Ekonomia w...zydowskim wydaniu...

Dariusz Kosiur, Husarz i Jasiek z Toronto zrobia wszystko aby przekonac swoich studentow,ze istniejacy system finansowy oparty jest na lichwie i przynosi krociowe zyski waskiej grupie a zniewolenie reszcie spoleczenstwa.

Ekonomia w...zydowskim wydaniu...

Postprzez jasiek z toronto » Pt lut 11, 2011 7:03 pm

Jest to mala opowiesc przypominajaca lichwiarska "dzialalnosc" z "wall street"...
=================================

Lekcja przedstawia wyjaśnienie obecnego kryzysu ekonomicznego.

Dawno, dawno temu, w pewnej wiosce w Indiach pewien mężczyzna obwieścił, że będzie kupował małpy płacąc po 10 dolarów za sztukę. Wieśniacy, widząc, że małp dookoła pod dostatkiem, wyruszyli do lasu, aby je łapać. Mężczyzna kupił tysiące małp po 10 dolarów, ale kiedy ich populacja zaczęła się zmniejszać, wieśniacy zaprzestali starań. Mężczyzna zatem ogłosił, że zapłaci za małpę po 20 dolarów. To sprawiło, że wieśniacy wzmogli starania i znowu zaczęli łapać małpy. Wkrótce populacja małp jednak spadła jeszcze bardziej i ludzie zaczęli wracać do swoich gospodarstw. Stawka została podniesiona do 25 dolarów, a małp zrobiło się tak mało, że problemem było w ogóle zobaczyć jakąś małpę, a co dopiero ją złapać. Mężczyzna zatem ogłosił, że kupi małpy po 50 dolarów za sztukę! Ponieważ jednak musiał udać się do miasta w ważnych interesach, jego asystent pozostał w wiosce, aby prowadzić skup w jego imieniu. Pod jego nieobecność asystent zaproponował wieśniakom: ''Popatrzcie na tę ogromną klatkę i te wszystkie małpy, które zebrał. Sprzedam je wam po 35 dolarów, a gdy mężczyzna wróci z miasta, odsprzedacie mu je po 50 dolarów''. Wieśniacy wydobyli wszystkie oszczędności i wykupili wszystkie małpy. I nigdy więcej nie zobaczyli ani owego mężczyzny, ani jego asystenta, tylko wszędzie małpy. Witajcie na WALL STREET!

=============================
From: "rysio", a zapodal:
jasiek z toronto
jasiek z toronto
 
Posty: 966
Dołączył(a): Pn gru 31, 2007 8:40 am

Re: Ekonomia w...zydowskim wydaniu...

Postprzez Adam Kramarczyk » Wt maja 03, 2011 9:52 am

Pozwolę sobie na uwagę, jako anegdota jest ciekawa. Jako zadanie ekonomiczne brak liczbowych danych (liczby małp i ceny ich zakupu) wystarczających do oceny czy finalna cena jest opłacalna dla spekulantów z WALL STREET!. Ale mechanizm działania WALL STREET! jest nieco inny i bardziej intrygujący.
"Cena" początkowa zakupu towaru, jest płacona - kredyt kupiecki, tzn. papier bez pokrycia w towarze - ale z żądaniem zapłaty pieniądzem - zanim towar pojawi się w sprzedaży, haczyk tkwi w zarabianiu przez pośrednika (bez posiadania gotówki) na ostatecznym kupującym różnicy, między podażą a popytem. Jeśli popyt będzie na 1-ną małpę a będzie ich 4, to strata kupca wyniesie 300%, a zysk spekulanta 300%.
Adam Kramarczyk
 
Posty: 328
Dołączył(a): Pt kwi 29, 2011 9:58 am
Lokalizacja: Rzeczpospolita Polska

Re: Ekonomia w...zydowskim wydaniu...

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Wt maja 03, 2011 11:03 am

Adam Kramarczyk napisał(a):Pozwolę sobie na uwagę, jako anegdota jest ciekawa. Jako zadanie ekonomiczne brak liczbowych danych (liczby małp i ceny ich zakupu) wystarczających do oceny czy finalna cena jest opłacalna dla spekulantów z WALL STREET!. Ale mechanizm działania WALL STREET! jest nieco inny i bardziej intrygujący.
"Cena" początkowa zakupu towaru, jest płacona - kredyt kupiecki, tzn. papier bez pokrycia w towarze - ale z żądaniem zapłaty pieniądzem - zanim towar pojawi się w sprzedaży, haczyk tkwi w zarabianiu przez pośrednika (bez posiadania gotówki) na ostatecznym kupującym różnicy, między podażą a popytem. Jeśli popyt będzie na 1-ną małpę a będzie ich 4, to strata kupca wyniesie 300%, a zysk spekulanta 300%.


Panie Adamie
Idzmy dalej:
We wsi pojawiaja sie "eksperci" ktorzy mowia wszem i wobec ,ze beda liczyc malpy w buszu poniewaz istnieje firma, ktora bedzie je lapac i sprzedawac nabywcom na calym swiecie ,ktorzy o niczym innym nie marza jak tylko o malpie we wlasnym domu.
Przez kilka miesiecy eksperci wypuszczaja sie w busz o swicie po to aby przy pomocy nowoczesnych aparatow zliczyc wszystko co skacze po galeziach.
Codziennie wieczorem na tablicy w srodku wsi ukazuje sie nowa,uzupelniona o dane z dnia biezacego ,liczba.
Tuz obok ozdobiona kolorowymi wykresami jest informacja o swiatowym zapotrzebowaniu na malpy.
Po miesiacu eksperci oswiadczaja wiesniakom ,ze liczba malp przekroczyla najsmielsze oczekiwania i firma szuka nowych inwestorow aby podolac nowym zamowieniom.
Akcje firmy kosztuja tylko ... :D

Jerzy Ulicki-Rek
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13402
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Ekonomia w...zydowskim wydaniu...

Postprzez Adam Kramarczyk » Wt maja 03, 2011 11:36 am

I teraz dopiero robi się ciekawie :wink:
Adam Kramarczyk
 
Posty: 328
Dołączył(a): Pt kwi 29, 2011 9:58 am
Lokalizacja: Rzeczpospolita Polska

Re: Ekonomia w...zydowskim wydaniu...

Postprzez jasiek z toronto » Pt maja 06, 2011 1:56 am

Ano wlasnie....i zaczyna sie gielda..."niewolnikow-wyrobnikow"... Podobnie jak za czasow..."kto da wiecej...????"...
Cyrk na "kwadratowych kolach"....pt: "skrzynka i trzy karty..."...
A to tylko dlatego, ze ludziska nie maja pojecia skad i na jakiej podstawie sa emitowane pieniadze???

Na podstawie tych wlasnie "niewolnikow-wyrobnikow", ktorzy produkuja czy wytwarzaja gotowe wyroby, bo gdyby ich nie bylo, to czym "szpekulanci" by handlowali (szpekulowali)????.

Tutaj nasuwaja sie pytania: "Czy zydzi w swojej historii cokolwiek wykonali (zbudowali) trwalego wlasnymi rekami???"...
I moze drugie pytanie: "Czy ktos jest mi w stanie wskazac jakikolwiek skandal polityczny czy ekonomiczy (finansowy) za ktorym nie stal by zyd lub zydzi???...
=====================
Milego dnia zycze
jasiek z toronto
jasiek z toronto
 
Posty: 966
Dołączył(a): Pn gru 31, 2007 8:40 am

Re: Ekonomia w...zydowskim wydaniu...

Postprzez Adam Kramarczyk » Pt maja 06, 2011 11:58 am

jasiek z toronto napisał(a):
Tutaj nasuwaja sie pytania: "Czy zydzi w swojej historii cokolwiek wykonali (zbudowali) trwalego wlasnymi rekami???"...


Owszem religię, i ekonomię, na mocy której uważają się za władców świata już niemal 4000 lat :twisted: .
Adam Kramarczyk
 
Posty: 328
Dołączył(a): Pt kwi 29, 2011 9:58 am
Lokalizacja: Rzeczpospolita Polska

Re: Ekonomia w...zydowskim wydaniu...

Postprzez jasiek z toronto » Pt maja 06, 2011 3:44 pm

Widze, Panie Adamie, ze nie rozumie Pan mojego pytania, a w szczegolnosci glownej mysli w tym pytaniu... i zydzi nawet swojej talmudycznej religii nie stworzyli wlasnymi rekami, ani lichwiarskiego systemu okradania nie-zydow...
====================
jasiek z toronto
jasiek z toronto
 
Posty: 966
Dołączył(a): Pn gru 31, 2007 8:40 am

Re: Ekonomia w...zydowskim wydaniu...

Postprzez Adam Kramarczyk » Pt maja 06, 2011 4:20 pm

Kto zatem pańskim zdaniem, stworzył lichwiarski system, jeśli nie oni.
W Pięcioksięgu Mojżeszowym powiedziano tedy: „Jeśli Twój brat zubożeje, podtrzymasz go /.../ Nie będziesz brał od niego odsetek ani lichwy /Kpł 25, 35–36/ – od pieniędzy, żywności, ani „z czegokolwiek, co się pożycza na procent”.
Od swoich, bo „od obcych możesz się domagać” odsetek /Pwt 30, 20–24/.
Co było zgodne z ich Talmudycznym zakazem, który zabraniał naliczać procent bratu, a bezwzględnie naliczać go wszystkim gojom, i właśnie żydzi z diaspory, dokładnie wypełnili to prawo. O ile się nie mylę to właśnie żydzi stali się największymi lichwiarzami, najsłynniejszy z nich(nazwisko uciekło mi z pamięci), swą karierę rozpoczął we włoskim getcie, pożyczając pieniądze na wysoki procent, i przejmując majątki głupiej i rozpasanej szlachty włoskiej.
Adam Kramarczyk
 
Posty: 328
Dołączył(a): Pt kwi 29, 2011 9:58 am
Lokalizacja: Rzeczpospolita Polska

Re: Ekonomia w...zydowskim wydaniu...

Postprzez jasiek z toronto » Pt maja 06, 2011 5:35 pm

Panie Adamie, objasnie Panu w prosty sposob, bo widze, ze wyciaga Pan wnioski, ktore sa bardzo dalekie o rzeczywistosci.
Ja nie walcze z oszustami czy zlodziejami, ale walcze z oszustwem i grzechem zlodziejstwa.
Ja nie walcze z zydami-lichwiarzami, ale z oszustwem i zlodziejstwem lichwy, ktora doprowadza do bankructwa i upadlosci ekonomiczno-moralno-etycznej...
Ponadto, Prawdy nie wymyslili zydzi czy inni, ale przekazal Sam Bog Prawde Narodowi Wybranemu, by ten oglaszal po krance ziemi wszem i wobec...
Czy zydzi wymyslili oszustwo lichwy? Absolutnie nie!!! Oni korzystaja z przekazanego oszustwa od samego diabla!!! To wlasnie sam diabel jest mistrzem falszu i oszustwa wszystkich ludzi zyjacych (pielgrzymujacych) w czasie swego ograniczonego zycia na ziemi...
Nikt inny jak wlasnie Pan Jezus powiedzial glosno publicznie ze: "wy (zydzi) jestescie synami samego diabla..."...(i tym samym korzystacie z jego "nauk"...)

Tak wiec ja nie posiadam sily, aby zmieniac (nawracac) zwyklych zlodzieji i oszustwo na droge prawdy i uczciwosci, ale jestem tutaj po to, aby zlikwidowac oszustwo i falsz bez znaczenia kto (jaka nacja) takim "orezem" sie posluguje...
(dla zrozumienia Panie Adamie, to moze napisze tak: Gdyby moj brat, syn czy corka popelnila oszustwo czy zlodziejstwo, to bylbym pierwszym, ktory by to publicznie oswiadczyl i Pan dowiedzialby sie pierwszy...) Dla mnie nie bylo i nie bedzie zadnego kompromisu z oszustwem, zlodziejstwem czy falszem...bez wzgledu na "znajomosci" czy "relacje" rodzinne...
============================
Milego dnia zycze
jasiek z toronto
jasiek z toronto
 
Posty: 966
Dołączył(a): Pn gru 31, 2007 8:40 am

Re: Ekonomia w...zydowskim wydaniu...

Postprzez Adam Kramarczyk » So maja 07, 2011 1:25 am

jasiek z toronto napisał(a):Panie Adamie, objasnie Panu w prosty sposob, bo widze, ze wyciaga Pan wnioski, ktore sa bardzo dalekie o rzeczywistosci.
Ja nie walcze z oszustami czy zlodziejami, ale walcze z oszustwem i grzechem zlodziejstwa.
Ja nie walcze z zydami-lichwiarzami, ale z oszustwem i zlodziejstwem lichwy, ktora doprowadza do bankructwa i upadlosci ekonomiczno-moralno-etycznej...
Ponadto, Prawdy nie wymyslili zydzi czy inni, ale przekazal Sam Bog Prawde Narodowi Wybranemu, by ten oglaszal po krance ziemi wszem i wobec...
Czy zydzi wymyslili oszustwo lichwy? Absolutnie nie!!! Oni korzystaja z przekazanego oszustwa od samego diabla!!! To wlasnie sam diabel jest mistrzem falszu i oszustwa wszystkich ludzi zyjacych (pielgrzymujacych) w czasie swego ograniczonego zycia na ziemi...
Nikt inny jak wlasnie Pan Jezus powiedzial glosno publicznie ze: "wy (zydzi) jestescie synami samego diabla..."...(i tym samym korzystacie z jego "nauk"...)

Tak wiec ja nie posiadam sily, aby zmieniac (nawracac) zwyklych zlodzieji i oszustwo na droge prawdy i uczciwosci, ale jestem tutaj po to, aby zlikwidowac oszustwo i falsz bez znaczenia kto (jaka nacja) takim "orezem" sie posluguje...


Tu również się nieco różnimy w podejściu, gdyż Ja uważam że twórcą, wszelkich wierzeń jest sam cielesny człowiek, rządny władzy i uległości tłumów, a zatem on sam jest wyznawcą poglądów które przypisuje istotom wyższym. Choćby po to aby w razie czego, wskazać winnego poza sobą samym. Ja nie zamierzam walczyć z oszustwem, lichwą, złodziejstwem, bo dualizm natury człowieka istnieje w każdym z nas, wszyscy mamy w sobie sprawiedliwego i oszusta. To okazja czyni czyni, z człowieka złodzieja. Kłopot w tym że, zachowujemy się zgodnie przeważającymi cechami choćby po to, aby przeżyć, albo utrzymać wysoki standard życia. Jednak jest możliwość że, uda się wskazać człowiekowi lepszą drogę, drogę na której nie będzie musiał uciekać się do oszustwa, tyrani, lichwy. Nie mnie sądzić tych którzy źle czynią, życie samo ich doświadczy jeśli nie bezpośrednio to pośrednio.

[/quote](dla zrozumienia Panie Adamie, to moze napisze tak: Gdyby moj brat, syn czy corka popelnila oszustwo czy zlodziejstwo, to bylbym pierwszym, ktory by to publicznie oswiadczyl i Pan dowiedzialby sie pierwszy...) Dla mnie nie bylo i nie bedzie zadnego kompromisu z oszustwem, zlodziejstwem czy falszem...bez wzgledu na "znajomosci" czy "relacje" rodzinne...[/quote]
To oświadczenie zakrawa na totalitarny fanatyzm (takie postawy opisuje "Archipelag gułag" Sołżenicyna), nawet religia którą tu Pan przywołuje, nakazuje odpowiednie kroki postępowania, i nie są one tak despotyczne.
Teraz muszę się głębiej zastanowić czy kontynuować uczestnictwo w tym szczytnym dziele, tworzenia lepszej przyszłości.
Ostatnio edytowano Śr lip 13, 2011 7:40 am przez Adam Kramarczyk, łącznie edytowano 1 raz
Adam Kramarczyk
 
Posty: 328
Dołączył(a): Pt kwi 29, 2011 9:58 am
Lokalizacja: Rzeczpospolita Polska

Re: Ekonomia w...zydowskim wydaniu...

Postprzez jasiek z toronto » So maja 07, 2011 3:22 am

Panie Adamie...
Pisze Pan w zakonczeniu: (....)...."To oświadczenie zakrawa na totalitarny fanatyzm (takie postawy opisuje "Archipelag gułag" Sołżenicyna), nawet religia którą tu Pan przywołuje, nakazuje odpowiednie kroki postępowania, i nie są one tak despotyczne.
Teraz muszę się głębiej zastanowić czy kontynuować uczestnictwo w tym szczytnym dziele, tworzenia lepszej przyszłości."

A tak moze konkretniej z tym moim "zakrawaniem na totalitarny fanatyzm..."... bylby Pan laskaw napisac...
=====================
jasiek z toronto
jasiek z toronto
 
Posty: 966
Dołączył(a): Pn gru 31, 2007 8:40 am

Re: Ekonomia w...zydowskim wydaniu...

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » So maja 07, 2011 6:20 am

Panie Adamie.
Czy brak zgody na tolerowanie zlodziejstwa nawet wsrod najblizszej rodziny to totalitaryzm?
Chyba nie.
Jerzy
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13402
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Ekonomia w...zydowskim wydaniu...

Postprzez Adam Kramarczyk » So maja 07, 2011 8:54 am

Jerzy Ulicki-Rek napisał(a):Panie Adamie.
Czy brak zgody na tolerowanie zlodziejstwa nawet wsrod najblizszej rodziny to totalitaryzm?
Chyba nie.
Jerzy

Nie, ale chodzi o deklaracje natychmiastowego upublicznienia. Proszę brać pod uwagę prowokację i intrygę, w celu poniżenia czy wyeliminowania tej oskarżanej osoby. Do czego może doprowadzić taka publiczna deklaracja.
Oczywiście udowodnione przestępstwo winno podlegać każe, ale publiczna deklaracja skaże takiego być może jednorazowego przestępcę na, wyalienowanie ze społeczeństwa, i brak możliwości zmiany opinii społeczności o jego późniejszych zasługach.
Chyba że, sądzenie i analizę przestępstw powierzymy maszynie, to jest możliwe że, taki zaprogramowany sędzia i prokurator, będzie całkowicie obiektywny i niezawisłość takiego sadu jest jak najbardziej wskazana.

P.S.W którymś punkcie programu, zaproponowano niezawisłość sadów i rozumiem że prokuratorów, to także przejaw hegemonii władzy, dawanie jednemu człowiekowi władzy nad wieloma innymi, co w konsekwencji rutyny może doprowadzić do anarchii władz sądowniczych - przepraszam ale za każdym razem, biorę pod uwagę ułomności człowieka, a te można ograniczyć ale nie wykorzenić, chyba że ludzie nowego społeczeństwa zostaną poddani "praniu mózgu" jak w Orwellowskim "1984".
Adam Kramarczyk
 
Posty: 328
Dołączył(a): Pt kwi 29, 2011 9:58 am
Lokalizacja: Rzeczpospolita Polska

Re: Ekonomia w...zydowskim wydaniu...

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » So maja 07, 2011 11:37 am

Panie Adamaie
Zaczne od konca.
Sedzia orzeka jedynie wysokosc kary w oparciu o istniejace prawo.
O winie lub niewinosci oskarzonego decyduje nie pojedynczy sedzia /sedzina ale lawa przysiaglych.
To podstawa i gwarancja demokracji i sprawiedliwosci.
.....

"Nie, ale chodzi o deklaracje natychmiastowego upublicznienia. Proszę brać pod uwagę prowokację i intrygę, w celu poniżenia czy wyeliminowania tej oskarżanej osoby. Do czego może doprowadzić taka publiczna deklaracja.
Oczywiście udowodnione przestępstwo winno podlegać każe, ale publiczna deklaracja skaże takiego być może jednorazowego przestępcę na, wyalienowanie ze społeczeństwa, i brak możliwości zmiany opinii społeczności o jego późniejszych zasługach. "
Wydaje mi sie ,ze robi pan -mowiac po polsku- 'z igly -widly"

Nie bardzo widze relacje pomiedzy:"Jesli moj syn lub corka okaze sie zlodziejem to spotka sie on/ona z moim potepieniem bez wzgledu na wiezy krwi " z tym co pan napisal powyzej.
Jerzy Ulicki-Rek
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13402
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Ekonomia w...zydowskim wydaniu...

Postprzez Adam Kramarczyk » So maja 07, 2011 2:29 pm

Jerzy Ulicki-Rek napisał(a):Panie Adamaie
O winie lub niewinosci oskarzonego decyduje nie pojedynczy sedzia /sedzina ale lawa przysiaglych.
To podstawa i gwarancja demokracji i sprawiedliwosci.


Niestety nie w Rzeczypospolitej, w naszym kraju sędziowanie polega na wyroku pojedynczego sędziego, aplikanta sędziowskiego, albo składu sędziowskiego. A ten wydaje wyrok na podstawie wiedzy własnej, która nie uzupełniana na bieżąco powoduje nierzadkie pomyłki, i w efekcie cierpi obywatel, a sędziemu nie można zarzucić nieuctwa, błędu, czy matactwa. Bo niby jak przed jakim gremium, sądy dyscyplinarne to koledzy sędziowie. Głównym powodem jest, prawna niezawisłość i nadzwyczajna ustawowa ochrona sędziego. Co ciekawe z lekarzami jest tak samo, o ich błędach decydują ich koledzy, co już na wstępie zakrawa na żart, ale skutki są często tragiczne dla drugiej strony.
P.S. Dla wiedzy i informacji wszystkich polonusów, nasz kraj jest parodią państwowości, demokracji czy sprawiedliwości, przeciętny obywatel jest nikim, ma wyłącznie uciążliwe obowiązki, żadnych istotnych praw, a jeżeli są jakieś to marginalne, i takie których wyegzekwowanie, zależy od zasobności portfela. Możemy snuć plany i projekty zmian, ale wprowadzenie jakichkolwiek zderza się z realiami o których nie macie pojęcia.
Adam Kramarczyk
 
Posty: 328
Dołączył(a): Pt kwi 29, 2011 9:58 am
Lokalizacja: Rzeczpospolita Polska

Re: Ekonomia w...zydowskim wydaniu...

Postprzez Adam Kramarczyk » So maja 07, 2011 10:25 pm

Jerzy Ulicki-Rek napisał(a):
Nie bardzo widze relacje pomiedzy:"Jesli moj syn lub corka okaze sie zlodziejem to spotka sie on/ona z moim potepieniem bez wzgledu na wiezy krwi " z tym co pan napisal powyzej.
Jerzy Ulicki-Rek

Znów zmienia Pan cytowany fragment i może dla tego nie może zrozumieć (czy to celowe, czy jakaś forma prowokacji)
Gdyby moj ... to bylbym pierwszym, ktory by to publicznie oswiadczyl....
gdyby chodziło o potępienie w domu, a tu wyraźnie mamy publiczne oświadczenie, co jest równoznaczne z tym co wcześniej wskazałem.
Może lepiej by było zastrzelić na miejscu, oszczędzając przyszłego życia w upokorzeniu z piętnem złoczyńcy.
Adam Kramarczyk
 
Posty: 328
Dołączył(a): Pt kwi 29, 2011 9:58 am
Lokalizacja: Rzeczpospolita Polska

Re: Ekonomia w...zydowskim wydaniu...

Postprzez jasiek z toronto » N maja 08, 2011 3:34 am

Mysle Panie Adamie, ze Jerzy nadmienil Panu kwestie osoby prywatnej i osoby publicznej.
Skoro jednak stalem sie osoba publiczna od 1993 roku i publicznie wyjasniam Program Kredytu Spolecznego (Narodowego), a tym samym rowniez i odpowiadam na pytania publiczne (i osobom prywatnym), to sila rzeczy jako osoba publiczna nie bede ukrywal niczego, co by ewentualnie ktos by odkryl przede mna o czym dowiedzialbym sie np: po przyjezdzie, lub po urlopie. To jesli chodzi o w kwestii formalnej.
Oczywiscie, ze bardzo trudno znalezc ludzi doskonalych a niemozliwym byloby znalezienie ludzi bez grzechu...i dlatego tez i w zwiazku z tym istnieja (zostaly powolane do zycia) takie publiczne Blogi i Forumy, gdzie wypowiadaja sie ludzie, ktorzy wiedza co pisza, a skrupulatnie sa eliminowani ludzie, ktorzy pisza co wiedza. Ot...taka naturalna selekcja w tworzeniu (organizowaniu) polskiej elity politycznej, , ktorej definicja brzmiala by: "Nie potrafisz...nie pchaj sie na afisz...".
Ponad to, zdaje sobie sprawe, ze u slusznej wiekszosci moich Rodakow ambicje w dosc powazie przekraczaja realne mozliwosci, a wynikiem (apogeum) tego, zostal prezydentem lech walesa, stolzman, kalkstain czy komorowski przy jednoczesnym wepchnieciu (jak bydla podatkowego) do jewropejskiego kolchozu i ponad 86% wyprzedazy (czyt. zawlaszczenia) naszego majatku za doslownie "grosze" (czyt. zaciagniete dlugi finansowe) wobec fili NBP, ktorego wlascicielem jest nikt inny, jak mr. rotshild i "spolka" z j.p. morgan z Nowego jewJorku...

Wracajac do tematu o jaki glownie raczyl Pan nadmienic, czyli tzw., "prowokacji", to nic takiego nie mialo miejsca, a jedynie delikatnie zasugerowany inny poglad na dokladnie ten sam problem jakim jest obecna rzeczywistosc nie tylko na terenie RP (czyt. "jewRopejskiego landu")...

To moze na tyle
Zycze milego dnia
jasiek z toronto
jasiek z toronto
 
Posty: 966
Dołączył(a): Pn gru 31, 2007 8:40 am


Powrót do NIEZALEZNY UNIWERSYTET INTERNETOWY/Independent Internet University

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość