jego koncie kredytowym system rejestruje (debet) o wartości wszystkich poniesionych wydatków oraz sumę amortyzacji (saldo) środków trwałych (to wszystkie składniki produkcji zużywające się w wielu cyklach produkcji. Następnie sprzedaje ziarno młynarzowi za sumę pokrywająca wydatki bezpośrednie na produkcję tego ziarna, automatycznie jego kredyt maleje o tę sumę, a pozostała suma kredytu nie skonsumowana przez produkcję (np. maszyny, budynki gosp. trwalsze narzędzia, itp. środki trwałe, pozwalają systemowi zmniejszyć stan zadłużenia rolnika o amortyzację, czyli zużycie. Następnie konto młynarza również posiadające taką samą linię kredytową, początkowo zwiększa się o wartość zakupionego ziarna, co pozwala młynarzowi sprzedać wyroby, mąkę, kasze śrutę itd. za sumę wydatków, rozliczonych tak samo jak rolnikowi. Powiedzmy że kolejnym nabywcą jest piekarz, znów cykl zobowiązań wzajemnych i wobec systemu, się przenosi. Kolejny etap to ostateczny klient, I tu następuje obrót gotówkowy. Klient płaci gotówką piekarzowi, ten rozlicza się ze wszystkich swoich zobowiązań gotówką, system likwiduje gotówkę, i równowartość tej gotówki, zapisaną jako kredyt piekarza.
Nowa produkcja, rozpoczyna cykl kredytowo - gotówkowy na nowo. tylko tak można zachować zgodność obrotu gotówkowego z zasadą 1., oraz równocześnie z 2., K.S.
Natomiast 3. zasada będzie mieć zastosowanie, gdy rolnik, młynarz, piekarz, zostaną przez społeczeństwo konsumentów, zastąpieni robotami i automatyzacją procesów produkcyjnych. Lecz wtedy bezsensowne będzie rozliczanie się gotówką, bo niby który robot, czy automat, będzie jej potrzebował. Więc może lepiej od razu przejść na system bezgotówkowy, i globalną księgowość elektroniczną, z zachowaniem reguły że, po stronie każdej działalności gospodarczej i inwestycji publicznych, jest wyłącznie linia kredytowa (debet tzn.(-), i konieczne przepływy sum między kolejnymi kooperantami a, po stronie ostatecznego konsumenta dywidenda saldo tzn.(+), jak widać z powyższego przykładu, nie będzie konieczności ciągłości produkcji i likwidacji pieniądza i ponoszenia związanych z tym kosztów (które tez będą musiały być zmonetaryzowane, lecz kto będzie otrzymywał tę gotówkę, ano obsługa personalna całego systemu dla uświadomienia chodzi o cały kraj, a nie jedną działalność czy jednego konsumenta.

Mam nadzieję p. JackK-u że, to jest zrozumiałe, jeśli nie to proszę o uwagi czy pytania. Chętnie odpowiem.
Pozdrawiam
Ostatnio edytowano So sty 19, 2013 9:42 pm przez Adam Kramarczyk, łącznie edytowano 2 razy
Adam Kramarczyk
 
Posty: 328
Dołączył(a): Pt kwi 29, 2011 9:58 am
Lokalizacja: Rzeczpospolita Polska

Re: Nie jestem profesorem, ale czekam na pytania, ktore bardzo

Postprzez jasiek z toronto » N sty 06, 2013 6:33 am

Osobiscie nie mam zwyczaju "cytowania" fragmentow z ksiazek i staram sie odpowiadac krotko i rzeczowo na pytania. No ale, kazdy ma swoja metode...

Ostatnio zapytano mnie w sposob nieco prowokujacy, "czy Program Kredytu Spolecznego bedzie chronil Rodzine?"...

Przyznam, ze nie bardzo wiedzialem co odpowiedziec, gdyz nie wiedzialem w jakim sensie ma Program Kredytu Spolecznego chronic Rodzine.
Program Kredytu Spolecznego nie jest instytucja policyjna, ani wojskowa, ani polityczna, a tymbardziej cywilna armia uzbrojona w bron.

Moja odpowiedz: "Program Kredytu Spolecznego ma na celu dostarczyc pieniadze rodzinie z tytulu podzialu Narodowej Dywidendy, zlikwidowac korupcje lichwiarska, udzielac kredytu inwestycyjnego dla nowych produkcji i uslug by podmioty (ludzie-tworcy) zaczely niezlocznie wykonywac swoja produkcje i uslugi, a Rodzina jako rowniez podmiot (komorka spoleczna) jest zobowiazana do tego, aby wiedziala kiedy, gdzie i na co ma wydawac pieniadze nalezace do niej..no i jaka produkcje czy uslugi rozpoczac...".

=======================================
jasiek z toronto
jasiek z toronto
 
Posty: 966
Dołączył(a): Pn gru 31, 2007 8:40 am

Re: Nie jestem profesorem, ale czekam na pytania, ktore bardzo

Postprzez jasiek z toronto » Śr sty 16, 2013 8:00 am

Pytania i odpowiedzi - cd - 14.01.2013


Pytanie: "Panie Janku, czy w Programie Kredytu Spolecznego moglbym niezwlocznie rozpoczac swoja dzialalnosc gospodarcza (jako mechanik samochodowy) na wlasny rachunek nie posiadajac w kieszeni ani grosza??

Odpowiedz: (jasiek z toronto) Alez oczywiscie ze tak! Nie widze zadnego problemu z tym zwiazanym. Panie Krzysztofie, niech sobie Pan wyobrazi, ze przychodzi Pan do mnie jako Urzednika Narodowego (reprezentujacego publiczne finanse) i przedstawia Pan plan swojej dzialnosci gospodarczej, a wiec wskazac lokal (miejsce) w miescie i wyszczegolnic liste potrzebnych urzadzen i narzedzi potrzebnych do rozpoczecia swojej dzialalnosci. Otrzymana liste przekazuje producentowi tychze maszyn i urzadzen i je najzwyczajniej zamawiam dla Pana. Z racji, ze beda to urzadzenia i narzedzia nowe, a wiec sila rzeczy beda wyemitowane nowe banknoty w kwocie 100.000 zlotych i one stana sie zaplata dla tychze producentow maszyn i narzedzi, a Pan zostanie obciazony na taka wlasnie kwote bez zadnych "odsetek" czy podatku i w zasadzie panska dzialalnosc gospodarcza zostanie uruchomiona przez Pana w terminie ok. 30 dni w zaleznosci od dostarczenia maszyn i narzedzi przez producenta.
Tak wiec panski dlug Panie Krzysztofie wobec Narodu (Panstwa Polskiego) bedzie opiewal na sume 100.000 zlotych i zacznie Pan go splacac w dowolnych ratach miesiecznych czy polrocznych w zaleznosci od panskich zdolnosci uslugowych i do chwili ostatniej raty stworzony przez Pana zaklad uslugowy bedzie wlasnoscia publiczna (spoleczna), a po uiszczeniu ostatniej raty dlugu zaklad w doslownym tego slowa znaczeniu bedzie panska wlasnoscia.

Pytanie: "Panie Janku, a czy - jako kapitan statku - moglbym byc wlascicielem np: kutra rybackiego nie posiadajac pieniedzy w kieszeni?"

Odpowiedz: (jasiek z toronto) Panie Jurku, jesli kuter (wybudowanie) kosztuje w/g kosztorysu stoczni wynosi ok. 400.000 zlotych, to zaciaga Pan kredyt spoleczny na taka wlasnie sume, czyli poprzez Urzednika Narodowego, ktory jest w stanie sfinalizowac panskie zamowienie wprowadza je w zycie i zamawia w stoczni kuter na panskie potrzeby. Stocznia po wybudowaniu tego nowego kutra otrzymuje 400.000 nowych zlotych - ktore sile nabywcza beda posiadac na podstawie nowo wybudowanego kutra rybackiego. Pan natomiast zostanie obciazony kwota 400.000 zlotych i splacac Pan bedzie w formie polowow czy w formie gotowkowej (po sprzedazy surowca) w/g panskiego zyczenia. I do chwili splaty ostaniej raty, kuter pozostaje wlasnoscia spoleczna (narodowa).

Pytanie: "Panie jasku, a jesli ktos, no na przyklad jakis oszust nie wywiaze sie ze swego zobowiazania finansowego np: kupil ciezarowke i nie chce jej do konca splacic, to jakie beda konsekwencje skierowane przeciwko takiemu niesolidnemu czlowiekowi?

Odpowiedz:: "jasiek z toronto" - Panie Marku, ciezarowka to nie jest igla w stogu siana i mysle, ze Prokurator bedzie mial dosc srodkow, by przejac niesplacona wlasnosc w tym przypadku spoleczna od niesolidnego czlowieka (kierowcy ciezarowki), a on sam zostanie pozbawiony na okreslony czas wyplaty Narodowej Dywidendy. Gdyby jednak ciezarowka zostala zniszczona (ulegla wypadkowi, czy zostala rozebrana na czesci i one zostalyby sprzedane), to sila rzeczy wartosc ciezarowki zostanie splacona przez kierowce w "odosobnieniu" i otrzyma dodatkowa kare za swoje swiadome dzialanie na szkode spoleczna.

Pytanie: "Panie Janku, czy jest mozliwe w dzisiejszych "czasach" wogole nie uzywac konta bankowego i karty bankowej?"

Odpowiedz: "jasiek z toronto" - Owszem, jest mozliwe wogole nie uzywac kart ani elektronicznej gotowki. Doskonale wiem, ze "osrodki masowego razenia" tak oglupili moich Rodakow, ze "malpuja" wszystko z Zachodu co tylko sie da i jak sie da wlacznie z "kolczykowaniem" robieniem "wlosow na zel" czy poslugiwac sie elektronicznymi "gadzetami", a nawet co niektorzy powtarzaja: "jak nie masz konta w banku, tos jest nikim...".
Jesli pracuje Pan dla kogos - czyli dla jakiejs firmy, ktora nie placi za panska prace gotowka, a jedynie czekiem bankowym, to na czeku wystawionym przez ta firme jest nazwa banku i jego adres. Bierze Pan ten czek i jedzie do tego banku i najzwyczajniej zamienia go Pan na gotowke po weryfikacji panskiego osobistego dokumentu (dowodu osobistego) przez kasjera bankowego.
Ponadto, system poslugiwania sie elektronicznej gotowki przez obywateli jest systemem totalnej ich kontroli, tj., co, gdzie i kiedy dokonywali zakupow, a co najwazniejsze jest to, ze nikt jak wlasnie uzytkownicy tych elektronicznych "cacek" daje dosc mocny "parawan" dla lichwiarskiego syndykatu finansowego uprawiajacego zlodziejski proceder.
Niech sobie Pan wyobrazi, ze wszyscy beda poslugiwac sie gotowka i trzymac beda wlasne pieniadze pod "materacem" lub w "banku ziemnym", to w jaki sposob banki beda pozyczaly pieniadze, ktorych de facto miec nie beda? Z czego i na podstawie kogo (brak depozytorow) banki lichwiarskie beda udzielac kredytow na procent?
Banki niczego nie produkuja, ani nie swiadcza praktycznie zadnych uslug na potrzeby spoleczne, a jedynie udzielaja kredytow na procent i dokladnie ten sam system finansowy jest zdolny w 100% kontrolowac tych, ktorzy mysla (sa przekonani) ze sa wolnymi, bo maja "konto w banku, wodke w lodowce i swiat doganiaja..."
Tak, "swiat" doganiaja, ale jedynie w dlugach finansowych wobec lichwiarzy kreujacych i kontrolujacych kredyty finansowe...


Pytanie - "jasiek, dla mnie to troche niezrozumiale, bo nie wiem jak to mozliwe, ale zachodze w glowe, ale zapytam Ciebie: "Dlaczego ludzie pokladaja wiare, tj., wierza ze gotowka (pieniadze) jest bogactwem, bo kupic mozna za nia praktycznie wszystko???"


Odpowiedz: "jasiek z toronto" - Jest faktem, ze ludzie uwierzyli w falsz i w dalszym ciagu w tej iluzji zyja przekonani sa o tym nie tylko zwykli ludzie (zjadacze chleba) o tym, ale rowniez cala armia "ekonomistow" z dyplomami "wyksztalconych" przez dokladnie tych samych, ktorzy uprawiaja lichwiarski proceder tworzac cos z niczego. Pieniadze, - o czym wyjasnialem poprzednio - sa TYLKO pokwitowaniem za wykonana prace lub usluge, a wiec sa swego rodzaju FAKTURA wystawiona przez uslugodawce lub producenta i w zasadzie pieniadze nie posiadaja zadnej wartosci (za wyjatkiem wartosci farby i papieru) w sensie materialnym i sa jedynie uniwersalnym jak rowniez anoniomowym wymiennikiem wykonanych dobr materialnych i swiadczonych uslug i dzieki temu pieniadze jako faktura dzieki produkcji i uslugom nabiera sily nabywczej realnych bogactw materialnych i uslug. Gdyby dzisiaj brak bylo produkcji i uslug, to pieniadze bylyby praktycznie bez zadnej wartosci nabywczej i pozostalyby jako papierki z obrazkami.
Tak wiec "filozofia" lichwiarzy, tj., okradania tworcow produkcji i uslug jest zamiana realnego towaru na cyfre (pieniadze) na ktora nakladaja oprocentowanie i wlasnie glowne zyski lichwiarze maja z oprocentowania ze swoich wystawianych kredytow finansowych, czego dowodem jest to, ze w chwili obecnej Narod Polski jest zadluzony na ponad 3 biliony zlotych, a skutkiem lichwiarskiej dzialnosci jest ciagle nakladanie podatkow na towary i uslugi ktore wczesniej nie byly opodatkowywane, jak np dzisiaj "platne drogi", "podatek katastralny" itd, itd, a wkrotce lichwiarze opodatkuja poprzez rzad ktory trzymany jest na ich smyczy nawet i wdychane powietrze i ryby ktore nie sa jeszcze zlowione...

Reasumujac - Stalismy sie de facto zakladnikami lichwiarskiego syndykatu finansowego tylko dlatego, ze uwierzylismy w ich finansowy "matrix" doprowadzajacy do calkowitego zniewolenia ekonomiczego i politycznego. Takie sa wlasnie tego skutki. Polska wraz z wytworzonym przez nas majatkiem zostala przejeta przez lichwiarzy...

===============================
jasiek z toronto
jasiek z toronto
 
Posty: 966
Dołączył(a): Pn gru 31, 2007 8:40 am

Re: Nie jestem profesorem, ale czekam na pytania, ktore bardzo

Postprzez jasiek z toronto » Wt sty 29, 2013 3:18 pm

Co pisze nasz ekonomiczny komentator p. Szewczak n/t finansow (tj. stanu obecnej "ghost-podarki" w RP )

===================================================
W śmiertelnym uścisku finansistów
przez krzysiek4 » Wt sty 29, 2013 12:01 pm

Ludzie coraz bardziej poszukują racjonalności, prostych, ale uczciwych rozwiązań i sposobów zarabiania. Mają dość kruchości finansowej, ciągłych rynkowych i finansowych turbulencji, niepewności i przyszłości własnego jutra. Nie chcą być współczesnymi niewolnikami rynków, zakładnikami spekulacyjnego i bankowego terroryzmu, ofiarami moralnego hazardu banków i własnych elit.

Wielu wydaje się dzisiaj, że świat zwariował i stoi na krawędzi upadku. Stan globalnej gospodarki jest nadal fatalny, mimo deklaracji złotoustych blagierów, że tak naprawdę jest już po kryzysie . Kolejne cięcia, oszczędności i kuracje ozdrowieńcze dla światowych i europejskich bankrutów zamiast pomagać - dobijają, zamiast naprawiać - szkodzą. Rośnie deficyt demokracji, zamiast tego mamy bankokracje.

Lekarstwo okazuje się gorsze od samej choroby. Rośnie fala bankructw, bezrobocie , osiąga gigantyczne rozmiary, a niektórym narodom zagraża wręcz głód. Nadal mamy do czynienia z bezkarnością elit , często powszechną wręcz korupcją , a poprawiające się wskaźniki makroekonomiczne nijak się mają do realiów dnia codziennego.

Finanse świata toczy nowotwór , a dogorywającemu pacjentowi wmawia się, że jest już po kryzysie. Dzisiaj tylko 2 proc. amerykańskich rolników byłoby w stanie wyżywić 2 mld ludzi, tymczasem na świecie rośnie zagrożenie głodem. Nasza ziemia nie nadąża za gospodarką i finansami rosnącymi na dopalaczach i tworzących kolejne spekulacyjne bańki. Rozpoczynają się wojny walutowe, zarabia się na krachu i spadkach, wielcy drukują pieniądze na trzy zmiany, mali mają oszczędzać, mają gryźć ziemię i jeść trawę, byle spłacić coraz większe długi.

W ramach obecnego modelu gospodarczego, a zwłaszcza finansów światowych, które toczy coraz bardziej niebezpieczny nowotwór, niszczymy skutecznie to, co niezbędne, zwykłym ludziom do życia po to, by wytworzyć coś, co nie jest konieczne, ale przyniesie znaczące zyski. Siłę i dyktaturę ciemniaków zastąpiła dyktatura spekulacji i długów. Te dwa żarłoczne bliźniaki zdominowały dziś świat.

Już dziś blisko 50 proc. światowego bogactwa jest w rękach zaledwie 2 proc. ludności. A blisko połowa uprawianych zbóż przeznaczana jest na paszę i paliwa. Skala spekulacji na surowcach i żywności, osiągnęła gigantyczne rozmiary. Dziś można zainwestować w złoto, srebro, czy rzadkie metale, które nie zostały jeszcze nawet wydobyte, czy w zboże, które jeszcze nie zostało nawet zasiane. Światowy rynek obligacji to już dziesiątki bilionów dolarów. Dziś tylko potrzeby pożyczkowe samej strefy euro to blisko 2 biliony euro. A światowe aktywa banków to blisko 200 proc. światowego PKB.

Całe kraje stały się zakładnikami rynków finansowych, dziś ci którzy mają już bardzo dużo, postanowili mieć jeszcze więcej, mogą nie tylko kupić sobie firmy, wyspy, ale całe kraje.

Zadłużenie i spekulacja budzą coraz większy niepokój społeczeństw. Wielkie korporacje skutecznie eliminują konkurencję na rynkach finansowych, prywatyzują zyski , ale uspołeczniają straty. Całe narody i kraje stały się dziś zakładnikiem globalnych rynków finansowych. Tworzy się nowy porządek świata, kasty panów i niewolników.

Ludzie coraz bardziej poszukują racjonalności, prostych, ale uczciwych rozwiązań i sposobów zarabiania. Mają dość kruchości finansowej, ciągłych rynkowych i finansowych turbulencji, niepewności i przyszłości własnego jutra. Całe państwa są coraz mniej odporne na zewnętrze szoki, na pseudo-inwestycje finansowe i tzw. inżynierię finansową. Wielcy finansiści stali się dzisiaj prawdziwymi inżynierami naszych dusz i przyszłości całego świata. Profesjonalni oszuści grają znaczonymi kartami o nasz los, o przyszłość całych narodów. Kto tego nie zrozumie odpowiednio wcześnie zostanie zmieciony ze sceny. Żadne wiernopoddańcze "Hołdy Berlińskie" niczego tu nie załatwią. Anglicy pierwsi to zrozumieli. Umiesz liczyć, licz na siebie. W ich ślady poszli już Islandczycy. Polskie elity koniecznie chcą uczynić z nas zastaw sukna, z którego zagraniczni finansowo-bankowi krawcy utną sobie tyle ile zechcą. Czas powiedzieć, basta wilczym watahom nowych właścicieli świata i finansowym prawom dżungli.

Janusz Szewczak
główny ekonomista SKOK
=======================
zapodal:
jasiek z toronto

P.S. Panie Szewczak, bez zmonetaryzowania systemu cyrkulacji srodkow finansowych zawsze bedziemy zakladnikami w lapach lichwiarzy...
jasiek z toronto
 
Posty: 966
Dołączył(a): Pn gru 31, 2007 8:40 am

Re: Nie jestem profesorem, ale czekam na pytania, ktore bardzo

Postprzez jasiek z toronto » So lut 02, 2013 10:18 pm

Pytania i odpowiedzi cd. (2.02.2013)


Pytanie: "Panie Janku, wspominal Pan i nie dawal zadnej odpowiedzi na temat utrzymywania sie rzadu. Czy moglby Pan rozwinac ten temat?"...

(jasiek z toronto) Panie Marku, moze pozwole sobie Panu zadac pytanie: "A jakiz bylby problem, aby rzad i cala nasza polska adminstracja byla utrzymywana przez nie-Polakow, a wlasnie przez obcych, ktorzy w rozny sposob korzystaja z naszej polskiej goscinnosci??? Wyjasnie to Panu w sposob jak najbardziej prosty stawiajac kilka prostych pytan:
1) Czy obcy wlasciciele samochodow (osobowych, ciezarowych czy transportu kolejowego), ktorzy przejezdzaja przez nasza Ziemie od Wschodu do Zachodu, od Zachodu na Wschod nie nie mogliby uiszczac oplat z tytulu korzystania tranzytowego?
2) Czy nasze stocznie i statki, ktore obsluguja kraje, ktore nie posiadaja dostepu do morza nie mogliby uiszczac rowniez takich oplat tranzytowych?
3) Czy zyski z importu towarow do Polski nie moglby byc na poziomie oplat w tzw. "clach zaporowych", by polski przemysl i wytworstwo nie musialo rezygnowac z produkcji czy uslug bedac zmuszanym do sprzedazy (exportu) tylko surowcow a nie wyrobow???
4) Czy nie mozna korzystac z roznicy cen paliw miedzy cenami RP a cenami z krajow sasiadujacych i wszyscy obcy turysci placili by ceny za paliwo jakie obowiazuja w ich krajach?
5) Czy nie mozna by suto opodatkowac wszystkie obce przedsiebiorstwa i uslugi, ktore funkcjonuja i funkcjonywalyby na terenie RP w taki sposob, aby nie bylyby konkurencja na rodzime (narodowe) przedsiebiorstwa i uslugi, ktore wolne bylyby od wszelakich podatkow???

Oczywiscie, ze jest jeszcze wiele zrodel zyskow, ktore mozna by skierowac na zrodlo utrzymania naszej Polskiej Adminstracji, ale wymienilem tylko kilka, pomijac (z grzecznosci) tzw., "panstwowe monopole, czy panstwowe (rzadowe) przywileje jak: znaczki skarbowe, wydawanie (jednorazowych) pozwolen, licencji, rejestracji, itd., - choc osobiscie nie jestem zwolennikiem tego typu "podatkow skarbowych", ale przypomne, ze w chwili obecnej sami lichwiarze (zydowscy bankierzy) z NBP (Narodowo-zydowski Bank Pozyczkowy) zabieraja nam rocznie tylko z tytulu "odsetek" od sumy ponad 2 bilionow zlotych ponad 60 miliardow zlotych, ktora to suma jest wielkoscia dwurocznego budzetu. A wiec oddajemy lichwiarzom kazdego roku dwu-roczny budzet.

Pytanie: Panie Jasku, wiem, ze w obecnie tragicznej (ekonomiczno-politycznej) sytuacji RP (Rzydowska Pospolitosc) sa lub bylyby jakiejs konkretne i sukcesywne rozwiazania do wyjscia z tego zydowskiego marazmu i jakie mialby Pan ku temu rozwiazaniu propozycje???

(jasiek z toronto) Panie Mirku, (tak miedzy nami - to nie jest moim zamierzeniem bycia ministrem finansow, ani zadnym panstwowym urzednikiem) owszem mam konkretne rozwiazania, ale z racji tego, ze bedzie to zapodane publicznie, to moze skieruje glowna uwage na srodki finansowe, czyli banknoty i monety. Dlaczego ludzie wierza w pieniadze tj., ich wartosc, ktore de facto nie przedstawiaja zadnej wartosci? Otoz nie Pan sobie wyobrazi, ze wchodzi na stanowisko Ministra Finansow Polak z "krwi i kosci" i oswiadcza, ze od dzisiaj obowiazuje nowa waluta (banknoty - ktore nikt nie podrobi) i wszystkie stare banknoty bedace w cyrkulacji beda wymieniane na nowe jak to mialo miejsce w USA za czasow JF.Kennedy'ego. Mysle, ze nie byloby z tym zadnego problemu, a co za tym idzie wszystkie przedsiebiorstwa i uslugi (czyli wszyscy obywatele) zaakceptowaliby nowa walute wprowadzana bezposrednio przez Ministra Finansow (prosto z Mennicy Narodowej) do cyrkulacji spolecznej z pominieciem udzialu banku, oprocentowaniem i podatkiem. Czyli pieniadze wchodzace do cyrkulacji bylyby calkowicie wolne od lichwy i podatku.

Pytanie: "Czy obywatele dali by wiare takim banknotom i monetom???"

(jasiek z toronto) Alez tak, poniewaz to wlasnie Minister Finansow bylby czlowiekiem o najwyzszym darze zaufania publicznego (czyli nie skorumpowanym, wolnym, niezaleznym i suwerennym), to sila rzeczy rekomendowana i wprowadzana przez niego waluta (srodki finansowe) rowniez bylyby (cieszylyby sie) godne zaufania. A wiec taki Minister Finansow bylby w doslownym tego slowa znaczeniu "CREDO" - Zaufanie...no i dzieki takiemu publicznemu zaufaniu posiadalby FAKTYCZNA wladze nad srodkami finansowymi, czyli gotowka, wolna od lichwy i podatku, ktora wprowadzalby do cyrkulacji spolecznej.


Pytanie: "Czyli z tego co rozumuje - wyciagam wnioski - w/g Pana wladza to nic innego jak wlasnie zaufanie???"

(jasiek z toronto) Wlasnie tak to wyglada w rzeczywistosci. Prosze zwrocic uwage na kazania ks. Piotra Natanka. To jest nasz Polski Eliasz (dla naszych nieszczesliwych czasow), gdzie w ciagu tylko jednego dnia (24 godziny) wejsc na jego strone z kazaniami jest ok. 10.000. Zaden jak do tej pory kaznodzieja nie osiagnal takiej liczby sluchajacych osob (nawet polowe) w kosciele. Ks. Piotr Natanek jest dla mnie osobiscie fenomenem i ku niemu dzisiaj nalezy skierowac glowna uwage.
Tak, ten ksiadz posiada realna wladze, gdyz skupia ku sobie bardzo duza ilosc sluchajacych go, a wiec mozna dojsc do wniosku, ze Prawda (jej gloszenie) jest realna wladza, ktora nie potrzebuje zadnych "ochroniarzy", zadnych pieniedzy, ani zadnych "doradcow"...

Pytanie: " Panie Janku, czy w/g Pana ogolnie dostepna bron palna moglaby byc zagrozeniem i dla kogo?

(jasiek z toronto) Pani Krystyno, bron czy pieniadze sa tylko narzedziem i niczym wiecej w rekach ludzi. Jesli spojrzy Pani na plik banknotow na Pani stole i bedzie Pani przeswiadczone, ze te lezace na stoliku pieniadze cokolwiek uczynia, cokolwiek wyprodukuja lub cokowiek wymysla, to jest Pani w totalnym bledzie. Pieniadze ani lezaca bron niczego i nigdy nie zrobi. To wlasnie Pani rece sa odpowiedzialne za to co z nimi Pani uczyni, a wiec glownym obiektem jest wlasnie Pani (czlowiek), ktory uzywa narzedzi w dobrym celu lub w zlym.
Wracajac do broni, to oczywiscie, ze jestem za tym, aby wszyscy, ktorzy chca posiadac bron byli po 2-3 dniowym przeszkoleniu, np: w komisariacie czy w jednostce wojskowej mogli zakupic bron, a tym samym stac sie jej posiadaczem noszac ja nawet w miejscu publicznym.

Pytanie: "A czy nie obawia sie Pan, ze Polacy jeszcze nie dorosli do noszenia broni jak np: Szwajcarzy???"

(jasiek z toronto) Istnieje "tysiace przeszkod" tj., przeszkod "medialnych", aby moi Rodacy nie posiadali zadnej broni, bo np: jak Pani mowi: "jeszce nie dorosli"... A kiedy dorosna - mozna by zapytac? I mozna by zapytac: "Kto obawialby sie Polakow doroslosci, by moc posiadac bron palna???"
Dam Pani przyklad: Prosze sobie wyobrazic kolejke w banku do okienka, gdzie wsrod 30 kilentow stojacych w tej kolejce 25 osob posiada bron przy sobie. Czy mysli Pani, ze ktos o zdrowych zmyslach probowalby napasc na bank czy poczte??? Gdybym ja stal w takiej kolejce z bronia i zobaczylbym jak 3-5 zlodziei probowaloby obrabowac bank, to moze byc Pani pewna, ze bez wahania otworzylbym ogien w ich kierunku.
A wiec reasumujac kwestie posiadania broni (choc nie jest to moj obiekt zainteresowania), to jestem przekonany, ze glownymi przeciwnikami posiadania broni przez obywateli sa ci, ktorzy maja zle zamiary wobec nich. Czyli zlodzieje, oszusci, kanciarze...no i przede wszystkim skorumpowani politycy, co rowniez dotyczy sie ich obaw przed wprowadzeniem Programu Kredytu Spolecznego, ktory de facto likwiduje wszystkie lichwiarskie "przekrety" finansowe.

Pytanie: "Dlaczego Pan, Panie Janku nie myslal Pan by kandydowac na narodowy Urzad Panstwowy?"

(jasiek z toronto) Panie Krzysztofie, jesli zostalbym wybrany na Urzad Panstwowy w suwerennym panstwie polskim, to kto bedzie publicznie pisal na temat finansow? Nie mialem i nie mam takich ambicji zostania Urzednikiem Panstwowym, ale za to mam tylko jedno pragnienie: chcialbym wrocic do wolnej, niepodleglej i suwerennej mojej i moich Rodakow Ojczyzny, ktora mamy tylko jedna, a domniemuje, ze nie tylko ja chcialbym do takiej Polski wrocic,ale conajmniej 5 milionow Polakow zamieszkujacych w chwili obecnej poza granicami Polski i o taka wlasnie Polske walcze, ale przede wszystkim o Swiadomosc Narodowa, a i by wreszcie znalazlo sie tych 12 sprawiedliwych...


Pytanie: "Czy jednak nie zdecydowal by sie Pan na powrot do Polski?"

(jasiek z toronto) Bardzo bym chcial, ale czy nie stal bym sie obiektem tych, ktorzy chca w dalszym ciagu utrzymywac finansowy "matrix" i sprzedac to co nie zostalo jeszcze sprzedane, a wiec troche byloby to niebezpieczne dla mnie, a moja zona nie zamierza byc wdowa tak wczesnie:))) . Ponadto przy obecnym poziomie swiadomosci narodowej, to w dalszym ciagu bylbym okreslany jako czlowiek z 'ksiezyca wziety" nie znajacy realiow zycia codziennego na terenie Polski. Jesli bede potrzebny, to napewno wroce, lecz w chwili obecnej nie jest to zalezne ode mnie.


Pytanie: "Panie Janku, abstrachujac od spraw finansowych, co Pan mysli na temat Intronizacji Pana Jezusa na Krola Polski?"

(jasiek z toronto) Przyznam, ze nie jest to pytanie zwiazane z finansami, ale jest zwiazane posrednio. Oczywiscie ze jestem za tym, aby Jezus Chrystus Syn Boga Najwyzszego zostal wreszcie Krolem Polski, a nawet i Swiata, gdyz w jednej chwili zobligowani bylibysm do zaakceptowania Jego Praw, co w zasadzie byloby podstawa do stworzenia (napisania) Nowej Konstucji Rzeczypospolitej i Prawa Boga bylyby jej fundamentem, a wiec kamieniem wegielnym. To moze na tyle.
=========================
jasiek z toronto
jasiek z toronto
 
Posty: 966
Dołączył(a): Pn gru 31, 2007 8:40 am

Re: Nie jestem profesorem, ale czekam na pytania, ktore bardzo

Postprzez jasiek z toronto » Pn lut 25, 2013 7:58 pm

Pytania i odpowiedzi cd. (20.02.2013).
==============================


Pytanie: Panie Janku, czy w/g Pana bylaby realna koncepcja wyjscia z tego zydowskiego getta finansowego???
(jasiek z toronto) Moze posluze sie publiczna wypowiedzia, ktora napisalem w "Gajowce" kilkanascie dni wczesniej:

"Wyjsc z “jewRopejskiego kolchozu???” A jaki bylby problem, gdybysmy drukowali swoja walute, mieli swoj polski Rzad podziekowac lichwiarskiemu kartelowi???
Co konkretnie by nam zrobili? Zatrzymali “dotacje???” No co konkretnie? Zamkneli by granice przed nami?
Nalezy zwrocic baczna uwage, ze caly “jewRopejski kolchoz” jest swego rodzaju “firma”, ktora uzywa tylko i wylacznie szantazow na tle finansowym wylacznie i “jak wy Polacy nie zrobicie to czy tamto, to nie dostaniecie “kasy”… “Jak nie uspokoicie sie, to nie dostaniecie “kasy”… itd., itp….
Czy nie jest to az wymowne? Caly ten zydowsko-europejski geszeft OPARTY JEST NA SZANTAZU O KASE!!! TYLKO I WYLACZNIE!!!



Pytanie: Panie Janku, ostatnio ogladalam protest mieszkancow (rolnikow) by w gminnej szkole funkcjonowala stolowka dla uczniow i w zwiazku z tym, nasunelo mi sie pytanie: "Czy mieszkancy mogliby zorganizowac dla swoich dzieci stolowke w gminnej szkole bez udzialu jakis "kateringow" czy innych "trzecich" uszczesliwiaczy?"...

(jasiek z toronto) Przegladnalem ten protest w Telewizji Trwam i rowniez nasunelo mi sie pytanie: "Jesli Rolnicy (mieszkancy) gminy X powiat Y nie potrafia (nie sa w stanie) zorganizowac w publicznej szkole gminnej stolowki - tj. zaopatrzenia na obiady dla swoich dzieci ktore tam wlasnie uczeszczaja, to jak mozliwe byloby zorganizowanie funkcjonowania gminy, miasta, powiatu, wojewodztwa czy wlasnego panstwa???. No coz, po pierwsze rodzice winni stworzyc tzw. ,"trojke klasowa" lub "samorzad rodzicielski" (5-8 osob) i skierowac swoja uwage na zorganizowanie dostaw plodow rolnych w formie dotacji od rolnikow i sadownikow, ktorych dzieci rowniez uczeszczaja do tej szkoly biorac pod uwage wzkazowki kucharza szkolnego dotyczace ilosci dostarczanej zywnosci. A wiec bylaby to umowa miedzy kucharzem szkolnym a przedstawicielami gminnej spolecznosci, ktora de facto jest zdolna do zaopatrywania w zywnosc wlasna szkole gminna.

Podobna sytuacja jest w wiekszosci gminn polskich, gdzie na wsiach panuje bardzo wysokie bezrobocie i ludzie na wsi nie bardzo wiedza co maja robic i jak sie maja zorganizowac. Proste pytanie: Czy rosna drzewa, czy jest woda, czy sa rzemieslnicy, czy sa narzedzia, czy sa zwierzeta, czy sa ci ktorzy gdzies u kogos pracuja i zarabiaja troche grosza???? Widac ze wszystko jest, lecz najwiekszym problemem dla tych ludzi jest zdolnosc polaczenia tych wartosci ktore fizycznie posiadaja doslownie w zasiegu reki. Tak wiec, czy bylby problem wspolnego zbudowania duzego kurnika, duzej chlewni, duzej szklarni, duzej pieczarkarni itp pomyslow nie tylko do przetrwania ale rowniez posiadac fizyczna mozliwosc do bezposredniej wymiany towaru (wlasnych plodow rolnych i produkcji zwierzecej) z innymi okolicznymi wsiami na tej samej zasadzie??? Dlaczego NIE???!!!. Mysle, ze taka koncepcja wymiany i ruszenia tylka z krzesla bylaby o wiele lepsza i bardziej konstruktywna niz biadolenie nad swoim nieszczesliwym losem i czekania na "zasilek", rente czy emeryture...zazywajac "extazy" na co sobotniej dyskotece...

Pytanie: Panie Janku, jakie rady czy wskazowki dalby Pan mlodym, ktorzy nie wyjechali za "chlebem" poza granice, a postanowili cos zrobic, czego wynikiem jest coraz wiecej protestow i demonstracji???

(jasiek z toronto) Wszystko co mlodzi robia czy zamierzaja robic, to musza zdawac sobie sprawe, ze robia lub beda robic dla siebie i swoich bliznich (nie rob niczego co tobie nie mile)... konsekwentnie bez zadnych kompromistow na "mniejsze zlo".... Mlodzi, jesli maja okazje wybrac kogokolwiek jako swoich przedstawicieli politycznych, to niech wybieraja miedzy soba i wsrod siebie, bez kierowania uwagi na starszych (doswiadczonych) politykow z roznych frakcji czy "kanapowych emisariuszy" i "zlotoustych pamfleciarzy"... Jesli nie bedzie wsrod mlodziezy madrych i wyksztalconych, to niech szukaja wsrod siebie przedstawicieli uczciwych...i wierzacych w Boga...albo niech pojda po porade do ks. Piotra Natanka, Eliasza naszych czasow..."ciekawych czasow"... Wazne jest, aby mlodzi Polacy glowna uwage skoncetrowali na publicznych finansach i dazyli do calkowitej likwidacji lichwy bankowej, ktora doprowadzila nas wszystkich do takiego stanu ekonomicznego jakim sie w tej chwili znajdujemy. Ponadto, jesli jakis "polityk" czy ugrupowanie polityczne, partia, stowarzyszenie nic nie wspomina na temat likwidacji lichwy, to swiadczy tylko o tym, ze takie ugrupowanie czy partia w dalszym ciagu jest na lichwiarskiej smyczy bankierskich gansterow.

Pytanie: Panie Jasku, czy z obecnej,- jak Pan twierdzi - tragicznej sytuacji w Polsce mozna jakims cudem wyjsc obronna reka???

(jasiek z toronto) Owszem, mozna wyjsc, ale obronna Reka Samego Boga i do Niego niezwlocznie nalezy sie zwrocic. Nikt inny jak wlasnie On jest w stanie zmienic los naszego zycia, naszej Ojczyzny i naszej przyszlosci. Moge postawic pytanie: "Jak chcesz nasladowac Jezusa Chrystusa jesli nie potrafisz nasladowac dobrych i prawych ludzi???"... Jak chcesz zmieniac swiat jesli nie jestes w stanie zmienic samego siebie???... Tak Panie Krzysztofie, ta wojna nie jest wojna o wladze, pieniadze, czy o wartosci materialne... Wojna jest (mam nadzieje ze ostatnia) miedzy zlem a dobrem, miedzy ciemnoscia a Swiatlem - wojna o ludzkie dusze, wojna o Prawde, wojna miedzy Bogiem a diablem. To jest wlasnie czas dla kazdego czlowieka, ktory musi wybrac miedzy Jednym a drugim. Innej mozliwosci nie bylo i nie ma.


======================================
jasiek z toronto
jasiek z toronto
 
Posty: 966
Dołączył(a): Pn gru 31, 2007 8:40 am

Re: Nie jestem profesorem, ale czekam na pytania, ktore bardzo

Postprzez jasiek z toronto » So mar 09, 2013 5:27 am

Zadano mi bardzo "ciekawe" pytanie (tak, tutaj w Toronto)...w formie oskarzenia...

"jasiek, jesli ty tak potepiasz lichwe i wrecz nie znosisz oszustwa, to dlaczego wplaciles wczesniej gotowke dilerowi na sprzet do pracy, by on korzystal przez prawie 3 miesiace w formie oprocentowania na swoim koncie. Czyz nie ty pozwalasz komus zyskiwac na twoich pieniadzach w formie lichwy???"

Odpowiedzialem mu w sposob dyplomatyczny: "W zasadzie to nie interesuje mnie, co diler zrobil z moimi pieniedzmi, czy wplacil je na swoje konto, czy trzymal w kieszeni, gdyz to on jest odpowiedzialny za to co robi a nie ja. Ja zrobilem jedynie "przedplate" na urzadzenie, ktore bede uzywal w pracy, a ze transport tego urzadzenia z innego kraju pochlania tyle czasu, to czyz jest to moja wina?".

(Na Zachodzie jest tak, ze jesli ktos chce cos zrobic lub cokolwiek kupic, to uslugodawca i zamawiajacy sprzet (urzadzenie) jest zobowiazany do wplacenia 1/4 czesci jako swego rodzaju "zadatek" na wykonanie uslugi lub wykonanie zamowienia i jest to rzecz na porzadku dziennym, zwlaszcza, ze ani usluga ani kupno sprzetu do pracy nie sa w formie splat miesiecznych jak np: samochod, czy dom).

Ponadto, bardziej wyrafinowana odpowiedzia byloby: "Jesli kto poprosi mnie o pozyczenie pieniedzy, a ten ktos kupi za te pozyczone pieniadze bron palna i strzeli sobie w glowe, to czyz ja, ktory pozyczyl mu te pieniadze jestem za jego czyn odpowiedzialny???
Wyglda na to, ze jednak jestem odpowiedzialny w/g (nie wiem jakich norm etycznych) za wykorzystanie mojego "zadatku" dla dilera, ktory wykorzystal ten zadatek na prywatny zysk oprocentowania z banku...

No i takie sa u wiekszosci Polakow (lemingow) normy etyczne i moralne...

Coz, trzeba ich kochac jakimi sa, a nie jakimi chcialoby sie zeby byli...
=========================================
jasiek z toronto
jasiek z toronto
 
Posty: 966
Dołączył(a): Pn gru 31, 2007 8:40 am

Re: Nie jestem profesorem, ale czekam na pytania, ktore bardzo

Postprzez jasiek z toronto » N mar 31, 2013 4:48 am

Pytania i odpowiedzi cd. 27.03.2013


Pytanie: "Panie Janku, czy nie obawialby sie Pan podjecia (jakis konkretnych dzialan) decyzji w sprawie nadchodzacego kryzysu finansowego, ktorego zrodlem (tak mi sie przynajmniej wydaje) jest lichwiarski "wall street" i "gielda papierow wartosciowych" w Nowym Jorku, a sila rzeczy bedzie dotyczyl nas Polakow???


(jasiek z toronto) Owszem bedzie nas dotyczyl kryzys finansowy, gdyz cala infrastruktura finansowa nie tylko na terenie RP (jewRopejskiego landu) jest oparta na lichwiarskim systemie okradania i opodatkowania tworcow - producentow i uslugodawcow, a i rowniez wlascicieli wszelkich nieruchomosci. Lichwiarski syndykat finansowy stworzyl sobie lichwiarskie "el Dorado" i stal sie praktycznie bezkarny na wszelkie protesty czy demonstracje, a co najgorsze caly kneSejmowy aparat administracyjny jest na lichwiarskiej smyczy i mozna ich nazwac "lichwiarskim kreaturami politycznymi" wykonujacy wszelakie polecenia finansowego kartelu.
Prosze zwrocic baczna uwage na wydarzenia na Cyprze, gdzie lichwiarska finansjera zablokowala wszystkie konta bankowe i bezceremonialnie nalozyla 10 procentowy podatek od "wzbogacenia" wszystkich oszczedzajacych lub trzymajacych swoje zabezpieczenia finansowe na starosc. Osobiscie mysle, ze jest to swego rodzaju test na zachowanie tamtejszej ludnosci.



Pytanie: Panie jasku, czy obecni ekonomisci, mam na mysli wszystkich ekonomistow bralby Pan pod uwage we wprowadzeniu Programu Kredytu Spolecznego na terenie RP?

(jasiek z toronto) Praktycznie wszyscy ekonomisci ktorzy ukonczyli swoja edukacje poczawszy od zakonczenia II (zydowskiej) wojny swiatowej sa w zasadzie bezuzyteczymi (wyuczonymi idiotami) , a swoje dyplomy wlozyc moga sobie do WC, lub wogole nie przyznawac sie do tego faktu. Oni uczyli sie najzwyklejszej fikcji, a przez lata swojej pracy w systemie nabyli bardzo zlych "przyzwyczajen" i trudno byloby ich "przystosowac" do rzeczywistosci jaka faktycznie srodki finansowe spelniaja role w spolecznosci. Dla nich nie jest nawet do pomyslenia, ze kredyt finansowy czy kredyt inwestycyjny moglby byc nieoprocentowany i wolny od jakichkolwiek podatkow. Musieliby zaczac nauke od poczatku. Nauke w poslugiwaniu sie Fizyczna Ekonomia, ktora jest odzwierciedlana w faktyycznej rzeczywistosci materialnej polegajacej na tym, ze cos z czegos wynika...
Analogiczna sytuacja (choc nie jest to w tym temacie) dotyczy sedziow, prokuratorow i calego wymiaru sprawiedliwosci wlacznie z cala obecna administracja publiczna. Ale to jest temat na inna okazje.



Pytanie: Wspominales, ze po wprowadzeniu Programu Kredytu Spolecznego zaden Polak (i Polka) nigdy nie beda placic zadnego podatku i nie beda obciazeni zadnymi platnosciami z tytulu posiadanych wlasnosci?


(jasiek z toronto) Tak. Jest to calkowita prawda ze zaden Polka i Polak nigdy nie beda obciazeni jakimkolwiek podatkiem czy oprocentowaniem od swojej wlasnosci jesli zostanie wprowadzony Program Kredytu Spolecznego..., ale Panie Krzysztofie, ja nic nie wspomnialem o "reszcie" i wcale nie oznacza ze "reszta" nie bedzie obciazona podatkami...z racji, iz prowadza swoje interesy i obecnie nic nie placa i nawet nie zamierzaja...No i najwyzszy czas to zmienic...
Jak wczesniej wspomnialem, jest juz koncepcja wprowadzenia Programu Kredytu Spolecznego i niezwloczne uruchomienie robot publicznych jak: drogi, mosty, mieszkania, budynki mieszkalne, fabryki, huty, stocznie, kopalnie i inne przedsiebiorstwa produkcyjne, ktore w chwili obecnej nie istnieja, stoja puste, sa sprywatyzowane, lub maja problemy finansowe itp. klopoty.
Trzeba tylko powolac Suwerenny i Niepodlegly Rzad RP podobnie jak zrobili to Islandczycy, a jesli sie nie da tak uczynic, to trzeba bedzie sie posunac do bardziej konstruktywnych "srodkow", by te "szemrane" towarzystwo wzajemnej adoracji "odrabac od koryta" i wsadzic na taczki...

To moze na tyle.
===============================
jasiek z toronto

P.S. Jesli ktos ma jakies pytania, to prosze na moj prywatny E-mail:

[email protected]
jasiek z toronto
 
Posty: 966
Dołączył(a): Pn gru 31, 2007 8:40 am

Re: Nie jestem profesorem, ale czekam na pytania, ktore bardzo

Postprzez jasiek z toronto » Cz kwi 18, 2013 1:42 am

Ostatnio w "Gajowce" u Gajowy Marucha stwierdzil, ze "pieniadze to jest posiadanie wladzy..."

A wiec: "Czy wladza to posiadanie srodkow finansowych???"

Moja odpowiedz byla:


2013-04-17 (środa) @ 03:17:18
Re: 47 Marucha…

Panie Gajowy, tak wlasnie “oni” chca zeby m.in., Pan tak myslal i tak w/g “ich” propagandy wszyscy mysleli, co nie jest w zadnym stopniu prawda.
Dam Panu przyklad i rownoczesnie pytanie: “Czy lucyfer, ktory nie posiada zadnej “kasy” czy przypadkiem posiada wladze przekonujac wszystkich z calych sil ze nie istnieje?
A czy Bog Panie Gajowy, Ktory rowniez nie posiada “kasy” posiada ogromna wladze?

Ano wlasnie… Reasumujac: Czy bogactwo materialne jest lub byloby odzwierciedleniem wladzy?
Dlaczego wiec najbogatsi ludzie na swiecie posiadaja nazwiska (sa medialnie naglasniani), a faktyczna wladze sprawuje tylko 9 osob nikomu nieznanych?
A przynajmniej wie Pan dlaczego? Ano z prostej przyczyny o czym zydzi doskonale wiedza, ze pieniadze i bogactwo jest glowna przyczyna demoralizacji umyslow, ktore moglyby zniweczyc plany zawladniecia calym swiatem, a faktem jest, ze “kasa” stala sie “narzedziem” do zniewolenia swiata.

Czy wierzy Pan ze Bog istnieje i ma wladze?
Czy wierzy Pan ze diabel istnieje i tez ma wladze?
Skoro jednak Bog ma wladze nad lucyferem, a lucyfer nad ludzmi , to dlaczego Bog Swoja Wszechmoca nie zlikwiduje jednym tchnieniem lucyfera w czelusc piekielna??? (mimo ze sludzy lucyfera maja “kase”)…

Kiedys napisalem: Pieniadze sa TYLKO narzedziem do czynienia dobrych uczynkow jak rowniez do czynienia zlych uczynkow. Sa TYLKO NARZEDZIEM i niczym wiecej Panie Gajowy. Niczym wiecej.. (sa odzwierciedleniem rzeczywistosci – Wladzy Dobrego i wladzy zlego).

Milego dnia zycze

jasiek z toronto
===================================

P.S. Oczywiscie, ze moglbym jeszcze dodac pare symptomow wladzy bez posiadania zadnych srodkow finansowych jak np:

1 ) wladza w wewnatrz wieznienia (oparta na strachu i szantazu)
2) wladza militarna (oparta na strachu)
3) wladza szkolna - (profesor nie posiada srodkow finasowych, a posiada wladze)

Reasumujac: CO TO JEST WLADZA I JAK SIE ONA OBJAWIA? (moze jestem w totalnym bledzie???)
I moze ktos poprawi moje myslenie, ktore zawarlem powyzej...
jasiek z toronto
 
Posty: 966
Dołączył(a): Pn gru 31, 2007 8:40 am

Re: Nie jestem profesorem, ale czekam na pytania, ktore bardzo

Postprzez jasiek z toronto » Pt kwi 19, 2013 3:16 am

Cd tematu dotyczacego wladzy...

==================================
Re: 57 Marucha..

Panie Gajowy, wyjasnie Panu czym jest WLADZA i jak sie ona objawia bez srodkow finansowych i bogactwa.
Wladza to nic innego jak ZAUFANIE. Tak Panie Gajowy, zaufanie.

Pan Jezus Chrystus – posiadal Wladze (ktora posiada do chwili obecnej) – Posiadal zaufanie ludu, ktore stalo sie niebezpieczne dla oszustow i zlodziei (faryzeusze i sadyseusze). Zostal zamordowany rekami Rzymian.

Ks. Jerzy Popieluszko posiadal realna wladze i dlatego zostal zamordowany przez tych, ktorzy sie o swoje “stolki” obawiali.
A. Lepper – posiadal faktyczna wladze – byl w posiadaniu dosc duzego zaufania wsrod Polakow (ja osobiscie darzylem go zaufaniem). – zostal powieszony przez dokladnie tych samych co obawiali sie o swoje “stolki” i “zerowisko”…
Adwent – posiadal faktyczna wladze, bo byl wyksztalcony, inteligentny i uczciwy w sensie politycznym. Wielu mu Polakow ufalo.
Liste moglbym ciagnac dalej.

Czy strach, armia i bogactwo jest wladza? Nigdy Panie Gajowy takowa nie bylo, a wmowiono nam ze tak wlasnie jest. Podobna sytuacja ma sie z bankami.
90% wierzylo i wciaz wierzy, ze banki to wiarygodna instytucja i solidna godna zaufania…A czy tak faktycznie jest? To nam poprzez “osrodki masowego razenia” wmowiono ze pieniadze to kapital.. A czy tak faktycznie jest? To nam wmowiono, ze bez pieniedzy nic nie da sie wyprodukowac czy wytworzyc? A czy tak faktycznie jest?

To moze na tyle Panie Gajowy, ale skoro upiera sie Pan przy swojej powyzszej wypowiedzi to na razie ja zostawiam, ale gdyby Pan w wolnej Polsce zglosil swoja kandydature na Prezydenta i oddawane glosy bylyby uczciwie liczone, to mysle, ze bez majatku posiadalby Pan faktyczna (realna) wladze reprezentowania Narodu Polskiego w sensie politycznym..

Milego dnia zycze
jasiek z toronto
jasiek z toronto
 
Posty: 966
Dołączył(a): Pn gru 31, 2007 8:40 am

Re: Nie jestem profesorem, ale czekam na pytania, ktore bardzo

Postprzez jasiek z toronto » Pt kwi 26, 2013 1:50 pm

Pytania i odpowiedzi cd. (24.04.2013)

Pytanie) Czy wariant “Cypryjski” bedzie korzystny dla lichwiarzy w Polsce???

(jasiek z toronto) Mysle, ze “wariant” cypryjski nie bedzie korzystny na lichwiarzy w Polsce (jewRopejskim landzie), a z racji tego, ze Polacy nie maja takich zasobow finansowych, jak majaj “spekulanci” na Cyprze…
Polacy praktycznie nic juz nie maja co by doprowadzilo do “wariantu cypryjskiego”, a wiec to co Polakom pozostalo, to jedynie nadzieja w Bogu…, ale modlitwa bez uczynkow…staje sie kpina z Boga…
Wracajac do “misesa” i jego “dziel”, to najzwyklejszy hochsztapler lichwiarski, a “dziela” jego mozna z czystym sumieniem wbic na “gwozdz w wychodku”…Tam ich i jego jest miejsce…
Pewnie wielu zapyta: “Czy jest jakies wyjscie z obecnej sytuacji ekonomiczno-politycznej?” (gdzie “ekonomia idzie w dol, k….restwo rosnie do potegi n-tej, mlodzi emigruja za chlebem, pracodawcy nie wyplacaja naleznych pensji tym, ktorzy jeszcze jakosc “ciagna”, zakladow i przedsiebiorstw praktycznie nie ma itd.,itd)…
Odpowiedz: “Owszem, jest wyjscie. Dokladnie takie, jakie dokonali Islandczycy. Stali dzien i noc przed parlamentem, az ten ustapil…
(jest jeszcze inne rozwiazanie, ktore dotyczyloby odzyskania “sprywatyzyowanych”, ukradzionych, przejetych, zakladow i przedsiebiorstw, ale to na razie pozostawiam do chwili, kiedy Polacy w Polsce (mam nadzieje) zaczna funkcjonowac po polsku i w imie wlasnej Ojczyzny, jak rowniez i wlasnego Narodu Polskiego.)
==========================

RomanK powiedział/a
2013-04-25 (czwartek) @ 02:50:02
Ja panie Janku -sie z panem nie zgadzam!
Rzad,,zaden rzad nie ma prawa emisji pieniadza! Ani w formie BIletow platniczych ani kredytu. TO prawo suwerena przynalezy tylko suwwerenowi dopuki co takowym jest Narod Polski i tylko Narod Polski. Zatem sprawuje on swoja wladze poprzez Sejm…ktory powoluje Narodowy Bank…zaden centralny -ale narodowy Bank z Prawem emisji pieniadza…pod zatwierdzony przez Sejm Budzet i Plan Finansowy… zaden inny bank poza bankiem narodowym nei moze kreowac Nowego pieniadza w szczegolnosci na zasadzei bankowosci ulamkowej.
Moze tylko udostepniac wlasne srodki..badz poruczone w ramach zadan przez Bank Narodowy.,,jedyny Organ panstwa Polsiego powolany do kreowania, organizacji i kontroli obrotu finansowego na terenie Polski i w stosunkach z zagranical.
Rzad ma go tylko wykonac.
Nie inaczej. a juz nei tak jak jest obecnie…gdzi ani suwerennosci ani wladzy ani wlasnosci…ale rabunkowa wyorzedaz prowadzona oprzez zlodzieji.


Odpowiedz- jasiek z toronto)
Re: 52 RomanK
Panie Romku, pytanie bylo do p. “U”, ktory az nazbyt idealizuje “misea” czy jeszcze tam “kogos”..
“Czy moze wskazac EKONOMISTE, ktory w/g niego cieszy sie wiarygodnoscia, ktory napisalby, ze Rzad ma niezbywalne prawo emisji srodkow finansowych i Rzad nie powinien pozyczac do bankow pieniedzy na potrzeby publiczne (spoleczne)????.
Jesli bylaby odpowiedz, to zadalbym nastepne pytanie bardziej klopotliwe zwiazane z kwestia powstania Suwerennego i Niepodleglego Rzadu.
Wracajac do Narodowego Banku z prawem emisji pieniadza, to nie jestem az tak przekonany o tym, aby taki Bank Narodowy mial racje bytu i byl konieczny w systemie Kredytu Spolecznego.
Bank Narodowy sprawowalby role posrednika miedzy Rzadem a Suwerenem, a ja chorobliwie nie znosze zadnych “posrednikow”, zwlaszcza takich, ktorzy nic nie robia (nie produkuja, nie tworza, nie swiadcza uslug, a zyja z “posrednictwa” miedzy producentem a konsumentem….
Mysle, ze Suwerenny Rzad moze sie calkowicie obyc bez Narodowego Banku wydajac decyzje (ilosc emitowanych banknotow i monet) bezposrednio do Mennicy Narodowej, ktora wykonywalaby uslugi emisji banknotow na zamowienie Suwerennego Rzadu, a ten wprowadzalby bezposrednio w spoleczna cyrkulacje poprzez m.in., roboty publiczne (na potrzeby spoleczne – gminne, miastowe, wojewodzkie czy narodowe).
Znajdujaca sie gotowka w spolecznej cyrkulacji moglaby byc deponowana w prywatnych bankach, w prywatnych fundacjach, w parafiach, kasach zapomogowo-pozyczkowych, lub innych zwiazkach dla spolecznej uzytecznosci. (lub pod “materacem” z “bankiem ziemnym” wlacznie majac na uwadze, ze sila nabywcza oszczedzanych pieniedzy przez tworcow i uslugodawcow roslaby wprost proporcjonalnie do ilosci produkcji i wahlarzu swiadczonych uslug).
A co dzisiaj jest w lichwiarskim systemie finansowym? Mysle, ze wszyscy juz maja swoje “doswiadczenia” i “przemyslenia” zarazem, a skutki lichwiarskiego syndykatu zydowskiego widac w kazdej dziedzinie zycia spolecznego (i prywatnego rowniez) Panie Romku.


u powiedział/a
2013-04-25 (czwartek) @ 03:50:22
@ 53
Bylam wilebicielka kandydatury Rona Paula. Ten moj faworyt na stolek prezydenta, akurat swoja wiedze ekonomiczna opieral na naukach Misesa. To uczciwy polityk, potezny umysl, sadze, ze nie bladzil. Uwiarygodnil Misesa.

jasiek z toronto powiedział/a
2013-04-25 (czwartek) @ 04:07:15
Re: 54 U Pytanie bylo: (powtorze je jeszcze raz, bo moze Pani wybiera sie na polityka i nie rozumie pytania).
“Czy moze wskazac EKONOMISTE, ktory w/g niego cieszy sie wiarygodnoscia, ktory napisalby, ze Rzad ma niezbywalne prawo emisji srodkow finansowych i Rzad nie powinien pozyczac do bankow pieniedzy na potrzeby publiczne (spoleczne)????.
Ron Paul NIE JEST (i nie byl) EKONOMISTA i ani jednej ksiazki nie napisal. Ron Paul JEST LEKARZEM (ginekologiem)…
Powolywal sie na “misesa”, tylko dlatego, ze w jego swiadomosci nie bylo alternatywy i kurczowo trzymal sie partytetu zlota (waluta oparta na zasobach zlota i srebra tzw. “presure metals).
Osobiscie zadalem pytanie Ron’owi, ktore brzmialo: “Jesli jakies panstwo nie posiada zadnych zasobow zlota i srebra lub innych metali szlachetnych, to czy takie panstwo nie moze posiadac wlasnej waluty???
Odpowiedz byla: “Owszem, moze posiadac wlasna walute…” (Ron Paul nie sprecyzowal na jakiej podstawie moze taka waluta funkcjonowac) – Czyli wniosek byl prosty: Ron Paul nie ma “zielonego pojecia” o funkcjonowaniu waluty w cyrkulacji spolecznej (narodowej).
Zdaje sobie sprawe, ze Ron Paul poprostu nie bardzo wiedzial co ma odpowiedziec.
P.S. Pytanie wciaz jest aktualne dla Wszystkich Czytelnikow (i “rysiow i ptysiow” rowniez…:)))


RomanK powiedział/a
2013-04-25 (czwartek) @ 19:37:59
Panie Janku…tu wlasnie jest szkopul…musi pan gloszac Mode4l Kredytu Spolecznego zwanego tez narodowym… =dokladnie i precyzyjnie okreslac co i jak. Bez skrotow i uproszczen. Bank Narodowy nie jest zadnym Posrednikiem…To Organ Panstwa, zalezny tylko od Sejmu czyli Narodu bo takim organem przedstawicielskim jest Sejm…. tak samo- jak rzad i Skarb Panstwa- Organ administrujcy majatek Naodowy i instytucja kasacyjna praw wlasnosci i wprowadzajaca go powtorenie do obiegu.NP Skarb panstwa i TYlko Skarb panstwa powinien przejmowac nieruchomosci…przejecie nieruchomosci przez Skarb Panstwa powoduje automatycznei kasacje wszelakich praw dotychczasowych, sluzebnosci etc… i zatarcie wpisow ksiag wieczystych… I z otwarciem nowej ksiegi wieczystej wprowadzenie do obrotu na powrot.
Do tego nie moze pchac pazurow zaden Rzad..zaden- bo natychmiast kradnie,,,,bo okazja czyni zlodzieja~!
Rzad ma swoje zadania i do obslugi tych zadan korzysta z Banku Narodowego, ktory obsluguje finasowe potrzeby rzadu natychmiast kontrolujac prawidlowosc wykonywania zadan poprzez monitoring procesow finansowych… Doskonaly system wzajemnej sprawnosci i sprawdzania i kontroli.
Panie Janku…Kredyt Spleczny, czy Narodowy…to poprostu inny model ekonomiczny Systemu Finasow panstwa..zaprzeczenie modelu ulamkowosci bankowej…
Panie Janku..Ron Paul…doskonale wie, jak zrobic pieniadze majace pokrycie w zlocie czy srebrze…nawet jak jest to panstwo bez zadbnych zasobow…niech pan pomysli nas slowem Bahrain….mala wydepka..piach i smrod….zadnych skarbow….a zlota…wiecej niz w Fort Knox…no i panie janku parytet zlota ..to nie zloto ale parytet…Parytety to odniesienie do wartosci czegosc…. a czegos do zlota…


(jasiek z toronto) Re: 56 RomanK
Panie Romku, czy zamierza mi Pan wprowadzic balagan do glowy?
Ustalmy: Skarb Panstwa (Narodu) to jedno
Bank Polski (Narodowy) to drugie
Mennica Panstwowa (Narodowa) to trzecie
Rzad Polski (Narodowy) to czwarte
Parytet: Czego odnosnie do zlota (lub srebra czy platyny)…???
Panie Romku, wracajac do Ron’a Paul’a to nie chcialbym dalej posuwac swoich wnioskow na podstawie jego publicznych wypowiedzi, bo gwozdzi by zabraklo do przybijania jego finansowej “niefrasobliwosci” i “naiwnosci” (pisze wrecz dyplomatycznie majac na uwadze jego polityczna uczciwosc wobec swoich wyborcow i Amerykanow jednoczesnie).
W USA Panie Romku, ZADNA prawdziwa EKONOMIA nigdy nie byla wykladana na Uniwersytetach (od ponad 300 lat). (natomiast w Polsce “ocierano” sie o Fizyczna Ekonomie – prawie jak Program Kredytu Spolecznego czego wynikiem byly SKOK’i (jako finansowy pol-srodek na lichwiarskie przekrety). Jesli nie byloby II zydowskiej wojny swiatowej, to moge Pana zapewnic, ze przy owczesnych koncepcjach ekonomicznych (w Polsce) lichwiarze zabraliby swoje “chalaty” i w “podskokach” opusciliby nasza Ojczyzne…
Pan tez bedzie musial sie “zreformowac” i odstawic “partytet zlota ” ad acta…(na “gorna polke na strychu).
No dobrze. Nie bede Pana az nazbyt wysilal i moge Panu Panie Romku jako riposte do “parytetu zlota” zadac pytanie: “A co Pan mysli o parytecie zboza? (ryzu kukurydzy, ziemniakow? Cegiel, cementu, 60 minut pracy,…????” )))…

(jasiek z toronto) Cd: RomanK.
Dam Panu przyklad (i postawie Panu pytanie):
Zalozmy, ze jestem ministrem finansow w Suwerennym Rzadzie RP i wydaje komunikat na roboty publiczne np: budowa 300km autostrady na sume 300 milionow zlotych, a czas wykonania 30 miesiecy. Przetarg publiczny wygrala firma Mostostal (otwarcie kopert odbylo sie w dokladnie tym samym dniu co zostaly zlozone oferty przedsiebiorcow).
Ja jako minister finansow wydaje polecenie do Mennicy o wyemitowanie nowych banknotow na sume 10 milionow zlotych w 30 dni po rozpoczeciu robot drogowych. Mennica wykonuje moje polecenie i przywozi 10 miliionow zlotych bzposednio do rak Dyrektora Moostostalu a ten wyplaca swoim pracownikom miesieczna pensje w gotowce i zarazem placi za materialy, paliwa i energie zuzyte w ciagu 20 dni przez to przedsiebiorstwo. Pracownicy otrzymali zaplate i stali sie wlascicielami otrzymanej gotowki (oczywiscie ze beda robic z nia co beda chcieli), gdyz stali sie tworcami czegos materialnego, a ich gotowka stala sie odzwierciedleniem i nabrala sily nabywczej.
Pytanie: Panie Romku: “Czy w takim przypadku pytam sie po co Ministrowi Skarbu potrzebny Bank Narodowy i komu on bedzie sluzyl, bo napewno nie Ministrowi Finansow (Skarbu)???
Ludzie i tak beda wplacac swoje pieniadze do prywatnych bankow, czy fundacji czy beda wkladac pod materac, a Bank Narodowy bedzie jak “plaster na tylku”…
(do czego: Udzielania kredytow? Do finansowania czego? Do wymiany obcych walut? Do przeliczania czego???)
Milego dnia zycze
jasiek z toronto

u powiedział/a
2013-04-25 (czwartek) @ 22:28:38
@ 55
Gdyby ekonomia Misesa miala zastosowanie w gospodarce Fed nie mialby racji istnienia. Zloty pieniadz bylby srodkiem platniczym. Dlatego jestem zwolennczka wolnego rynku Misesa.

(Jasiek z toronto) Re: 55 “U”…
Czyzbysmy mieli drugiego “rysia???” z zydem misesa’mem na czele…???
(“jewekonomia” zydowska w wersji “misesa” miala zastosowanie w USA do roku 1972, ale zadluzenie USA wobec lichwiarzy bylo na poziomie 900 milardow dolarow – zadluzenie tylko federalne, po tym, jak “zdjeto” partytet zlota, lichwiarze otrzymali tzw., “card blanche” do kreowania kredytow bez limitu – 100 i wiecej razy, anizeli mieli fizycznych pieniedzy w bankach.)
Wniosek? W systemie partytetu zlota ludzie (obywatele USA) byli zadluzani 10 krotnie wolniej a po zniesieniu partytetu 100 razy szybciej. –
Jaka jest wiec roznica miedzy zadluzonym obywatelem na sume 100.000 dol a 10.000.000 dolarow, gdzie w obu przypadkach nie jest w fizyczny sposob splacic zobowiazania wobec lichwiarzy???
Ach, pewnie pani “U” uprawia zydowska propagande talmudu pt; “mniejsze zlo” (mniejsza kwota do oddania) lichwiarzom…
No coz, zachlannosc lichwiarzy wzrosla wprost proporcjonalnie do glupoty Amerykanow i dokladnie tak sie stalo z Polakami. Im glupszy jest narod tym latwiej go okrasc no i o wiele szybciej…
Idz pani sie uczyc ekonomii, a talmud niech sobie pani wciska na “onet”…Nie tutaj…
===================================
jasiek z toronto
jasiek z toronto
 
Posty: 966
Dołączył(a): Pn gru 31, 2007 8:40 am

Re: Nie jestem profesorem, ale czekam na pytania, ktore bardzo

Postprzez jasiek z toronto » Cz maja 23, 2013 4:35 pm

Pytania i odpowiedzi cd. - 22.05.2013

RomanK powiedział/a
2013-05-19 (niedziela) @ 04:49:42
Panie Janku niech pan napisze prosta definicje Lichwy….ot co to jest na czym polega i po czym sie poznaje ze danyt system to system lichwy ..ale bez paciorkow..zeby nei mieszac profanum z sacrum..Dosc mlocki pustej slomy,,,zniwa czas szykowac…



Re: 20 RomanK

"LIchwa, to: zamiana towaru (uslug, produktu, surowca) w cyfre (banknoty) i na cyfre (banknoty i monety) zostal przez lichwiarzy nalozone oprocentowanie (lichwa)." (i odwrotnie rowniez)

Cyfry zostaja przez lichwiarzy zamieniane na towar (uslugi produkty i surowce) ale towar zostaje rowniez opodatkowany w sposob procentowy)
A wiec sila rzeczy lichwa (jej proceder) jest tak skonstruowany ze zyski lichwiarzy sa z dwoch stron - dwoch zrodel.
Z oprocentowanych kredytow i opodatkowanych produktow (uslugodawcow, producentow i konsumentow) na tym wlasnie zeruja zydowskie pasozyty.

Gwoli wyjasnienia: Aby zydowski bank udzielil komukolwiek kredytu finansowego, to musi wpierw pozyczkobiorca (klient) zadeklarowac konkretny zastaw pod ten kredyt - czyli np: dom, ziemie, fabryke, zaklad uslugowy, czy niewolnikow (wraz z ich ziemia - jak to robi obecnie "rzond")., a dopiero potem udziela lichwiarski bank kredytu.
A wiec bank zamienia swoje "papierki z obrazkiem (cyfre) na konkretny towar (nieruchomosc) i ustala "stope procentowa" (jak rowniez i raty z oprocentowaniem) nalozona na pozyczkobiorce (klienta czy caly Narod Polski).

No i tym sposobem lichwiarze "tworza kase z powietrza" (kredyt z powietrza) i wpisuja oprocentowanie (jako dlug nie ujawniany fizycznymi banknotami i monetami) do ksiegi (do komputera) jako rosnaca splate tzw., "odsetek"..od dluznika (osoby fizycznej czy calego Narodu)., ktore "narastaja" w tempie szybszym aniezeli realne mozliwosci ich splaty.

Skutek: Obecne dlugi wobec lichwiarzy przekroczyly conajmniej 10 krotnie wielkosc (ilosc) banknotow (srodkow finansowych w formie fizycznej i elektronicznej) bedacej w cyrkulacji spolecznej (w calym kraju - tj., zydo-landu z polskimi wyrobnikami)..

To moze na tyle
====================
jasiek z toronto

http://polskawalczaca.com

P.S. Co to sa pieniadze lub czym one sa?

"Pieniadze (gotowka i monety) sa POKWITOWANIEM ZA USLUGI I PRODUKCJE czlowieka (ludzi).
Czy pieniadze sa "medium wymiany?"

Pieniadze sa odzwierciedleniem rzeczywistosci materialnej stworzonej przez Boga lub czlowieka, ktore nadaja im sile wymiany miedzy osobami fizycznymi w formie anonimowej.

Kiedy pieniadze staja sie realnym odzwierciedleniem fizycznej materii?

Wtedy, kiedy utrzymuja dokladnie ta sama sile nabywcza w niezmienionej formie towaru czy uslugi wykonywanej w okreslonym czasie. (1000 gr. cukru = 1000 groszy, 1 gram zlota 1000 zlotych - jesli waga i ilosc towaru jest niezmienna to sila nabywcza (cyfra) nie moze byc nigdy powiekszana przez tzw. "inflacje", gdzie cyfra "rosnie" a towar jest w dokladnie tej samej wadze...



---------------------------------

JO powiedział/a
2013-05-23 (czwartek) @ 05:41:02
Ad.51. Nie, w tym urzadzonym Przez Zydow Swiecie NIE mozna Zyc bez Lichwy. Jak ?By Prowadzic lecznice weterynaryjna trzeba miec conajmniej 100 procent narzutu na lekach no I oplata za usluge w zaleznosci jaka. Innym slowem, moge Lek sprzedac bez narzutu, ale z oplata, ze to robi lekarz , jako usluge porady lekarskiej. Ta Porada lekarska musi miec minimum 100 procent …by przetrwac. 10 procent, to bankructwo. Nie w tym Zarzydzonym Swiecie, gdzie zasada jest Okradanie – stosowanie Lichwy – w swietle dziennym I I’m wiecej uzyskasz TYM LEPIEJ dla Ciebie a I’m mniej tym jestes okrzykniety Niezdara, glupkiem…w konsekwencji Bankrutem



Odpowiedz:

jasiek z toronto powiedział/a
2013-05-23 (czwartek) @ 12:18:00

Re: 68 JO

Doskonale wiem o tym, ze w zydowskim swiecie bardzo trudno zyc (przetrwac) bez lichwy i spekulacji, co wcale nie oznacza, ze nie powinnismy (juz z koniecznosci) stworzyc swoj polski swiat bez zydowskiej lichwy i o takim swiecie od ponad 20 lat pisze publicznie.
Coz wiec stoi na przeszkodzie, aby tworzyc polski swiat na polskiej ziemi bez lichwy i spekulacji?
Jaki to jest ten “swiat” zydowski, gdzie jest 95% zebrakow (tyrajacych na 3 etaty) i 5% zlodziei i kombinatorow okradajacych tych zebrakow (spekulantow)????

Pytanie bylo: “Jak rozpoznac (po czym rozpoznac) ze w panstwie funkcjonuje lichwa?
Ano po tym, jak ceny rosna na artykuly i uslugi, ktore dokladnie tyle samo waza, mierza i maja dokladnie taka sama pojemnosc…
========================
jasiek z toronto



Fran SA powiedział/a
2013-05-23 (czwartek) @ 12:35:59

Czy Polska ma prawo zalozyc wlasny bank? Czy np. tak, jak to drzewiej bywalo, rolnicy, spozywcy, rzemieslnicy i rozne zrzeszenia mialy swoje banki?



jasiek z toronto powiedział/a
2013-05-23 (czwartek) @ 12:59:19

Re: 75 Fran SA

Podobne pytanie: Czy w suwerennej i niepodleglej (nikomu i bankierom rowniez) bedzie potrzebny Narodowy Bank Polski?
W wolnej i niepodleglej Polsce osobiscie nie widze zadnej potrzeby ani koniecznosci by funkcjonowal Narodowy Bank Polski z racji iz wolny i suwerenny Rzad Polski jako suweren wprowadzac bedzie do cyrkulacji nowe (wolne od podatku i oprocentowania) pieniadze bezposrednio z Mennicy Polskiej do rak przedsiebiorcow, producentow czy uslugodawcow.

Natomiast przedsiebiorcy, uslugodawcy (rolnicy czy rzemieslnicy) posiadajacy zarobione swoja praca i wykonanymi uslugami owszem, moga zakladac prywatne banki, prywatne spoldzielnie, prywatne kasy oszczednosciowe i co tylko sobie zazycza i wymysla.

Generalnie, chodzi o to, aby nowe banknoty i monety byly wprowadzane do cyrkulacji spolecznej byly kontrolowane przez Rzad (lub powolane przez Rzad Ministerstwo Finansow Publicznych – ale jest to kwestia dyskusyjna.)…i byly calkowicie wolne od podatku i oprocentowania.

W jaki sposob Rzad bedzie wprowadzal nowe banknoty i monety do cyrkulacji spolecznej?
Poprzez przetargi publiczne na roboty i publiczne uslugi.
============================
jasiek z toronto

http://polskawalczaca.com

P.S. Na bardzo duzo pytan odpowiedzialem na stronie: http://polskwalczaca.com (Niezalezny Uniwersytet Internetowy) – warto troche poczytac i bezposrednio zadac pytanie jesli jakas kwestia nie jest zrozumiala czy niewyjasniona.



Pytanie: "Jak beda wygladaly banknoty i kto konkretnie bedzie ich wlascicielem (wlascicielami)???



(jasiek z toronto) Banknoty i monety stana sie prywatna wlasnoscia wszystkich producentow, uslugodawcow czy przedsiebiorcow a wiec prawnym wlascicielem banknotu czy monety jest ten ktory aktualnie je posiada (w danej chwili) i moze robic z ta posiadana gotowka co chce i gdzie chce. A wiec na banknotach bedzie napis (kwestia uzgodnienia) Banknot jest wlasnoscia (obecnego) posiadacza (uzytkownika).



Pytanie: Panie Janku, czy nie obawia sie Pan, ze wielu "roznych" (magikow) od uzdrawiania publicznych finansow nie beda robic czy propagowac lub zaciemniac calkowita likwidacje lichwy poprzez Program Kredytu Spolecznego na wszelkie mozliwe sposoby, by do calkowitej likwidacji lichwy niedopuscic?



(jasiek z toronto) Owszem, mialem i wciaz mam na uwadze takie proby, ale glowny obiekt i cel we wprowadzaniu narodowej waluty jest wprowadzanie jej bez jakiegokolwiek podatku i bez jakiegokolwiek oprocentowania. Kazdy moze mowic o uzdrawianiu, o reformie, o cudach niewidach, ale jesli "reformator" czy "uzdrowiciel" nic nie mowi na temat calkowitej likwidacji podatku i oprocentowania gotowki narodowej, to w zasadzie taki "cudak" mowi o wszystkim i zarazem o niczym. Nic taki "cudak" nie wymysli, a jedynie ma na celu rozmydlenie najwazniejszej sprawy jaka jest calkowita likwidacja oszustwa i zlodziejstwa lichwiarskiego... Podobnie ma sie sprawa z "politykami" czy "poslami", ktorzy wciaz mowia o tzw., "walce z inflacja", "walce z bezrobociem", "walce z kryzysem" itd., itd.,, a nic nie wspominaja o likwidacji lichwy bankowej, to swiadczy o tym, ze ci "politycy" sa na lichwiarskiej smyczy i na lichwiarskim "garnuszku".



Pytanie: "Czy tzw. "alternatywne pieniadze" sa dobrym pomyslem czy tylko chwilowa ucieczka od lichwiarzy i "ich praw" finansowych???



(jasiek z toronto) Pieniadze tzw. "alternatywne" w moim pojeciu sa lokalnymi pieniedzmi i sa dobrym pomyslem, ale dotycza je tylko okreslonej spolecznosci i o ograniczonej dzialalnosci produkcyjno-uslugowej. Pieniadze lokalne wciaz podlegaja wymianie z inflacyjnymi pieniedzmi emitowanymi przez zydowski bank narodowy, a uiszczanie podatkow nalozonych na produkty, nieruchomosci, firmy itd.,itd., odbywaja w walucie lichwiarskiej, ktorej coraz bardziej jej brakuje. Osobiscie, moim zainteresowaniem jest likwidacja lichwy w skali panstwa a nie w skali miasta, gminy czy wsi. Nie jestem zwolennikiem leczenia raka lichwiarskiego aspiryna, ale jestem za tym, aby lichwiarskiego raka najzwyczajniej wyciac (zlikwidowac) raz na zawsze z naszej calej Ojczyzny.
============================
jasiek z toronto
jasiek z toronto
 
Posty: 966
Dołączył(a): Pn gru 31, 2007 8:40 am

Re: Nie jestem profesorem, ale czekam na pytania, ktore bardzo

Postprzez Bob wawa » So cze 01, 2013 9:22 pm

Natknąłem się na poniższą informację o fakcie historycznym. Moje pytanie brzmi: czy da się taki system wprowadzic w Polsce bez kryminalnego zarzutu nielegalnej emisji pieniądza ?

Wära kwit - pieniądz górniczego miasteczka Schwanenkirchen w Bawarii w roku 1920

Po I Wojnie Światowej w Niemczech był głeboki kryzys gospodarczy. Wiele firm bankrutowało, były częste samobójstwa i przepełnione więzienia. W małym 500-osobowym, górniczym miasteczku Schwanenkirchen od dwóch lat górnicy byli bez pracy. Pan Hebecker, właściciel zbankrutowanej kopalni miasteczka Schwanenkirchen, jako pierwszy zdecydował się na użycie kwitów Wära na większą skalę. Hebecker uzyskał 40,000 Reichsmark pożyczki z banku, ale sądził, że kwity Wära ożywią lokalną ekonomię. Na zebraniu byłych pracowników kopalni, Hebecker przedstawił propozycję otwarcia kopalni i wypłat pensji w kwitach Wära, zamiast Reichsmarkach. Górnicy zgodzili się pod warunkiem, że sklepy w miasteczku będą je akceptować.

Po dwóch latach bez pracy, górnicy, wróciwszy z kopalni z kopertami z wypłatą, natychmiast poszli do sklepów uregulować długi i zrobić duże zakupy. Właściciele sklepów z wahaniem przyjmowali kwity Wära, ale nie mieli wyboru, gdyż żaden z górników nie miał innych pieniędzy. Właściciele sklepów z kolei postawili hurtowników w sytuacji bez wyjścia i wymusili na nich przyjęcie zapłaty za towar w kwitach Wära. Hurtownicy z kolei płacili nimi właścicielom zakładów produkcyjnych za towar hurtem. Właściciele zakładów za kwity Wära kupowali węgiel u pana Hebecker i w ten sposób zamykał się jeden cykl obrotu kwitu Wära. Wszyscy starali się jak najszybciej pozbyć kwitów Wära, gdyż co miesiąc od daty wystawienia posiadacz kwitu musiał kupić i nakleić znaczek wartości 1% kwitu, żeby móc użyć kwitu do dalszych transakcji. Opłata miesięczna w wysokości 1% była uzasadniana jako "koszt magazynowania węgla zabezpieczającego wartość kwitu". Kwity Wära krażyły szybko wśród mieszkanców, w większej części wracając do kopalni. Zapewniały pracę, zysk i lepsze warunki bytu dla całej społeczności miasteczka Schwanenkirchen.

Istotnie, nikt nie poznawał miasteczka po kilku miesiacach po otwarciu kopalni. Mieszkańcy miasteczka prosperowali, górnicy i handlowcy byli bez długów; nowy duch wolności i życia zapanował w miasteczku. Wieść o dobrobycie miasteczka w okresie kryzysu gospodarczego Niemiec szybko się rozniosła. Z całych Niemiec przybywali reporterzy, żeby zobaczyć i opisać " Cud w Schwanenkirchen". Nawet w finansowej sekcji większych gazet amerykańskich można było przeczytać o cudzie w Schwanenkirchen.

Nie podano wówczas nigdzie głównej przyczyny "cudu"- że tak wspaniale działała nieopłacalność odkładania pieniędzy Wära. Gdyby własciciel kopalni wypłacił górnikom w Reichsmarkach, zamiast w Wära, jego wysiłek poszedłby na marne; pieniądze zmieniłyby jednego lub dwóch właścicieli, z których każdy starałby się oszczędzić ich jak najwięcej w tych trudnych czasach. Po krótkim czasie pan Hebecker dołączyłby do tysięcy innych, którzy przegrali w walce z kryzysem gospodarczym w Niemczech i na świecie.

Do roku 1931 ruch wolnej ekonomii rozprzestrzenił się na całe Niemcy, wciągając ponad 2000 korporacji do systemu wymiany "Wära". Niestety, w listopadzie 1931 eksperyment ten został zablokowany przez Niemiecki Bank Centralny i długotrwała ekonomiczna stagnacja dopomogła Hitlerowi dojść do władzy, ze znanymi ogólnie konsekwencjami.

"Arbeitsbestätigungen" - pieniądze Austriackiego miasta Wörgl - 0% stopa bezrobocia

W 1932 Austria - jak i reszta państw zachodnich - była w środku głębokiego kryzysu gospodarczego. Stopa bezrobocia sięgała ponad 30% i centralny rzad niewiele mógł pomóc. W miasteczku Wörgl, zamieszkałym przez 4,500 osób, 1,500 ludzi było bez pracy i 200 rodzin bez pieniędzy. Burmistrz miasteczka, Michael Unterguggenberger, miał długą listę projektów do wykonania, ale brakowało na nie pieniędzy. W ramach projektu była naprawa ulic, sygnalizacji świetlnej, doprowadzenie wody w całym mieście i posadzenie drzew wzdłuż ulic.

Pan Unterguggenberger zdecydował się skopiować przykład górniczego miasteczka Schwanenkirchen. Udało mu się przekonać współpracujących z nim przedstawicieli władz miasta do emisji 32,000 Austriackich Szylingow w postaci "Arbeitsbestätigung" (potwierdzenie pracy) z zabezpieczeniem w tej samej ilości Szylingów zdeponowanych w banku. "Arbeitsbestätigung", podobnie jak kwit "Wära", był ważny, o ile każdego miesiąca na jego odwrocie był naklejony znaczek odpowiadający 1% wartości danego "Arbeitsbestätigung".

Pieniądze uzyskane ze sprzedaży znaczków użyte byly do finansowania kuchni z posiłkami dla 200 rodzin. [Reklama: projektowanie stron, reklama mobilna] Ponieważ nikt nie chciał płacić 1% opłaty za gromadzenie potwierdzeń pracy, każdy kto otrzymał "Arbeitsbestätigung" wydawał je jak najszybciej. Zdeponowane szylingi w banku pozwalały każdemu wymienić "Arbeitsbestätigung" na 98% ich nominału w szylingach. 2% opłata przy wymianie na Szylingi, wyższa o 1% od comiesięcznej opłaty, zapobiec miała nadmiernej wymianie "Arbeitsbestätigung" na Szylingi. Ta oferta wymiany była bardzo rzadko przez ludność miasteczka wykorzystywana.

Z wszystkich biznesów w mieście tylko stacja kolejowa i poczta odmówiły akceptacji "Arbeitsbestätigung". Wszyscy pracownicy urzedu miejskiego, włącznie z burmistrzem, otrzymywali pensje w 50% w "Arbeitsbestätigung". Nowo zatrudnieni pracownicy fizyczni otrzymywali pensje w 100% w"Arbeitsbestätigung"."Arbeitsbestätigung" został nazwany "Certyfikowany Kompensujacy Banknot Wörgl". Miesięcznie naklejane znaczki nazwano " Znaczkami Doraźnej Ofiary Pomocy".

Każdy "Arbeitsbestätigung" miał ładną graficzną oprawę i na drugiej stronie znajdowała się następująca deklaracja: "Do wszystkich zaintresowanych! Powolny obieg pieniędzy sprowokował bezprecedensowy kryzys handlu i pogrążył miliony ludzi w zupełnej nędzy. Pod wzgledem ekonomicznym rozpoczęła się destrukcja świata. - Nadszedł czas, by poprzez determinację i inteligentną akcję, dążyć do zatrzymania pogrążania się handlowej maszyny i w ten sposób uratować ludzkość od bratobójczej wojny, chaosu i zniszczenia. Ludzkość żyje z wymiany usług pomiedzy sobą. Powolny obieg pieniądza w dużym stopniu zastopował tą wymianę i wpędził miliony chętnych do pracy w bezrobocie. Dlatego musimy odrodzić wymianę usług i w ten sposób przywrócić bezrobotnym rangę producentów. Taki jest cel zaświadczeń pracy emitowanych przez handlowe miasto Wörgl: łagodzi lęk cierpiących, wzmaga potrzeby, daje pracę i chleb".

W ciagu 13 miesięcy nie tylko wszystkie projekty zostały wykonane, ale wybudowano również nowe domy, zbiornik na wodę, skocznię narciarską i most. Most ten istnieje do dzisiaj i ma zamocowaną tabliczkę, na pamiatkę jego konstrukcji za "Arbeitsbestätigungen". Obywatele miasteczka inwestowali w sadzenie lasu, który w przyszłości mógł dostarczyć dochód. Gdy ludzie wyczerpali pomysły, na co wydać pieniądze, płacili wcześniej podatki, co spowodowało olbrzymi wzrost dochodów miasta. W ciągu roku stopa bezrobocia obniżyła się o 25%. Dwa lata później miasteczko Wörgl, podobnie jak Schwanenkirchen w Niemczech, stało się najlepiej prosperującym miastem w Austrii i jedynym z 0% stopą bezrobocia.

Kluczem do sukcesu była szybka cyrkulacja "Arbeitsbestätigungen" wewnątrz lokalnej ekonomii, 14 razy wyższa niż szylinga. Sześć sąsiadujących wsi z powodzeniem skopiowało system "Arbeitsbestätigungen". Francuski Premier, Eduoard Dalladier, odbył specjalną podróż do miasteczka Wörgl, żeby zobaczyć "Cud Wörgl".

W styczniu 1933 roku projekt z Wörgl skopiwano w sasiadującym mieście Kirchbuhl. W czerwcu 1933 roku burmistrz Unterguggenberger, na zebraniu przedstawicieli 170 miast i wiosek, zaprezentował swój projekt. Przedstawiciele 200 Austriackich miasteczek byli zainteresowani w jego zaadaptowaniu.

W tym momencie przedstawiciele Austriackiego Banku Centralnego poczuli zagrożenie ich monopolu emisji pieniądza i zablokowali rozprzestrzenianie się "Arbeitsbestätigungen", pomimo przytłaczającej, pozytywnej opinii większości obywateli. Apelacja od tej decyzji została wniesiona do Najwyższego Sądu Austriackiego, ale wszystkie instancje sądowe podtrzymały decyzję banku. Decyzją Najwyższego Sądu Austriackiego kryminalnym przestępstwem stało się produkowanie jakiejkolwiek waluty nagłej potrzeby.

Po niedługim czasie miasteczko Wörgl na powrót miało 30% stopę bezrobocia. W roku 1934 w całej Austrii eksplodowały społeczne niepokoje. W 1938 r., gdy Hitler aneksował Austrię, witany był przez wielu ludzi jako ekonomiczny i polityczny wybawiciel.

Burmistrz Unterguggenberger był przeciwnikiem komunizmu i faszyzmu, walcząc, jak określał, o ekonomiczną wolność. Dlatego ironią było, że eksperyment miasteczka Wörgl określany był przez ekonomiczne autorytety najpierw jako szaleństwo i komunistyczna idea, a w parę lat później jako idea faszystowska.
Bob wawa
 
Posty: 15
Dołączył(a): Śr paź 19, 2011 6:46 pm

Re: Nie jestem profesorem, ale czekam na pytania, ktore bardzo

Postprzez jasiek z toronto » N cze 02, 2013 2:39 am

Pytanie: "Moje pytanie brzmi: czy da się taki system wprowadzic w Polsce bez kryminalnego zarzutu nielegalnej emisji pieniądza ?"

Odpowiedz: (jasiek z toronto) Pytanie jest w zasadzie pozbawione logicznego sensu. Legalnym emitentem pieniadza (banknotow i monet) jest suwerenny i niepodlegly rzad sprawujacy piecze (podkreslam - PIECZE) nad powierzonym majatkiem narodowym (rzad nie jest wlascicielem majatku narodowego i nie ma ZADNYCH praw do sprzedazy czy prywatyzacji komukolwiek z zewnatrz (obcemu w sensie narodowosciowym, przynaleznosciowym czy kulturowym).
Rzad ktory jest suwerenny i niepodlegly (czyli wybrani poslowie ) ma swerenny przywilej "bicia monety" dla swoich podopiecznych (wlasnego Narodu - dla swoich obywateli), ktorzy swoja wlasna praca, produkcja i wytworstwem staja sie wlascicielami emitowanej przez swoj rzad gotowki. Czyli gotowka wprowadzana do cyrkulacji jest wlasnoscia producentow i tych wszystkich ktorzy ja w danej chwili posiadaja dzieki za swoja prace czy swiadczone uslugi.
Taki jest PRZYWILEJ emitowania gotowki przez Suwerenny i Niepodlegly Rzad dla swoich obywateli, ktorzy znajduja sie na terenie obszaru panstwowego (w tym przypadku Polski).

Znam temat lokalnych pieniedzy "wara", "itaca hours" "kingston hours" i innych wprowadzanych tylko lokalnie walut. Sa to TYLKO "pol-srodki" (oczywiscie dzialanie w dobrym kierunku) obrony przeciwko lichwiarskiemu syndykatowi (zlodziejskiemu procederowi), ktory kontroluje i opodatkowywuje w skali kraju a nie w skali miasta czy gminy, gdzie funkcjonuje lokalna waluta.
Obecny zydowski rzad nie bedzie sciagal podatki w lokalne walucie, ale w walucie krajowej (obiegowej w calym kraju) i ta obiegowa waluta podlega inflacji czy deflacji czego skutkiem bedzie wieksza produkcja czy zwiekszana ilosc uslug by "podolac" lichwiarskim podatkowym zadaniom. (oczekiwaniom)...

Lokalna walute z waluta obiegowa (centralna) mozna by porownac z aspiryna na "centralnego raka krwi"... Owszem, bol po aspirynie ustapi, ale tylko na chwile, by potem z cala sila i impetem ograbiac producentow i uslugodawcow tylko dlatego, ze mieli czelnosc przeciwstawic sie lichwiarskiemu syndykatowi wprowadzajac w miescie czy gminie wlasna walute.

Jak juz wczesniej wspomnialem, nie jestem zwolennikiem walki z lichwa, walki z bezrobocie, walki z oszustwem czy falszem, ale jestem zwolennikiem ZLIKWIDOWANIA w doslownym tego slowa znaczeniu lichwiarski proceder zlodziejki o oszukanczy z zycia publicznego i spolecznego w calej Polsce w mojej Ojczyznie raz na zawsze jednym Dekretem w nowo powstajacej Konstytucji Rzeczypospolitej.

Dziekuje za pytanie
===================================
jasiek z toronto
jasiek z toronto
 
Posty: 966
Dołączył(a): Pn gru 31, 2007 8:40 am

Re: Nie jestem profesorem, ale czekam na pytania, ktore bardzo

Postprzez Bob wawa » N cze 02, 2013 8:20 am

[quote="jasiek z toronto"]Pytanie: "Moje pytanie brzmi: czy da się taki system wprowadzic w Polsce bez kryminalnego zarzutu nielegalnej emisji pieniądza ?"

Odpowiedz: (jasiek z toronto) Pytanie jest w zasadzie pozbawione logicznego sensu.

Wyjaśnię zatem sens mojego pytania.
Rozwiązania o jakich piszesz są zasadniczo niewykonalne (wprowadzenie dekretu regulującego kwestię emisji pieniadza i likwidacje lichwy) - chyba co do tego się zgadzamy. Droga do zabicia obecnego systemu jest dłuższa i stopniowa. Pierwszym krokiem powinno być wprowadzenie rozwiązania podobnego do "wara" lokalnie. Dalszy bieg zdarzeń widzę następująco;
1. spadek bezrobocia, wzrost prosperity rejonu, ogólna poprawa poziomu życia w eksperymentalnym regionie
2. zdecydowany SPRZECIW władzy w kwestii "nielegalnego eksperymentu"
3. konfrontacja medialna o ogólnokrajowym zasięgu dająca mozliwośc dotarcia do obywateli z alternatywnym rozwiazaniem
4. ogólnokrajowa dyskusja na temat zmiany systemu poparta dowodem w postaci rezultatów osiągniętych w eksperymentalnym rejonie
5. wprowadzenie do polityki siły mającej w programie zastosowanie sprawdzonego już rozwiązania w skali kraju
6. oczekiwanie na reakcję wyborców...
W świetle tego rozumowania w/w pytanie jest całkiem logiczne - ponieważ bez zapewnienia eksperymentowi ochrony prawnej nie możliwe byłoby dotarcie do punktu numer 1.
Bob wawa
 
Posty: 15
Dołączył(a): Śr paź 19, 2011 6:46 pm

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do NIEZALEZNY UNIWERSYTET INTERNETOWY/Independent Internet University

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości