Stan społeczeństwa obywatelskiego. Próba diagnozy

Dariusz Kosiur, Husarz i Jasiek z Toronto zrobia wszystko aby przekonac swoich studentow,ze istniejacy system finansowy oparty jest na lichwie i przynosi krociowe zyski waskiej grupie a zniewolenie reszcie spoleczenstwa.

Stan społeczeństwa obywatelskiego. Próba diagnozy

Postprzez obcy » N cze 12, 2011 10:40 am

SPIS TREŚCI DOKUMENTU
Stan społeczeństwa obywatelskiego. Próba diagnozy
1. Status dokumentu i jego cel
2. Kontekst
3. Podział ról – czyja strategia?
4. Społeczeństwo obywatelskie – jak je rozumiemy i dlaczego warto wspierać jego rozwój
4.1 Z czego „składa się” społeczeństwo obywatelskie?
4.2 „Jakość” społeczeństwa obywatelskiego – więź i normy
4.3 Społeczeństwo obywatelskie jako przestrzeń debaty
5. Panorama opisu społeczeństwa obywatelskiego – 360 stopni
5.1 Struktura społeczeństwa obywatelskiego.
5.2 Otoczenie dla działań obywatelskich
5.3 Wartości społeczeństwa obywatelskiego
5.4 Znaczenie instytucji społeczeństwa obywatelskiego
5.5 Wybór sposobu opisu strategii
Rozwój społeczeństwa obywatelskiego. Propozycja kierunków działań
6. Aktywni, świadomi obywatele
6.1 Edukacja obywatelska
6.2 Dostęp do informacji obywatelskiej
6.3 Wsparcie w sytuacjach kryzysowych
6.4 Aktywność obywateli w sprawach publicznych
7. Aktywne wspólnoty lokalne
7.1 Aktywizacja społeczności lokalnych – tworzenie kapitału społecznego
7.2 Partnerstwo lokalne
7.3 Partycypacja obywatelska, „immunologia” wspólnoty lokalnej
7.4 Zrównoważony rozwój lokalny
7.5 Tworzenie lokalnej infrastruktury dla działań obywatelskich
8. Silne organizacje pozarządowe
8.1 Zwiększenie zasięgu działań organizacji
8.2 Budowanie niezależności i stabilności finansowej sektora
8.3 Innowacje w sektorze i ich dystrybucja oraz wsparcie samowiedzy sektora
8.4 Podniesienie jakości działań i integracja sektora
8.5 „Zakorzenienie” organizacji, ich wizerunek, czytelność działań
8.6 Wyrównywanie szans organizacji – wsparcie infrastruktury trzeciego sektora.
8.7 Niezbędne zmiany o charakterze regulacyjnym
9. Państwo obywatelskie – dobre rządzenie
9.1 Promowanie szerokiego dialogu obywatelskiego
9.2 Promocja zasad „otwartego rządu” – przejrzystość działań administracji
9.3 Partycypacja obywatelska
9.4 Jakość zarządzania w administracji publicznej
9.5 E-government
9.6 Obywatelskie media
10. Ekonomia społeczna
10.1 III sektor jako pracodawca
10.2 Budowanie wzajemnościowych form w gospodarce
10.3 Odpowiedzialny biznes
Zaproszenie do dyskusji

Stan społeczeństwa obywatelskiego.
Próba diagnozy
1. Status dokumentu i jego cel
Prezentowany tu dokument jest propozycją otwarcia dyskusji nad obecną kondycją społeczeństwa
obywatelskiego w Polsce oraz nad sposobami wspierania jego rozwoju. Autorzy mają na celu zarysowanie
podstawowych osi dyskusji i wstępnych kierunków strategii wspierania rozwoju społeczeństwa
obywatelskiego – bez przyjmowania perspektywy któregokolwiek z sektorów. Dokument ma charakter
autorski, jego zadaniem jest stworzenie propozycji mapy, na której poszczególne instytucje i sektory będą
mogły nakreślić swoją własną ścieżkę działań. Cześć z tych działań (zwłaszcza dotyczących kwestii
regulacyjnych) właściwa będzie dla instytucji rządowych, inne są adresowane do samorządu różnych
szczebli (szczególnie wsparcie dla aktywnych społeczności lokalnych). Jeszcze inne określać będą
oczekiwania wobec biznesu (obszary gospodarki społecznej). Wreszcie – wiele zadań pozostanie
wewnętrzną sprawą sektora pozarządowego (np. wewnętrzna integracja, federalizacja, samoregulacja).
Dokument ten podlegać będzie w trakcie dyskusji kolejnym korektom i uszczegółowieniom, nie tylko w
odniesieniu do kwestii już w nim opisanych, ale w szczególności poprzez merytoryczne rozwinięcie jego
struktury. Niezbędne jest wyprowadzanie z części diagnostycznej celów, kierunków działania, wreszcie -
konkretnych projektów przedsięwzięć. Bez tego rozwinięcia dokument pozostanie jedynie garścią
spostrzeżeń i pobożnych życzeń. Żeby nabrać znaczenia, musi on od tego momentu powstawać zbiorowo.
2. Kontekst
Mniej lub bardziej żywa dyskusja na temat kondycji społeczeństwa obywatelskiego w Polsce toczy się od
dawna. Jej uczestnicy prezentują czasem skrajnie odmienne oceny. Od zgoła euforycznych (dla których
punktem odniesienie jest tradycja samoorganizacji z okresu reżimu komunistycznego lub też kondycja
społeczeństwa obywatelskiego w krajach takich jak Białoruś) aż do ocen katastroficznych (szczególnie
ostatnio). Bywa też, że to, co jedni uważają za powód do dumy, dla innych jest źródłem wstydu. Sytuacja jest
zatem, można rzec, schizofreniczna - trudno się zorientować, czy Polska jest w awangardzie społeczeństw
obywatelskich czy może w swoistej obywatelskiej „depresji”. Kłopot z określeniem faktycznego stanu rzeczy
ma wiele źródeł, a nie najmniej ważnym jest fakt, że różne opinie w powyższej sprawie nie układają się w
debatę, lecz mają formę chaotycznych monologów. Sporo zależy też od tego, kto owe sądy wypowiada –
zmęczeni, ale dumni ze swej pracy działacze społeczni, zafrasowani akademicy, dziennikarze, politycy,
moraliści czy wreszcie tzw. normalni ludzie. Często można odnieść również wrażenie, że choć wiele się
mówi o kondycji społeczeństwa obywatelskiego w Polsce, słowa, które w tej sprawie padają, są raczej
opisem nastrojów mówców, nie faktów. Mimo że każdy „zna się” na społeczeństwie obywatelskim, w
dyskusji rzadko przywoływane są zweryfikowane dane.
Niezwykle trudno zatem o zgodę co do diagnozy sytuacji, a trudniej jeszcze - co do planu działań i podziału
pracy. Pewną okazję do bardziej uporządkowanej refleksji (poza kolejnymi „okrągłymi rocznicami” - 10, 15,
25 lat od...) tworzy obecnie dyskusja nad Narodowym Planem Rozwoju. Uznajemy, że jest to dyskusja
ważna i ważne będą dla Polski jej konsekwencje. Tak więc niniejszy dokument ma w swym założeniu być
pomocny nie tylko w wewnętrznych dyskusjach sektora pozarządowego (o ich konkluzjach mówić będziemy
na IV Ogólnopolskim Forum Inicjatyw Pozarządowych we wrześniu 2005), ale także posłużyć ma jako głos
w sprawie tworzonej w ramach prac nad NPR 2007-13 Strategii Wspierania Rozwoju Społeczeństwa
Obywatelskiego i wynikającego z niej Sektorowego Programu Operacyjnego Społeczeństwo Obywatelskie.
Program ten nie jest jedynym programem w ramach NPR, w którym istotną role odgrywać mają organizacje
pozarządowe. W istocie większość proponowanych w NPR programów zakłada udział organizacji jako
równorzędnych partnerów w wykonywaniu zadań. Wiele zarówno sektorowych, jak i regionalnych
programów zawiera - lub powinno zawierać - komponenty istotne z punktu widzenia rozwoju społeczeństwa
obywatelskiego. Wypada mieć nadzieję, że prezentowany dokument pomoże także w kreśleniu „linii
demarkacyjnych” i połączeń między poszczególnymi programami. Z założenia nie mówi on niemal nic o
kompetencjach i zadaniach sektora pozarządowego w układzie „branżowym”. Nie znajdziemy w nim zatem
postulatów dotyczących specyficznych problemów organizacji ekologicznych, socjalnych, sportowych czy
hobbistycznych, sformułowanie takich postulatów – skądinąd ważne - pozostawiamy poszczególnym
środowiskom. Autorzy poszukiwali raczej tego, co łączy różnego rodzaju organizacje i różne sektory w
kontekście zabiegów o jakość społeczeństwa obywatelskiego w Polsce.

3. Podział ról – czyja strategia?
Większość spośród ogromu zadań, jakie składają się na wspieranie rozwoju społeczeństwa obywatelskiego,
wynikać musi z inicjatywy samych obywateli (i tworzonych przez nich organizacji). Rząd nie może ich w tym
zastępować, może ich jednak wspierać. Czyniąc to nie powinien, rzecz jasna, dominować, ograniczać
suwerenności, i ubezwłasnowolniać obywateli w ich działaniach - niszczyłby bowiem wówczas to, co jest
sednem całego przedsięwzięcia, a więc ich upodmiotowienie i mobilizację.
Podobne nadzieje i wątpliwości musi budzić kwestia udziału biznesu w budowie społeczeństwa
obywatelskiego. Prywatne i korporacyjne wsparcie powinno być przejawem społecznej odpowiedzialności
przedsiębiorców, a nie jedynie sposobem na poprawę wizerunku firm.
Dokument ten jest próbą zaprezentowania całościowej wizji stanu i perspektyw rozwoju społeczeństwa
obywatelskiego w Polsce. Propozycja taka jest w naszym przekonaniu konieczna, żeby możliwa była praca
nad rozwiązaniami szczegółowymi. Zdajemy sobie sprawę z ryzykowności tego przedsięwzięcia, ale chcemy
ryzyko to podjąć - mając nadzieję na to, że uda nam się sprowokować w ten sposób publiczną dyskusję.
Staraliśmy się stworzyć w miarę spójny dokument, który mógłby być podstawą takiej debaty. Jednak w
kwestii tak z założenia pluralistycznej i wieloznacznej, jaką jest społeczeństwo obywatelskie, efekt zapewne
daleki jest od doskonałości. Zdecydowaliśmy się mimo to na zaprezentowanie dokumentu w takim kształcie
- mając przekonanie, że dyskusja na poruszane tu tematy jest konieczna, a łatwiej będzie ją podjąć w
oparciu o konkretną (choćby ułomną) propozycję.
4. Społeczeństwo obywatelskie, jak je rozumiemy i dlaczego warto wspierać jego rozwój
Społeczeństwo obywatelskie jest niezwykle często używanym - i niejednokrotnie nadużywanym - terminem.
Istnieje zatem potrzeba określenia, o jakim społeczeństwie obywatelskim mówią autorzy dokumentu.
Uznajemy, że społeczeństwo obywatelskie jest przestrzenią działania instytucji, organizacji, grup
społecznych i jednostek, rozciągającą się pomiędzy rodziną, państwem i rynkiem, w której ludzie
podejmują wolną debatę na temat wartości składających się na wspólne dobro oraz dobrowolnie
współdziałają ze sobą na rzecz realizacji wspólnych interesów.
4.1 Z czego „składa się” społeczeństwo obywatelskie?
Przede wszystkim z aktywnych obywateli i tworzonych przez nich instytucji – zarówno nieformalnych, jak i
formalnych. Te ostatnie najczęściej przybierają formę organizacji pozarządowych. To one wypełniają
przestrzeń między wielkimi instytucjami państwa a światem życia pojedynczych obywateli. To dzięki nim
obywatel nie musi być skazany na „sam na sam” z państwem. To one są w stanie „patrzeć państwu na
ręce”. Dostarczają struktur dla wspólnego działania i zaspokajania wspólnych potrzeb bez oglądania się na
struktury państwa. To one tworzą kanały reprezentacji i rzecznictwa interesów poszczególnych grup i
mechanizmy ich uzgadniania. W nich uczymy się wspólnego działania i mamy okazję praktykować reguły
demokratyczne. To tam możliwe jest działanie na rzecz dobra wspólnego - nie z nadania czy polecenia
władzy, ale po prostu dlatego, że uznajemy jakieś sprawy za ważne dla nas i dla innych. Wsparcie rozwoju
społeczeństwa obywatelskiego wymaga zatem wielorakiego, roztropnego wsparcia rozwoju organizacji
pozarządowych.
Społeczeństwo obywatelskie to jednak coś więcej niż jakaś „część” społeczeństwa w ogóle. To coś więcej
niż opisywany wyżej tzw. III sektor tworzony przez organizacje pozarządowe. Organizacje - mimo że
stanowią istotny element społeczeństwa obywatelskiego – nie są jednak elementem wystarczającym, by
można było mówić o rozwiniętym społeczeństwie obywatelskim. Są środkiem realizacji obywatelskich
aspiracji ich uczestników, nie samoistnym celem. Bez aktywnych obywateli nie można mówić o silnym
społeczeństwie obywatelskim. Dlatego też, obok wsparcia organizacji pozarządowych, konieczna jest
aktywizacja obywateli w sprawach publicznych. Owo włączanie się w sprawy publiczne może przybierać
bardzo różne formy. Rzeczywiście - często jest to działanie w formalnych organizacjach pozarządowych, ale
niejednokrotnie także uczestnictwo w działaniach i instytucjach nieformalnych, prowadzonych w ramach
wspólnoty lokalnej, grupy zainteresowań, sąsiedztwa, parafii, grupy samopomocowej. To takie właśnie,
czasem bardzo proste i spontaniczne formy działań, tworzą tkankę społeczną - niemniej ważną niż sieć
formalnych struktur. Działania te podejmowane są w ramach wspólnot i dzięki nim tworzy się sieć
powiązań między ludźmi. To w nich właśnie powstaje, odtwarza się i mnoży kapitał społeczny - rozumiany
jako gotowość do współdziałania, normy wzajemności i zaufania. Kapitał społeczny jest potężnym
katalizatorem, bez którego inne rodzaje dostępnych zasobów, choćby i największe: ekonomiczne, ludzkie,
dotyczące informacji i wiedzy – o wiele trudniej jest uruchomić i spożytkować dla celów rozwoju danej
społeczności. Kapitał społeczny oznacza lepszą koordynację działań i zapobiega marnotrawstwu zasobów
jednostek i grup. Bez odpowiednich zasobów kapitału społecznego daleko idące zmiany - prowadzone pod
szyldem modernizacji bądź integracji ze strukturami europejskimi - grożą efektem szoku i oznaczać mogą
wypieranie tego, co stanowi o oryginalności lokalnej tradycji. Dlatego też należy wspierać i aktywizować
wspólnoty i społeczności lokalne. Warto patrzeć na nie jako na specyficzne, całościowe organizmy. Nie są
one bowiem prostą sumą instytucji, ale swoistą ich syntezą, tworzącą odrębną jakość.
4.2 „Jakość” społeczeństwa obywatelskiego – więź i normy
Trzeba jednak pamiętać, że społeczeństwo obywatelskie ma bardzo różne, czasem zaskakujące (czy wręcz
groźne) oblicza. Sama sieć osób, wspólnot i organizacji nie gwarantuje funkcjonowania „dobrego”
społeczeństwa obywatelskiego. Zarówno historia, jak i współczesność dostarczają wielu przykładów, gdy te
instytucje nie służyły bynajmniej trosce o dobro wspólne i obronie wartości, tworzyły natomiast
„nieobywatelskie” społeczeństwo obywatelskie czy „brudny” kapitał społeczny. Wsparcie rozwoju
społeczeństwa obywatelskiego powinno mieć zatem pewien „normatywny wektor”. Idzie o to, aby chronić je
przed patologiami, za których sprawą może zmienić się ono we własne przeciwieństwo, gdzie wspólnota
zamienia się w sitwę, organizacje przestają być mechanizmem szukania dobra wspólnego, a stają się
instrumentem realizacji grupowych egoizmów, grupy zaś - zamiast służyć ochronie podmiotowości i
tożsamości – umożliwiają ucieczkę od pytań o tożsamość i podmiotowość jednostek.
Zatem projektując wsparcie dla rozwoju społeczeństwa obywatelskiego nie możemy - i nie powinniśmy -
abstrahować od wartości, czyli od charakteru więzi międzyludzkich, jakie ono promuje, oraz od idei, które
propaguje, by uprawomocnić swoje działania, wywierające znaczny wpływ także na inne sfery życia
społecznego. Jeśli planujemy działania wspierające, musimy pytać, co oznacza „rozwój” i co warto
wspierać? Nie możemy uciekać w czysto techniczny punkt widzenia - wspierając po prostu każdy rodzaj
instytucji lub organizacji - ignorując pytanie o to, jakim celom one służą.
Typ więzi społecznej, jaki (w ujęciu normatywnym) charakteryzuje działania społeczeństwa obywatelskiego,
można nazwać braterstwem lub solidarnością. Solidarność ta zespala ludzi nieco inaczej niż więź rodzinna,
klanowa, narodowa czy państwowa. Jest czymś swoistym, pewną wartością dodaną. Jednostki i grupy, które
swoimi działaniami, słowami i twórczością wypełniają sferę społeczeństwa obywatelskiego, mogą
posługiwać się tym samym językiem, funkcjonować w tym samym układzie ekonomicznym i odebrać
wychowanie w podobnej kulturze, jednakże specyficzna więź społeczna, o której tu mówimy, nie będzie
wynikała wprost z żadnej z tych okoliczności. Czasem jej istnienie nie jest nawet do końca uświadamiane
przez poszczególne osoby, więź ta powstaje i trwa poza ich świadomymi intencjami, zupełnie spontanicznie.
Nie jest automatyczna ani z góry przypisana. Musi być generowana na nowo w każdym pokoleniu, na
drodze powtarzającego się, zgodnego działania we wspólnej sprawie. Więź solidarności nie jest umocowana
w żadnym „naturalnym”, instynktownym dążeniu – jak więź rodzinna. Nie jest wsparta przymusem,
sankcjami, siłą władzy – jak więź państwowa. Powstaje spontanicznie, jako owoc podwójnego
doświadczenia: po pierwsze - wspólnego działania, po drugie - dialogu z innymi o wspólnych sprawach. U jej
źródeł nie znajduje się nakaz ani sankcja, nic, co można z góry narzucić, zadekretować, jedynie impuls
moralny – poczucie zobowiązania wobec zbiorowości i poczucie odpowiedzialności za innych, szczególnie
cierpiących, słabszych, uciśnionych. Pojawienie się impulsu moralnego – owego poczucia zobowiązania i
odpowiedzialności – jest zaś możliwe wtedy, gdy jednostki dysponują odpowiednią wrażliwością etyczną,
gdy są zdolne do rozumienia i realizowania wartości. Innymi słowy, gdy posiadają sumienie lub określony
etos, niezależnie od tego, na jakiej drodze został on ukształtowany.
Obok specyficznego typu więzi, który nie jest oparty ani na dążeniu naturalnym, ani na prawnych sankcjach,
sferze społeczeństwa obywatelskiego przysługuje także swoiste dla niej u niwersum idei i norm ,
zakorzenione w jednej fundamentalnej idei – demokratycznej. Idea demokratyczna uprawomocnia wszelkie
działania jednostek, grup i sieci społecznych, należących do społeczeństwa obywatelskiego, wobec
wszystkich innych sfer społecznych. Każde odejście od idei demokratycznej, każda jej instrumentalizacja dla
własnych celów, zaniedbanie, niezrozumienie, porzucenie – automatycznie pozbawia owe jednostki i grupy
ich społecznego mandatu do działania. S połeczeństwo obywatelskie jest pewnym typem ś rodowiska
m oralnego , umożliwiającym wszechstronny rozwój człowieka jako istoty społecznej, zdolnej do
nawiązywania i podtrzymywania, nawet wbrew przeciwnościom, solidarnej więzi z innymi i zdolnej do
realizacji zespołu idei demokratycznych - opartych na godności, rozumie, wolności i odpowiedzialności.
Avatar użytkownika
obcy
 
Posty: 134
Dołączył(a): Pt sty 16, 2009 11:18 pm
Lokalizacja: Manchester

Re: Stan społeczeństwa obywatelskiego. Próba diagnozy

Postprzez obcy » N cze 12, 2011 10:42 am

Znalazlem to na stronie:
http://www.lgo.pl/wwwdane/files/Glos_w_dyskusji.pdf

za dlugie i za nudne dla mnie, ale moze kogos z was to zainteresuje.
Avatar użytkownika
obcy
 
Posty: 134
Dołączył(a): Pt sty 16, 2009 11:18 pm
Lokalizacja: Manchester

Re: Stan społeczeństwa obywatelskiego. Próba diagnozy

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » N cze 12, 2011 11:25 am

obcy napisał(a):Znalazlem to na stronie:
http://www.lgo.pl/wwwdane/files/Glos_w_dyskusji.pdf

za dlugie i za nudne dla mnie, ale moze kogos z was to zainteresuje.


Moze troche nudne ale istotne .Dobrze ,ze podrzuciles.

Jerzy
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13400
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm


Powrót do NIEZALEZNY UNIWERSYTET INTERNETOWY/Independent Internet University

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości