Kto jest właścicielem a kto złodziejem ?

Dariusz Kosiur, Husarz i Jasiek z Toronto zrobia wszystko aby przekonac swoich studentow,ze istniejacy system finansowy oparty jest na lichwie i przynosi krociowe zyski waskiej grupie a zniewolenie reszcie spoleczenstwa.

Postprzez jasiek z toronto » Cz gru 03, 2009 3:25 am

Mysle ze ta kwestie "kim sa zlodzieje i kim sa ofiary" juz dawno ustalilism...
===============
Milego dnia zycze
jasiek z toronto
jasiek z toronto
 
Posty: 966
Dołączył(a): Pn gru 31, 2007 8:40 am

Postprzez jokerwader » Wt gru 08, 2009 12:21 am

Oczywiście, że tak, ale żeby cokolwiek zadziałać w tym systemie trzeba wpierw rozwiązać problem już istniejącego długu. Nikt nie powie nam- "Dobra chłopaki, nie martwcie sie o 670 miliardów długu." Trzeba ich podejśc jak i całą "elitę"(nie obrażam patriotów) z rządu. Moze istnieje jakieś wyjście, ale ja niestety nie natrafiłem na nic prócz prawdziwego powstania ludności. Gdyby takowe sie rozpoczeło i obaliło rząd, odzyskało granice to wyjśc jest masa. Trzeba przypomnieć, że już raz byliśmy prowodyrami przeciwko komunie.
jokerwader
 
Posty: 29
Dołączył(a): Pn lis 23, 2009 2:40 pm

Postprzez jasiek z toronto » Wt gru 08, 2009 1:42 am

Czy jest lub istnieje lekarstwo dla Narodu, ktory stracil sluch, jest slepy i nie posiada prawdziwych przewodnikow w dostatecznej ilosci???
Owszem istnieje...tylko problem jest w tym..."w jaki spsoob slepe i gluche masy zauwaza i uslysza prawdziwych przewodnikow???"..
=================
Milego dnia zycze
jasiek z toronto
jasiek z toronto
 
Posty: 966
Dołączył(a): Pn gru 31, 2007 8:40 am

Postprzez jokerwader » Wt gru 08, 2009 1:55 am

Chyba trzeba użyć podobnych metod, ale w odróżnieniu od Masońskich przesłanek działać w imię dobra. Czy wygramy? Dobro jest o wiele silniejsze od zła, zło jest poprostu łatwiejsze. Myśle, że wiele możemy sie nauczyć z działania przodków nie zapominając o ich błędach.
jokerwader
 
Posty: 29
Dołączył(a): Pn lis 23, 2009 2:40 pm

Postprzez jasiek z toronto » Wt gru 08, 2009 2:02 am

Osobiscie (pisalem to jeszcze w roku 1995), aby moi Rodacy (mialem na mysli z mojego pokolenia) "...nie dozyli dnia, w ktorym by przeklinali dzien swoich narodzin..." (a bylo to w zwiazku ze sprawa "jewRopejskiego kolchozu", gdzie mialem okazje zapoznac sie z ponad 3000 ustaw i rozporzadzen w j. angielskim...
=====================
Milego dnia zycze
jasiek z toronto
jasiek z toronto
 
Posty: 966
Dołączył(a): Pn gru 31, 2007 8:40 am

Postprzez jokerwader » Wt gru 08, 2009 2:16 am

To wzystko zabrnęło juz tak daleko, że łapie się za głowe i zastanawiam "jak zacząć?". Później przychodzi mi do głowy, że może większość mysli podobnie? Rozmawiam z polakiem, a on patrzy jak na debila. W sumie cięzko jest okreslić, ale żeby cokolwiek zacząć trzeba miec mniej więcej nakreślony plan, aby obudzić "uspionych złudnym szczęściem bogactwa". Zydokomuchy wiedziały jak dobrac się do biedy.
jokerwader
 
Posty: 29
Dołączył(a): Pn lis 23, 2009 2:40 pm

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Wt gru 08, 2009 7:43 am

Jokerwader
Witam w gronie "polskich bandytow":)

Jerzy
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13402
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Postprzez DeTe » Wt gru 08, 2009 9:48 am

Dopóki Polacy dostają minimum do egzystencji (bo przecież nie życia), nie ruszą się z miejsca aby coś zmieniać. Ta większość o której posłuch zabiegamy dostaje co miesiąc jałmużnę, więc siedzi cicho żeby jej nie stracić. Zjednoczymy się ponownie dopiero w obliczu biedy, rozpaczy, beznadziei i bezradności. Syjoniści doskonale o tym wiedzą, więc dwoją się i troją by zapewniać nam ekwiwalenty wolności, opieki, możliwości wyboru itd. Jednak to tylko wyroby oryginałopodobne zamknięte w opakowaniu zastępczym (jak za PRL-u). Wszystko ruszy lawiną dopiero gdy ogłupiona "klasa średnia" (która w rzeczywistości jest umotywowaną biedotą) zorientuje się że są dziadami pozbawionymi jakiejkolwiek asekuracji ze strony systemu na który uczciwie płacili przez 40 lat. To samo dotyczy młodzieży. Zaczną myśleć w chwili gdy w dniu wypłaty będą zmuszeni dokonywać wyboru "opłaty bytowe, czy żarcie?" Ci którzy opłacą swoje lokum, zdechną z głodu. Ci którzy zdecydują się na "żarcie", staną się bezdomnymi, ale przebudzonymi Polakami.
Avatar użytkownika
DeTe
 
Posty: 99
Dołączył(a): Pn sty 19, 2009 10:25 pm
Lokalizacja: Paragwaj

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Wt gru 08, 2009 10:35 am

Wszystko co robimy tutaj to proba przekonania rodakow ,ze moga miec WIECEJ za mniejsze pieniadze.
Na tym etapie odwolywanie sie do godnosci,patriotyzmu itp "glupot" mija sie chyba z celem :)
Ale odwolanie do pazernosci moze byc skuteczne.
Jesli prywatne banki przestana miec prawo pobierania lichwy potemcjalny Polak bedzie mogl za swoja prace kupic wiecej samochodow,pralek ,lodowek ,telewizorow i "nintendo:):):)

Rzucmy haslo:" Bank bez lichwy-4 telewizory we kazdym domu".
Moze to zadziala?

Jerzy Ulicki-Rek
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13402
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Postprzez DeTe » Wt gru 08, 2009 9:13 pm

W moim najbliższym otoczeniu jest spora grupa ludzi popierających idee obalenia systemu lichwiarskiego, ale smutna codzienność nakazuje nam jego finansowanie na każdym kroku. Każdy z nas tkwi w tym systemie powodowany prozą życia. Utrzymanie domu, rodziny, zakupy, podatki, podatki od podatków i od tego wszystkiego kolejne podatki... Zdajemy sobie z tego sprawę, ale wyrywając się przed szereg, bez żadnego zaplecza i zagwarantowanego wsparcia ze strony pozostałych pragnących obalenia tego systemu, dokonalibyśmy aktu samobójstwa, aktu unicestwienia naszych rodzin i w najlepszym wypadku skazalibyśmy się na szykany obecnego systemu bezprawia - przewrotnie nazwanego prawem. Aby to zadziałało, potrzeba by dokonania zmiany orientacji w jednej chwili - co może być trudne z technicznego punktu widzenia. :D
Plan jest świetny, są chętni do uczestnictwa w jego realizacji, jednak pozostaje najważniejszy czynnik. Wdrożenie w odpowiednim momencie, znanym jedynie tym, którzy są pewni swojego w nim uczestnictwa. Tutaj tworzy się bariera, bo choć internet potrafi nas połączyć we wspólnej idei, skutecznie poszerza fizyczną barierę pomiędzy nami. jesteśmy sobie bliscy, ale... No właśnie. Chodzi o to "ale".
Avatar użytkownika
DeTe
 
Posty: 99
Dołączył(a): Pn sty 19, 2009 10:25 pm
Lokalizacja: Paragwaj

Postprzez jokerwader » Wt gru 08, 2009 9:20 pm

Aby cokolwiek zacząc musimy sobie najpierw pościelić. :) Wrzucimy nową stronkę, i sie ją trochę bardziej podrasuje. Jestem całkowicie za poparciem jakiegos ruchu prawnego;)... Ale najpierw trzeba powiadomić ludzi i zacząć od bardzo prostych akcji, ale do dalszych tego typu pogadane trzeba by sie spotkać.
jokerwader
 
Posty: 29
Dołączył(a): Pn lis 23, 2009 2:40 pm


Powrót do NIEZALEZNY UNIWERSYTET INTERNETOWY/Independent Internet University

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości

cron