Mit holokaustyczny i jego zadanie

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Pn maja 06, 2013 10:28 am

Tomasz Gabis:
RELIGIA "HOLOCAUSTU"


Die Holocaust-Religion

AAARGH VERLAG
Internet
2006 Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 2 —
Tomasz Gabi
RELIGIA "HOLOCAUSTU"
Czesc I (Obszerne fragmenty)
Wstep 9-11
1. Holocaust a historia 1-16
2. Teologie holocaustu 16-19
3. Holocaust a chrzescijanstwo 21-25
4. Polska i Polacy w religii holocaustu 29-30
Aneks: Niemiecka prawica o religii holocaustu 33-43
Wstep (str.9-11)
Od dluzszego juz czasu obserwowac mozna wzrost napiecia w stosunkach
polsko-zydowskich. Wlasciwie okreslenie to powinno byc wziete w cudzyslow, gdyz
byty takie jak "Polacy" czy "Zydzi" sa dosc abstrakcyjne i trudno im wchodzic ze soba
w stosunki. Jednak w dobie demokracji i mass-mediow pole zblizenia lub konfliktu
rozszerza sie tak mocno i tak wielu ludzi angazuje sie w te zblizenia lub konflikty, i tak
wielu uczestniczy w nich jako czytelnicy gazet, telewidzowie czy radiosluchacze, ze
okreslenie "stosunki polsko-zydowskie" ma pewne odniesienie do rzeczywistosci [1].
Do "podmiotow" tych stosunkow naleza wiec zarowno szerokie masy jak i bardziej
bezposrednio zaangazowane konkretne srodowiska polityczne i intelektualne,
instytucje polityczne (takze panstwa) i religijne, roznego typu organizacje, organy
prasowe i wreszcie pojedynczy ludzie z jakichs wzgledow uznawani (przez niektorych)
za autorytety: politycy, duchowni, intelektualisci. Co oczywiste, linia podzialu nie
przebiega tak, ze po jednej stronie sa Polacy a po drugiej Zydzi. Tutaj fronty nie
zastygaja raz na zawsze, mozliwe sa rozne koalicje i sojusze, zmiany strategii I taktyki
wynikajace stad, ze nakladaja sie na siebie skomplikowane siatki ideologii i interesow.
Swiadomie jednak malezy dokonac pewnej redukcji skomplikowanej rzeczywistosci,
zawsze zawierajacej w sobie to, co niespodziewane abstrakcyjnego i nieprzewidywalne
do bardziej schematu, ktory nigdy nie ogarnia wszystkich odcieni i powiklan
Widac wyraznie, ze napiecia w "stosunkach polsko-zydowskich" znajduja swe
przelozenie na spory i polemiki toczone w Polsce. Te same wydarzenia, wypowiedzi,
artykuly prasowe, ksiazki czy filmy, ktore wywoluja spory i konflikty "polsko-Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 3 —
zydowskie" wywoluja rowniez spory i polemiki w Polsce, powoduja powstawanie lub
uwyraznienie linii podzialow politycznych i ideologicznych: "Powiem ci kim jestes,
jesli powiesz mi, jaki jest twoj stosunek do serialu ŒHolocaust‚, do ŒShoah‚
Lanzmanna, do ŒWielkiego Tygodnia‚ Wajdy, do artykulu
Jana Blonskiego ŒBiedni Polacy patrza na getto‚, do artykulu Michala Cichego
‚Polacy-Zydzi: czarne karty Powstania‚, do udzialu marszalka Sejmu w
uroczystosciach ku czci Narodowych Sil Zbrojnych, do ŒMalowanego ptaka‚ Jerzego
Kosinskiego i do ŒCzarnego ptasiora‚ Joanny Siedleckiej, do formy obchodow
wyzwolenia obozu w Oswiecimiu, do kazania ks. Jankowskiego, do "Listy Schindlera"
Spielberga, do filmu "Shtetl" Marzynskiego, do ksiazki Krzysztofa Kakolewskiego
ŒUmarly cmentarz‚, do listu barona Goldsteina do Adama Michnika, do listu
Edwarda Moskala do Aleksandra Kwasniewskiego, do sprawy klasztoru karmelitanek
w Oswiecimiu, do akcji rabina Weissa, do sprawy budowy centrum handlowego w
Oswiecimiu, do wypowiedzi Elie Wiesela w Kielcach". Wokol tych spraw tocza sie
polemiki, w ktorych uczestnicza Polacy z dziada pradziada, Zydzi, katolicy (postepowi
I konserwatywni) ateisci, prawica, lewica, centrum, "apolityczni" i "niezalezni",
"filosemici" i "antysemici".
A wszystkie te sprawy wiaza sie bezposrednio lub posrednio z Holocaustem [2]
czyli z polityka wladz Rzeszy Niemieckiej lat 1939-45, ktorej celem, jak sie
powszechnie przyjmuje, byla fizyczna likwidacja europejskich Zydow. To wlasnie
Holocaust stanowi punkt odniesienia, kontekst, tlo wspolczesnych kontrowersji.
Dlatego nie od rzeczy bedzie przyjrzec sie Holocaustowi nie jako wydarzeniu
historycznemu, ale jako wydarzeniu, ktore przeksztalcone zostalo w "mit". Na
Holocaust nie patrzy sie dzis tak samo jak na wojny punickie, polityke Napoleona
Bonaparte, eksterminacje autochtonow na Tasmanii etc. Holocaust nie nalezy do
historii, ktora minela, ale jest wszechobecnym, bezustannie aktualizowanym i
instrumentalizowanym "mitem", jednym z centralnych elementow kultury, polityki,
ideologii wspolczesnego Zachodu [3]. Pozostajac "mitem" zydowskim ulegl dzieki
mass-mediom i powszechnej edukacji swoistej uniwersalizacji, uczyniono go
pryzmatem, poprzez ktory patrzy sie na historie XX wieku, a nawet na cala historie
ludzkosci. W poprzednim numerze "Stanczyka" pisalismy o tym, ze poddawanie w
watpliwosc Holocaustu ma byc karane we wszystkich krajach Unii Europejskiej [4].
Kara za pddawanie w watpliwosc jest dowodem na to, ze Holocaust nie jest nalezacym
do przeszlosci wydarzeniem, lecz "zsakralizowanym" zbiorem dogmatow, "mitem"
przybierajacym quasi-religijna strukture, pelniacym roznorakie funkcje,
wykorzystywanym jako instrument polityczny, moralny, czy ideologiczny. Holocaust
nie nalezy do przeszlosci, ale jest "wiecznie terazniejszym" elementem calkiem
wspolczesnych i wcale nie "niewinnych" strategii politycznych I ideologicznych
konfliktow. Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 4 —
Historia "katow I ofiar" sprzed pol wieku moze byc wprzegnieta w twarda
polityke sily, moze byc instrumentem ideologicznego panowania I sposobem
realizacji calkiem przyziemnych i wymiernych interesow, moze sluzyc jako narzedzie
moralnego szantazu, indoktrynacji i propagandy, moze przemienic sie w "shoahbyznes" czy stac sie srodkiem wojny religijnej. Tylko wowczas, jesli tak popatrzymy na
Holocaust, na zimno i bez emocji, to bedziemy mogli zrozumiec, co sie naprawde
dzieje i o co w tym wszystkim chodzi. Dopiero wtedy uda sie nam wyjsc poza
bezplodne raczej odpowiadanie zarzutem "antypolonizmu" na zarzut
"antysemityzmu", i poza, byc moze pozyteczne pod pewnymi wzgledami, skrupulatne
zbieranie swiadectw owego "antypolonizmu". Nasz "polonocentryzm" przeslania nam
istote rzeczy, powoduje, ze zjawiska nowe wciskamy w stare schematy pozostajac
bezradni intelektualnie wobec w gruncie rzeczy dosc nieoczekiwaniego wybuchu
namietnosci i wobec ostrosci starc. Nalezy odkryc wszystkie ukryte wymiary "mitu"
Holocaustu i jego funkcje, aby pojac wlasciwe znaczenie sporow, ktore polega czesto
na tym tylko, ze spory te sie tocza. Nalezy sprawy "posko-zydowskie" widziec w
szerszym kontekscie uwzgledniajac cala konstelacje polityczno-ideologiczna-religijna,
ktorej elementami sa: panstwo zydowskie, znaczace odlamy diaspory zydowskiej i
wreszcie demoliberalne elity swiata zachodniego - przede wszystkim Niemiec i
Stanow Zjednoczonych. Dopiero wowczas bedziemy mogli zobaczyc "sprawy polskozydowskie" we wlasciwych proporcjach i jako skladnik ukladu daleko wykraczajacego
poza granice naszego kraju.
Przypisy
[1] Dzieje sie np. tak, ze amerykanska a wlasciwie swiatowa gazeta New York Times
publikuje artykul, w ktorym prof. Yaffa Eliach oskarza Armie Krajowa, ze ponad pol
wieku temu zamordowala jej matke i malego brata. Zaraz potem artykul
przedrukowuje w calosci najwiekszy polski dziennik Gazeta Wyborcza, tak jak by
byla lokalna mutacja New York Timesa. Do tego dochodza komentarze i wyjasnienia,
zajmowania stanowisk, polemiki, listy czytelnikow itd. Z pewna przesada mozna
powiedziec, ze miliony ludzi zmuszonych jest do zajmowania sie tym, co stalo sie pol
wieku temu z matka i bratem nieznanej szerszej publicznosci Yaffy Elliach w
Ejszyszkach, o ktorych ta publicznosc nawet nie wie, gdzie sie znajduja.
[2] Czesc autorow uzywa terminu "Shoah". Jednak okreslenie "Holocaust" jest
popularniejsze. Byc moze byloby naodwrot, gdyby dziewieciogodzinny i
przyprawiajacy o nude przecietnego widza film Claude‚a Lanzmanna zatytulowany byl
"Holocaust" a majacy masowa widownie serial telewizyjny - "Shoah", jak sie jednak
przekonamy, wybor terminu "holocaust" nie byl czyms przypadkowym.
[3] "Holocaust stal sie panujacym symbolem naszej kultury. Nie ma miesiaca bez
nowej produkcji telewizyjnej, nowego filmu, nowych utworow prozatorskich I
poetyckich zajmujacych sie tym tematem" (prof. Yehuda Bauer, Canadian Jewish
News, 30.I.1992).
Francuski anarchista Serge Thion pisze: "Oswiecim jest globalnym punktem
odniesienia. Oswiecim jest haslem potrzebnym do przejscia przez clo. Otworzcie
gazete dowolnego dnia: za kazdym, razem zauwazycie, ze gdzies wspomniany jest Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 5 —
Oswiecim, niezaleznie od tego, w jakim kontekscie. Slowo "Oswiecim" mowi
wszystko" (Serge Thion Prawda historyczna czy prawda polityczna? Wladza
mediow: afera Faurissona, Berlin 1994, str. 20). Do jakiego stopnia Holocaust
opanowal dzis zbiorowa wyobraznie, swiadczy przypadek francuskiej druzyny
kobiecej w plywaniu synchronicznym, ktore na olympiade w Atlancie przygotowaly
spektakl zawierajacy wyrazne odniesienia do Holocaustu. Plywaczki ubrane w czarne
kostiumy odgrywaly przybycie kobiet zydowskich do obozu koncentracyjnego,
selekcje dokonywana przez hitlerowskiego lekarza I wreszcie marsz do komor
gazowych. Wszystko przy muzyce z filmu "Lista Schindlera" (zob. Polityka 1996 nr
32). Szkoda, ze minister sportu nakazal zawodniczkom zmiane programu. Zapewne
pod wplywem Haima Musicanta dyrektora wykonawczego Rady Instytucji
Zydowskich we Francji, ktory oswiadczyl: "Sa pewne sprawy, ktorymi nie mozna sie
zajmowac w basenie plywackim (Time,17.VI.1996). W tym roku w Niemczech odbyla
sie premiera widowiska muzycznego "Ostateczne rozwiazanie" Petera Michaela
Hamelsa.
Byc moze niedaleka przyszlosc wygladac bedzie tak, jak opisuje to dzialacz I
publicysta narodowej prawicy, brytyjskiej Colin Jordan w swojej satyrycznej ksiazce
Wesola Anglia w roku 2000: "Mitomania ŒHolocaustu‚ przeniknela wszystkie
dziedziny zycia. Dzienniki codziennie zamieszczaly na pierwszej stronie ogloszenie z
zadaniem: ŒNie zapominajcie o Holocauscie!‚. Torby na zakupy w supermarketach
i wszystkie inne towary od samochodow po kapliczki ŒHolocaustu‚, gdzie
podroznicy mogli odpoczac i recytowac poematy pamieci wypisane na scianach.
Kazdego dnia o godz. 11 syreny i dzwony wzywaly, aby w calej Anglii na dwie
minuty zamarlo zycie - nie dla uczczenia dawno zapomnianego rozejmu w wojnie
1914-1918 ale eksterminacji Zydow w wojnie swiatowej o demokracje lat 1939-45
(cyt. za The Scorpion nr 17).
[4] Dotychczas karane bylo, na podstawie specjalny ustaw, w Niemczech, we Francji i
w Austrii.
2. Teologie holocaustu (str. 16-19)
Dla Holocaustu quasi-religijnym mitem wlasciwie sa nie kategorie polityczne,
socjologiczne czy psychologiczne ale przede wszystkim teologiczne: "Jesli
rzeczywiscie istnieja jakosciowe roznice pomiedzy Shoah a niezliczonymi
przykladami masowych mordow, ktore napietnowaly historie przed i po Shoah, to
musza one lezec bardzo gleboko: w tym symbolicznym i metafizyczno-teologicznym
obszarze" (George Steiner "Dlugie zycie metaforyki…", str. 200). Holocaust to
"niewidzialne misterium, gdzie Bog i czlowiek ze zgroza patrza sobie w oczy".
"Zydzi zapomniani i opuszczeni przez Boga byli sami, umierali I walczyli
calkiem samotni"; "nasza samotnosc mozna porownac z samotnoscia Boga" (Elie
Wiesel Bog po Oswiecimiu ss. 23 i 24). Zamordowano 6 mln Zydow - te liczby , pisze
Elie Wiesel, maja swoje znaczenie, swoja wage: dowodza, zdaniem Piotra Rawicza, ze
Bog oszalal (Piesn umarlych, str. 161). Cytowany juz Robert McAfee Brown [1] pisze:
"Dla Elie Wiesela najwiekszym problemem, jaki stawia przed nim masowa zaglada Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 6 —
jest milczenie Boga. Nie mozna zbyt wiele oczekiwac od ludzi, od Boga mozna by
czegos oczekiwac. Dlaczego Bog nie mowil, dlaczego nie dzialal? Dlaczego Bog
pozostal obojetny. Coz innego mozna uczynic jak wadzic sie z Bogiem tak jawnie
pozbawionym uczuc?" I dalej: "Tutaj mesjanskie oczekiwanie wyostrza sie u Elie
Wiesela w pytanie: dlaczego Mesjasz nie przychodzi, jesli swiat jest tak zly? Co
jeszcze musi sie zdarzyc, aby go wywabic? Czy 6 milionow trupow to jeszcze nie
dosyc. A nawet, zakladajac, ze przyszedlby teraz po tych 6 milionach, czy nie byloby
za pozno, takze dla niego?" (Bog po Oswiecimiu, ss. 89 i 111). Dla Elie Wiesela Bog
milczy [2], przypatruje sie obojetnie, nie interweniuje.
W swojej powiesci autobiograficznej "Noc" napisal Wiesel: "Komando obozowe
odmowilo pelnienia roli katow. Wzieli ja na siebie trzej ludzie z SS. Trzy szyje w tym
samym momencie zostaly wsadzone w petle. ŒNiech zyje wolnosc‚ krzykneli
dorosli. Ale dziecko nie powiedzialo nic. ŒGdzie jest Bog? Gdzie on jest?‚ zapytal
ktos za mna. Trzy stoliki przewrocily sie na ziemie. Przemaszerowalismy obok…
Dwaj mezczyzni juz nie zyli… ale trzecia lina poruszala sie jeszcze… dziecko bylo
lzejsze i zylo jeszcze. Uslyszalem, jak ten sam mezczyzna za mna pyta: ŒGdzie jest
Bog?‚. I w sobie uslyszalem glos, ktory mu odpowiedzial: ŒGdzie on jest? On jest
tutaj - wisi tam na szubienicy‚ Tej nocy zupe czuc bylo zwlokami". [3] Steiner pisze,
ze po Holocauscie nie mamy [4] juz do dyspozycji slow i zdan umozliwiajacych
mowienie o Bogu, ze byc moze nie ma juz powodu, aby mowic do Boga lub o Bogu,
ktorego glownym atrybutem jest nieobecnosc Nastapilo, zdaniem Steinera "wyjscie
Boga" z jezyka i z obszaru ludzkiego doswiadczenia. Pytanie, ktore stawia nam
Osiwecim, twierdzi Steiner, jest znacznie glebsze, niz kwestia politycznej patologii lub
gospodarczych i spoleczno-etycznych konfliktow (jakkolwiek bylyby one wazne). Jest
to pytanie o mozliwe do wyobrazenia istnienie lub nieistnienie Boga (zob. Steiner op.
Cit. Str. 212). Dla Jerzego Rawicza Bog oszalal, dla innych, jak pisze McAfee Brown
"wobec rzeczywistosci masowej zaglady Bog sam padl ofiara tego masowego
mordu": "R.Rubenstein uwaza, ze po Oswiecimiu egzystencja Boga jest w ogole nie
do pomyslenia. Inny wniosek jest dla niego niemozliwy. Gdyz Bog, o ile po
Oswiecimiu Bog moglby jeszcze istniec, musialby byc moralnym potworem" (Bog po
Oswiecimiu str. 89). Dla Richarda Rubensteina po Oswiecimiu Bog moze byc tylko
"swieta nicoscia" a Jego Mesjaszem smierc [5]. Ferdinand Camon napisal: "Na
zakonczenie spotkania Primo Levi stwierdza: ŒSkoro jest Auschwitz, to nie moze
byc Boga‚. Jak sadze, w ten sposob pisarz chcial przedstawic pewien dowod
filozoficzny na niesitnienie Boga, przeciwstawiajac go argumentowi odwroconemu,
jakiego uzyl byl Anselmo d‚Acoste: jesli jest Bog, nie moglo byc Auschwitzu. Ale
poniewaz Auschwitz jest, niemozliwe, zeby istnial Bog". (Ferdinand Camon
Rozmowa z Primo Levim, Literatura 1996 nr 6). Friedrich-Wilhelm Marquardt pyta:
"gdzie byla sprawiedliwosc Boga? Gdzie byl sam Bog? Dopiero teraz grozi nam, ze
pograzymy sie w wirze tych nierozwiazywalnych pytan. Dopiero teraz zdaje sie Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 7 —
rozstrzygac to, czy wiara musi umilknac, czy byc moze doszla do kresu. Dopiero
teraz: trzydziesci lat po Oswiecimiu" (F.-W. Marquardt, op. cit. str. 26). W miejscu,
gdzie nastapilo wcielenie "absolutnego zla" nie bylo Boga: "Za pozno teraz okazywac
zal nad miejscem zbrodni. Niebo nad nimi bylo wtedy puste I takie powinno
pozostac" (Theo Klein, cyt. za: Jeznach, op. cit.)[6]. Ta teza trafi w koncu do
felietonu: "Auschwitz - ziemia, gdzie umierali nie tylko ludzie, lecz gdzie umarl Bog"
R.M. Gronski, Polityka 1996 nr 16).
Powyzsze opinie wyraznie wskazuja na to, ze Holocaust nie jest traktowany jako
jedno z historycznych wydarzen ale jako wydarzenie rangi "kosmicznej", ktore jest tak
demoniczne i tak infernalne, ze kaze stawiac pytania ostateczne. Fakt, ze uprawia sie
"teologie Holocaustu" a nie np. "teologie zbrodni Czerwonych Khmerow", ze to
Holocaust a nie np. pelna meczarni smierc jednego niewinnego dziecka wymaga
teodycei, jest potwierdzeniem wyzej cytowanych opinii mowiacych o tym, ze w
przypadku Holocaustu mamy do czynienia z wydarzeniem, ktore z niczym nie daje sie
sensownie porownac i przeniesione zostaje w sfere, gdzie nie podlega historycznej
relatywizacji [7]. I nie jest tu wazne, czy ktos mowi, ze Bog oszalal, ze umarl w
Oswiecimiu, czy tez mimo Holocaustu nadal istnieje. Wazne jest to, ze Holocaust w
kazdym przypadku wybierany jest jako absolutny punkt odniesienia, ze uznany
zostaje za wydarzenie, ktore pozostaje w jakiejs specjalnej relacji do Boga. Holocaust
nie jest juz wydarzeniem historycznym, ale "eschatologicznym dramatem" [8],
elementem Œhistorii swietej", ktory rozpatrywany byc musi na plaszczyznie
"metafizyczno-teologicznej". Elie Wiesel uwaza nawet, ze w pewnym sensie
opowiadanie o wydarzeniach w Osiweciumiu czy Treblince jest bluznierstwem [9] i ze
zblizac sie sie do nich nalezy ze "swieta bojaznia" (Bog po Oswiecimiu, ss. 26 i 29).
Owa "swieta bojazn" oznacza, ze ustanowione zostalo potezne centralne tabu
[10] nowej religii zrodzonej w Oswiecimiu, ktory jest "punktem zerowym historii dla
narodu zydowskiego w rekach jego mordercow" (Georg Steiner). Alfa I Omega,
Koncem i Poczatkiem, kresem i kulminacja dotychczasowej historii ludzkosci I
poczatkiem nowej ery - nalezy mowic: 100 lat przed Oswiecimiem lub 50 lat po
Oswiecimiu tak jak mowilo sie dotad "przed narodzeniem Chrystusa" i "po
narodzeniu Chrystusa". Nowa religia [11] czy, jak uwaza prof. Ernst Nolte, quasi
religia (Frankfurter Allgemeine Zeitung, 23.VIII.1994) ma swoje swiete miejsca [12],
swiete teksty [13], swoich kaplanow [14], swoje relikwie [15], swoje swiatynie [16],
swoich heretykow a moze nawet "ateistow Holocaustu" [17], i ozywiana jest poteznym
impulsem, aby nawracac i aby panowac [18]. Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 8 —
Przypisy
[1] Robert McAfee Brown jest profesorem teologii ekumenicznej w jednym z
nowojorskich seminatiow teologicznych. Byl obserwatorem podczas II Soboru
Watykanskiego, dzialal w Swiatowej Radzie Kosciolow.
[2] "Dla Zydow ogrom Zaglady wyklucza obecnosc Boga. Bog wtedy milczal" - tak
sobie "wieseluje" Roman Graczyk na lamach Gazety Wyborczej (8-9.V.1993) w
artykule "Jak wyjsc z Karmelu". Tamze informacja o sympozjum na Uniwersytecie w
Tel-Avivie "Dlaczego Bog milczal?"
[3] Elie Wiesel, Noc, Nowy Jork 1958, str. 74-76. Ten fragment z Nocy Wiesela jest
bardzo popularny wsrod "teologow Holocaustu". Albert H. Friedlaender wspomina
sympozjum na temat Tworczosci Wiesela, ktore odbylo sie w Nowym Jorku i w
ktorym uczestniczylo trzydziestu uczonych. Prawie wszyscy uczestnicy przytaczali w
swoich referatach ten fragment. Friedlaender uwaza, ze jest to "paradygmatyczne
slowo teologii po Oswiecimiu" (Friedlaender op. cit. str. 46). Teologia Wiesela, pisze
Hryniewicz, ktory rowniez cytuje fragment z powieszonym chlopcem (opuszcza
jednak zdanie "wisi na szubienicy"), zaklada, ze Bog i czlowiek zgineli razem w
Holocauscie (Hryniewicz, op. cit. str.8).
[4] Steiner piszac "my" ma, co prawda, na mysli Zydow, ale jego tekst jest tak
skonstruowany, ze "my" ulega uniwersalizacji.
[5] zob. Friedrich-Wilhelm Marquardt op. cit. str 27. Rubenstein swoja teologie
Holocaustu zawarl w ksiazce Po Oswiecimiu (1996).
/P> [6] Theo Klein, przewodniczacy Rady Przedstawicielskiej Instytucji Zydowskich
we Francji skierowal te, z punktu widzenia chrzescijanina, bluzniercze slowa do…
nuncjusza apostolskiego w Paryzu przy okazji sporu o klasztor karmelitanek w
Oswiecimiu. Czyzby nuncjuszowi (i innym osobom) argument ten trafil do
przekonania? Waclaw Hryniewicz pisze, ze w perspektywie teologii Wiesela nawet
modlitwa (w Oswiecimiu) nie moze miec wartosci odkupienczej. Dlatego nalezy raczej
to miejsce zbrodni zostawic takim jakie ono jest - nieswietym i nie dajacym sie
uswiecic (str. 8). Nie jest jasne, dlaczego chrzescijanin mialby przyjmowac te
perspektywe.
[7] Yosef Hayim Yerushalmi kierujacy Osrodkiem Studiow Zydowskich i Izraelskich
na Columbia University w Nowym Jorku napisal, ze Holocaust przeksztalcony jest w
"meta-historyczny mit" (Zakhor. Zydowska historia i zydowska pamiec, Seattle 1982,
str. 98).
[8] Alice i Roy Eckardtowie pisza, ze decyzja Hitlera o wymordowaniu Zydow byla
"decyzja eschatologiczna" (zob. H. Grynberga op. cit. str. 69). Decyzja Trumana o
zrzuceniu bomby na Hiroszime zadna miara nie moze byc jako "decyzja
eschatologiczna". Podobnie jak decyzje Robespierre‚a, Stalina, Pol Pota. Wyraznie
odczuwamy tu jakas niestosownosc.
"Eschatologiczna" interpretacja Holocaustu przedstawil Stanislaw Lem w Prowokacji
(Krakow 1984), gdzie omawia nienapisana ksiazke fikcyjnego historyka niemieckiego
Horsta Aspernikusa Ludobojstwo. Aspernikus (Lem) utrzymuje, ze "jakby nie mogac
zabic Boga, Niemcy zabili jego Œwybrany narod‚, azeby zajac jego miejsce i po
krwawej detronizacji in effigie zostac samozwanczymi wybrancami dziejow. Swiete
znaki nie uleglyu anihilacji lecz inwersji (…) Mord byl aktem Przeciwodpkupienia:
Niemcy wyzwolili sie nim z Bozego Przymierza" (str. 35). Genocide popelniony na
Zydach byl zastepczym teodycem. Interpretacje Lema (Aspernicus) podjal, zapewne
nieswiadomie, Abraham Foxman, szef syjonistycznej ADL (Ligi Przeciw
Znieslawianiu, ktora specjalizuje sie w znieslawianiu wszystkich naokolo jako
"antysemitow"): "Holocaust jest szczegolnym (singular) wydarzeniem. Nie jest on Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 9 —
poprostu jednym z przykladow ludobojstwa, lecz prawie udanym zamachem na zycie
wybranych dzieci Boga a tym samym na Boga samego. Jest to wydarzenie bedace
antyteza Stworzenia tak jak przekazuje je Biblia; (…) Musi ono byc pamietane z
pokolenia na pokolenie" (biuletyn ADL On the Frontline, styczen 1994, str. 2). Nieco
"slabsza" wersje interpretacji Lema (Aspernicusa) przedstawil niemiecki autor
Gunnar Heinsiohn z uniwersytetu w Bremie w ksiazce Dlaczego Oswiecim? Plan
Hitlera i bezradnosc potomnych. Dla Heinsohna szczegolnosc i nieporownywalnosc
Holocaustu nie ulega watpliwosci, ale nie z powodu liczby ofiar, ani techniki
ichunicestwienia, lecz ze wzgledu na intencje Hitlera. Intencja ta mialo byc usuniecie
etyki zydowskiej odrzucajacej krwawe ofiary, wyeliminowanie Dekalogu, szczegolnie
przykazania "Nie zabijaj" i przywrocenia prawa do ludobojstwa. Zdaniem Heinsohna
wyrok smierci na Zydach nie dotyczyl w pierwszym rzedzie "rasy" (zob. Andrzej
Niewiadomski "Geneza zbrodniczej decyzji", Polityka 1995 nr 38). Podobne tezy
wysuwa George Steiner w ksiazce "W zamku Sinobrodego. Kilka uwag w kwestii
przedefiniowania kultury" (Gdansk 1993). Steiner uwaza, ze Hitler chcial
wymordowac Zydow, poniewaz to oni "wymyslili" Boga.
[9] Sam Wiesiel nie robi wlasciwie nic poza pisaniem i mowieniem o Holocauscie.
Jego niestrudzona dzialalnosc na tym polu wywoluje uwagi krytyczne nawet ludzi
wczesniej z nim zwiazanych. I tak zydowski historyk z Francji Pierre Vidai-Naquet
napisal: "Na przyklad jest rabin Kahane, ten zydowski ekstremista, ktory jest mniej
niebezpieczny niz czlowiek taki jak Elie Wiesel, ktory bedzie mowil o
czymkolwiek(…). Przeczytanie niektorych opisow w "Nocy" wystarczy, aby dostrzec,
ze nie sa one scisle i ze Wiesel skonczyl jako handlowiec w branzy Shoah (…) I
rzeczywiscie on szkodzi, bardzo szkodzi prawdzie historycznej" (Zero, kwiecien 1987,
str. 57). A przyjazny Wieselowi dziennik Le Monde przytoczyl opinie, ze Wiesel stal
sie "najwyzszym kaplanem Œplanowego zarzadzania Holocaustem‚" (Le Monde,
17.X.1986). W jezyku polskim ukazal sie artykul "Falszywy swiadek - Elie Wiesel"
autorstwa znanego francuskiego rewizjonisty prof. Roberta Faurissona (Szczerbiec,
1996 nr 4-5).
[10] Efektem powstania i panowania takiego tabu jest oczywiscie to, ze w przypadku
Holocaustu niemozliwa staje sie maksymalnie obiektywna i zimna analiza
historyczna. Budzi to niepokoj nawet u ludzi, ktorzy z najwyzsza niechecia podchodza
do "rewizji" Holocaustu. Cytowany wyzej Pierre Vidal-Naquet, autor ksiazki
Mordercy pamieci, w ktorej atakowal Faurissona i innych rewizjonistow Holocaustu,
powiedzial w wywiadzie dla Le Monde przy okazji wydania ksiazki Rogera Garaudiego
Mity zalozycielskie polityki izraelskiej i "afery ojca Piotra": "Taka sakralizacja Shoah
wydaje mi sie wyjatkowo niebezpieczna" (cyt. za: Grzegorz Dobiecki "Miedzy Verdun
a Vichy", Polityka 1996 nr 20). Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 10 —
3. Holocaust a chrzescijanstwo (str. 21-25)
Z powyzszych rozwazan wynika jasno, ze "teologiczno-metafizyczna"
interpretacja Holocaustu z koniecznosci musi wchodzic w konflikt z
chrzescijanstwem. "Pytanie, ktore stawia nam Oswiecim, jest wiele glebsze niz
kwestia politycznej patologii lub ekonomicznych lub socjalno-etycznych konfliktow
(niezaleznie od tego jak bylyby wazne). To jest pytanie o mozliwe do wyobrazenia
istnienie lub nieistnienie Boga" (G. Steiner op. cit.) [1]. Sa tacy, ktorzy twierdza, ze
Bog umarl w Oswiecimiu. Nawet jednak jesli odpowiedz jest inna, to i tak Holocaust
uwazany jest za wydarzenie jednorazowe, szczegolne, nieporownywalne z zadnym
innym, absolutnie wyjatkowe, ktore usuwa w cien centralne wydarzenie
chrzescijanstwa czyli Ofiare Chrystusa. Dla Zydow Holocaust stal sie "ekwiwalentem
ukrzyzowania. Izrael stal sie ekwiwalentem Odkupienia" (Jeffrey Hart, cyt. za:
Ludwik Kopec "W poszukiwaniu antysemityzmu") [2]. Henryk Grynberg pisze:
"Mijaly wieki, w ciagu ktorych Zydzi probujacy praktykowac talmudyczna pokore
placili za to najwyzsza cene az do najwiekszego ukrzyzowania w dwudziestym wieku"
(op. cit. str. 34). A w innym miejscu mowi o "ukrzyzowaniu szesciu milionow"
cytujac przy okazji prace Franklina Littwela "Ukrzyzowanie Zydow" (str.38). Nazywa
Oswiecim "Golgota milionow ukrzyzowanych (str. 83). Grynberg cytuje rowniez
protestanckiego teologa Dietricha Boenhoeffera, ktory nazwal Zydow "najslabczymi i
najbardziej bezbronnymi bracmi Jezusa Chrystusa" i papieza Jana XXIII, ktory mial
podobno powiedziec "Przebacz nam ukrzyzowanie Ciebie po raz drugi w ich (Zydow
- T.G.) ciele!" George Steiner twierdzi: "jesli wedlug wiary chrzescijanskiej w mece
Chrystusa, boska istota, Syn Bozy i Syn Czlowieczy umarl za czlowieka, to mozna by
to rozumiec i interpretowac, ze w Shoah narod zydowski umarl za Boga, ze wzial na
siebie niewyobrazalna wine obojetnosci lub nieobecnosci lub bezsilnosci Boga" (op.
cit. str. 210). Czesc teologow chrzescijanskich sprawia niekiedy wrazenie jakby byli
konwertytam religii Holocaustu. Juz w wypowiedzi papieza Jana Pawla II w
Oswiecimiu w 1978 roku, gdy mowil o "Golgocie naszych czasow" mozna wyczuc
poddanie sie teologicznym kategoriom religii Holocaustu. Niemiecki teolog Joachim
Baptis Metz w tekscie "Ekumena po Oswiecimiu. O stosunku chrzescijan i Zydow w
Niemczech" pisze: "Uwazam kazda chrzescijanska teodycee i kazde mowienie o
Œsensie‚ w obliczu Oswiecimia, ktore biora poczatek poza lub ponizej tej katastrofy,
za bluznierstwo" (Bog po Oswiecimiu str. 125). W innym miejscu stwierdza:
"wszystko nalezy mierzyc wedlug Oswiecimia" (str. 127). Wedlug niego teologia
chrzescijanska nie moze byc taka sama przed i po Holocauscie. Oswiecim sprawia, ze
chrzescijanstwo I teologia chrzescijanska musza postawic samym sobie nowe,
radykalne pytania. Podobnie uwaza ks. dr hab. Michal Czajkowski, dla ktorego po
Shoah potrzebna jest nowa biblistyka, nowa teologia, nowa teoria, "potrzebna jest
nam, ciagle jeszcze niewolnym od antyzydowskich stereotypow i uprzedzen"Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 11 —
(poslowie do: Emmanuel Levinas op. cit. str. 329). Takie ujecie oznacza ogromny
krok w kierunku kapitulacji chrzescijanstwa przed religia Holocaustu. Tak dzieje sie
w artykule Waclawa Hryniewicza OMI "Niepojety Bog w obliczu piekiel swiata" (Znak
1996 nr 4), w ktorym autor rozwaza np. problem "Teodycea po Oswiecimiu" uznajac
tym samym, ze inna jest teodycea przed nim a inna po Oswiecimiu, co zgodne jest z
religia Holocaustu. Hryniewicz pisze zreszta wprost: "Doswiadczenie Holocaustu ma
w sobie cos infernalnego i jedynego w swoim rodzaju" (str. 6) oraz "Horror
Holocaustu stal sie symbolem najgorszego piekla na ziemi" (str. 14) akceptujac w ten
sposob doktryne o "uniqueness of the Holocaust". W innym miejscu Hryniewicz
pisze: "Holocaust byl straszliwym doswiadczeniem ogolocenia, ponizenia i poczucia
opuszczenia przez Boga w cierpieniu i smierci. Doswiadczenie to ma w sobie cos z
podobienstwa do wydarzenia Krzyza i zstapienia do Otchlani. Jedno wydarzenie
pozwala w jakiejs mierze zrozumiec drugie" (str.13) i wywodzi, ze w zstapieniu
Chrystusa do piekiel "szukac mozna najglebszego zwiazku pomiedzy wydarzeniem
Krzyza a Holocaustem" (str. 13). A w innym miejscu: "kto dostrzeze zwiazek
pomiedzy keonoza Chrystusa a Holocaustem ten odkryje wspolna droge cierpienia.
Cierpienie to osiagnelo swoj wymiar infernalny" (str. 15). Hryniewicz nie moze rzecz
jasna w pelni zrownac Golgoty z Oswiecimiem, bo oznaczaloby to porzucenie
chrzescijanstwa, ale czyni pierwszy krok ku temu. Najwpierw ustanawia sie jakas
specjalna relacje pomiedzy Krzyzem a Holocaustem, potem dokonuje sie zrownania
obu wydarzen, aby na koncu zatryumfowala religia Holocaustu: Komora Gazowa
zwycieza Krzyz, ofiara Zydow jest wieksza niz ofiara Chrystusa, Oswiecim przeslania
Golgote (zob. nizej: Prawica niemiecka a religia Holocaustu). Tak zreszta wprost pisze
cytowany przez Hryniewicza zydowski filozof Emil Fackenheim: "czymze sa
cierpienia Krzyza w porownaniu do cierpien matki, ktorej dziecko zabijaja przy
odglosach smiechu lub w takt melodi marsza wiedenskiego?" (str. 10). To dlatego
Elie Wiesel w swoim przemowieniu (kazaniu) w Kielcach powiedzial, ze obecnosc
krzyzy w Oswiecimiu jest bluznierstwem i zazadal ich usuniecia. I dlatego tez zgadza
sie on, aby na terenie obozu nie bylo gwiazd Dawida. W "Liscie do przyjacielakatolika w Polsce" (Gazeta Wyborcza 16.VII.1996) Wiesel napisal: "Przeciwny jestem
wszelkim symbolom religijnym w Brzezince, w tym i gwiezdzie Dawida (…)
Brzezinka pozostaje swoim wlasnym symbolem, swoim wlasnym pomnikiem.
Pozostalosci kominow, baraki, drzewa, popiol, milczenie: nic innego nie przystoi na
tym cmentarzu niepodobnym do zadnego innego." Gwiazda Dawida jest
podrzednym symbolem w ramach religii Holocaustu. To komory gazowe, kominy
krematoryjne, baraki, popioly przeksztacone zostaly w swiete symbole i relikwie
religii Holocaustu. I tylko one maja prawo pozostac w Oswiecimiu. [3].
Kazdy, kto uznaje "absolutna wyjatkowosc" i "nieporownywalnosc"
Holocaustu, kto godzi sie na jego specjalne interpretowanie w
kategoriach "teologiczno-metafizycznych" staje sie wyznawca nowej Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 12 —
religii, ktora z koniecznosci wypiera "stara".
W Oswiecimiu nie moze byc krzyza, poniewaz krzyz jest znakiem Chrystusa
tymczasem to "Zyd byl zwierzeciem ofiarnym. Musial wypic kielich - az do
najbardziej gorzkiego konca" (Jean Amery cyt, za: Metz op. cit. str. 129). Oswiecim
jest centralnym miejscem religii Holocaustu i nie potrzebuje, ba, nie toleruje symboli
innych religii [4]. Religia Holocaustu nie tylko wypiera i przycmiewa chrzescijanstwo
dzieki zastosowaniu do wydarzen, jakich wiele bylo w historii kategorii "teologicznometafizycznych". Chrzescijanstwo obarczone zostalo rownoczesnie
odpowiedzialnoscia za Holocaust i posadzone na lawie oskarzonych [5]. Holocaust
zostaje uznany za negatywna kulminacje chrzescijanstwa. Tym samy traci ono de
facto racje istnienia i ustapic musi miejsca nowej religii. Jej papiez Elie Wiesel
oznajmil to ex cathedra: "rozumny chrzescijanin wie, ze w Oswiecimiu nie umarl
narod zydowski, lecz chrzescijanstwo" (Die Weltwoche, 26.I.1995). Nastepuje
odwrocenie tradycyjnej teologii chrzescijanskiej: zamiast Zydow odpowiedzialnych za
smierc Chrystusa mamy chrzescijan odpowiedzialnych za smierc Zydow w
Holocauscie [6]. Wyzszej i nizszej rangi teologowie i kaplani religii Holocaustu tak to
wlasnie widza.
Grynberg pisze, ze to chrzescijanie w okresie Cesarstwa Rzymskiego stworzyli
podstawy nowoczesnego antysemityzmu odpowiedzialnego za Holocaust (op. cit. str.
38). Cytowany przez niego Franklin Littwell wskazuje na obecne w chrzescijanstwie
antyzydowskie "mordercze implikacje, ktore mordercy znajda we wlasciwym czasie"
(str. 38). Grynberg stwierdza: "Nienawisc, ktora doprowadzila do tej zbrodni
wyrosla z chrzescijanskiego antysemityzmu. To ten antysemityzm uczynil z Zydow
narod naprawde wybrany miedzy innymi na holocaust" (str. 69). Inny cytowany
przez Grynberga autor Heinz Kremers oznajmia, ze "szesc milionow ludzi zostalo
wymordowanych przez spadkobiercow chrzescijanstwa z tej tylko przyczyny, ze
byli Zydami" (str. 70). "Dla chrzescijan nazisci byli zaprzeczeniem postawy
chrzescijanskiej, dla Zydow - dzialania nazistow byly ostateczna konsekwencja
tradycyjnego chrzescijanskiego antysemityzmu" (Roman Graczyk "Jak wyjsc z
Karmelu", Gazeta Wyborcza, 8-9.V.1993); "Takze Shoah byl dzielem chrzescijan
(czytaj: ludzi ochrzonych) - Zydom trudno o tym zapomniec" (Janusz Poniewierski
"Krzyze w Brzezince", Tygodnik Powszechny 1996 nr 30).
Ferdinando Camon w swojej "Rozmowie z Primo Levim" glosi teze, ze
"eksterminacja Zydow byla koncowym aktem procesu wynikajacego z samej istoty
chrzescijanstwa, zawsze odrzucajacego kontakt z Œinnymi‚, o ile ci nie chca sie
nawrocic" (Krzysztof Maslon "Kronikarz kryzysow cywilizacyjnych", Rzeczpospolita z
13 marca 1996). Takze George Steiner widzi w "pierwotnej teologii nienawisci do
Zydow apostola Pawla i Ojcow Kosciola" zrodlo Holocaustu. Uwaza on, ze wlasnie w Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 13 —
dwudziestym wieku, kiedy wiara chrzescijanska oslabla, ujawnily sie obecne w niej
"trujace i zlosliwe substancje". Wlasnie w epoce wzrastajacego agnostycyzmu, w
spoleczenstwach antychrzescijanskich czy postchrzescijanskich ujawnily sie tkwiace
w chrzescijanstwie podswiadome, kolektywne obsesje. Dlugo przykryte, teraz pozbyly
sie wszelkich hamulcow I doprowadzily do mordu na Zydach. Narodowy socjalizm,
zdaniem Steinera, wypowiedzial glosno i wprowadzil w czyn to, co od dawna bylo
obesesyjna fantazja chrzescijanskiej Europy. Efektem byl Oswiecim, ktory stoi dzis w
centrum smiertelnej choroby zarowno oswieconego racjonalizmu i wiary
chrzescijanskiej (Steiner op. cit. str. 198, 206, 207) [7]. Cytowany juz wyzej Waclaw
Hryniewicz OMI napisal bez ogrodek: To wlasnie chrzescijanski antysemityzm
umozliwil zaistnienie Holocaustu" (op. cit. str. 17). Ks. dr hab. Michal Czajkowski
twierdzi, ze teologia katolicka po Shoah "uswiadamia nam mocno, jaka role odegral
antysemityzm chrzescijanski w przygotowaniu poganskiego planu Œostatecznego
rozwiazania‚ kwestii zydowskiej". I dalej: "Nie ulega watpliwosci, ze najwazniejsze
wyzwanie Shoah dla Kosciolow to przyznanie sie do starych win i bezwzgledna
walka z ciagle zywym antysemityzmem we wlasnych szeregach oraz z wszelkim
nacjonalizmem i rasizmem w swiecie" (op. cit. str. 326). Ks. dr hab. Michal
Czajkowski moze jeszcze rozpaczliwie sie bronic zrzucajac wine za "ostateczne
rozwiazanie" na pogan [8] ale jego potencjalny partner w dialogu na taka ucieczke
przed odpowiedzialnoscia sie nie godzi: "Zastanawiam sie, czy chrzescijanie w
Osiwecimiu byli mordercami czy tez ofiarami" (Michael Friedmann,
Rzeczpospolita1995 nr 21) [9]. "nieustraszony milosnik dialogu z Zydami" (jak go
okresla Gazeta Wyborcza) ks. dr hab. Michal Czajkowski uwaza, ze Zydom, aby nam
przebaczyli i aby nas przyjeli, potrzebne jest "nowe doswiadczenie, nowa praktyka
naszej autentycznej solidarnosci, naszej Œodwagi i milosci‚" (op. cit. str. 329). Ale
"przebaczenia i przyjecia" nie ma: "O ile ja moglbym probowac zrozumiec - ale to
nigdy mi sie nie uda - dlaczego moj narod stal sie ofiara, to inni ludzie musza
sprobowac zrozumiec, dlaczego mordercy byli chrzescijanami - z pewnoscia zlymi
chrzescijanami, ale jednak chrzescijanami" (Elie Wiesel Bog po Oswiecimiu, str. 45)
[10]. Nastapilo odwrocenie rol: "zydowscy Bogobojcy" zastapieni zostali przez
"chrzescijanskich Zydobojcow". Religia Holocaustu znajduje tutaj swoje dopelnienie.
Aby stala sie ostatecznie "ecclesia triumphans" brakuje tylko tego, zeby sami
chrzescijanie oficjalnie uznali swa wine. Jak swiadcza o tym wynurzenia Waclawa
Hryniewicza OMI i ks. dr hab. Michala Czajkowskiego, to wlasnie nastepuje. W 1987
roku Stolica Apostolska miala przedlozyc przedstawicielom judaizmu brudnopis
dokumentu (tzw. Sprawozdanie Hendrixa), ktory zawieral m.in. stwierdzenie, ze
"religijny antysemityzm stanowil istotny skladnik Holocaustu". Dokument ten
przeciekl do prasy i nie zostal oficjalnie opublikowany. W 1994 roku wloski dziennik
"Corriere dlla Sera" opublikowal ogromny artykul "Holocaust - Kosciol oskarza sie".
Mowa w nim byla o projekcie dokumentu przygotowywanego w Watykanie.
Dokument ten mial zawierac stwierdzenie, ze tradycja teologicznego i koscielnego Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 14 —
antyjudaizmu byla istotnym elementem na drodze do Holocaustu a takze przyznanie,
ze "Kosciol nie przeciwstawil sie realnie rasistowskiemu ludobojstwu". Komentujac
to rabin Marvin Hier z Centrum Szymona Wiesenthala powiedzial: "Wyglada na to,
ze dokument bedzie rzeczywiscie historycznym przyznaniem sie Kosciola do
odpowiedzialnosci za niepowstrzymanie Holocaustu" (Gazeta Wyborcza, nr 126
1994). Przy okazji tzw. afery ojca Piotra episkopat francuski wydal oswiadczenie, w
ktorym stwierdzil m.in., iz "Kosciol wie, ze sam powienien ustosunkowac sie do
swojej wlasnej odpowiedzialnosci za Holocaust, i zaczal juz to czynic" (Gazeta
Wyborcza 27-28.VII.1996) [11].
Jesli Stolica Apostolska opublikuje w koncu oficjalny dokument o
"wspolodpowiedzialnosci Kosciola za Holocaust" (episkopat Francji
przetarl juz szlak), to kapitulacja chrzescijanstwa przed religia
Holocaustu stanie sie faktem. Rownoczesnie chrzescijanstwo ulegnie
dalszej judaizacji [12] i bedzie egzystowac na zasadzie swego rodzaju
odrebnego obrzadku w ramach swiatowej religii Holocaustu.
Potepiony bedzie kazdy, w stosunku do kogo pojawi sie chocby cien
podejrzenia, ze watpi w religie Holocaustu. To spotkalo juz o. Piotra, ktorego potepil
episkopat Francji. Przyjaciel ojca Piotra kardynal Lustiger odcial sie od jego pogladow
- wedlug kardynala "nie tylko trwa on przy antyjudaizmie teologicznym [13] ale
wrecz przeszedl do ataku na polityke izraelska, syjonizmu I Zydow w ogole" i
"znalazl sie na antypodach tej wizji judaizmu, jaka obecnie dominuje w
katolicyzmie" (Gazeta Wyborcza 27-28.VII.1996) [14]. Ojciec Piotr zmuszony zostal
do publicznego odwolania swoich "grzechow" [15]. Nic bardziej nie dowodzi tego, ze
Kosciol kapituluje przed religia Holocaustu. Dialog mozna dzis prowadzic z kazdym: z
wyznawcami judaizmu, muzulmanami, animistami, ateistami. Tylko dialog z tymi,
ktorzy nie chca wyznawac religii Holocaustu jest wykluczony [16]. Tylko oni potepieni
zostaja przez Kosciol (na razie francuski) jako "heretycy" choc heretykami sa przeciez
tylko i wylacznie z punktu widzenia kosciola holocaustianskiego. Ale to on jest dzis
"kosciolem triumfujacym" [17]. Chrzescijanscy kaplani - w pierwszym rzedzie
protestanccy a za nimi katoliccy - zepchnieci zostali do defensywy przez ofensywny
kler religii Holocaustu a niektorzy praktyczni przeszli na jego strone, krok po kroku
porzucajac tradycyjne pozycje chrzescijanstwa [18]. Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 15 —
Przypisy
[1] Marek Tabor pisze o "teologach jednego holocaustu" ("Underground albo lewa
strona wolnosci. Z dzienniczka widza kultowego" Brulion 1996 nr 1). Ale wlasciwsze
byloby okreslenie "teolodzy jednego jedynego Holocaustu".
[2] Najwpierw mowi sie o "ekwiwalencie", nastepnie uznaje sie, ze Holocaust
przewyzsza Ukrzyzowanie.
…………..
[4] Slowa ks. biskupa Pieronka, ktory broniac obecnosci krzyzy w Oswiecimiu odwolal
sie do zasad "tolerancji i poszanowanie znakow religijnych" i oswiadczenie Komitetu
Episkopatu do Dialogu z Juadaizmem: "przyszle spoleczenstwo pluralistyczne jest
mozliwe tylko wtedy, gdy bedzie ono zbudowane na wzajemnym poszanowaniu
godnosci i praw czlowieka. Do przyszlosci zatem nie nalezy eliminowanie
jakichkolwiek znakow i symboli religijnych, ale edukowanie nowych pokolen do
poszanowania znakow i symboli swoich i innych wyznan, dozgodnego
wspolistnienia obok siebie tego, co dla poszczegolnego czlowieka stanowi
najwieksza wartosc" - brzmia w tym kontekscie raczej groteskowo. Mowic o
tolerancji, pluralizmie itd. w sytuacji, gdy ma sie do czynienia z religijnym
imperializmem nowej swiatowej religii, ktora chce stac sie "ecclesia triumphans"
byloby zabawne, gdyby nie oznaczalo kapitulacji czy wrecz samobojstwa. Na
imperializm religii Holocaustu skuteczna odpowiedzia moze byc jedynie
chrzescijanski imperializm a nie bla-bla-bla o tolerancji i pluralizmie.
…………
[12] Na temat judaizacji chrzescijanstwa zob. ks. Michal Poradowski Talmud czy
Biblia, Warszawa 1993.
[13] Na implikacje porzucenia przez Kosciol teologicznego antyjudaizmu Guenter
Maschke: "Modlmy sie i za wiarolomnych zydow, aby Bog i Pan nasz zdjal zaslone z
ich serc, by i oni poznali Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Wszechmogacy, wieczny
Boze, ktory i zydowskiej wiarolomnosci od milosierdzia Twojego nie odrzucasz,
wysluchaj prosby nasze, ktore za zaslepionym ludem tym zanosimy, by i oni
poznawszy swiatlo prawdy Twojej, ktora jest Chrystus, z ciemnosci wybawieni
zostali". Tak jeszcze za pontyfikatu Piusa XII modlono sie w czasie liturgii Wielkiego
Piatku Kosciola Rzymsko-katolickiego. Jan XXIII usunal ten passus, ktory wszak
wskazuje na najwazniejszy problem Kosciola. Ujal go dokladnie Leon Bloy: ŒZydzi
nie nawroca sie, poki Jezus nie zejdzie z krzyza, a Jezus nie zejdzie z krzyza, zanim
zydzi sie nie nawroca‚. Kosciol istnieje tylko dlatego, ze nie nastepuje bezposrednio
drugie przyjscie Chrystusa (paruzja), poniewaz zydzi z powodu swej niewiary
powstrzymuja przyjscie Pana a tym samym koniec swiata. Niewiara zydow staje
sie rekojmia istnienia Kosciola. Bez watpienia jednak uteskniony cel oznacza
wlasny koniec. Tymczasem rezygnacja z cytowanego passusu w liturgii
Wielkopiatkowej jest zdrada celu Kosciola, celu, ktory wszystko inne spycha w cien:
ze przyjdzie jego Krolestwo. Lekajac sie oskarzenia o antysemityzma, Kosciol
odsunal na bok antyjudaizm, ktory stanowi jesgo wlasciwy fundament, i ktory
takze, nota bene, zwiazany byl z wiedza, ze zydzi nie moga zostac wytepieni: musza
przeciez wypelnic jeszcze swoja funkcje przy ponownym przyjsciu Chrystusa.
Manifestujaca sie tutaj eschatoloogiczna ignorancja Kosciola dowodzi, ze, jak caly
swiat w dzisiejszych czasach, chce wiecznie zyc na ziemi. I to wlasnie jest smiercia
Kosciola, ktora wyraznie przejawia sie w jego przeksztalceniu w sentymentalne
stowarzyszenie dzialajace na rzecz praw socjlanych i praw czlowieka. Posrod
wszystki znaczacy zamiarow Hitlera nie najmniej waznym bylo zniszczenie
Kosciola Rzymsko-katolickiego - i przynajmniej tutaj odniosl on sukces" (Etappe nr Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 16 —
4). We Francji teologiczny antyjudaizm jest juz zakazany przez prawo. W 1995 roku
Biblia Wspolnot Chrzescijanskich wydana przez Katolickie Stowarzyszenie Biblijne
wywolala, ze wzgledu na zamieszczone w niej komentarze, protesty srodowisk
zydowskich. Swoje imprimatur wycofal biskup Thomas, ordynariusz Wersalu.
Poniewaz wydawca dalej rozpowszechnial dzielo, skarge do sadu zlozyla Liga
Przeciwko Rasizmowi i Antysemityzmowi (LICRA) wskazujac dziesiec fragmentow
komentarza, ktore powinny byc zakazane. Sad uznal zasadnosc skargi w przypadku
dwoch z nich (zob. Gazeta Wyborcza, 27-28.V.1995).
Wieloletni praezes Swiatowego Kongresu Zydow Nahum Goldman wspomina, jak w
okresie Soboru Watykanskiego Drugiego on i jezuita kardynal Bea pracowali nad
strategia zwalczania teologicznego antyjudaizmu i informuje o dzialalnosci mieszanej
komisji zlozonej z zydow i katolikow, ktora spotyka sie trzy razy w roku, aby
"kontrowersyjne passusy w ksiazkach katolickich eliminowac lub zmieniac - od
katechizmow uzywanych w szkolach poprzez podreczniki uzywane w seminariach i
na katolickich uniwersytetach az po liturgie, przede wszystkim liturgie Wielkiego
Piatku" (Nahum Goldman Zydowski paradoks. Syjonizm i Zydostwo po Hitlerze,
Frankfurt n.M. 1988, ss. 256-258, oryginalne wydanie francuskie ukazalo sie w 1976
roku). Goldman nie pisze nic o tym, czy komisja zajela sie usuwaniem
antychrzescijanskich fragmentow Talmudu. Wyjasnia natomiast, ze to on gawedzil z
kardynalem Bea, poniewaz dla rabinow dyskutowanie z chrzescijanami na tematy
teologiczne graniczy z bluznierstwem (str. 258), co powinni brac pod uwage
zwolennicy "dialogu z judaizmem".
Rezygnacja z teologicznego antyjudaizmu oznaczajaca rezygnacje z nawracania
"wiarolomnych zydow" jest w istocie rzeczy calkowitym podporzadkowaniem sie
religii Holocaustu. Levinas interpretujac Claudela pisze, ze przepowiednia o
masowym nawroceniu sie Zydow, jakie nastapi u schylku czasow, nie jest tu pelnym
pokoju gestem liturgicznym, lecz holocaustem milionow ofiar za czasow Hitlera" (E.
Levinas, op. cit. str. 138). Grynberg wywodzi, ze "juz w samym dazeniu do
nawrocenia Zydow dzisiejsi historycy widza rodzaj duchowego Œostatecznego
rozwiazania‚ - jak to okreslili Alice i Roy Eckardtowie, bo jest to przeciez dazenie do
tego, zeby Zydow wiecej nie bylo" (op. cit. str. 39). A wiec modlic sie w Wielki Piatek
o nawrocenie Zydow, to tak jakby modlic sie o drugi (duchowy) Holocaust. Nic
dziwnego, ze odpowiedni passus zostal usuniety (zob. nizej opinie rabina Laua).


CDN
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13402
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Pn maja 06, 2013 10:32 am

……….
[17] Czolowy "heretyk" francuski prof. Faurisson (z pogladow integralny liberal i
wolterianin) kpiac z religii Holocaustu napisal odwolanie swojej "herezji", ktore (w
skrocie) brzmialo tak:

"Ja, Robert Faurisson stawiam sie osobiscie przed tym
sadem, przed Wami, Wysocy i Wielce Czcigidogni sedziowie, ktorzy powolani
zostaliscie przez Lige Przeciwko Rasizmowi i Antysemityzmowi jako Wielcy
Inkwizytorzy; stoje przed Wami trzymajac w rece raport Gersteina. Przysiegam, ze
zawsze wierzylem i wierze, i dzieki antyfaszyzmowi, bede nadal wierzyl we
wszystko, co swieta apostolska Liga Przeciwko Rasizmowi i Antysemityzmowi
uwaza za prawde, w to, co glosi i naucza. Jej Swiatobliwosc Telewizja pouczyla
mnie, ze nie wolno mi trwac przy falszywym pogladzie, ze istnienie komor
gazowych do zabijania Zydow opiera sie na domniemaniach, ktore z kolei opieraja
sie na plotkach i sprzecznych zeznania, i ze nie wolno mi, tej falszywej doktryny
prezentowac, bronic i upowszechniac w mowie i pismie, gdyz jest ona sprzeczna z
Swieta Doktryna Urzedowa. Poniewaz te potepiona doktryne przedstawialem w
rozmaitych tekstach, ktore pisalem i publikowalem, jestem podejrzany o ciezka
herezezje. Dlatego, aby oddalic to jako ciezkie w oczach inkwizytorow i wszystkich
uczciwych antyfaszystow podejrzenie, pragne ze szczerego serca i z
— 17 —
antyfaszystowska poboznoscia wyrzec sie bledow i uchybien wobec prawdziwej
wiary; przysiegam, ze w przyszlosci nie bede ani w mowie ani w pismie stwierdzal
niczego, co mogloby wywolac wobec mnie podobne podejrzenia; jesli natkne sie na
odstepstwa od wiary, zamelduje o tym temu sadowi, Swietej Lidze Przeciwko
Rasizmowi i Antysemityzmowi lub policji w moim okregu. Przysiegam wypelnic
wszystkie kary nalozone na mnie i mogace byc nalozone w przyszlosci przez ten
sad, I poddaje sie, jesli mialbym zlamac ktores z moich przyrzeczen i slubow,
wszystkim wyrokom i karom, ktore naloza na mnie organa stworzone do scigania
takich jak ja winowajcow. Tak mi dopomoz Swieta Telewizja i oryginal raportu
Gersteina, ktory trzymam w reku" (cyt. za: Serge Thion Prawda historyczna czy
prawda polityczna. Wladza mediow: afera Faurissona str. 222).



4. Polska i Polacy w religii holocaustu (str. 29-30)

W religii Holocaustu szczegolna rola przypada Polsce i Polakom. To na naszej
ziemi rozegral sie "eschatologiczny dramat" to na obszarze wyznaczonym przez takie
miejsca jak Oswiecim-Brzezinka, Treblinka, Sobibor, Chelmno i Belzec [1] zdarzylo
sie cos, czego nie mozna porownac z zadnym innym wydarzeniem w historii. Polska
byla epicentrum Zaglady, kraje, gdzie wzniesiono "druga Golgote", gdzie dokonal sie
przelom w dziejach ludzkosci, gdzie w historie wcielilo sie zlo absolutne i gdzie
spelnila sie zbrodnia i ofiara Holocaustu. Polska ziemia jest od tej chwili ziemia
nieczysta, ziemia przekleta i sprofanowana [2]. Sa tu swiete miejsca "religii
Holocaustu" takie jak Oswiecim, ale posiadaja one status "teologicznej
eksterytorialnosci‚ [3] i udzial w tej swietosci maja tylko Zydzi. Polska jest "drugim
Egiptem" [4] kraina, gdzie ziemia "uzyzniona" zostala krwia i popiolem i zamienila sie
sie w pustynie [5]. Prof. Jan Blonski napisal: "Skazenie, zbezczeszczenie polskiej
ziemi mialo miejsce i dalej ciazy na nas obowiazek oczyszczenia. Chociaz - na
cmentarzu - sprowadza sie juz tylko do jednego; do obowiazku zobaczenia naszej
przeszlosci w prawdzie" (Jan Blonski Biedni Polacy patrza na getto, Krakow 1994).
Ale oczyszczenie nie nastapi, polska ziemia na zawsze i nieodwolalnie pozostanie
— 18 —
skazona i przekleta.
Na tej ziemi skazonej i przekletej zyja Polacy. A ci, ktorzy zyja na ziemie
skazonej i przekletej sami sa skazeni i przekleci [6]. Ich ziemia nieprzypadkowo
zreszta wybrana zostala na miejsce Holocaustu: "Jesli chodzi o Polakow… Nie jest to
zwykly przypadek, ze obozy najwiekszej zaglady powstaly u nich, w Polsce, a nie
gdzie indziej" (ElieWiesel Piesn umarluch, Wroclaw 1991, str. 143) [7]. Najwazniejsze
Wydarzenie W Dziejach Ludzkosci zdarzylo sie wlasnie na ich ziemi, posrod nich, bo
to oni "wyssali antysemityzm z mlekiem matki" [8] i tutaj eksplodowala
"elementarna nienawisc do Zydow" (Martin Buber)

Tylko tutaj, jak pisal Elie Wiesel, samotnosc Zydow pochwyconych w szpony bestii, nie miala precedensow w
historii. Byla calkowita. Smierc strzegla wszystkich drzwi (Piesn umarlych, str. 165).
Polacy sa wspolodpowiedzialni za Holocaust tak jak wszyscy ludzie zgodnie z
twierdzeniem Grynberga, ze to "ludzie Zydom zgotowali im ten los".

Wspolodpowiedzialni sa tak jak wszyscy chrzescijanie, a ich odpowiedzialnosc jest
tym wieksza, poniewaz sa narodem szczegolnie przywiazanym do katolicyzmu.
Wspolodpowiedzialni sa dlatego, poniewaz byli obojetni - obojetni nie wobec jakiegos
zwyklego mordowania zwyklych ludzi, ale wobec sakralnego mordu dokonywanego
na narodzie wybranym, mordu ktory nie ma sobie rownych, mordu absolutnie
wyjatkowego, unikalnego, jednorazowego. Sa wspolodpowiedzialni, poniewaz byli
obojetni wobec "ukrzyzowania milionow", obojetni wobec "nowej Golgoty". I wreszcie
sa wspolodpowiedzialni poniewaz byli pomocnikami katow, szmalcownikami i
mordercami Zydow [9]. Podczas tegorocznych uroczystosci w Jerozolimie w Dniu
Upamietnienia Zaglady I Bohaterstwa, w ktorych obok politycznych i duchownych
przywodcow izraelskich brali licznie udzial przedstawiciele Zydow z calego swiata i
dyplomaci akredytowani w Izraelu, zapalono jak co roku szesc zniczy symbolizujacych
pamiec o szesciu milionach Zydow zamordowanych przez hitlerowcow. Znicze
zapalaja przedstawiciela roznych srodowisk zydowskich zwiazanych z samym
okresem Holocaustu badz tez jego upamietnieniem. W tym roku po raz pierwszy
zaproszony zostal do zapalenia znicza czlowiek uratowany z "pogromu kieleckiego".

"Zaproszenie uratowanego z pogromu kieleckiego do zapalenia znicza podczas
akademii poswieconej upamietnieniu Holocaustu odczytac mozna - chociaz nikt
tego nieoficjalnie nie sformulowal- jako zaliczenie tego pogromu do Holocaustu,
moze jako jego ostatniego rozdzialu" (Aleksander Klugman, Tygodnik Powszechny,
nr 29/1996). W ten sposob oficjalnie dokonalo sie "wmontowanie" Polakow w
Holocaust, ktorego aktem wstepnym bylo umieszczenie jako ostatniego obrazu
Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie ogromnego zdjecia z tzw. Pogromu kieleckiego
[10].
Rola przydzielona Polakom w holocaustycznym pandemonium okreslona
zostala raz na zawsze: sa obojetnymi swiadkami, pomocnikami opracow lub samymi
— 19 —
oprawcami. Tylko Niemcy byli zdolni dokonac takiej zbrodni, tylko Polacy mogli byc
obojetnymi swiadkami lub wspolsprawcami takiej zbrodni. Niemcy, a po nich Polacy
obdarzeni zostali kainowym pietnem, otrzymali w ramach religii Holocaustu status
"metafizycznych wrogow", a wrogosc taka nie moze zostac przezywciezona poprzez
srodki racjonalnego, politycznego dyskursu. Religia Holocaustu osiagnela dzis swoja
pelna i dojrzala forme, wszysce jej "aktorzy" musza grac swoja role po wsze czasy.
Tradycyjnej wierze Zydow w wybranstwo towarzyszy dzis przekonanie o potepieniu
Niemcow i Polakow. W religii Holocaustu zawarty jest spreparowany dla Niemcow i
Polakow dogmat o wiecznej winie przechodzacej z ojca na syna [11] i kazdy, kto te
religie akceptuje, musi rownoczesnie uznawac i ten dogmat i te "metafizyczna wine"
[12]. Stan "teologicznego ponizenia" Polakow (i Niemcow), ich "metafizyczna" wina
beda trwac tak dlugo, jak dlugo trwac i panowac bedzie religia Holocaustu [13]). Nie
bedzie oczyszczenia, nie bedzie przebaczenia, nie bedzie pojednania [14].
Mozna po raz tysieczny przepraszac, prosic o wybaczenie, blagac o pojednanie -
niczego to nie moze zmienic: "metafizyczny wrog" jest wrogiem na wiecznosc - takze
wowczas, gdy bezustannie kaja sie za grzechy, wdziewa pokutna koszule lub dokonuje
permanentnego samobiczowania. Wybaczyc oznaczaloby zakonczyc stan
"teologicznego ponizenia" Niemcow i Polakow. A zakonczyc stan "teologicznego
ponizenia" Niemcow i Polakow oznaczaloby zlikwidowac wazny skladnik religii
Holocaustu. Dlatego Polska ziemia na zawsze pozostanie przekleta [15] i na zawsze
policzeni bedziemy do "nieobrzezanych pomocnikow smierci" (z wiersza Czeslawa
Milosza, cyt. za Jana Blonskiego "Polak-katolik, katolik-Polak", Tyg.Pow. 1994 nr 34).
Tak chce religia Holocaustu i tak pozostanie dopoki bedzie ona panowac. I nic tu nie
pomoze rozpaczliwe wspinanie sie na drzewka w Jad Waszem (ktore przypominac
maja o tym, jak niewielu bylo sprawiedliwych i jak powszechna byla obojetnosc) [16],
na nic powtarzanie mantry "Zegota, Zegota, Zegota" [17], na nic prostowanie
klamstw, na nic wzywanie do dialogu, racjonalnej dyskusji I pojednania.
Przegladnijmy sie w lustrze a zobaczymy "tepy pysk granatowego policjanta" lub
"lisia morde szmalcownika" (okreslenia Andrzeja Szczypiorskiego). My - "pomocnicy
Amaleka", "kieleccy pogromisci" straceni zostalismy w otchlan potepienia [18] i
przysypani tonami cukru [19]. I nie wydostaniemy sie z niej dopoty, dopoki nie runie
w gruzy trzymajaca nas tam religia holocaustu. Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 20 —
Przypisy
[1] Polska zostala wybrana na miejsce Holocaustu w 1960 roku, kiedy to niemiecki
historyk, pozniejszy dyrektor monachijskiego Instytutu Historii Najnowszej Martin
Broszat oswiadczyl, co nastepuje: "Ani w Dachau, ani w Bergen-Belzen ani w
Buchenwaldzie nie byli gazowani Zydzi lub inni eizniowie. Komora gazowa w
Dachau nie zostala dokonczona i uruchomiona. (…) Masowa zaglada Zydow przy
pomocy gazu rozpoczela sie na przelomie lat 1941/42 i miala miejsce wylacznie w
kilku wybranych i wyposazopnych w odpowiednie techniczne urzadfzenia
miejscach, przede wszystkim na okupowanym obszarze Polski (ale nigdzie w Starej
Rzeszy): w Osiwecimiu-Brzezince, w Sobiborze nad Bugiem, w Treblince, Chelmnie i
Belzcu" (Die Zeit, 19.VIII.1960). Od tego momentu wymieniane w Norymberdze jako
miejsca mordowania Zydow za pomoca gazu obozy w Dachau, Buchenwaldzie,
Mathausen czy Oranienburgu uznawane sa za zwykle obozy koncentracyjne. Zaglada
Zydow dokonala sie na obszarze Polski tutaj a nie gdzie indziej.
ANEKS
Niemiecka prawica o religii holocaustu (str. 33-43)
Prawica niemiecka, ze zrozumialych wzgledow, czesto zajmuje sie religia
Holocaustu. Reinhold Oberlercher w artykule "Oczywistosci" [1] nawiazujac do faktu,
ze w Niemczech podczas procesow "niewierzacych w Holocaust" sady pod
pretekstem, iz sprawa jest oczywista, nie zezwalaja na przedstawienie przez obrone
dowodow potwierdzajacych, jej zdaniem, slusznosc tez oskarzonego, stwierdza, ze Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 21 —
jesli to, co oczywiscie jest przepisane prawem a watpienie w nie zagrozone kara, to w
sposob oczywisty nie moze to byc oczywistoscia, lecz prawnie chronionym dogmatem
religii panstwowej. Oberlercher uwaza, ze religia Holocaustu jest dzis w Niemczech
taka wlasnie religia panstwowa i panstwo stoi na strazy jej dogmatow [2]. Ta
panstwowa religia nie jest czyms niezmiennym. W latach 50. Obowiazywala zarowno
na Wschodzie jak i na Zachodzie (a wiec byla to rzeczywiscie religia swiatowa)
doktryna, ze w Oswiecimiu zagazowano szesc milionow Zydow, od konca lat 60. Do
konca lat 80 obowiazywala doktryna o czterech milionach zagazowanych. Pozniej
mowilo sie o jednym milionie zagazowanych. Potem poruszajacy sie w ramach
ortodoksyjnej wykladni religii Holocaustu francuski aptekarz Jean Claude Pressac
pozwolil sobie na twierdzenie, ze bylo 850.000 [3] zagazowanych i do tego pozostawil
otwarta kwestie, czy chodzi w calosci o ofiary majace znaczenie w ramach religii
Holocaustu czy tez jakis udzial maja w tej liczbie gazowania profanskie czyli
gazowania nie-Zydow [4]. Deflacja liczby zagazowanych w Oswiecimiu, uwaza
Oberlercher, nie ma wplywu na "wiare oswiecimska", poniewaz podstawa tej wiary
jest zyskujaca coraz bardziej na dogmatycznym znaczeniu DOKTRYNA O
"NIEPOROWNYWALNOSCI". Ta nieprownywalnosc coraz mniejszej liczby
wybranych zagazowanych, twierdzi Oberlercher, zbliza sie do nie dajacej sie z niczym
porownac smierci Ukrzyzowanego na Golgocie [5].
"Wiara oswiecimska" jest, zdaniem Oberlerchera, pierwsza prawdziwa religia
swiatowa obejmujaca cala kule ziemska. Zmusila ona tradycyjne religie swiatowe do
kapitulacji poprzez zmuszenie ich do publicznego uznania artykulow tej wiary, ktora
jest obecna ecclesia thriumphans. Oberlercher zauwaza symptomy zmierzchu "wiary
oswiecimskiej" [6], ktory sygnalizuja konfesyjne podzialy. Teologiczne subtelnosci
dzielace konfesje Shoah od konfesji Holocaustu sa dla niewtajemniczonych tak samo
niejasne i zagmatwane, jak dla nie-chrzescijanina byly spory Lutra z papistami [7].
Jutta Winckler w artykule "Wielki Piatek i rozkosze przezwyciezania przeszlosci"
[8] pokazuje jak media w Niemczech tworza tlo dla najwazniejszego dnia w roku
koscielnym - Wielkiego Piatku. Na poczatek mamy film o jednym z bohaterow oporu
przeciw rezimowi narodowosocjalistycznemu, potem sztuke o ukrywajacych sie w
czasie wojny Zydach, nastepnie brytyjski melodramat wedlug schematu: arystokrata
kocha zydowska emigrantke, dalej film o "pokutnych turystach" niemieckich w
Izraelu i atanewke w zydowskim sztetl, oratorium Stary Testament z udzialem
zydowskiego skrzypka, wreszcie dokumentacja o historii przesladowania Zydow w
jednym z regionow Niemiec i na koniec trzecia powtorka amerykanskiej opery
mydlanej "Holocaust" [9]. Lub alternatywnie: Levin dyrygujacy utwory
Mendelsohna-Bartholdego, talk show z udzialem Gysiego, portret Szolema-BenChorina, medytacje "Czekanie na Mesjasza", "Maratonczyk" uwiklany w ciemne
sprawki "organizacji bylych nazistow", inny film amerykanski "Maly Dawid", program Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 22 —
"Ziemia Obiecana" i nowosci z palestynskiej Generalnej Guberni. Wedlug Jutty
Winckler mamy do czynienia z dezauwuowaniem wielkich swiat chrzescijanstwa
poprzez filosemicka, powierzchowna rozrywke lub antyniemiecka manipulacje
historia [10]. "Holocaust" umozliwia stylizacje kompleksu "Oswiecim" w rodzaju
swiecko-religijnej Golgoty (zydowsko-niemiecki historyk Michael Wolffsohn pisal, ze
"miejsce pamieci staje sie etsatzem Boga"). Winckler stwierdza dalej, ze degradacja
chrzescijanskich swiat oznacza, iz pod obstrzal dostala sie ostatnie struktura Zachodu
dostarczajaca poczucia tozsamosci i stalosci, pozwalajaca orientowac sie w swiecie.
Koniec Rzymu otworzy ostatecznie wolna droge do swiatowego panstwa termitow i
trutni. Ludzkosc spadnie do poziomu miliardowej chmary zarlocznych szerszeni. Tak
jak pobozny Zyd moze tylko ze zgroza patrzec na wroga duchowosci i tradycji
karykature religii jaka jest religia Holocaustu z laski Holywoodu, tak dla
chrzescijanina poza zbawcza ofiara Chrystusa, poza "metafizycznym Wielkim
Piatkiem" (Hegel) nie moze istniec zadne wydarzenie, ktore dorownywaloby tamtemu
w teologicznej godnosci. Balwochwalstwo wokol "oswiecimskiej Golgoty" powinno
byc dla chrzescijanina malo apetyczna herezja. Jutta Winckler pisze, ze massmedialne
wywlaszczenie majacego ponad dwa tysiace lat chrzescijanskiego Wielkiego Piatku na
rzecz religii Holocaustu i "przezwyciezania przeszlosci" jest skandalem wrecz
niewyobrazalnym. Jak to sie dzieje, pyta, ze zawodzi tu system ostrzegawczy
kosciolow chrzescijanskich? Czyzby odpowiedzialnym duchownym stalo sie obojetne,
jakie teologiczne tresci uobecniaja sie w najwieksze swieta chrzescijanstwa?
Eduard Peter Koch w artykule "Krytyka planu edukacyjnego sieci miejsc
pamieci" [11] pisze, ze wraz z oddaleniem sie od wojny coraz gwaltowniej
intensyfikuje sie powszechne, codzienne, wszechobecne wspominanie Holocaustu.
Oswiecim stal sie instrumentem aktualnej polityki sily. Stopniowo rozpamietywanie
przed "resztkami kosci i popiolem z masowego grobu w Polsce" krzepnie w
nabozenstwo ku czci samych siebie; umarli Zydzi w ostatnie swietej przemianie lacza
sie w kolektywnego Chrystusa zydostwa i calego swiata. Na naszych oczach dokonuje
sie realna teomorfizacja calego narodu i quasi-prawno-panstwowe uznanie religijnych
prawd wiary jako profansko-politycznej rzeczywistosci: Cialo Chrystusa staje sie
"cialem Izraela w dymie przez powietrze" (Nelly Sachs), Œdymnym cialem
Izraela"(Szolem-Ben-Chorin), krzyz Golgoty stajke sie kominem oswiecimskiego
krematorium. Walka Tytanow: Komora Gazowa zwyciezyla Krzyz. Odebrano nam
chrzescijanskie Zbawienie, i ci dotychczas niezbawieni sa zbawieni sami stajac sie
Mesjaszem.
Koch pisze dalej, ze tworzona w USA siec miejsc pamieci Holocaustu i jej
znajdujaca sie w Waszyngtopnie centrala sa straszliwym upokorzeniem Stanow
Zjednoczonych, ktorych zdalnie sterowana, lobbykratyczna pozorna suwerennosc
staje wszystkim plastycznie przed oczami. Stany Zjednoczone z kolonii korony Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 23 —
brytyjskiej oficjalnie przeksztalcily sie w glowna kolonie Eretz Izrael nie osiagnawszy
kiedykolwiek samodzielnosci [12]. Istnieje niebezpieczenstwo, ze holocaustyczne
"centra nauczania" stana sie supersynagogami, ze Zydzi przyjma material wybuchowy
- wczorajszy i jutrzejszy - ideologii rasy panow i szalenczego poslannictwa bycia
narodem, "ktory mieszka osobno a nie wlicza sie do narodow" (Ks. Licz, 23, 9) i jest
"swiatlem narodow", jako pozytywna dyskryminacje i "ostateczna prawde", i ze nieZydzi beda musieli w to wierzyc. Jak orzekl niemiecki Sad Najwyzszy, ten, kto
kwestionuje Holocaust, narusza "niezbywalna godnosc" Zydow, do ktorej moga oni
sobie roscic prawo. To roszczenie oznacza roszczenie do "specjalnego traktowania"
(Sonderbehandlung) trwajacego do konca swiata. To jest przyznana przez sad
koncesja na to, aby "Oswiecim - miejsce, gdzie tankuje sie nienawisc", wedlug
okreslenia jednego z izraelskich historykow, mogl po wsze czasy tryskac ta
nienawiscia wolny od wszelkiej konkurencji i z pomoca stale gestniejacej sieci "filii
pamieci". Ale juz od dawna najmniejsza krytyka zydowskiego dzialania i chcenia jest
zderelatywizowana do "wrogosci wobec Zydow", do "grzechu" jak oglosil na lamach
Frankfurter Rundschau Michael Brumlik: Jesli dzisiaj istnieje jeszcze rozsadne
uzycie slowa Œgrzech‚, to jest nim wrogosc wobec Zydow" [13]. Tym sposobem
supersynagogi stana sie mamucimi szkolami totalitaryzmu jutra, ktory grozi tym, ze
zarowno pod wzgledem duchowym jak i zakresu geograficznego, bedzie bardziej
"bezgraniczny" niz te, ktore go poprzedzaly. supersynagogi sa nieswiete i wywoluja
niezgode. w tej holywoodzkiej szopie pelnej dokumentow kosztujacej wiele milionwo
dolarow udajacej swiatynie, gdzie handluje sie oddalonym od tego, co ludzkie mitem
o katach i ofiarach, pamiec o Holocauscie zostaje ostatecznie oddzielona od
rzeczywistych, indywidualnych ofiar stajac sie srodkiem polityki. Ale kazda
suwerenna polityka ma na celu zdobycie wladzy. Przed tym ostrzegam, pisze Koch. I
przed tym, ze ten skrot historii ma na celu w ogole skrocenia historii ludzkosci, w
ktorej kazdy sens od poczatku zmierza ku "Holocaustowi". Egipt, Babilon i Oswiecim
tworza trojkat bermudzki orientalnej historii (religii), w ktorym ginie historia swiata,
tonie zywa dialektyka swiata zastapiona zydowska "zbawcza terazniejszoscia"
pozbawiona przeciwnego bieguna. W dalszym ciagu swojego artykulu Koch stwierdza,
ze Zydzi powinni blizej przyjrzec sie swojej wlasnej historii i krytycznie ja
przeanalizowac. Chocby te jej fragmenty opisane w Starym Testamencie, w ktorych
mowa jest o eksterminacji dokonywanej przez Zydow na innych ludach. Ale Zydzi
tego nie czynia. Dzieje sie cos wrecz przeciwnego: biblijny przekaz o wytepieniu
calego ludu Amonitow przy pomocy pil, bron i siekier zelaznych i jego spopielenie w
piecach cegielnych (Druga Ksiega Samulea, 12, 31) jest falszowany w nowych
wydaniach Biblii dla nie-Zydow, co bez watpienia ma zwiazek z upowszechnianiem
pojecia "Holocaust" [14]. Kiedy, pyta Koch, Zydzi niezaslepieni lekkoscia bytu
ofiarowana im przez ciezar niemieckiej historii rozpoznaja samych siebie jako
janusowa glowe, jak wszystko, co ma ludzka twarz: jako bycie rownoczesnie ofiarami i
winowajcami. Czy tez wola swoja dalsza egzystencje spedzic za ochronnym prawanem Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 24 —
Oswiecimia chcac rownoczesnie byc noszonym na Oswiecimiu jak na tarczy?
Dlaczego, pyta Koch, w Muzeum Holocaustu nie jest uwzgledniony mityczny wymiar
idei Holocaustu, jej biblijnie przygotowywany teren, jej duchowo-religijna deka
rezonansowa? Czyzbysmy my nie-Zydzi nie mieli sie dowiedziec, ze w przypadku
Holocaustu idzie o ostateczne dotrzymanie Boskiej obietnicy, a przez to o nastanie
nowej epoki?
"Piec", "piece zniszczenia" najrozniejszego rodzaju sa zywymi na dnie duszy,
tkwiacymi gleboko praobrazami zydowskiego mitu narodowego: Ks. Izajasza 48, 9-
10. Bez tych archetypicznie uksztaltowanych metafor niezrozumiala psychologicznie
jest ostatnie, tworcza glebia, z jaka Zydzi przezywaja wydarzenia Oswiecimia, dym
("dymne cialo Izraela"), apokaliptyczne plomienie bijace z kominow Oswiecimie [15].
Niestety, nie-Zydom obce jest to, co jest oczywiste dla Zydow. Nie rozumieja, ze dla
Zydow ta groza jest rownoczesnie zbawieniem, ktore przezywaja z przejeciem w coraz
to nowych powiesciach i obrazach uzupelnionych wytworami wlasnej fantazji. My
nie-Zydzi nie kojarzymy politycznej rzeczywistosci Oswiecimia z jej religijna
antycypacja: Bog grozi stale piecami zniszczenia, takze swojemu ludowi, gdy ten chce
popasc w odszczepienstwo, i sprawia, ze inne narody naprawde zmieniaja sie w
popiol. Trzy razy "piec" i trzy razy "popiol": Ks. Malachiasza 3, 19 (21), Druga Ksiega
Samuela 12, 31; Ks. Izajasza 48, 10. Ale tylko dla "narodu Boga" zawiera sie w tym
mozliwosc wyniesienia w gore moralne odbudowanie; tylko dla tego narodu ma to
zniszczenie "quasi-Wielkanocna" odwrotna strone, ktora staje sie strona wlasciwego
sensu: przetopic ogniem, wyprobowac w piecu utrapienia, wybrac ponad inne narody
(Ks. Izajasza 48, 10). To jest religijna alchemia braku ojczyzny, alchemia "aliu land",
nedzy i cierpienia: z zebraka krolem; na drodze cierpienia do nieba na ziemi. Tutaj czi
sie niebezpieczenstwo ultimo primordio, ultimo regimini, apodyktycznoultymatywnego zdobycia wladzy przy (wymuszonym) koncy historii; Oswiecim - Alfa i
Omega wlasnie tutaj potrzebne jest "myslenie pod prad", tutaj, choc zakazana,
potrzebna jest pelna kontrowersji dyskusja a zakaz, choc powszechny, jest tu
absolutnie nieakceptowalny. Jesli ten gmach Holocaustu nie zostanie na nowo
wyrysowany, uzupelniony i ozywiony pelnia ludzkich sprzecznosci, jesli zastygnie w
swoim imponujacym, ekstremalnym judeocentryzmie, jesli stanie sie relikwiarzem,
absolutnym zapatrzeniem sie we wlasny pepek - makabryczny taniec brzucha
umarlych przed historia swiata, to obawiam sie, pisze Koch, ze dla Zydow i dla nas
wszystkich, poniewaz prowadzi to swiat na skraj przepasci, rzeczywistoscia stanie sie
wowczas stare chinskie przyslowie: "Gdy dom jest gotowy, przychodzi smierc". Spod
tego prawa ludzkiego bytu nie sa wyjete domy zaloby.
W drugim artykule "Delokalizacja jako bron" [16] Eduard Peter Koch rozwija
swoje tezy. Wybierajac pojecie "Holocaust" Zydzi sami przyprzadkowali okreslane
nim wydarzenia normalnosci i historycznej normatywnosci swoich wlasnych, Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 25 —
mityczno-religijnych wyobrazen: jako historyczno-religijny proces swojego
oczyszczenia ku wybranstwu, ktory wedlug Izajasza (48, 9-11) osiagniety byc moze w
dlugim marszu przez piece utrapienia. Pojecie "Holocaust" jak zdradza falszywe Œc‚,
jest angloamerykanskim recyklingiem z lat szescdziesiatych [17] wspomnienia o
prymitywnym, krwawym rytuale Izraelitow, po hebrajsku "olah", pogrecku
"holokauston": ofiara caolopalna jako zniszczenie (gr. Holos - caly, pelny; gr. Keiein -
palic, wypalac) przynoszace zbawienie dokonywane ku czci plemiennego Boga: tym
samym Zydzi na calym swiecie maja przezywac Oswiecim jako cos wyniesionego
ponad profanska rzeczywistosc: jako eschatologiczne potwierdzenie oplatujacych to
wydarzenie mitycznych przeczuc swoich kaplanow. Nalezy pytac o plaszczyzne, na
ktorej wydarzenia Holocaustu jako zydowskie fascinosum sa pelna grozy, ekstatyczna
rzeczywistoscia. Okreslanie mianem Holocaustu po prostu numeryczno-fizycznej
eksterminacji, banalizuje w kazdym razie te mroczne wydarzenia; nie docenia
numinotycznego uswiecania tkwiacego w wybranej logozofii; calkowicie pomija
swiadomie zamierzona mistyfikacje wydarzen, ktora dokumentuje egoteotropiczny
wybor pojecia odniesionego do Oswiecimia, i usuwa eonalny wymiar tego biblijnohistorycznego proroctwa jako duchowo-religijnej rzeczywistosci. W staroizraelskim
kulcie podczas rytualu olah (holokauston) zwierze ofiarne bylo szlachtowane,
obdzierane ze skory, oczyszczane i w calosci lub podzielone na sztuki palone bylo na
oltarzu. Dlatego kazdy znajacy kult Zyd bardzo dobrze zna specyfike techniki palenia
cial z miesa i krwi, ktore jako dymne ciala w darze dla swego Boga wypuszcza w
chmury. Tak jak Feniks z popiolow podniesc sie maja Zydzi z rytualnego mordu
popelnionego na ich braciach i siostrach w srodkowej i wschodniej Europie i nalozyc
aureole na znak, ze Bog przyjal ofiare. Mamy tu do czynienia z monstrualnym
produktem ludzkich urojen przelozonym, na dzialanie polityczne: wprowadzenie na
nowo ofiar z ludzi - w srodku Europy, w polowie dwudziestego stulecia ery
chrzescijanskiej [18]. To tak jakby razem Izaak zostal rzeczywiscie zlozony w ofierze
Bogu [19]. Zamyka sie krag. Jehowa przy pomocy Hitlera, jego SS a wlasciwie calego
"narodu sprawcow" Benjamin Navon) [20] dostal calopalna ofiare z ludzi, otrzymal
zydowski holokauston. W ten sposob narodowi socjalisci podlegaja w Oswiecimiu
mutacji w pomocnikow spelnienia zydowsko-mitycznych fantazji zadoscuczynienia i
ekspiacji dostarczaja Jahve europejskich Zydow jako Holocaust, jako calopalna ofiare
[21] a Oswiecim, ktory jeszcze w 1952 roku opisywany byl w Brockhausie jednym
zdaniem i czysto deskryptywnie jako "oslawiony oboz koncentracyjny" zamienia sie w
oderwane od rzeczywistosci zrodlo aktualnej zydowskiej neurozy. Nie jest tak, ze to
pojecie Holocaustu zostalo przypisane Oswiecimowi, bylo na odwrot: liczaca tysiace
lat straszliwa fantazja ludowa o Holocauscie Zydow znalazla swoj cel i wyraz w
Oswiecimiu [22]. Oswiecim wyznacza koniec Dlugiego marszu przez pustynie
zydowskiego DZPE: dyskryminacja, zagrozenie, przesladowanie, eksterminacja;
wyznacza koniec zydowskiej religii jako drogi cierpienia i poczatek religii zydowskiej
jako niezmiennego stanu bytu: "Kazdy Zyd jest kamieniem szlachetnym" Juedische Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 26 —
Allgemeine Wochenzeitung, 28.07.1994) [23].
Kto uzywa slowa Holocaust, pisze dalej Koch, jako okreslenia zabijania,
cierpienia i umierania Zydow w okresie II wojny swiatowej, ten z reguly nie wie, co
mowi, jaka otchlanna, nacjonalistyczno-narodowo-religijna tradycje transportuje
wraz z tym pojeciem. Nieswiadom jest niczgeo tak jak wol, ktory takze nie wie, czy
ciagnie woz naladowany gnojem czy tez materialem wybuchowym. Jednak ten, kto
wie, o czym mowie (np. wszyscy duchowni) temu nalezy wytknac, ze nadyma ten
grupowy mord - i charakterystyczne, iz tylko ten mord - do wymiarow religijnej
Ofiary przynoszacej Zbawienie, ktora przycmiewa ofiarna smierc Chrystusa; ze za
cene wlasnej godnosci i piekna uczestniczy w paranoidalnej demonizacji historii,
ktora wyznacza punkt szczytowy oblednej ideologii o rasie panow i zagraza naszej
planecie ekologiczna i polityczna ruina. Szalenstwo calopalnej ofiary rozrasta sie do
pozaru zagrazajacego ludzkosci. Stoimy w obliczu nie religii w historii ale
przezywamy historie jako religie. Poniewaz jednak moze istniec tylko jedna historia,
dlatego tylko ta historia moze byc prawdziwa religia. Dlatego Zydzi maja calkowita
racje, jesli chca, zeby slwowo "Holocaust" odnosilo sie tylko do nich: jest to pojecie,
ktore odpowiada wylacznie wydarzeniom w Oswiecimiu a nie, jak chce tego np.
papiez, masowemu mordowi w lonie matki (Holocaust nienarodzonych) albo
ludobojstwu dokonywanemu przy pomocy bomb np. w Dreznie: podczas gdy ludzie w
Dreznie (lub w Hiroszimie) po prostu umierali jak muchy [24], to palenie Zydow bylo
calopalna ofiara zbawienia i ufundowania sensu; to byl Holocaust dla ostatecznej
ekspiacji Zydow i pojednania z ich Bogiem. Taka interpretacja czyni z Oswiecimia
jeden jedyny, nieporownywalny z niczym oltarz, na ktorym zlozona zostala calopalna
ofiara [25]. W tym sensie bylo to wydarzenie bez precedensu, jednorazowe i
absolutnie wyjatkowe: ma ono niewiele wspolnego z morodowaniem dziesiatkow
milionow ludzi, ktorzy - jak kulacy pod wladza Stalina - juz poprzez samo swoje bycie
stali sie tylko na drodze historycznego postepu [26]. W jeszcze mniejszym stopniu
daje sie porownac z wymazywaniem z powierzchni ziemi i "odwszawianiem"
nazistowskich miast: "Amalek" nie podlega Holocaustowi, mozne go jedynie
zwyczajnie spalic jak w Dreznie czy Hamburgu [27].
W czasopismie Le Monde z 21.02.1979 Vidal-Naquet, Poliakov [28] i trzydziestu
dwoch innych badaczy [29] oswiadczylo: "Nie wolno pytac, jakie ludobojstwo bylo
mozliwe. Bylo ono technicznie mozliwe, poniewaz nastapilo. To jest obligatoryjny
punkt wyjscia kazdego historycznego badania tego tematu. Te prawde chcielibysmy
przypomniec: nie ma dyskusji o istnieniu komor gazowych, i nie moze jej byc". A
Heinz Galinski, owczesny prezes Centralnej Rady Zydow w Mieczech podkreslil to
wlasciwa dla swojej mniejszosci pewnoscia siebie: "Nie zezwalamy na pozbawione
ograniczen badania historyczne" [30]. Zamiast badan historycznych mamy
"historyczne warsztaty", gdzie za stolem jest aksjomat "grzechu pierworodnego Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 27 —
Oswiecimia". To jest prawda w swiecie, w ktorym historia jest rownoczesnie religia
dazaca do swego swietego jadra: gdyz religia, ktora wypelnia sie w historii, musi
okreslac, co wolno i czego nie wolno. W przeciwnym razie jest stracona. Wydarzenia
w Oswiecimiu dotycza wszystkich Zydow, poniewaz wyzwalaja ich z ich starego
grzechu, ktory wedlug Freuda ustanowiony zostal przez "zamordowanie ich
przywodcy Mojzesza". Wedlug Freuda ten mord jest kulturowym, duchowym i
religijno-historycznym jadrem zydowskiego oczekiwania na Mesjasza, z ktorego
przyjsciem lacza oni przebaczenie za swoja biblijna zbrodnie [31]. Oswiecim oznacza
nie tylko mord ale wybawienie i ponowne zawarcie przymierza z Bogiem. W
Oswiecimiu dzialal wspolczesny Baal Sebub znad rzeki Inn. Metafizycznie
interpretowana metafora Holocaustu nie oznacza tylko straszliwych wydarzen
historycznych ale urzeczywistnia sie w wymiarze religijnym: Zyd jako ofiarny Baranek
Bozy. Osiwecim jest rownoczesnie sadem, kara [32] i zadoscuczynieniem. Wypelnia
sie to, co mialo sie wypelnic. Droga cierpienia osiaga w Oswiecimiu swoj zarowno
fizyczny jak i metafizyczny, eschatologiczny punkt kulminacyjny stajac sie zrodlem
religijnej doktryny mowiacej, ze narod zydowski poprzez te ostatnia opfiare "sam stal
sie swoim wlasnym Mesjaszem" Guenther Ginzel, "Zycie zydowskie dzisiaj",
Deutschlandfunk). W ten sposob niemiecka "Trzecia Rzesza" staje sie "imperium Zla"
a rownoczesnie narzedziem wypelnienia proroctwa, zas Hitler swieckim Antyjehowa
lub przynajmniej Antymojzeszem, ktory jednak nie poprowadzil swojego ludu ku
wyzwoleniu lecz - jako barbarzynski glupiec - w niewole [33]. Oswiecim jest "piecem
oczyszczenia". Oprawcy z oswiecimskiego piekla nosza uniformy SS. I jako
prymitywni tepacy nie zauwazaja, ze w rzeczywistosci transcendentalnej naprawde
wywyzszaja zabijanych wrogow rasowych. Nie zauwazaja, ze nosza wegiel dla
czysccowego ognia, w ktorym spelnia sie zydowskie oczyszczenie jako ostatni rozdzial
historii. Wiara w Holocaust nie jest wiec nowa religia, jak obawiaja sie
rewizjonistyczni sceptycy, lecz wypelnieniem starej [34]. Poniewaz kwestia Mesjasza
jest rozstrzygnieta na plaszczyznie religijnej, to wiara w Chrystusa jest tym, co
przeszkadza. W oczach Zydow istnieje problem dwoch papiezy, ktory chca rozwiazac
po swojej mysli. W ten sposob religijny swiat zydowski odwraca zniszczenie
zydowskich gmin w Europie Srodkowej w jego przeciwienstwo: w ostatnie fundujace
sens katharsis zydowskiej historii cierpienia. Byc moze oprocz obietnicy z Ksiegi
Izajasza (48, 10) oddzialywuje tu obraz mitycznego swietego ptaka Egipcjan
Feniksam ktory spala sie co 500 lat, aby jeszcze wspanialszym zmartwychwstac z
popiolow. I rzeczywiscie rzadko zdarza sie, aby narod, ktory padl ofiara ludobojstwa
wyszedl ze zniszczenia tak wzmocniony jak narod zydowski: jego calopalna ofiara w
"piecach gazowych nazistow" (Frankfurter Rundschau) nie byla daremna; jego
Holocaust dokonany przez SS zostal przyjety. Oswiecim stal sie Golgota wszystkich
Zydow a komora gazowa fantazmatem kolektywnego ukrzyzowania i
zmartwychwstania. Tym samym Oswiecim ze swoja metafizyczna, "nieodgraniczona"
interpretacja uniemozliwiaja wyzwolenia Zydow z "getta wybranstwa" ku Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 28 —
rownouprawnionej wspolnocie narodow, wyzwolenie z religijnie zabetonowanej
strategicznej pulapki. Lub inaczej: ortodoksyjni, syjonistyczno-faszystowscy naczelni
idelodzy stawiaja swojemu narodowi Oswiecim jako przeszkode na drodze tego
wyzwolenia. Na karte postawili wszystko; na niej spoczywa plon tysiacleci
interpretowania historii przez uczonych w Pismie. Padnie Oswiecim w swoim
tradycyjnym jadrze, to padnie i skrajnie prawicowy rabinat ze swoim pieniacym sie
dzis zydowskim szowinizmem i makabryczna rasowa pycha. Upadnie w przepasc, z
ktorej juz sie nie wydobedzie. To bylby koniec zydowskiego faszyzmu, koniec
swiatowej kultury I propagandy uranilowki; i byc moze nowe swieto narodow,
uroczysta wiosna, ktora przyniesie orzezwiajaca moc stanowienia o sobie, konczy swoj
artykul Koch [35].
Przypisy
[1] Sleipnir, 1995 nr 2. Oberletcher nalezal do aktywistow studenckiej rewolty 1968
roku. Obecnie reprezentuje prawicowy heglizm. Opublikowanie artykulu
"Oczywistosci" spowodowalo, ze wladze skonfiskowaly ten numer Sleipnira. W
Berlinie toczy sie aktualnie proces wydawcow i redaktorow pisma.
[2] Inny niemiecki publicysta konserwatywny Josef Schuesslburner uwaza, ze kara za
watpienie w Holocaust czyni z Niemiec "oparte na liberalnym fundamentalizmie
panstwo wyznaniowe" (Konstytucyjno-polityczne mysli dla przezwyciezenia kleski
Niemiec", Staatsbriefe 1995 nr 7).
[3] W wydaniu niemieckim swojej ksiazki Krematoria Oswiecimia. Technika
masowego mordu (Monachium 1994) Pressac zredukowal liczbe ofiar Oswiecimia na
470.000 do 550.000 (str. 202).
[4] Polacy upominajacy sie o swoje ofiary np. Oswiecimia nie rozumieja, ze byly to
ofiary profanskie, ktore nie mialy udzialu w Holocauscie. Z punktu widzenia religii
Holocaustu nie mialy one zadnego znaczenia. Niekiedy pojawiaja sie problemy z
odpowiednim zakwalifikowaniem tej czy innej smierci. Jak chocby smierci bl. Edyty
Stein. Byla konwertytka, wiec przestala byc czlonkiem narodu zydowskiego a tym
samym jej smierc nie dokonala sie w ramach "sakralnego mordu". Jednak
zamordowana zostala jako Zydowka, poniewaz do tej kategorii zaliczyl ja rezim
narodowosocjalistyczny. Z tego punktu widzenia byla wiec ofiara Holocaustu. Stad
niektore srodowiska zydowskie protestowaly przeciw beatyfikacji Edyty Stein (siostry
Teresy Benedykty od Krzyza) uwazajac, ze cierpiala i umarla jako przedstawicielka
narodu zydowskiego nie zas jako wyznawczyni wiary katolickiej (zob. NIE, 1995 nr
10). Ciekawe, jaka bedzie reakcja srodowisk zydowskich w przypadku kanonizacji
Teresy Benedykty od Krzyza (Edyty Stein), ktora ma nastapic podczas pobytu papieza
we Wroclawiu na Miedzynarodowym Kongresie Eucharystycznym.
Nieco inaczej ujmuje ten problem Henryk Grynberg (Prawda nieartystyczna, str.
146). Uwaza on, ze Edyta Stein, zabita za to ze byla Zydowka, miala smierc
chrzescijanska i zasluzyla na beatyfikacje, ale ofiara jej nie byla wieksza od Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 29 —
poszczegolnych zydowskich ofiar. Nie przewazy szali, pisze Grynberg, takze czyn
ofiarny Maksymiliana Kolbego, ktory oddal swe zycie za innego chrzescijanina. O
wiele trudniejsza jest smierc, na ktora nie idzie sie dobrowolnie, wiec znacznie ciezsza
jest taka ofiara. A zatem i w ofierze chrzescijanie nie przescigneli Zydow, konkluduje
Grynberg.
[5] Na plaszczyznie historycznej ilosc ofiar jest istotna, na plaszczyznie religijnej nie
ma znaczenia, czy chodzi o jedna ofiare czy tez o "nieskonczona ilosc cial ludzkich"
(Elie Wiesel). Georg Steiner przyznaje, ze liczba ofiar bolszewizmu byla wyzsza niz
zydowskich ofiar narodowego socjalizmu, ale mimo to uwaza, ze jakosciowo
Holocaust (Shoah) byl czyms wyjatkowym, poniewaz w przeciwienstwie do zbrodni
stalinowskich posiada ow wymiar symboliczno-metafizyczno-teologiczny. Wynika
stad, ze sakralna smierc jednego Zyda rowna jest profanskiej smierci kilku chlopow
rosyjskich i ukrainskich. Klaus Kunze uwaza, ze jesli wybranstwo jakiegos narodu np.
zydowskiego podnosi sie do rangi zasad wiary, to na mocy nieublaganych praw
religijnej logiki, zbrodnia dokonana na jednym Zydzie jest zbrodnia swietokradcza,
atakiem na Boga samego, atakiem, ktory dalece wykracza poza zwykle naruszenie
przykazania "Nie zabijaj" (op. cit.). Zob. Wyzej opinie Lema I Foxmana.
[6] Klaus Kunze (op. cit.) uwaza, ze predzej czy pozniej nadejdzie moment, w ktorym
kwestia "wiara w Holocaust czy klamstwo oswiecimskie" interesowac bedzie niewielu
ludzi, poniewaz ulegnie ona, jak wiele kwestii z poprzednich stuleci, neutralizacji, a
wypracowane w zwiazku z nia pojecia teologiczne stana sie sprawa prywatna.
[7] Spory pomiedzy "holocaustowcami" a "shoahowcami" maja bez watpienia
charakter sporow teologicznych i sa rownoczesnie walka o wladze w lonie kasty
kaplanskiej religii Holocaustu. "Shoahowcami", oczywiscie oprocz Lanzmanna, sa
Wiesenthal i Steiner (Wiesenthal preferuje Shoah, co oznacza katastrofe lub
nieszczescie zamiast pojecia "Holocaust" implikujacego religijna ofiare, poswiecenie,
zob. Gazeta Wyborcza, 15-16.X.1994). Taki sam charakter maja spory pomiedzy
ortodoksami religii Holocaustu a tymi, ktorzy nieco odchodza od ortodoksji. Np.
Daniel J. Goldhagen w artykule "Falszywy swiadek" opublikowanym na lamach The
New Republic (17.IV.1989) oskarzyl zydowskiego historyka prof. Arno Mayera z
Princeton University - autora ksiazki Dlaczego nieba nie okryly sie ciemnoscia.
"Ostateczne rozwiazanie" w kontekscie historycznym o falszowanie i znieksztalcanie
historii, o rewizjonizm i kpine z pamieci i historii. Ostro zaatakowala Mayera jedna z
wysokich kaplanek religii Holocaustu Lucy S. Dawidowicz na lamach Commentary
(pazdziernik 1989) - zob. Wybor z rocznika 1989 Commentary, Warszawa 1991. Z
kolei Claude Lanzmann o rewizjonizm i korzystanie z opinii prof. Faurissona oskarzyl
J. C. Pressaca (Le Nouvel Observateur, 30.XI.1994). Zob. tez wyzej opinie VidalNaqueta o Elie Wieselu.
[8] Junge Freiheit, 1993 nr 5. Ten konserwatywno-narodowy tygodnik jest
"obserwowany" przez Urzad Ochrony Konstytucji i trafil juz do corocznego raportu
sporzadzanego przez UOK zakwalifikowany jako "skrajnie prawicowy". W Niemczech
do "skrajnej prawicy" zaliczany jest kazdy, kto nie uznaje religii Holocaustu.
[9] Rowniez prof Bauman pisze o "amerykanskiej operze mydlanej zatytulowanej
ŒHolocaust‚" (Nowoczesnosc i Zaglada, str.12).
[10] W Niemczech juz od lat radio i prasa prosza rabinow o wypowiedzi z okazji
najwiekszych swiat chrzescijanstwa.
[11] Staatsbriefe 1993 nr 5. W tym roku dwa numery monachijskiego miesiecznika
zostaly skonfiskowane przez policje. Redaktor naczelny oczekuje na proces.
[12] Nie jest czyms przypadkowym, ze Muzeum Holocaustu zbudowano w rzadowej
dzielnicy Waszyngtonu. "Mamy okazje budowac w centrum Waszyngtonu czyli w
centrum swiata" (sic!) - powiedzial w wywiadzie dla Rzeczypospolitej (29.IV.1994)
— 30 —
przewodniczacy Rady Muzeum Holocaustu Miles Lerman.

cdn
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13402
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Pn maja 06, 2013 10:33 am

Hans-Dietrich Sander
uwaza, ze wbrew temu, co sadza niektore kregi prawicy to nie Zydzi rzadza w USA czy
w Niemczech, ale to amerykanska elita uzywa Zydow jako "pasa transmisyjnego" dla
swego panowania. Zydzi sa wedlug Sandera "pacholkami zwycieskich mocarstw II
wojny swiatowej" [zob. Hans-Dietrich Sander "Zydowskie, arcyzydowskie"
(Staatsbriefe 1995 nr 6) oraz tenze "O glupocie Zydow i Niemcow" (Staatsbriefe 1993
nr 9). Inny niemiecki publicysta Helmut Simon uwaza, ze zwycieskie mocarstwa II
wojny swiatowej uzywaja Zydow jako "policji ideologicznej" (Staatsbriefe 1994 nr 3).
Przytoczyc tu mozna tez opinie Juliusa Evoli, ktory przestrzegal przed widzeniem
wszedzie Zydow jako deus ex machina i uwazal, ze (niektorzy) Zydzi sa jedynie
narzedziem dla sil chaosu (zob. Julius Evola Ludzie wsrod ruin, Tybinga 1991 str.
326). Bez watpienia jednak muzea typu Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie sa
symbolami wladzy, co w przypadku Holocaust Memorial Museum podkreslone jest
przez fakt, ze miesci sie ono w centrum Waszyngtonu, na terenie nalezacym do rzadu
USA, w poblizu pomnikow bohaterow Stanow Zjednoczonych: Washingtona,
Jeffersona i Lincolna. Pamietac nalezy i o tym, ze President‚s Commission on the
Holocaust powolal do zycia swoim rozporzadzeniem prezydent Carter w 1978 roku. W
kilka lat pozniej Kongres jednoglosnie uchwalil ustawe o powolaniu Rady Pomnika
Holocaustu, ktora jest agenda rzadu federalnego (oprocz pieniedzy pochodzacych od
prywatnych sponsorow na budowe i utrzymanie muzeum przeznaczane sa srodki z
budzetu panstwa - wynosza one za lata 1993-2000 ponad sto milionow dolarow).
Rada miala rowniez zajac sie znalezieniem sposobow organizowania Dni Pamieci -
corocznych, ogolnonarodowych obchodow poswieconych pamieci ofiar Holocaustu.
Dni Pamieci podobnie jak izraelski Yom ha-shoah sa datowane wedlug ksiezycowego
kalendarza hebrajskiego i obchodzone sa w rozne dni roku - w calym kraju, pod flaga
republiki, z modlitwami i spiewami po hebrajsku, w budynkach rzadowych od
Kapitolu po siedziby wladz lokalnych (zob. Theodore J. O‚keefe "Muzeum
Holocaustu: kosztowny i niebezpieczny blad", Journal of Historical Review, marzeckwiecien 1995). Kult zwiazany z religia Holocaustu zlewa sie z ideologia panstwowa
Stanow Zjednoczonych. Oprocz glownej swiatyni w Waszyngtonie powstalo lub
powstaje w USA 19 mniejszych swiatyn (muzeow, pomnikow lub miejsc pamieci) oraz
36 instytutow teologicznych (osrodkow badawczych i bibliotek). W niektorych
miastach np. w Los Angeles istnieja nawet dwie lub trzy swiatynie religii Holocaustu
(tak rabin Ephraim Buchwald w Los Angeles Times, 28.IV.1992). W amerykanskich
szkolach, collegach i uniwersytetach organizowane sa lekcje, kursy i wyklady na temat
Holocaustu czyli lekcje religii Holocaustu. Cytowany wyzej Miles Lerner stwierdzil, ze
Muzeum Holocaustu sprawia, iz "dzieci w Dubuque, rodziny w Tucson i nauczyciela
w Atlancie beda poznawac historie i lekcje Oswiecimia tak gruntownie jak ucza sie
historii wlasnych spolecznosci". Muzeum Holocaustu jest dzis najwieksza swiatynia
na swiecie, jej fundamenty polozone zostaly na ziemi zmieszanej z ziemia
przywieziona z Oswiecimia, Bergen-Belsen i innych obozow koncentracyjnych,
heksagonalna, wysoka na 60 stop "Sala Pamieci" posiada kaplice, w ktorej
zwiedzajacy maja sie modlic i zapalac swiece. Josef Schueslburner uwaza, ze religia
Holocaustu nalezy dzis do samego jadra amerykanskiej idei wybranstwa -
samowyniesienia przez samojudaizacje: aby zdobyc status narodu wybranego trzeba
sie oglosic Anglozydami. Jest to kontynuacja radykalnego protestantyzmu
brytyjskiego, ktory zakladal ostateczne nawrocenie Zydow i ich powrot do Izraela, co
mialo zainicjowac "Second Coming of Christ". Antytrynitarny protestantyzm tak
bardzo zblizyl sie do zydostwa, ze mozna w jego przypadku mowic o judaizacji
chrzescijanstwa. Religia Holocaustu jest w Ameryce elementem demoliberalnego
mesjanizmu, swieckiej potrzeby zbawiania swiata czyli osiagniecia "the end of Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 31 —
history" (Konieczne pytanie o zydowskie przezwyciezanie przeszlosci", Staatsbriefe
1993 nr 4). Dlatego nie powinno nikogo dziwic, dlaczego na kultowe centrum religii
Holocaustu wybrany zostal Waszyngton. Warto tu przypomniec, ze w Niemczech trwa
spor o gigantyczny pomnik ofiar Holocaustu (100x100x7 m), ktory ma stanac w
Berlinie. Spor o pomnik jest bez watpienia przejawem walki o wladze.
[13] Nowy Katechizm Kosciola Katolickiego wprowadza grzech antysemityzmu.
Wypada miec nadzieje, ze nie jest to grzech smiertelny.
[14] Takze w Biblii Tysiaclecia dokonano takiej zmiany. Zamiast masakry i spalenia
Ammonitow w piecach ceglanych jak bylo w Wulgacie mamy: "Ludnosc zas, ktora w
nim byla, uprowadzil i przeznaczyl do obslug i pil, kilogow i zelaznych siekier oraz
kazal jej przejsc do wyrobu cegly". W komentarzu czytamy: "Tekst hebrajski w tym
miejscu jest bardzo niejasny. Wulgata odczytala go jako akt nieslychanego
okrucienstwa, wiekszego niz w 1 Sm 11, 2". Tekst musial zostac zmieniony, gdyz tylko
narod zydowski mogl byc palony w piecach (krematoriach) przez
narodowosciowosocjalistycznych oprawcow i to dla niego ten rodzaj smierci jest
zarezerwowany. Zydzi palacy w piecach Ammonitow wchodziliby w role oprawcow,
wykonawcow "Holocaustu" na innym narodzie. Poniewaz jest to z natury rzeczy
niemozliwe, tekst biblijny zostal zmieniony, a w komentarzu niejasno mowi sie o
"nieslychanym okrucienstwie". Religia Holocaustu okazala sie silniejsza niz biblijna
tradycja Kosciola.
[15] To Elie Wiesel w swojej relacji z Oswiecimia i Buchenwaldu pisal, ze Niemcy
zabijali Zydow palac ich zywcem w dolach. Ta wersja jest geneza terminu "Holocaust"
czyli calopalenia: "Niedaleko od nas z dolu buchaly plomienie, gigantyczne
plomienie. Cos palili. Ciezarowka zatrzymywala sie przed dolem dostarczajac swoj
ladunek - male dzieci. Dzieciaczki! Tak, widzialam to na wlasne oczy (…) Te dzieci w
plomieniach". Nieco dalej znajdowal sie inny dol, gdzie ludzie "umierali powolna
smiercia w plomieniach". (Noc, Nowy Jork 1969, zob. ss. 41, 42, 43, 44, 79, 93; I wyd.
Ukazalo sie w 1958 r.). New York Times z 13.VIII.1996 zamiescil w zwiazku z
artykulem prof. Yaffy Eliach o "pogromie" w Ejszyszkach list od czytelnika, ktory
utrzymuje, ze Polacy w pewnej malej miejscowosci 10 lipca 1941 roku spalili zywcem
1600 miejscowych Zydow (zob. Trybuna 14-15.VIII.1996 czyli urzadzili taki malenki
Holocaust (Holocauscik). I jeszcze raz Elie Wiesel: "W oddali ogromne kominy
fabryczne wypluwaly czerwone i zolte snopy ognia, ktore wznosily sie ku
bezksiezycowemu niebu, jak gdzyby chcialy je podpalic" (Piesn umarlych, str. 152).
Piece, ogien, plomienie pojawiaja sie bardzo czesto w relacjach z Oswiecimia i innych
obozow (nie trzeba tu dodawac, ze slupy ognia bijace z kominow krematoryjnych sa
elementem apokaliptycznej wizji poetyckiej, gdyz rozpatrywane z czysto technicznego
punktu widzenia, zjawisko to nie moglo miec miejsca). W Starym Testamencie
mozemy przeczytac: "A was Pan wybral sobie, wyprowadzil was z pieca do topienia
zelaza, z Egiptu" (Ks. Powtorzonego Prawa, 4, 20); "Bo dawno przygotowywano
Tofet (palenisko, piec), ono jest takze dla krola gotowe, zostalo poglebione,
rozszerzone; stos wegli i drwa w nim obfituja. Tchnienie Pana niby potok siarki je
rozpali" (Ksiega Izajasza, 30, 33); "Oto jak srebro przetopilem cie ogniem i
wyprobowalem cie w piecu utrapienia" (Ks. Izajasza, 48, 10); "I zbudowali wyzyne
Tofet w dolinie Ben-Hinnom, aby palic w ogniu swoich synow i corki, czego nie
nakazalen i co nie przyszlo mi nawet na mysl" (Ks. Jeremiasza, 7, 31); "I uczynie
znaki na niebie i na ziemi: krew i ogien, i slupy dymne" (Ks. Joela, 3, 3);
"Rozgniewal sie na to krol i kazal rozpalic patelnie i kotly… rozkazal go sprowadzic
do ognia, bo jeszcze oddychal i smazyc na patelni. Gdy zas swad z patelni sie
rozchodzil…" (II Ks. Machabejska 7, 3-5 - ten swad moze byc owa wonia trupow
spalanych w krematoriach, o ktorych mowia "nanosowi swiadkowie" z Oswiecimia - Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 32 —
oczywiscie z czysto technicznego punktu widzenia, cos takiego nie moglo miec
miejsca, bo, owczesne krematoria, takze te w Oswiecimiu, byly tak zbudowane, ze
zadna won spalonych zwlok nie byla wyczuwalna); wspomniec tu mozna rowniez o
apokryficznym "Spiewie trzech mezczyzn w piecu ognistym". Inni autorzy zwracaja
uwage na role obrazow z Talmudu dla religii Holocaustu: 40 milionow Zydow
zabitych przez Rzymian za panowania Hadriana, wielka fala krwi zabitych dociarajaca
do morz, niosaca kamienie i zabarwiajaca morze na czerwono, 64 miliony uczniow
zydowskich z Betaru, ktorzy owinieci zostali w swoje rekopisy i spaleni zywcem przez
Rzymian, ciala zameczonych Zydow uzyte do budowy ogrodzenia wokol wielkiej
winnicy Hadriana, krew uzywana do nawozenia winnic itp. (zob. appendix do Yigael
Yadin Bar Kokhba, Nowy Jork - Londyn 1971). "Jako religijna metafora wspolnie z
mistycznymi manifestacjami Talmudu, dwidziesytowieczny zydowski ŒHolocaust‚
ma znaczenie jako artykul zydowskiej wiary" (Michael A. Hoffman II "Psychologia i
epistomologia nowomowy ŒHolocaustu‚", Journal of Historical Review, zima 1985-
86 nr 4).
[16] Staastbriefe 1995 nr 5.
[17] Po raz pierwszy termin "holocaust" w odniesieniu do cierpien Zydow pojawil sie
w zydowsko-amerykanskim czasopismie American Hebrew z 31.IX.1919 roku. Ukazal
sie wowczas na jego lamach artykul mowiacy o ciezkim losie glodujacych Zydow
europejskich. Artykul zatytulowany byl "Musi zakonczyc sie ukrzyzowanie Zydow!".
Znalazly sie w nim takie sformulowania: "6 milionow ludzkich istot podaza do
grobu"; "6 milionow mezczyzn i kobiet umiera z braku srodkow do zycia",
"holocaust ludzkiego zycia". M. Marus pisze, ze termin "Holocaust" sluzy do
"wyodrebnienia tej szczegolnej rzezi sposrod innych historycznych przypadkow
ludobojstwa" (op. cit. str. 14). Jeszcze w polowie lat siedemdzisiatych przyjeta byla
pisownia mala litera i w cudzyslowiu - "holocaust". Pozniej w slownikach,
encyklopediach, ksiazkach i artykulach prasowych pojawia sie termin "the Holocaust"
(bez cudzyslowu), czego zyczyl sobie jakis Wielki Brat (zob. Michael A. Hoffman II
"Psychologia i epistemologia nowomowy ŒHolocaustu‚", Journal of Historical
Review, zima 1985-86 nr 4). Uzycie rodzajnika okreslonego "the" z gory sugeruje
czytelnikowi lub sluchaczowi, ze slowo odnosi sie do czegos, co istnieje lub istnialo i
co jest jedynym zjawiskiem tego rodzaju (zob. A. Dibert "nasza religia panujaca",
Journal of Historical Review 1990 nr 2).
[18] Por. "Totalitarny, sakralny mord" u Grynberga (op. cit. str. 78).
[19] "Bo ofiara Izaaka przepowiada Holocaust" (Elie Wiesel Piesn umarlych, str.
110).
[20] Ambasador Izraela w Bonn.
[21] Elie Wiesel pisze, ze zydowscy czlonkowie Sonderkommanda obslugujacy
krematoria "zmuszeni byli sluzyc bogowi ognia" (Bog po Oswiecimiu, str. 36).
[22] Wedle tradycji, w XVIII wieku "wielki chaldycki nauczyciel Elimelech z Lezajska
i jego brat Zusia podrozowali przez rok z miasta do miasta, usilujac zblizyc Zydow
do Boga. (…) Pewnego popoludnia wyczerpani i glodni przybyli do niewielkiego
miasteczka. Chociaz byli glodni, nie mogli jesc, chociaz byli wyczerpani, nie mogli
spac. Odczuwali cos, czego nigdy przedtem nie zaznali. Ogarnelo ich uczucie
niewymownego leku. Przejmowala ich straszliwa bojazn. Ogarnial ich najglebszy
smutek. W srodku nocy opuscili miasto i juz nigdy do niego nie wrocili". To
miasteczko - mowi zydowska opowiesc - nazywalo sie Oswiecim. (Janusz
Poniewierski "Krzyze w Brzezince", Tygodnik Powszechny 1996 nr 30).
[23] Religia Holocaustu prowadzi do uprzywilejowania "Holocaust survivors" (czyli
ocalencow z Holocaust wedlug Grynberga) w metafizyczno-religijnym sensie, do ich
wyniesienia na inny, wyzszy poziom bytu. Poniewaz wymordowani mieli byc wszyscy Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 33 —
Zydzi, to do "Holocaust survivors" naleza wszyscy Zydzi takze i ci, ktorzy tylko dlatego
unikneli smierci, ze mieszkali w Paragwaju, w Kansas City czy na Wyspie
Wielkanocnej. Co oczywiste status "Holocaust survivor" posiadaja rowniez kolejne
pokolenia, ktore zyja tylko dlatego, ze Œeschatologiczna decyzja" o wymordowaniu
wszystkich Zydow nie zostala w pelni zrealizowana. Jest rzecza oczywista, ze do
"Holocaust survivors" nie moga byc zaliczeni ci, ktorzy ocaleli z plomieni Hiroszimy
czy Drezna.
[24] Lucy S. Dawidowicz stanowczo odrzuca mozliwosc porownania zbrodni
Holocaustu np. do zrzucenia bomby atomowej na Hiroszime, gdyz jej zdaniem inne
byly motywy sprawcow, i oburza sie na przywodcow murzynskich w USA, ktorzy
slowa takie jak "ludobojstwo", "Oswiecim" czy "holocaust" stosuja w odniesieniu do
warunkow panujacych w slumsach, i na przeciwnikow aborcji, ktorzy "obroncow
kontroli populacji" przyrownuja do narodowych socjalistow mordujacych Zydow
(zob. Lucy S. Dawidowicz Holocaust i historycy, ss. 16, 17). Henryk Grynberg cytuje
amerykanskiego publicyste George‚a Willa, ktory na lamach Washington Post (10.II.
1983) napisal, ze "falszujemy i trywializujemy Holocaust naginajac go do naszej
wygody, czyniac zen symbol - ogolnego bestialstwa czy czegokolwiek. To nie byl
zaden symbol - to byl fakt(…). Holocaust byl w morderczy sposob zwrocony
przeciwko okreslonym ofiarom - Zydom. Nikt nie moze przywlaszczac sobie ich
tragedii jako metafory". Will okreslil jako zdrade to, ze probuje sie "holocaust
zdemokratyzowac", uczynic z niego cos ogolnego, symbolicznego, abstrakcyjnego,
innego niz zydowska katastrofa" (Grynberg op. cit. str. 84). Wolno przypuszczac, ze
te sprawy wobec "zawlaszczania" pojecia Holocaustu spowodowane sa rowniez tym,
ze "Holocaust" jest slowem swietym, ktore nie powinno byc bluznierczo brukane
poprzez umieszczenie go w profanskim kontekscie.
[25] "Dlaczego, ale dlaczegoz ja mialbym Go blogoslawic?(…) Dlatego, ze w swojej
wielkiej mocy stworzyl on Oswiecim, Brzezinke, Bune i tak wiele fabryk smierci? Ja
moglbym powiedziec Mu: " Blogoslawiony jestes, Odwieczny Panie wszechswiata,
ktory wybrales nas sposrod ludow, abysmy torturowani byli dniem i noca, abysmy
patrzyli, jak nasi ojcowie, nasze matki, nasi bracia koncza w krematorium.
Pochwalone niech bedzie Twoje Swiete Imie, Ty, ktory wybrales nas, abysmy byli
mordowani na Twoim oltarzu?" (Elie Wiesel Noc, cyt. za: Waclaw Hryniewicz op. cit.
str. 9).
[26] Problem zbrodni bolszewizmu (komunizmu) nalezy rowniez widziec w
kontekscie religii Holocaustu, ktorej jedna z funkcji jest uniemozliwienie powaznej
dyskusji na temat odpowiedzialnosci zydowskich bolszewikow i zwolnienie Zydow z
potrzeby "przezwyciezania" wlasnej przeszlosci (zob. Josef Schuesslburner
"Konieczne pytanie o zydowskie przezwyciezanie przyszlosci", Staatsbriefe 1993 nr
4). Juz samo postawienie tej kwestii uznawane jest za antysemityzm, tak jak to
uczynil przewodniczacy Knesetu Szewach Weiss w wywiadzie telewizyjnym z
25.I.1995 przeprowadzonym przez Radka Sikorskiego. W tym wywiadzie Weiss
powtorzyl teze o nieporownywalnosci Holocaustu z jakakolwiek inna zbrodnia.
Komentujac poglady Weissa wyrazone w wywiadzie, Stefan Adamski oskarzyl
przewodniczacego Knesetu, ze "prezentuje prymitywna mentalnosc Kalego‚ i
"tworzy klimat sprzyjajacy najbardziej irracjonalnym wynaturzeniom" ("Swiatlo i
zgielk", Mac Pariadka. Anarchistyczny Magazyn Autorow 1995 nr 2). Ma
opczywiscie racje, ale nie rozumie, ze Weiss prezentowal po prostu swoje "religijne"
przekonania.
[27] Dziesiatki tysiecy mieszkancow Hamburga spalonych przez bomby fosforowe w
czasie wielkiego nalotu w 1943 zginelo w burzy ogniowej, jaka wybuchla w miescie
czyli "deszczu siarki i ognia". Zgineli jako grzsznicy, gdyz bombardowanie zostalo Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 34 —
nazwane przez Brytyjczykow "Operacja Gomora". Brytyjscy i amerykanscy lotnicy
wypelnili role Jahwe! Przyznac trzeba, ze nazwanie bombardowania "Operacja
Gomora" jest bardziej wyrafinowane niz stosowanie hasla "Bog z nami" ["Gott mit
uns"].
[28] Autor monumentalnej "Historii antysemityzmu".
[29] Wsrod sygnatariuszow oswiadczenia byli m.in. Philippe Aries, Alain Basancon,
Fernand Braudel, Pierre Chaunu, Francois Furet, Jaques Le Goff I Emmanuel LeroyLadurie. Odmowil zlozenia podpisu Rene Remond.
[30] "Nie mozna dyskutowac prawdy o Holocauscie. Jest to wypaczenie wolnosci
slowa. Stany Zjednoczone powinny nasladowac Niemcy Zachodnie, gdzie takie
praktyki sa zdelegalizowane" (Frank Little, Jerusalem Post, 19-25.IX.1980).
[31] Freud powolywal sie na E. Sellina, ktory w swojej ksiazce Mojzesz I jego
znaczenie dla izraelsko-zydowskiej historii religii (Lipsk 1922) staral sie udowodnic,
ze u proroka Ozeasza i nnych prorokow istnieja niezaprzeczalne slady tradycji
gloszacej, iz Mojzesz zamordowany zostal w czasie powstania wznieconego przez
krnabrny i niesforny lud (zob. Sigmund Freud Czlowiek iminiem Mojzesz a religia
monoteistyczna, Warszawa 1994). Koncepcje Freuda analizuje Yosef Yerushalmi w
ksiazce Mojzesz Freuda (New Haven - Londyn 1991).
[32] Np. rabin Joel Teitelbaum (1888-1978), zaciekly antysyjonista i czolowy
przedstawiciel ruchcu chasydzkiego na Wegrzech uwazal, ze cierpienia i smierc
Zydow w okresie II wojny swiatowej, jest kara Boza za wsparcie dla syjonizmu. Z kolei
rabin Issachar Teichtahl wyrazal opinie wrecz odwrotna, a mianowicie, ze chodzi o
kare Boza za antysyjonizm (zob. Arthur Hertzberg Judaizm. Podstawy religii
zydowskiej, monachium 1993, ss. 345-347). Sam Hertzberg pisze "narod musi
pamietac ale nie moze zyc, czyniac kult ze swojej bolesci" (str. 353).
[33] "Hitler jest dla Zydow raczej wspolczesnym Hamanem, innym antysemita,
ktory probowal zniszczyc Zydow, lecz sam zostal zniszczony. W swieto Purim Zydzi
robia wielka wrzawe w synagodze glosno krzyczac w chwilach, kiedy wymieniane
jest nazwisko Hamana. Nazywaja to Œrobieniem megillah‚. Obecny holocaustyzm
we wszystkich jego formach (slowo pisane i mowione, muzea, pomniki, kursy
edukacyjne itd) mozna uznac za - odmienne w formie i zakresie - Œrobienie
megillah‚ z Hitlerem, ktory zastapil Hamana" (George F. Corners II "Holocaust i
jego religijne korzenie", Journal of Historical Review, 1982 nr 3).
[34] "Holocaustyzm jest produktem juadizmu"; "Innym czynnikiem majacym
wplyw na utrwalenie sie holocaustyzmu jest gleboka religijnai psychologiczna
potrzeba Zydow i judaizmu uwiecznienia swoich przesladowan. Tego rodzaju
opowiesci sa integralnie wplecione w strukture i osnowe zydowskich pism i
rytualow" (George F. Corners II op. cit.).
"Jest rzecza oczywista, choc nie uznawana powszechnie, ze dzieki kultowi
ŒHolocaustu‚, juadaizm stal sie nieoficjalna religia panstwowa Zachodu, przy
czym jest to ostatnia religia, w ktora agnostyczny skadinad Zachod wierzy"
(Michael A. Hoffman op. cit.).
[35] Wypada tu dodac, ze sa duchowi przywodcy narodu zydowskiego, ktorzy bardzo
krytycznie wyrazaja sie na temat religii Holocaustu, zapewne i z tego powodu, ze jak
pisala cytowana wyzej Jutta Winckler, "pobozny Zyd moze tylko ze zgroza patrzec na
wroga duchowosci i tradycji karykature religii jaka jest religia Holocaustu z laski
Holywoodu". Rozne teologie Holocaustu w rodzaju teologii Wiesela czy Rubensteina
rowniez nie moga byc przez nich zaakceptowane. Mozna tu wymienic cytowanego
przez Waclawa Hryniewicza rabina Abrahama J. Heschela (op. cit. str. 10). Rabin Eli
Hecht skrytykowal i wysmial film Spielberga "Lista Schindlera". Stwierdzil, ze takie
filmy nie pomagaja judaizmowi (Los Angeles Times, 2.I.1992) napietnowal obsesje na Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 35 —
tle Holocaustu. Z kolei izraelski pisarz Mosze Kohn na lamach Jeruzalem Post (18
lipca 1992) sprzeciwil sie "nauczaniu Holocaustu" (Teaching the Holocaust). Rowniez
naczelny rabin Wielkiej Brytanii Immanuel Jakobovits stwierdzil kiedys, ze Holocaust
stal sie "calym przemyslem przynoszacym pokazne zyski pisarzom, naukowcom,
filmowcom, tworcom pomnikow, projektantom muzeow a nawet politykom". I
dodal, ze rowniez niektorzy teologowie i rabini sa udzialowcami tego big byznesu,
ktory "odlegly jest od duszy judaizmu" (cyt. za: Alfred M. Lilienthal, op. cit.).
W zeszlym roku ukazala sie w Nowym Jorku ksiazka rabina Michaela Goldberga Why
should Jews survive? Looking Past the Holocaust Toward a Jewish Future. W
omowieniu tej ksiazki Joanna Petry Mroczkowska ("Powrot do zrodel zamiast kultu
Holocaustu", Znak, siepien 1996) pisze, ze Holocaust stal sie obecnie, wedlug
Goldberga, przewodnim watkiem ("master story") zydowskiej historii. Goldberg
krytycznie ustosunkowuje sie do "nadmiernego podkreslania wyjatkowosci tego
zjawiska jako absolutnie niepowtarzalnego i nie pozwalajacego na zadne
porownania z innymi przypadkami ludobojstwa" i do czynienia z niego
"wyizolowanego curiosum historii". Goldberg negatywnie ocenia swoisty kult
Holocaustu i za objaw tego szerzacego sie kultu uwaza waszyngtonskie Muzeum
Holocaustu, ktore zbudowane zostalo w celu "amerykanizacji Holocaustu".
Konsekwencja kultu Holocaustu stal sie slogan, ze wszyscy zyjacy Zydzi sa "Holocaust
survivors" i jako ofiary sa poza wszelka krytyka. Swiatopoglad oparty na niemal
obsesyjnym powracaniu do tragedii Holocaustu uwaza Goldberg za szczegolnie
szkodliwy przede wszystkim dlatego, ze eliminuje Boga i stwarza absurdalny judaizm
bez Boga [Goldberg nie uznaje teologii Holocaustu czy to w wydaniu Richarda
Rubensteina (nie moze istniec Bog, ktory dopuscil do Holocaustu)]. Swiecka religia,
swiecki kult jest, wedlug Goldberga, nowa forma balwochwalstwa. W istocie, twierdzi
Goldberg, oddajemy czesc najniebezpieczniejszemu z bozkow - samemu sobie.
Samobojstwo Jerzego Kosinskiego to dla Goldberga przyklad bankructwa filozofii
kultu Holocaustu. Malowany Ptak to dla Goldberga wyraz pozalowania godnej
postawy oderwania sie od Boga i judaistycznych korzeni oraz nihilistycznej wiary w
prymat brutalnosci i zla w swiecie. Goldberg nawoluje, aby brac przyklad z Hioba i
postuluje, aby zamiast nieustannego rozpamietywania Holocaustu powrocic do
innego przewoniego tematu historii zydowskiej - do wyjscia z niewoli egipskiej i
zawarcia przymierza z Jahwe ukoronowanego otrzymaniem Dekalogu.
Przeksztalcaniu Holocaustu w religie i eksploatowaniu go na wszelkie sposoby
przeciwstawiaja sie takze intelektualisci zydowscy, tacy jak Tom Segev, Michael
Wolffsohn, Jacob Tinmerman czy Leon A. Jick, ktory napisal: "Smutno to przyznac,
ale jest wiele prawdy w zlosliwym powiedzeniu ŒNie ma takiego dobrego byznesu
jak Shoah-byznes‚". Sa nawet Zydzi, ktorzy nie wahaja sie wspolpracowac z
"heretykami" czyli rewizjonistami Holocaustu tacy jak prof. Noam Chomsky, prof.
Israel Shahak czy Jean-Gabriel Cohn-Bendit lub sami porzucili religie Holocaustu
nawracajac sie na rewizjonizm jak J. Burg (wlasc. Ginzburg) w Niemczech lub David
Cole w USA. Powaznym i szkodliwym bledem jest traktowanie Zydow jako
absolutnego monolitu i "sprzysiezonej jednosci".
Czesc II powyzszego eseju Tomasza Gabisia znajduje sie na niniejszej Web page. Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 36 —
Prosze kliknac u dolu.
stanczyk wydrukowal ja w numerze 1(30)1997. Czytelnik znajdzie w niej polityczna i
ideologiczna instrumentalizacje religii Holocaustu, panorame re- wizjonizmu
historycznego oraz jego polityczne i ideologiczne konsekwencje.
Zamowienie prenumeraty lub pojedynczych numerow mozna kierowac pod adresem:
Stanczyk
ul. Pietaka 9
51-140 Wroclaw
Poslowie wydawcy w Internecie
"Bledem jest traktowanie Zydow jako monolitu", bowiem istnieja tacy Zydzi, ktorzy
przeciwstawiaja sie holocaustowcom i wzywaja ich do opamietania sie. Np. tacy
autorzy jak Tom Segev, Michael Wolsson, Jacob Timmerman, Leon A. Jick (co bodaj
pierwszy powiedzial: "There is no business like Shoah-business."), prof. Noam
Chomski, prof. Israel Shahak, Jean-Gabriel Cohn-Bendit, czy J. G. Burg.
Polak jednak nie popadnie w euforie z tego powodu, bowiem gorzkie, 800-letnie
doswiadczenie nauczylo Polaka czytania miedzy wierszami i wyczuwania co sie swieci.
"Samokrytyka" tej garstki intelektualnych Zydow, ich niby to troska o prawde i dobro
bierze sie z ich obawy, iz holocaustowcy przeciagna strune, tak ze naprawde nastapi
"ostateczne rozwiazanie". Po wtore, ta garstka "opozycji" zarazem chce zwiesc
czytajacych ich gojow. A po trzecie, ubiegajac gojów w krytykowaniu, monopolizuje
ona krytykowanie Zydow w swoich rekach i wykorzystuje swoja przewage nad nimi:
Zydzi nie musza obawiac sie przesladowan za napisanie prawdy tam, gdzie gojowi
grozilyby dotkliwe nastepstwa a nawet wiezienie.

CDN
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13402
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Pn maja 06, 2013 10:34 am

Jaskrawym przykladem ubiegajacego krytyke ze strony chrzescijanskiej jest Zyd
Michael Medved, ktory napisal "Hollywood versus America". On najpierwszy zganil
moralne rozbrajanie Ameryki przez produkcje holywudu zanim ktokolwiek inny sie
odwazyl. Kto wie czy on nie zostal specjalnie wyznaczony przez bosow holywodzkich.
Rownolegle bowiem wystapil zydowski kongresman Simon domagajac sie
zaprzestania pokazywania violence. I czym te halasy sie skonczyly? Zamydlaniem
oczu. Gdyby chrze- scijanin mogl napisac i opublikowac swoja krytyke, to ten
zatytulowalby swoja ksiazke wezwaniem do czynu: "America versus Hollywood!"
Medved w dlugim rozdziale twierdzi, ze wszystkiemu winnna komercjalizacja, zas
Zydzi sa jej ofiarami. Holocaust w holywudzie znalazl!
Inny zas zydowsko-amerykanski publicysta John Sack w swojej ksiazce "Oko za oko"
sympatyzuje z mordercami Lola Potok i Salomonem Morelem winnymi zbrodni
wojennych i ludobojstwa. On stara sie zestawieniem wybranych urywkow z ich
biografii podsunac czytelnikowi wniosek, ze ci zydowscy zbrodniarze sa ofiarami…
zydowskiej tradycji zemsty. Holocaust na odwyrtke!
W 1941 Adolf Hitler wspominal swoj Kampfzeit (okres walki o wladze): "Jestem Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 37 —
przekonany, ze byli u nas porzadni Zydzi w tym sensie, ze powstrzymywali sie od
wszelkich dzialan przeciwko niemieckiemu narodowi. Ilu ich bylo, trudno powiedziac.
Zaden jednak nie podjal walki przeciwko swoim rasowym wspolplemiencom!
Pamietam Zydowke, ktora w "Bayerischer Kurier" pisywala przeciwko Eisnerowi
[minister-prezydentowi bawarskiego rzadu rewolucyjnego od 8.XI.1918,
zastrzelonego 21.II.1919 na ulicy w Monachium przez oficera hr. Arco-Valley], ale nie
plynelo to z troski o utrzymanie niemieckosci, lecz z wyrozumowanego przekonania -
ostrzegala, ze kontynuowanie linii forsowanej przez niego moze doprowadzic do
reakcji, ktora zydostwu zaszkodzi. Jak Czwarte Przykazanie glosi: czcij ojca twego i
matke twoja, aby ci sie dobrze powodzilo, tak Zydzi nie stawiaja wymagan etycznych
ze wzgledu na ich wartosc, ale po to, zeby cos przez to osiagnac." (Heinrich Heim i in.:
"Adolf Hitler - Rozmowy przy stole 1941-1944 - spisane na rozkaz Martina
Bormanna", Charyzma, Warszawa 1996, ISBN 83-85820-02-07.)
Nie ludzmy sie, ze natura Kazarow zmienila sie. Kiedy w 1016 roku Kijowianie
zdesperowani podatkami przepedzili pasozytnicze Kazarstwo z dorzecza Wolgi, ono
nie porzucilo "handele" i zabralo sie do uprawy roli. Nie, Kazarzy uszli do Europy
nazywajac siebie Zydami i rozprzestrzenili sie tam z szybkoscia czarnej zarazy. Kazdy
kraj "eksmitowal" ich z powodu ich wstretu do rak zbrudzonych praca, ale oni wciaz
wracali. Polacy goscili tych "Zydow" na swojej ziemi przez 800 lat i dzis pozorom nie
daja sie zwiesc, tak jak wciaz jeszcze nabywajacy doswiadczenie Amerykanie. Juz
Adam Mickiewicz, opisawszy koncert "poczciwego Zyda" Jankiela w "Panu
Tadeuszu", napisal, ze Litwini "kochali jak Zydzi pieniadze". Boleslaw Prus w
"Faraonie" takze scharakteryzowal ich trafnie. Za ta przenikliwosc i latwosc w
demaskowaniu ich, ktore moga im zepsuc ich lichwiarski Shoah-byznes, t.zw. Zydzi
nienawidza Polakow nienawiscia lotra i trzymaja ich w szachu szantazem moralnym i
pomowieniami. "Dawniej antysemityzm oznaczal, ze ty nienawidzisz Zydow. Dzisiaj -
ze Zydzi nienawidza ciebie."
Zydom wiodlo sie w Polsce najlepiej. Gdyby im bylo tak zle, jak mowia, to nie
przezyliby 800 lat ze swoimi mordercami. I dlaczego po wojnie wrocili, jezeli "byli
przesladowani"? Przed wojna i hen, jeszcze podczas zaborow i za krolestwa, Jewreje z
Rosji przekradali sie przez granice, wystawiajac sie na kule, zeby tylko dostac sie do
"raju Zydow" - paradisus Judeorum - Polski.
Na terenie Polski zylo sie im az tak dobrze, iz w 1918 roku ukartowali z Prusami
zalozenie Judeopolonii z oficjalnym jezykiem niemieckim. Dzis o tym zapomnieli, tak
jak gdyby oni wszyscy zarazili sie choroba Alzheimera.
Przypomnijmy wiec polskim Zydom lub raczej "Zydkom" - tak w niektorych stronach
Polski przecie chcieli byc nazywani, bo swoim postepowaniem uczynili slowo "Zyd"
wyzwiskiem i znieslawiajacym synonimem )* . . . przypomnijmy im madrosc polskich
przyslow, np. kogo Pan Bog chce pokarac, temu najwpierw rozum odbiera. Chytry
dwa razy traci. Pan Bog nierychliwy ale sprawiedliwy. Przyjdzie kryska na Matyska
(bo on sam na siebie bat kreci). Przyjdzie koza do woza, bo chciwosc nie zna umiaru i
"Zydki" znowu stana na progu i beda blagac Polakow o przechowanie, bo ci zawsze
okazali im serce, glupi Polacy z "Polish Jokes".
A tym "Zydkom", co udaja, ze jezyka polskiego nie znaja, dajmy do poczytania Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 38 —
"Makbeta", w ktorym arogancja i makiawelska przebieglosc na dluga mete zle sie
koncza jednako w polskim, angielskim, jak i jidisz wydaniu.
Szczepan Przezdziecki
___________________
* W slowniku angielsko-polskim czytamy: Jew - ocyganic; ~ down US - ubic z ceny.
(English-Polish Dictionary by Kazimierz Bulas and Francis Whitfield, The Kosciuszko
Foundation, NY 1967, s. 528.) W nowych slownikach amerykanskich autorzy(?)
opuszczaja czasownik "jew".
STANCZYK
Pismo Liberalow i Konserwatystow - Ukazuje sie od 1986 roku
Nr 1(30)1997; ISSN 1231-8086
Redaguja:
Tomasz Gabis (Redaktor Naczelny), Krzysztof Bakowski, Andrzej Fiderkiewicz, Adam
Gwiazda, Mariusz Krzyszkowski, Artur Lawniczak, Andrzej Masnica, Jacek
Matusiewicz, Aleksander Popiel.
Wspolpracuja:
Jacek Lewicki (Chicago), Tomasz Troczynski, Jaroslaw Zadencki (Upsala).
Adres Redakcji:
Tomasz Gabis, 51-140 Wroclaw, ul. St Pietaka 9, fax 57-40-96
Prenumerata:
Przemyslaw Gebala, 61-249 Poznan, os. Stare Zegrze 185/2. Cena jednego
egzemplarza: 6 zlotych. Konto: WBK IV Oddzial w Poznaniu 356338-136-72 Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 39 —
Tomasz Gabis
RELIGIA "HOLOCAUSTU"
Wypisy z Czesci II
1. Religia "Holocaustu" w Izraelu i wsrod diaspory zydowskiej
2. Religia "Holocaustu" w polityce USA 26-27
3. Religia "Holocaustu" w Niemczech, Polsce, Francji... 29-31
4. Religia "Holocaustu" we wspolczesnym demoliberalizmie 33-34, 37
2. Religia "Holocaustu" w polityce USA
Str. 26-27.
Przypomnijmy (zob. czesc pierwsza tego artykulu, "Stanczyk" nr 29, str.40), ze
wedlug niektorych autorow, religia "Holocaustu" nalezy dzis do samego jadra
amerykanskiej idei wybranstwa - samowyniesienia przez samojudaizacje: aby zdobyc
status narodu wybranego nalezy oglosic sie Anglozydami. Jest to zeswiecczona
kontynuacja radykalnego protestantyzmy brytyjskiego zakladajacego ostateczne
nawrocenie Zydow i ich powrot do Izraela, co mialo zainicjowac "Second Coming of
Christ" [21]. Religia "Holocaustu" jest w USA elementem demoliberalnego
mesjanizmu, wyrazem swieckiej potrzeby zbawienia swiata czyli osiagniecia "the end
of history" rownoznacznego z globalna ideologiczno-kulturalno-gospodarczapolityczna hegemonia USA, z powstaniem amerykanskiego panstwa swiatowego
nazywanego Nowym Porzadkiem Swiatowym. Stad nie powinna dziwic nas opinia,
jaka wyrazil dzialacz B'nai B'rith Ian J. Kagedan: "Pamiec o Holocauscie jest czyms
zasadniczym dla budowy Nowego Porzadku Swiatowego" ("Toronto Star", 26
XI.1991). Religia "Holocaustu" jest dzis dla USA instrumentem kontroli ideologicznopolitycznej nad innymi panstwami. Kontrole te sprawuja Stany Zjednoczone, a scisle
rzecz biorac ich demoliberalna elita poprzez przyjecie na siebie roli protektora Zydow
na calym swiecie, ktorzy nie sa juz Zydami w dawnym religijnym czy etnicznym sensie
lecz "Holocaust survivors" [3].
Jako ten protektor USA przyjely na siebie obowiazek zwalczania "antysemityzmu",
gdziekolwiek by sie nie pojawil, tak samo jak kiedys zwalczaly "komunizm" [4]. Z
oczywistych wzgledow do pomocy w sprawowaniu kontroli nad innymi narodami
Amerykanie wybrali Zydow [5], ktorzy jako "Holocaust survivors" pelnia dla USA role
"pasa transmisyjnego" i "policji ideologicznej" (zob. "Stanczyk" nr 29 str. 40) [6].
Wielu Zydom podoba sie ta rola, czemu nie nalezy sie dziwic, bo przynoszaca
rozmaitego typu profity kolaboracja z demoliberalnym supermocarstwem stanowi
trudna do odparcia pokuse, co nie jest czyms specyficznie zydowskim, jak swiadczy o
tym przyklad wielu nie-Zydow z roznych krajow [7]. Zacytujmy w tym kontekscie
bardzo szczery komentarz do zjednoczenia Niemiec zamieszczony na lamach
wychodzacej w Tel Avivie gazety "Jediot Achronot": "Od tej chwili beda zjednoczone Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 40 —
Niemcy testowane codziennie i co godzine. Poddane zostana stalej kontroli, kontroli
bez czasowych ograniczen. My, ocalency z Holocaustu jestesmy zobowiazani wobec
siebie samich i wobec naszych meczennikow, zeby taka kontrola odbywala sie bez
chwili przerwy" [8]. Bez watpienia takiej kontroli podlegac ma rowniez Polska, o
czym swiadcza np. inspekcje Ligi Przeciw Znieslawieniu w naszym kraju, tym
"wszechpolskim mateczniku ciemniactwa" (Andrzej Szczypiorski) czy raporty na
temat "stanu antysemityzmu w swiecie" (takze w Polsce sporzadzane przez
Amerykanski Komitet Zydowski i londynski Instytut Studiow Zydowskich [9]. Jeden z
autorow raportu Anthony Lerman napisal przy okazji kontrowersji na temat kazania
ksiedza Jankowskiego: "Zachowanie prezydenta Walesy po gdanskim kazaniu
nakazuje od nowa przyjrzec sie prawdziwemu obliczu polskich politykow i zwrocic
uwage, jakimi haslami beda sie poslugiwac, by utrzymac sie przy wladzy".
Natomiast dyrektor Amerykanskiego Instytutu Zydowskiego David Harris
oswiadczyl, ze "bezosobowego ogolnikowego oswiadczenia, wykrztuszonego po
dziewieciu dniach gluchej ciszy, nie mozna w zadnym wypadku uznac za
zadawalajace" (cyt. za "NIE", 1995 nr 27, podkreslenie moje T.G.) [10] Tego typu
enuncjacje sa forma moralno-politycznego szantazu sluzacego Amerykanom do
utrzymywania w uleglosci politykow z innych krajow, do czynienia z nich wasali,
ktorzy zblizaja sie na kleczkach do Bialego Domu odziani w pokutne szaty i czekaja na
laskawe slowo o tym, ze ich zachowanie jest juz zadawalajace. A kiedy wroca do
domu, powinni caly czas pamietac o tym, ze sa czujni kontrolerzy potrafiacy
bezblednie rozpoznac ich prawdziwe oblicze [11].
Warto na marginesie zacytowac opinie jednego z narodowych konserwatystow
niemieckich o roli niektorych Zydow jako "ideologicznych policjantow" Waszyngtonu.
Napisal on, ze rola ta zwiazana jest z duzym ryzykiem, poniewaz Amerykanie "przy
zmianie interesow w nowej sytuacji politycznej na swiecie moga pozwolic im zapasc
sie w otchlan bez dna i tak jak Pilat umyc sobie rece - zgodnie z haslem: Zydzi zawsze
byli najlepszymi kozlami ofiarnymi" (Hans Dietrich Sander: "O glupocie Zydow i
Niemcow" - "Staatsbriefe" 1993 nr 11).
[Przypisy 1 - 11.]
3. Religia "Holocaustu" w Niemczech, Polsce i Francji...
Str. 29-31
Wspolczesne Niemcy, jak juz wspominalismy wczesniej ["Stanczyk" nr 29], sa krajem,
gdzie religia "Holocaustu" jest prawnie chroniona oficjalna religia panstwowa. Kazdy,
kto podwazy jej "dogmaty" moze zostac aresztowany, skazany przez sad i wsadzony
do wiezienia [1]. Bierze sie to stad, ze "obecny system polityczny w Niemczech jest w
paranaoidalny sposob przykuty do narodowego socjalizmu, stanowi komplementarne
uzupelnienie tamtych 12 lat, nie jest wiec oddzielony od Trzeciej Rzeszy, ale wrecz
stanowi z nia jednosc" (Johannes Pauli "O systemowej ideologii Bonn", "Staatsbriefe"
1993 nr 11) [2]. Nalezy to zrozumiec w ten sposob, ze RFN czerpie swoja legitymacje z
przezwyciezania przeszlosci zredukowanej do lat 1933-45. Republika Bonska jest
bytem wylacznie negatywnym, ktory nie moglby istniec, gdzyby nie stale, obecne na
wszystkich plaszczyznach zycia politycznego, moralnego, intelektualnego
odwolywanie sie do Trzeciej Rzeszy [3]. Dlatego tez "kazda zmiana ustalonego
historycznie okresu Trzeciej Rzeszy uwazana jest za atak na zakrzepla jako
zwierciadlane odbicie idee naszego wspolczesnego panstwa" (Klaus kunze: Wymiar
sprawiedliwosci i 'historyczna prawda' ", "Junge Freiheit", lipiec-sierpien 1991).
Poniewaz "Holocaust" stanowi dzis zasadniczy element obrazu
narodowosocjalistycznych Niemiec, ktore niemiecka elita bezustannie przezwycieza, Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 41 —
to wlasnie religia "Holocaustu" awansowala do rangi oficjalnej doktryny panstwowej
RFN-u. Przytoczmy kilka cytatow: "Kto kwestionuje Oswiecim, ten nie tylko dokonuje
ataku na ludzka godnosc Zydow, lecz takze wstrzasa filarami, na ktorych spoczywa
tozsamosc tego spoleczenstwa" ("Die Welt", 28.IV.1994); "Jesli wersja historii
Holocaustu Deckerta [4] bylaby sluszna, to Niemcy oparte bylyby na klamstwie,
kazde przemowienie prezydenta, kazda minuta ciszy, kazda ksiazka poswiecona
historii bylyby oparte na falszu. Kwestionujac Holocaust, Deckert kwestionuje
prawowitosc Republiki Federalnej" ("Frankfurter Allgemeine Zeitung" 15.VIII.1994);
"Stawka jest moralny fundament naszej republiki" ("Die Zeit", 31.XII.1995). W 1990
roku wyrokiem sadu administracyjnego zwolniony zostal ze sluzby oficer
Bundeswehry. W uzasadnieniu wyroku sad stwierdzil, ze oficer zlamal zasade
lojalnosci wobec panstwa kwestionujac zbrodnie narodowosocjalistyczne. Polityczny
obowiazek lojalnosci, uznal sad, nalezy do zasadniczych obowiazkow zolnierza i
wymaga, aby opowiadal sie on za idea panstwa, ktoremu sluzy. Kwestionujac
przesladowania i mordowanie Zydow w Trzeciej Rzeszy, zolnierz naruszyl swoj
obowiazek polegajacy na "akceptacji wolnosciowo-demokratycznego ladu tak jak ten
lad okresla konstytucja, i na czyneniu wszystkiego, aby lad ten utrzymac i obronic"
(Klaus Kunze, op. Cit.). Innymi slowy kazdy, kto kwestionuje "Holocaust" godzi w
prawowitosc panujacego porzadku" (Klaus Kunze, op. cit.). Podobnie wiec jak w
przypadku Izraela, religia "Holocaustu" jest warunkiem istnienia obecnego panstwa
niemieckiego, bez niej straci ono swa prawowitosc, co predzej czy pozniej musialoby
zakonczyc sie jego upadkiem. Dlatego elita polityczna RFN robi wszystko, lacznie z
represjami policyjnymi i sadowymi (o takim drobiazgu jak Berufsverbot nawet nie
wspominajac), aby religia "Holocaustu" nie utracila nic ze swej mocy o pomogla jej
utrzymac wladze [5]. W Niemczech trwa, a nawet nasila sie indoktrynacja religia
"Holocaustu" w mass mediach, oswiacie, propagandzie panstwowej itd. Planuje sie
wzniesienie w Berlinie wielkiego pomnika ku czci pomordowanych Zydow [6]. Dzien
wyzwolenia Oswiecimia uznany zostal za swieto panstwowe [7]. Czynione sa starania,
aby konstytucja niemiecka zawierala przyznanie sie do odpowiedzialnosci za
"Holocaust" [8]. Gdyby tak sie stalo, to byloby to zwienczeniem procesu
przeksztalcania Niemiec w panstwo wyznaniowe z religia "Holocaustu" jako panujaca.
Nastapilaby "ostateczna" polityczna i prawno-konstytucyjna konsolidacja powstalego
po 1945 roku panstwa niemieckiego. A wowczas kazdy, kto nie bedzie wyznawal,
przynajmniej publicznie, religii "Holocaustu" zostanie uznany automatycznie za
"wroga konstytucji" i za zdrajce ojczyzny, poniewaz w Niemczech obowiazuje obecnie
koncepcja "patriotyzmu konstytucyjnego", zgodnie z ktorym ojczyzna Niemca jest
konstytucja. Niemcy stanowia paradygmatyczny wzor wykorzystania religii
"Holocaustu" dla celow legitymizacji wladzy. Powtarza sie on i gdzie indziej np. w
Polsce. Od polowy lat osiemdziesiatych nasila sie propaganda oskarzania Polakow o
wspoludzial w "Holocauscie" i na tym tle, o "antysemityzm", ktorej nosicielami sa
znaczace odlamy polskiej elity intelektualno-politycznej. Pragna one, aby III
Rzeczpospolita czerpala swoja legitymacje z przezywciezenia "antysemickiej
spuscizny". Nowa Polska ma byc zbudowana na gruzach starej Polski - Polski
obojetnej wobec "Holocaustu" lub w nim wspoluczestniczacej. Polski pogromow i
antyzydowskich fobii [9]. Prawowitosc III Rzeczypospolitej ma miec swoje zrodlo w
"przezwyciezeniu" tego wszystkiego, czego symbolem jest "ostatni akt Holocaustu"
czyli "pogrom kielecki". III RP ma byc "anty-Kielcami" [10]. Polacy, po to, aby znalezc
sie w nowym porzadku europejskimi i swiatowym, musza znalezc sobie nowaz
tozsamosc, tozsamosc winy za "antysemityzm", ktory byl waznym czynnikiem dla
wyboru wlasnie Polski na miejsce "Holocaustu". Czesc polskich elit akceptuje status
Polakow jako "metafizycznych wrogow" nadany im przez religie "Holocaustu", aby Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 42 —
czerpac z tego tytul do sprawowania wladzy nad narodem zepchnietym w stan
"teologicznego ponizenia", i na tej plaszczyznie ideologicznej kolaborowac ze Stanami
Zjednoczonymi w ramach Nowego Porzadku Swiatowego. Podobny proces zachodzi
od lat osiemdziesiatych we Francji, gdzie lewicowo-demoliberalna elita chce oprzec
porzadek polityczny na "przezwyciezaniu" rzadu Vichy, ktory "wspoluczestniczyl" w
"Holocauscie" [11].
Przyklad Niemiec, Polski czy Francji (ostatnio tez Szwajcarii i Szwecji) pokazuje, ze
religia "Holocaustu" jest dzis dla demoliberalnych elit Zachodu (i krajow aspirujacych
do "bycia Zachodem") narzedziem ideologicznego panowania i podstawa ich polityki,
ktora tak jak kazda inna polityka potrzebuje oparcia w jakiejs religii czy teologii.
[Przypisy 1-11.]
4. Religia "Holocaustu" we wspolczesnym demoliberalizmie.
Str. 33-34, 37.
Zgodnie z dogmatami religii "Holocaustu" winnymi zaglady Zydow sa wszystkie
narody (w pierwszej kolejnosci Niemcy i Polacy, a potem pozostale narody Europy
[8]) i wszystkie religie (szczegolnie chrzescijanstwo). Byla to, jak chce Henryk
Grynberg, "zbrodnia ludzkosci dokonana na Zydach". Przyjecie takiej interpretacji
przez demoliberalne elity pozwala im rzadzic za pomoca "psychoterroru" [9]
polegajacego na wywolywaniu u obywateli poczucia winy i wstydu [10], na
manipulowaniu "wyrzutami sumienia". Narody europejskie winny sie przeksztalcic w
pokutnicze wspolnoty pielgrzymujace do "Canossy" bez nadzieji na uzyskanie
rozgrzeszenia [11]. Religia "Holocaustu" jest instrumentem moralnego zastraszania,
majacego spralizowac wewnetrznie ludzi, wpoic im nienawisc do samych siebie, do
wlasnego narodu, pozbawic ich poczucia dumy narodowej po to, aby uczynic z nich
pozbawiona tozsamosci, odcieta od korzeni, bezwolna i ulegla mase - latwo
manipulowalna, bezbronna wobec propagandowego nacisku i aplikowanych jej
socjopolitycznych eksperymentow. Celem "holocaustycznej" indoktrynacji [12] jest
wytworzenie "negatywnego patriotyzmu" polegajacego na ucieczce od wlasnego
narodowego pochodzenia ku egzystencji "Europejczykow", obywateli swiata,
kosmopolitycznych nomadow [13] zyjacych z dnia na dzien pod czujnym okiem
demoliberalnych Big Brothers [14], ktorzy ostrzegajac bezustannie przed tym, co
wydarzylo sie w przeszlosci, odwracaja uwage od tego, co sami robia dzis i beda robic
jutro. Poniewaz narody rzadzone przez demoliberalne elity sa "winne" lub
"wspolwinne" "Holocaustu", to powinnoscia tych elit jest brak zaufania do
rzadzonych [15], ktorzy ciagle jeszcze nie potrafia "spojrzec w twarz swojej
zbrodniczej przeszlosci", "zobaczyc jej w prawdzie" [16], nie wytepili w sobie
"wstretnego, faszystowskiego karla" gotowego w kazdej chwili dokonac "nowego
Holocaustu". Dlatego konieczna jest stala "reedukacja" "wiecznych antysemitow",
utrzymywanie ich w "pokutniczym poddanstwie", aby moc ich wodzic za "kolko w
nozdrzach" jak bydlo.
Religia "Holocaustu" jest, mozna powiedziec, kulminacja, ostatecznym wypelnieniem
ideologii demoliberalnej pragnacej wykorzenic czlowieka, zniszczyc wszelkie tradycje
religijne i narodowe, dokonac globalnej niwelacji kultur, stworzyc "Jeden Swiat" na
gruzach "ludobojczej cywilizacji, ktora zrodzila Holocaust".
Kiedy patrzymy na demoliberalne elity, to raz widzimy szczury wszystkimi pazurami
wczepione w korpus wladzy, a raz lemingi dazace na spotkanie smierci, raz sa to
cyniczni, hedonistyczni gracze, ktorzy nie wierza juz w nic poza tzw. uzywaniem zycia,
a raz fanatyczni neurotycy zadajacy sobie bol, masochistyczni lubieznicy przepelnieni
nienawiscia do samych siebie, siejacy zniszczenie dotykajace w koncu ich samych. Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 43 —
Pozostala im juz tylko religia "Holocaustu", ktorej uzywaja jako instrumentu swojego
panowania i ktora rownoczesnie pociaga za soba w otchlan duchowej patologii. W
tym samym momencie, kiedy demoliberalna ideologia zlewa sie w jedno z religia
"Holocaustu", znajdujac w niej swa ultymatywna forme, na plan wychodza "heretycy",
"innowiercy" kwestionujacy dogmaty religii "Holocaustu". Rozpoczyna sie kolejny akt
"wojny religijnej". Ale o tym w nastepnym numerze "Stanczyka". [ Przypisy 1-16.
] Nasuwaja sie tu dwa pytania:
1. jesli zydowscy komunisci nie byli Zydami, to czy polscy komunisci byli Polakami,
rosyjscy Rosjanami, francuscy Francuzami itd.?
2. jesli zydowscy komunisci nie byli Zydami, to czy Zydami sa Zydzi trockisci,
socjalisci, liberalowie itd.?
Nalezy rowniez zapytac,czy Trocki, Kaganowicz, Bela Kuhn, Fejgin, Berja, Berman,
Morel, Potok, Rakocsy i inni kwalifikowaliby sie ze wzgledu na pochodzenie do
otrzymania obywatelstwa panstwa Izrael. Wydaje sie, ze tak. Byli wiec Zydami z
punktu widzenia prawa panstwowego Izraela. Jesli tedy Elie Wiesel (a za nim Jan
Blonski, ks. Czajkowski i inni) zada od nas "mierzenia sie z przeszloscia",
"rozpamietywania przeszlosci" i brania odpowiedzialnosci za dawne (rzeczywiste i
wymyslone) grzechy i zbrodnie, to jestesmy zmuszeni zadac od niego tego samego, a
wiec zazadac okazania skruchy i pokutowania za zbrodnie Jakira, Zinowiewa,
Trockiego czy Fejgina. Albo tez raz na zawsze trzeba skonczyc z "przezwyciezaniem
przeszlosci". Ale tak stac sie moze dopiero wowczas, gdy skonczy sie panowanie religii
"Holocaustu".
http://www.papurec.org/
Polityczne konsekwencje rewizjonizmu "Holocaustu"
Jesli przypomnimy sobie wszystko to, co na temat religii "Holocaustu" i jej
polityczno-ideologicznych instrumentalizacji sformulowane zostalo w poprzednich
numerach "Stanczyka", zrozumiemy latwo, dlaczego rewizjonisci zostali uznani za
wrogow publicznych nr 1, dlaczego nie traktuje sie ich jako nieszkodliwych dziwakow
dowodzacych, ze Ksiezyc jest z sera, lecz jako przedstawicieli demonicznych sil zla,
zagrazajacych swiatu. Nalezy bowiem miec jasna swiadomosc tego, co mogloby sie
stac, gdyby okazalo sie, ze rewizjonisci maja racje, a scislej rzecz ujmujac, gdyby w ich
tezy, niezaleznie od tego czy sa prawdziwe czy falszywe, zaczelo wierzyc tylu ludzi ilu
wierzy dzis w religie "Holocaustu". Angielski prawicowiec Michael Walker napisal:
"Niezwykle drazliwym przedmiotem historycznego rewizjonizmu sa rzekome
gaowania milionow ludzi w Polsce w czasie drugiej wojny swiatowej. (…) Rzady
panstw zachodnich, slusznie dostrzegajac w tym polityczny dynamit, robia wszystko
co w ich mocy, aby przeszkodzic, zeby stalo sie to przedmiotem otwartej debaty. Nie
jest to latwe. Wymaga to prowadzenia polityki twardych lecz niewidocznych represji, Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 44 —
ktore musza zastraszac ale nie w tak dramatyczny sposob, zeby stalo sie to warte
umieszczenia w news-ach. To, ze arabscy politycy, poczynajac od Nasera nie wierzyli
w zarzuty o gazowaniu, natomiast rzady zachodnie uchwalaja prawa karzace tych,
ktorzy otwarcie w nie watpia, nie dowodzi niczego na temat ich prawdziwosci lub nie.
Pokazuje natomiast, ze masowa wiara lub niewiara ma ogromne polityczne znaczenie.
(…) Rewizjonizm historyczny jest pierwszym krokiem do wladzy politycznej w nowym
wieku ("The Scorpion" nr 16, lato 1993). Coz wiec staloby sie, gdyby wielu ludzi
zaczelo wierzyc, ze rewizjonisci maja racje?
Rzecz jasna upadlaby wtedy religia "Holocaustu", zniszczony by zostal jeden z
centralnych elementow kultury, polityki i ideologii wspolczesnego Zachodu,
zniknalby glowny fundament tozsamosci wspolczesnych Zydow zarowno tych
zyjacych w Izraelu, jak i tych zyjacych w diasporze. Panstwo Izrael straciloby swoja
legitymacje i mozliwosc wykorzystanie "Holocaustu" jako podstawowego instrumentu
swojej polityki. Spadloby do poziomu normalnego panstwa i byc moze przestaloby
istniec, szczegolne, ze Stany Zjednoczone nie moglyby juz otaczac go specjalna
protekcja, i wyschlyby zrodla finansowego zasilania z zewnatrz niezbednego dla
podtrzymania jego sztucznej egzystencji. Jak pisal prof. W. D. Rubinstein z Australii:
"Gdyby Holocaust zostal przedstawiony jako 'syjonistyczny mit', rozpadlaby sie
najsilniejsza bron w propagandowym arsenale Izraela" ("Quadrant", wrzesien 1979).
Wyparowaloby lepiszcze spajajace daispore zydowska. Nastapilaby godzina zero dla
narodu zydowskiego: moglaby nastapic olbrzymia katastrofa - przede wszytskim dla
elity zydowskiej, dla zydowskiego establishmentu, ktory, o czym nie nalezy
zapominac, uzywa religii "Holocaustu" jako narzedzia ideologicznego panowania nad
masami zwyczajnych Zydow, z niej czerpie legitymacje dla przemawiania w ich
imieniu, ona pozwala utrzymac ich w posluszenstwie, zdyscyplinowac dla swoich akcji
politycznych pod haslem: nam ufajcie, nas sie trzymajcie, bo to my robimy wszystko,
co w naszej mocy, aby uchronic was przed nowym "Holocaustem".
Dzieki religii "Holocaustu" wytworzyny zostal u Zydow syndrom oblezonej
twierdzy, na zewnatrz ktorej czyha wrog z nowym "Holocaustem" w zanadrzu. Nie ma
innego wyjscia jak poprzec komendantow twierdzy, zjednoczyc sie wokol nich i
poddac sie ich rozkazom. Religia "Holocaustu" jest sposobem, aby utrzymac
solidarnosc wewnatrzgrupowa Zydow, zespolic ich, mimo rozproszenia, w jedna
"wspolnote losu" i zagwarantowac zydowskiej klasie rzadzacej , czyli klerowi religii
"Holocaustu", panowanie nad nimi. Gdyby upadla religia "Holocaustu",
establishment zydowski po prostu by sie rozpadl, a ludzie tacy jak Ellie Wiesel,
Claude Lanzmann, Henryk Grynberg odeszliby w polityczny i medialny niebyt.
Organizacje zydowskie utracilyby mozliwosc wywierania moralnego nacisku na rozne
panstwa. Jednakze dla milionow zwyklych Zydow mogloby to oznaczac radosne
wyzwolenie ze straszliwego koszmaru, zrodzonego ze swiadomosci, ze 6 milionow ich Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 45 —
rodakow zostalo wymordowanych dlatego, ze byli Zydami, i z ciaglego strachu, ze
moze sie to powtorzyc. Odnosi sie niekiedy wrazenie, ze religia "Holocaustu" spycha
wielu Zydow na granice histerii, neurozy, czy wrecz manii przesladowczej, bioracej sie
z przekonania, ze nikomu nie moga ufac, skoro narod o takiej wspanialej kulturze jak
Niemcy mogl dokonac "Holocaustu". Gdyby niewidzialne mury getta zbudowane z
dogmatow religii "Holocaustu" runely, przed disaspora zydowska bylyby tylko dwie
drogi: albo ponowna judaizacja przez powrot do religii i kultury przodkow albo
asymilacja w przyspieszonym tempie. Upadek religii "Holocaustu" bylby rowniez
powaznym ciosem dla amerykanskiego mesjanizmu majacego swe zrodlo w opisanej
wyzej koncepcji samojudaizacji jako sposobu na osiagniecie statusu narodu
wybranego. Co by sie stalo, gdyby masy turystow przestalyby pielgrzymowac do
Muzeum Holocaustu a przed gmachem tej swiatyni postawiono by tabliczke "For
sale"? Demoliberalna klasa Ameryki, chyba tylko cudem utrzymalaby sie przy wladzy,
(ale potrzebny bylby jakis "Chruszczow" dokonujacy rozrachunku z tzw. minionym
okresem i potepiajacy rzadzacych wczesniej demoliberalnych towarzyszy za "bledy i
wypaczenia") [1].
Koniec religii "Holocaustu" bylby jednoznaczny z koncem Republiki Bonskiej,
gdzie rzadzacy nie maja zadnego pola manewru: moga jedynie wzmacniac represje,
zaostrzyc cenzure, przesladowac dysydentow. Ale "zmierzch bozyszcz", oczywiscie w
bardziej falszywym wydaniu, jest nad Renem nieuchronny - kto wie, moze bonska
elita nie zdazy sie przeprowadzic do Berlina [2]. Nie tylko polityczna egzystencja
Bonn, ale trwanie calego systemu politycznego Europy Zachodniej byloby zgrozone.
Jesli "Holocaust" okazalby sie mitem, to wszystkie inne prawdy gloszone przez
demoliberalne elity Zachodu po wojnie takze utracilyby wartosc. Obecna klasa
rzadzaca utracilaby panowanie nad przeszloscia a tym samym nad terazniejszoscia i
przyszloscia. Trzeba bylo zrehabilitowac posmiertnie skazanych w procesach
norymberskich, uznac Eichmanna i Hoessa za ofiary "sadowego mordu" etc. etc. W
tym momencie nastapilby prawdziwy koniec II wojny swiatowej, rozpadlaby sie
koalicja interesow laczaca po dzis dzien dawnych aliantow, okazaloby sie po latach, ze
sojusz zachodnich demokracji z rezimem Stalina byl pomylka lub godna moralnego
potepienia "cyniczna polityka sily", na pierwszy plan wysunelyby sie zbrodnie
bolszewizmu, co rzuciloby cien na zachodnie elity uwiklane w takie czy inne zwiazki z
komunizmem, nastapiloby zrownanie zbrodni wojennych obozu demokratycznostalinowskiego i Rzeszy Niemieckiej. Caly porzadek polityczny swiata zachodniego
zbudowany po 1945 roku musialby runac. Nigdy tez nie zostalby zbydowany Nowy
Lad Swiatowy, bo przeciez "pamiec o Holocauscie" jest dla jego budowy czyms
zasadniczym. Poniewaz religia "Holocaustu" zlala sie w jedno ze wspolczesna
ideologia demoliberalna, to jej upadek pociagnalby za soba upadek tej ideologii [3].
Niemcy i Polacy wyzwoliliby sie z "teologicznego ponizenia" i ze statusu
"metafizycznych wrogow". Stolica Apostolska nie bylaby juz oskarzana o to, ze Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 46 —
milczala w czasie "Holocaustu" a chrzescijanstwo o antysemityzm, ktory doprowadzil
do "Holocaustu". Zahamowany by zostal proces judaizacji i protestantyzacji
katolicyzmu. Wszystkie teologie "Holocaustu" poszlyby na makalature, otworzylaby
sie droga do "renacjonalizacji" narodow, do odrodzenia europejskiej tradycji
uwolnionej od zarzutu odpowiedzialnosci za "Holocaust", zakonczylaby sie
"holocaustyczna indoktrynacja" i "psychoterror" stosowany przez demoliberalne elity
jako instrument panowania. Na zlom powedrowalaby "oswiecimska maczuga"
uzywana do zwalczania prawicowej ideologii politycznej, oskarzania o
"antysemityzm", "rasizm" i "nacjonalizm" utracilyby swoja perswazyjna moc,
nastapilby krach "shoah-byznesu", miliony dolarow moznaby zainwestowac
pozytecznie.
Jak pisal wyzej cytowany niemiecki prawicowiec Eduard Peter Koch,
nastapiloby nowe swieto narodow, uroczysta wiosna przynoszaca im orzezwiajaca
moc stanowienia o sobie. Jest wiec tak, jakby losy swiata w nastepnych
dziesiecioleciach zalezaly od tych kilku pomieszczen w Oswiecimiu/Brzezince
uwazanych przez jednych za komory gazowe, czyli narzedzie "najstraszliwszej zbrodni
w dziejach, a przez drugich za zwykle kostnice. Tutaj przebiega dzis os historii swiata,
tu jest archimedesowy punkt swiatowej polityki, ten kto utrzyma w swych rekach
umieszczona na nim dzwignie, ten zwyciezy. Wspomniany wyzej Germar Rudolf
nawoluje Niemcow do "sekularyzacji" debarty o "Holocauscie", do zaprzestania
"holocaustowej" czy "antyholocaustowej" propagandy, do koncentrowania sie
wylacznie na naukowych i czysto historycznych apsektach problemu. W przeciwnym
razie, jak pisze, sytuacja niebezpiecznie sie zaostrzy: "Czas propagandystow
podzegaczy do wasni narodowosciowych przyjdzie po stronie rewizjonistow dopiero
wowczas, gdy dyskusja rozleje sie wszerz. (…) W koncu stana naprzeciwko siebie dwie
partie, obie w pierwszym rzedzie kierowane emocjami. Wtedy wystarczy iskra, aby
beczka prochu wybuchla" ("Czy nadciaga niemiecka wojna domowa?"), " 1995 nr 6).
Nawolywania Rudolfa sa spoznione. Nalezy raczej przewidywac, ze spelni sie
pesymistyczny scenariusz. Przedstawiciel niemieckiej prawicy narodowosciowokonserwatywnej Hans-Dietrich Sander pisal, ze nie mozna przewidziec jak zachowa
sie narod, kiedy uzna, ze byl oszukiwany, a komentujac niemieckie obchody 50-tej
rocznicy wyzwolenia obozu w Oswiecimiu stwierdzal: "Z saturnaliow wokol
Oswiecimia buchal nagi strach. Chciano wszelkimi srodkami, grajac na wszystkich
rejestrach zapobiec, aby stalo sie to, co jest nie do pomyslenia, gdyz jego wejscie w
strefe politycznej rzeczywistosci moze dokonac sie tylko eksplozywnie" ("Panika
podbramkowa?", "Staatsbriefe", 1995 nr 2). A zwracajac sie do Zydow niemieckich
ostrzegal: "Zostawcie wy mi prawice w spokoju! Ona jedyna moze was ochronic, kiedy
filosemicki motloch zamieni sie w swoje rozwscieczone przeciwienstwo" ("O glupocie
Zydow i Niemcow", "Staatsbriefe" 1993 nr 9). Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 47 —
Nie tylko w Niemczech rewizjonizm staje sie instrumentem politycznym. Roger
Garaudy witany byl w krajach arabskich jako bohater a jego ksiazka zostala
przelozona na arabski zyskujac pochwalne recenzje w prasie. Jej promocja odbyla sie
w Bejrucie. Arabski pisarz i polityk Manah al-Salah oswiadczyl: "Wraz z ta ksiazka era
powojenna, w ktorej polityka swiatowa w sposob przesadny zdominowana byla przez
kwestie zydowska, dobiegla konca". Rowniez inne ksiazki rewizjonistow sa
przekladane na arabski. Wychodzaca dwa razy w tygodniu kairska gazeta "Al-Shaab"
uznawana za najbardziej wplywowy "organ islamistow" na swiecie (milion
egzemplarzy nakladu - 700.000 w Egipcie i 300.00 poza granicami) zamiescila
wywiady z Faurissonem i generalem Remerem, ktore przeprowadzil marokanski
aktywista rewizjonistyczny Ahmed Rami obecnie mieszkajacy w Szwecji. Od 1993
roku gazeta, docierajaca rowniez do skupisk muzulmanskich w Europie, regularnie
zajmuje sie rewizjonizmem. Programy rewizjonistyczne nadaje Moslem Community
Radio dzialajace w Wielkiej Brytanii. Przywodca dzialajacej w Londynie organizacji
islamskiej stwierdzil podczas zgromadzenia liczacego 3000 osob, ze "Holocaust" jest
mitem. Dzieki rewizjonizmowi Arabowie zyskali potezna bron przeciw Izraelowi i
przeciw amerykanskiej obecnosci na Bliskim Wschodzie. Nie ulega watpliwosci, ze
rowniez inne sily polityczne uzyja rewizjonizmu dla wlasnych celow. W Stanach
Zjednoczonych rewizjonizm staje sie coraz bardziej popularny w srodowiskach
murzynskich, szczegolnie wsrod czarnych rasistow z Nation of Islam Louisa
Farrakhana. Wkrotce jego znaczenie w walce politycznej odkryja inne srodowiska
kontestujace obecny system polityczny.
Jeden z autorow prorokuje: "Rewizjonisci podlozyli lont pod bozka Holocaustu i
potrzeba tylko kogos, kto by go podpalil. A gdy ogien na loncie poleci, to upadek
wstretnego bozka bedzie juz tylko kwestia roku czy dwoch lat. Jego obalenie
wstrzasnie swiatem".
Wydawnictwo rewizjonistycznych francuskich anarchistow nazywa sie "La Veille
Taupe" czyli "stary kret" i to wcale nie przypadkowo. "Stary kret" symbolizuje "krecia
robote" juz od dawna. Juz Szekspir, zwracajac sie do ducha inspiratora wolnosci w
podziemiu, powiedzial ustami Hamleta: "Masz slusznosc stary krecie... Nie lada z
ciebie gornik". Po Szekspirze Hegel nazwal "starym kretem" Weltgeist, co skrycie
podkopuje autorytet uzurpatora przy wladzy ("Wyklady z filozofii dziejow"). A po
Heglu Herzen, obserwujac rozklad panoszacego sie systemu wladzy, zacieral rece z
uciechy: "stary kret chwacko pracuje". I przyjelo sie, ze "krecia robota" to minerska
sztuka rewolucji.
W odniesieniu do naszych czasow Karol Marks zapewnial patetycznie w 18
Brumiere's Ludwika Bonaparte: "Gdy [rewolucja] dokona drugiej polowy swojej pracy
przedwstepnej, Europa w zrywie zawola triumfujaco: "dzielnie ryles stary krecie." Tomasz GABIS : Religia "Holocaustu"
— 48 —

Zaiste, obecnie nadchodzi rewolucyjny "dzien zaplaty" wskutek kreciej roboty.

Ale nie ten, na jaki liczyl Marks w swojej nieudolnie przepisanej z roznych filozofow i
ekonomistow teorii, ktora sie nigdy nie ziscila, lecz nadchodzi - dzieki rewizjonistom
historycznym - dzien kompletnego rozwiania jeszcze jednej teorii, czyli wytracenia
broni z rak najezdcow.


http://vho.org/aaargh/fran/livres6/Gabispol.pdf


Jerzy
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13402
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Śr maja 08, 2013 12:41 am

ILU ŻYDÓW? DOUGLAS REED


MAJ 7, 2013 STOPHASBARA 2 KOMENTARZY EDYTUJ
How Many Jews?

Obrazek

autor: Douglas Reed

[Uwaga wydawcy: problem z wyjaśnieniem "6 milionów żydów" rzekomo zagazowanych i sprażonych jak frytki (holocausted) w niemieckich obozach koncentracyjnych w czasie II wojny światowej, nadal jest gorąco dyskutowany w ramach alternatywnych mediów w 68 lat po zakończeniu wojny. W przypadku mediów żydowskich aka msm, ich ciągły nacisk na wielokrotnie powtarzanie własnego mitu liczby 6 mln, co spotkało się z historycznie dowiedzionym zanegowaniem tego mitu na gruncie naukowym, wzbudza coraz większy sceptycyzm ze strony poszukiwaczy prawdy wszędzie w świecie, a teraz dzięki internetowi i ujawnieniu kolejnych faktów i ukrytych informacji wokół tej kontrowersji, coraz więcej ludzi zaczyna zdawać sobie sprawę, że kłamstwo o 6 mln żydów jest tylko propagandą syjonistyczną przeznaczoną do podparcia ich nieudanej próby hipnotyzowania i prania mózgu świata, aby uwierzył w największe kłamstwo, jakie kiedykolwiek zostało powiedziane w ciągu całej zapisanej historii.

Jednym z pierwszych ośmieszaczo-obalaczy mitu 6 mln był brytyjski korespondent wojenny i pisarz, Douglas Reed. Przeżywszy I WŚ i świadek analizujący wydarzenia II WŚ w dogłębny sposób, Reed był doskonale świadom historycznego kontekstu, w którym żył i pisał. Jego komentarze przytoczone poniżej na temat niemożliwości potwierdzenia dokładnej i rzeczywistej liczby żydów żyjących w Europie między 1939 a 1945 rokiem, zostały zaczerpnięte z rozdziału 42 jego klasycznego już dzieła wydanego w 1956 r. The Controversy of Zion i daje czytelnikowi bardzo potrzebny punkt odniesienia, z którego można ocenić, kto ma rację, jeśli chodzi o ten wciąż trwający spór na temat, ilu żydów zginęło podczas II wojny światowej.]



Fragmenty rozdziału nr 42 zatytułowanego „Talmudyczna zemsta”

…Szczytem zemsty były procesy ‘zbrodniarzy wojennych’; szczególnie sąd nad głównymi przywódcami nazistowskimi w Norymberdze…

Przez wybór żydowskiego Dnia Sądu na powieszenie przywódców nazistowskich i dowódców niemieckich, zachodni liderzy przydali zakończeniu wojny aspekt zemsty wywartej specyficznie w imieniu ‘żydów’. Obserwując przebieg procesu sądowego, zrozumieć można było cel intensywnej zakłamanej propagandy czasu wojny, o której pisałem wcześniej. ‘Zbrodnie przeciwko żydom’ wydzielone zostały jako odrębny akt oskarżenia, tak jakby żydzi różnili się od pozostałej ludzkości (w chwili ogłoszenia wyroku, sto milionów istnień ludzkich w Europie Wschodniej dołączyło do ogólnej sumy ofiar prześladowań, z których żydzi stanowili jedynie procent odpowiadający ich liczebności). Z tego zarzutu uczyniono przeciw oskarżonym ‘rdzeń sprawy’ (słowami kapitana Liddell Hart’a), opierając go na argumencie ‘sześciu milionów zabitych żydów’ (z upływem czasu słowo ‘zaginionych’ zmieniono na ‘zabitych’). Każdy niezależny sąd z miejsca odrzuciłby sprawę, opartą na całkowicie niesprawdzalnych argumentach. Norymberscy prawnicy, którzy w swej praktyce prywatnej kwestionowaliby sporny przecinek dziesiętny dla uniewinnienia klienta, tutaj przyjęli tą fantastyczną liczbę jako podstawę domagania się skazania.

Posługując się źródłami żydowskimi, opisałem wcześniej proces, w którym na przestrzeni lat żydzi ‘wydzielili się’ z masy ofiar hitlerowskich i z dnia na dzień zwiększali swój kontygent (palenie książek przez Hitlera stało się ‘paleniem książek żydowskich’; jego obozy koncentracyjne, zapełnione w 90 procentach Niemcami, stały się obozami koncentracyjnymi dla żydów; komunikaty wojenne o zabiciu ‘150,000 Białorusinów, Ukraińców i żydów w Kijowie’ zmieniły się w zabicie ‘150,000 żydów’, i tak dalej bez końca)

Twierdzenie o ‘sześciu milionach żydów’ było końcowym produktem tego procesu, przyjętym bezwarunkowo przez sąd. W ciągu sześciu lat wojny Niemcy, Włosi i Japończycy zabili przy użyciu najbardziej wymyślnych środków zagłady, łącznie 824.928. brytyjskich i amerykańskich żołnierzy, marynarzy i cywilów. Przyjmując, że połowę z nich zabili Niemcy w Europie, liczba zabitych przez nich żydów wynosiłaby pietnaście razy więcej. Aby tego dokonać, musieliby użyć żołnierzy, broni, środków transportu, strażników i materiałów w ilości kilkakrotnie przekraczającej potrzebę wygrania wojny.

Cyfra ta nie wymagałaby nawet wzmianki, gdyby nie to, że posłużyła do nadania II WŚ piętna ‘wojny żydowskiej’; a może też pokierować losami potencjalnej trzeciej wojny. Dlatego też warto się nią tu zająć

Od czasów antycznych do dzisiejszych nie sposób było ustalić aktualnej liczby Judaitów, Judejczyków czy żydów. Stąd też niemożliwym było obliczyć liczbę ich ofiar w jakiejkolwiek katastrofie, co odnosi się także do szacunków ofiar żydowskich w II Wojnie Światowej. Ten proces mistyfikacji, zaczęty jeszcze w Genezis, ciągnie się przez Torę (np. siedemdziesiąt osób wyprowadzonych przez Jakuba do Egiptu, wzrasta w ciągu 150 lat do dwóch – trzech milionów). Na przestrzeni wieków ‘szacunki’ te wykazują znaczne, a nawet olbrzymie różnice. W obecnych czasach możliwe są jedynie przypuszczenia, jako że określenie ‘żyd’ jest prawnie nie do zdefiniowania i wymyka się wszelkim metodom statystycznym.

W artykule zamieszczonym w Encyclopaedia Britannica Book of the Year for 1942, dotyczącym „rozmieszczenia ludności żydowskiej”, wybitny autorytet żydowski dr Hans Kohn pisze:

„W świetle faktu, że w 1941 roku kraje o największym skupisku żydów nie uwzględniały w swych spisach powszechnych kwestii wyznania…..niemożliwym jest ustalenie dokładnej liczby żydów na świecie w 1941 roku. Definicja określająca przynależność osoby do ‘rasy żydowskiej’ nie jest konsekwentna…. W krajach, gdzie spis uwzględniał kwestię religii, nawet i to kryterium przynależności do wiary żydowskiej trudne jest do zdefiniowania. Stąd też szacunki, podające liczbę około 16 milionów (na całym świecie) ‘nie mogą rościć pretensji do dokładności’. W ostatnich latach niepewność co liczby żydów na świecie pogłębiona została wzrastającym zamieszaniem co do ich rozmieszczenia w poszczególnych krajach i na kontynentach. Prawdopodobnie ponad 6,000,000 żydów mieszka w Polsce i ZSSR”.

Trudno wyobrazić sobie bardziej chwiejną podstawę do ‘szacunków’ (nie mówiąc już o statystyce); tym niemniej odtąd ta niepewna baza, zakłócona jeszcze bardziej zamieszaniem wojennym i okupacyjnym, stała się źródłem „dokładnych” codziennych statystyk ofiar żydowskich, rozpowszechnianym przez tysiące gorliwych propagandystów, aby ostatecznie dosięgnąć liczby sześciu milionów!

Dr Kohn twierdzi, że w 1941 roku ‘prawdopodobnie’ ponad 6,000,000 żydów mieszkało w Polsce i w Z.S.S.R. Jeśli chodzi o Z.S.S.R., potwierdza to inny autorytet żydowski (prof. H.M.T. Loewe), który w Encyclopaedia Britannica z 1937 roku pisze, że mieszkało tam 2,700,000 żydów. Podobną liczbę podaje wcześniejszy o cztery lata (1933) żydowski żurnał Opinion, który ocenia ludność żydowską w Z.S.S,R. na poniżej 3,000,000. Oficjalna sowiecka Encyklopedia z 1953 roku stwierdza, że „w 1939 roku liczba żydów w Związku Sowickim wynosiła 3,020,000 osób”.

Powyższe prawie zgodne liczby z lat 1933-1941, podane przez czterech ekspertów, mogą sprawiać wrażenie, że przynajmniej w jednym kraju (Z.S.S.R.) liczba żydów została ustalona stosunkowo dokładnie. Niestety, w tej statystycznej dżunglii nic nie jest pewne. W 1943 roku żydowski komisarz Mikhoels oświadczył w Londynie (według informacji the Johannesburg Jewish Times): ‘Obecnie mamy w Związku Sowieckim 5,000,000 żydów’. Stanowiłoby to o dwa miliony więcej, niż dwa lata wcześniej i jeśli byłoby prawdą, oznaczałoby emigrację żydów z Polski na terytorium sowieckie, po poróżnieniu się Hitlera ze Stalinem. Skądinąd, w tym samym wydaniu Jewish Times, czołowy pisarz żydowski Joseph Leftwich stwierdza, że w 1952 roku liczba żydów w Z.S.S.R. wynosiła 2,500,000, czyli o 2,500,000 mniej niż w roku 1943’. Zapytuje: ‘gdzie i w jaki sposób oni się podziali?’ W moim przekonaniu, większość z nich zaginęła w statystykach.

To jeszcze nie koniec zamieszania w tej jednej tylko części zagadnienia. Encyclopaedia Britannica z 1937 roku (powtarzając za źródłem żydowskim liczbę 2,7000,000 żydów w Rosji) podaje, że stanowili oni około sześć procent ludności Rosji. Ponieważ ta sama encyklopedia szacuje liczbę mieszkańców Rosji na 145,000,000, owe sześć procent stanowiłoby 8,700,000 żydów w Rosji!

W tej materii wszystkie encyklopedie, roczniki statystyczne i almanachy zaprzeczają sobie nawzajem i nie są wiarygodne.

Przykłady można mnożyć (np. w 1953 roku, Światowy Kongres żydów oświadczył, że ludność żydowska w Z.S.S.R. wynosi 1,500,000), tak że wędrówka w labiryncie bez wyjścia nie może doprowadzić do celu. Wszelkie opublikowane liczby są ‘szacunkami’ tendencyjnych źródeł i bez wartości. Zawodowy księgowy mógłby pokusić się o napisanie dzieła o usiłowaniach encyklopedystów, starających sie uzgodnić światową liczbę żydów opartą na przedwojennych szacunkach z brakiem sześciu milionów. Cyfry są niebezpiecznym orężem – oto kilka przykładów:

Czołowy amerykański rocznik statystyczny World Almanac z 1947 roku szacuje światową liczbę żydów w 1939 roku na 15.688.259. W późniejszych wydaniach aż do 1952 roku, zwiększa swe przedwojenne szacunki (nie podając wyjaśnienia) o cały milion – do 16.643.120. W roku 1950 ocenia liczbę na 11.940.000., co w porównaniu do jego pierwotnej cyfry na rok 1939, stanowiloby ubytek prawie czterech milionów (choć nie sześciu milionów). Jednakże, ten szacunek oparty jest na innym szacunku, podającym liczbę żydów w Z.S.S.R. na 2.000.000. Ten zaś nie uwzględnia pytania Mr. Lefwitcha postawionego komisarzowi Mikhoelsowi, który podał liczbę żydów w Z.S.S.R. w 1943 roku na 5.000.000.

W Anglii z podobnym problemem borykał się równie autorytatywny Whittaker Almamac. Jego wydania z lat 1949-50 podają światowe szacunki ludności żydowskiej w 1939 roku na 16.838.000., w porównaniu do 11.385.200. w roku 1949, co stanowi ubytek 5.500.000. Jednakże, podane tam dane poszczególnych krajów zwiększają sumę światową do 13.120.000. (zamiast 11.385.200.). Na marginesie, Whittaker z 1950 roku podaje liczbę ludności żydowskiej w Z.S.S.R. na 5.300.000., w porównaniu do 2.000.000. dla tego samego roku w World Almanac.

Oba wydawnictwa znane są ze swojej staranności i dokładności i nie można je winić za te rozbieżności; w tej materii dostępne są jedynie żydowskie ‘szacunki’, na których z oczywistych powodów nie można polegać. Wytknąłem te niezgodności w roczniku Whittakera z 1951 roku i zauważyłem, że następne jego wydanie z 1952 roku nie podaje już ‘szacunków ludności żydowskiej’. Widocznie wydawnictwo zaniechało beznadziejnych łamańców statystycznych i słusznie uczyniło. Inna encyklopedia także porzuciła ten temat w 1950 roku.

Na koniec, New York Times, czołowe czasopismo żydowskie na świecie (należące do żydów i wydawane w Nowym Jorku – mieście w znacznej mierze żydowskim), w 1948 roku opublikowało podżyrowany przez siebie artykuł statystyczny, oceniający liczbę żydów na świecie między 15.700.000. a 18.600.000. (trzy lata po wojnie). Jeśli jedna z tych cyfr jest prawdziwa, wynikałoby że w latach wojennych światowa liczba żydów bądz nie uległa zmianie, bądź wzrosła.

Artykuły gazetowe szybko zostają zapomniane (o ile nie zachowa ich dokładny badacz), lecz największe zmyślenia propagandowe mają dłuższy żywot. I tak historycy, dokładni w innych kwestiach, przekazali potomności legendę o ‘masowej eksterminacji’.

Pod koniec wojny profesor Arnold J. Tonynbee rozpoczął swe monumentalne dzieło Studium Historii (Study of History), w którego ósmym tomie (wydanym w 1954 roku) pisze: ‘Naziści… przez ‘masową eksterminację’ zredukowali liczbę żydów w Europie kontynentalnej na zachód od Związku Sowieckiego, z około 6.5 miliona do 1.5 miliona’. Podaje to jako ‘nagi fakt statystyczny’, choć w odnośniku wykazuje, że nie ma on nic wspólnego ze statystyką: „nie sposób podać prawdziwej liczby, opartej na dokładnych statystykach. W 1952 roku nie wydaje się możliwym, aby kiedykolwiek udało się zdobyć tę informację”. Profesor Toynbee wyjaśnia, że jego ocena oparta jest na ‘obliczeniach żydowskich, zawierajacych duży margines błędu’. W konkluzji stwierdza, że liczbę żydów uśmierconych przez nazistów w Europie kontynentalnej ‘można oceniać’ na pięć milionów.

Z punktu widzenia historycznego te oceny są bezwartościowe. Choćby dlatego, że sześć milionów (czy nawet zbliżona liczba) żydów nie mogło zostać ‘zabitych’ czy ‘poległych’, z powodów wyłuszczonych na początku tego opracowania. Samo to założenie, przedstawione sądowi w Norymberdze, jest afrontem dla 825.000. kombatantów, marynarzy i cywilów zabitych na wszystkich teatrach wojny – na jaki potrafili się zdobyć jedynie zachodni politycy naszego stulecia.

Liczba zabitych lub poległych żydów nigdy nie stanie się wiadoma ze wspomnianych już względów, a także częściowo zaznaczonych w odnośniku profesora Toynbee. Samo określenie ‘żyd’ nie da się zdefiniować; w statystykach żydzi często nie są wyróżnieni; a w historii nigdy nie można było ustalić dokładnej liczby żydów żyjących na świecie. Same próby usystematyzowania tych statystyk przez spis powszechny, czy kwestionariusze imigracyjne, atakowane są jako ‘dyskryminacyjne’ lub ‘antysemickie’. Na przykład:

„Odtąd imigranci pragnący osiedlić się w Australii, nie będą pytani o narodowość żydowską – informuje w Sydney komitet wykonawczy żydów australijskich, którzy protestowali przeciw tej praktyce władz imigracyjnych” (the Jewish Times w Johannesburgu). W Anglii „z braku oficjanych statystyk, można jedynie zgadywać…. jaka jest dokładna liczba żydów w Anglii pozostaje tajemnicą’ (the Zionist Record w Johannesurgu). W Ameryce nieustanny nacisk zmusił prezydenta Roosevelta do zniesienia wymogu deklarowania narodowości żydowskiej na formularzach imigracyjnych. W 1952 roku the Anti-Defamation League i the American Jewish Committee, wszczęły wielką kampanię przeciwko Ustawie McCarran-Waltera, która zamierzała przywrócić ten wymóg. Ostatecznie ustawa przeszła mimo veta prezydenta Trumana, lecz nawet najbardziej rygorystyczne jej przestrzeganie nie potrafiłoby zaradzić sytuacji, gdyż imigrant zamiast narodowości ‘żydowskiej :mrgreen: ’ może w formularzu podać ‘brytyjską’, lub jaką bądź inną.

Obecnie ten stan statystyki jest niemal powszechny – cała sprawa jest tajemnicą i taką stała się celowo. Nikt nie potrafi odgadnąć, ilu żydów nie umarło w czasie wojny śmiercią naturalną, lub w wyniku bombardowania, a ilu zostało zgładzonych przez nazistów. Moim zdaniem, w krajach opanowanych przez Hitlera, jak Polska, Czechosłowacja i inne, liczba ofiar żydowskich proporcjonalna jest do ich udziału w ogólnej liczbie mieszkańców tych krajów. Przekonałem się, że podobną opinię wyrażają znani mi byli więźniowie obozów koncentracyjnych i ci, którzy przeżyli okupację. Ponieważ sami to przeżyli, współczują ofiarom żydowskim nie mniej niż innym, lecz trudno im zrozumieć, dlaczego jedyni żydzi zostali tu wyróżnieni, a liczba ich ofiar jest tak monstrualnie przesadzona.

http://polskawalczacastopsyjonizmowi.co ... glas-reed/
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13402
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Cz maja 09, 2013 2:42 am

NEGOWANIE HISTORII HOLOCAU$TU: WYRAŹNY, OBECNY STAN ZAGROŻENIA

Obrazek



http://polskawalczacastopsyjonizmowi.co ... agrozenia/


Jerzy
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13402
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez krzysiek4 » Cz maja 09, 2013 4:31 am

Obrazek



-
Avatar użytkownika
krzysiek4
 
Posty: 5341
Dołączył(a): Cz kwi 21, 2011 3:36 pm
Lokalizacja: Peloponez

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Pn maja 13, 2013 11:05 am

VI CZĘŚĆ EPOPEJI W ODCINKACH: GDZIE SIĘ PODZIALI BRAKUJĄCY ŻYDZI?

http://polskawalczacastopsyjonizmowi.co ... acy-zydzi/

Jerzy
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13402
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez acidek303 » Wt maja 14, 2013 1:11 pm

Kolejna fantastyczna grafika, zachomikowana i niebawem wrzucimy ją gdzie trzeba ;)
acidek303
 
Posty: 247
Dołączył(a): So gru 11, 2010 6:03 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Śr cze 12, 2013 2:32 pm

Co pokazuja ci dzisiaj oraz oryginalna wersja z NYT :

Obrazek

Gdzie zniknal ( a raczej:skad sie wzial) ten nagi zyd? :)

Jerzy
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13402
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Pn cze 17, 2013 1:33 pm

In late July 1944, with Soviet forces rapidly approached Lublin, the Germans hastily evacuated the camp. However, the staff had only succeeded in partially destroying the crematoria before Soviet Red Army troops arrived on July 24, 1944

http://en.wikipedia.org/wiki/Majdanek_c ... ation_camp

Sowieci wkroczyli do obozu 24 lipca 1944

Obrazek

W takim razie ten w maju 1944 po prawej stronie to musi Niemiec? :)

"More than 79,000 people were killed at Majdanek (59,000 of them Polish Jews) during the 34 months of its operation"

http://en.wikipedia.org/wiki/Majdanek_c ... ation_camp

Ponad 79 tysiecy ludzi zostalo zabitych na Majdanku(59 tysiecy z nich to polscy zydzi) w ciagu 34 miesiecy dzialania obozu.

............

"Od 1941 roku w obozie zaglady na przedmiesciu Lublina-Majdanek,bez przewry dymily piece krematoryjne,ktore pochlonely 1,5 miliona ludzi.Spalono wszystkich Zydow lubelskich 'ktorzy przed wojna stanowili prawie polowe ludnosci miasta"

Mieczyslaw Jankiewicz

http://www.muzeum.kwidzyn.pl/web/?a=static&id=308

Panu Jankiewiczowi zapomnieli powiedziec o wynikach ostatniego holo-remanentu :D
Mamy manko jak cholera :mrgreen:


Jerzy

ps>

23 lipca – Wyzwolony został obóz koncentracyjny w Majdanku, na terenie obozu Rosjanie natychmiast utworzyli obóz filtracyjny NKWD dla żołnierzy AK i NSZ, wykorzystując w tym celu infrastrukturę hitlerowską.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Kalendariu ... %93_Polska
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13402
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Śr cze 26, 2013 3:20 am

Panie Tadeuszu

Jestem stalym i wiernym czytelnikiem Panskich materialow ale...

W artykule o nowym anypolskim filmie pisze pan:
".. potworny Holocaust Żydów przyszedł później. "
Nie moge sie z tym zgodzic.
Od 30 lat zajmuje sie tzw"holocaustem" i ciagu 30 lat nie udalo mi sie znalezc ani jednego dowodu na to ,ze oficjalna wersja ma w sobie choc zdzblo prawdy.

Mityczny "holocaust' nie mial miejsca.
Liczba 6 milionow unicestwianych na rozne sposoby zydow byla "w uzyciu" od 1919 roku na dlugo przez II wojna.
Przyznam szczerze ,ze jestem zaskoczony takimi slowami u Pana,ktorego cenie za jego rzetelnosc w okrywaniu "bialych plam".

Pozdrawiam serdecznie

Jerzy Ulicki-Rek



Tadeusz Płużański: Zegarek od Tuska

Publikacja: 23.03.2013 06:00 | Aktualizacja: 23.03.2013 12:03

Polska Armia Krajowa to nacjonaliści i "ekstremalni antysemici". Dzięki nim tajemniczy naziści mogli mordować europejskich Żydów. Bo naziści to nie Niemcy. Niemcy w czasie II wojny światowej śpiewali amerykańskim żołnierzom piosenki. Taki obraz okupowanej przez Niemców Polski i AK - największej armii podziemnej Europy, znajdujemy w niemieckim "Bildzie". Tekst powstał w związku z serialem emitowanym przez drugi program niemieckiej telewizji (ZDF) pt. "Unsere Mütter, unsere Väter" ("Nasze matki, nasi ojcowie").


Czy to niemodne na świecie opluwanie Polaków? "Drapieżczo antysemicka Armia Krajowa prowadziła niepohamowaną kampanię mającą na celu mordowanie Żydów" - napisał Frank Blaichman w wydanych w USA i Europie wspomnieniach "Wolę zginąć, walcząc". Kim jest autor? Zamieszkałym w Nowym Jorku emerytem. W czasie ostatniej wojny był podległym Moskwie komunistycznym partyzantem, a po "wyzwoleniu" ubekiem torturującym polskich patriotów. Blaichman pisze bez ogródek, że celem Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych było mordowanie Żydów, a nie walka z Niemcami. Z tymi ostatnimi walczył tylko on i jego towarzysze. Tak jak pospolity bandyta i morderca Polaków - Tewje Bielski, bohater hollywoodzkiej superprodukcji "Opór". Blaichman tym się różni od Bielskiego, że sam przechwalał się udziałem w zabójstwie żołnierzy AK.

Publikacje "Bilda" i Blaichmana to fragment trwającej od lat antypolskiej kampanii przerzucającej winę za żydowski Holocaust z Niemców na Polaków. I tak np. miesiąc temu Deutsche Press Agentur (niemiecki odpowiednik Polskiej Agencji Prasowej) napisał, że Sobibór, w którym Niemcy zabili ok. 250 tysięcy Żydów :!: :!: :!: , był "polskim obozem zagłady". Kłamliwe rewelacje powtórzyły inne niemieckie media: tygodnik "Focus" i dziennik "Die Welt".

Kiedy kilka lat temu z bramy byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz skradziono napis "Arbeit mach frei" nie było medium na świecie, które by o tym haniebnym czynie nie informowało. Zbeształ nas nawet premier Izraela Netanjahu. Sugestia była jasna: "Arbeit macht frei" ukradli polscy antysemici. Kiedy napis z rąk gangu złodziei (pod przewodnictwem Szweda) odnalazła polska policja, premier Tusk bez żenady stwierdził: "Uratowaliście reputację państwa". Za heroiczny czyn każdemu policjantowi wręczył zegarek.

Władze i media III RP niezbyt stanowczo reagują, gdy na świecie mówi się i pisze o "polskich obozach koncentracyjnych". Tymczasem np. KL Auschwitz był "polski" w takim sensie, że 14 czerwca 1940 r. Niemcy skierowali tu pierwszy transport 728 Polaków - głównie młodych konspiratorów z więzienia w Tarnowie.

Obóz powstał zatem, aby eksterminować Polaków; to Polaków zmuszano do budowy baraków; przez długie miesiące to Polacy byli jedynymi więźniami - potworny Holocaust Żydów przyszedł później. Również napis na bramie Auschwitz wykonał polski więzień pod batem niemieckiego kapo. Jaki z tego morał? O prawdę historyczną musimy cały czas walczyć. Również po to, aby premier Tusk nie musiał tłumaczyć się światu i wręczać zegarków."


http://www.se.pl/wydarzenia/opinie/zega ... _container


Jerzy
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13402
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Śr cze 26, 2013 3:12 pm

Cos sie zmienia:)
"Daily Mail' to zydowska brukowa szmata z Anglii cos w rodzaju "Faktow" w Polsce znana ze swoich pro-zydowskich i
anty-niemieckich artykulow.

A tu nagle:


"Could there be anything more twisted than these Holocaust fantasists? How more and more people are making up memoirs about witnessing Nazi crimes"

"Czy moze byc cos bardziej pogietego niz the holo-fantazje?Jak coraz wiecej ludzi pisze pamietniki a tym ,ze byli swiadkami niemieckich zbrodni?"


Oczywiscie zydowski brukowiec nie robi tego z sympatii do "holo-negacjonistow" ale z obawy ,ze klamstwa -nowe i stare podwazaja istnienie "prawdziwego " holokaustu ale...Slowo sie rzeklo
Jakos do tej pory te holo brednie im nie przeszkadzaly:)
Wrecz przeciwnie:wynosili je pod niebiosa jako dowody na to ,ze holo mialo miejsce a tu nagle..
Popatrz..popatrz...
To ,ze zydowskie zrodlo potwiedza tylko to co ja pisalem od lat -i za co bylem atakowany przez holo-padline na tym i nie tylko forum- jest(nie przecze) zrodlem mojej ogromnej satysfakcji


http://www.dailymail.co.uk/news/article ... rimes.html


Jerzy
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13402
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez Hubal » So lip 20, 2013 10:16 am

http://www.ebay.com/itm/Original-Schind ... 0871530669

Lista -Holo-Szwindlera na Ebay czyli jak na szybko zarobic 3mil$ :mrgreen:
Hubal
 
Posty: 760
Dołączył(a): Śr lis 07, 2007 4:41 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » So lip 20, 2013 11:53 am

Hubal
Toz to prawie jak relikwia :mrgreen:
Zydowskie przekrety takie jak Lenin:wiecznie zywe i zawsze wsrod nas :mrgreen:

Jerzy
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13402
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » N sie 25, 2013 12:40 pm

Holoszwindel bez cenzury



Jerzy
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13402
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » So wrz 28, 2013 10:23 am

Anna Makowiecka-Siudut
http://www.blogger.com/profile/05978767742739936080
has left a new comment on your post "Martin Grey i jego holo-brednie":

"Obrzydliwe ! Samuel Willenberg też kłamie?! Wstrętny szmalcownik czy też jakiś jego potomek jest autorem tego bloga! "

Posted by Anna Makowiecka-Siudut to Polska Walczaca at Friday, September 27, 2013


http://polskawalczaca.blogspot.com.au/2 ... ednie.html


Jerzy
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13402
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Pt paź 25, 2013 12:33 am

Zydowka z Pensylwanii jest zaszokowana tym ,ze w jej stanie nauka o holo-kicie nie jest jeszcze przymusowa:)



“You can’t blame the kids,” she said. “Nobody’s teaching it to them. By the time they get to college, they should know a thing or two about the Holocaust and other genocides so when the plague of denial creeps onto their campus they’re armed and ready with the truth.”

Zydlaczenie tej klasy nie jest latwe do przetlumaczenia ale sprobuje zrobic to jak najdokladniej:

"Nie mozna obwiniac dzieci-powiedziala.Nikt ich tego nie uczy.Zanim nie pojda do "college" one(dzieci) powinny widziec cos niecos o holokauscie i innych ludobojstwach po aby wtedy gdy zaraza holo-negacjonizmu wpelznie na teren ich szkoly byly one gotowe i uzbrojone w prawde" :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

https://www.youtube.com/watch?feature=p ... V4bmm6yJMw


Jerzy
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13402
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez krzysiek4 » N paź 27, 2013 6:41 pm

Trybunał w Strasburgu nakazał Hiszpanii wypłatę odszkodowania dla rewizjonisty holocaustu


Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu nakazał Hiszpanii wypłatę odszkodowania w łącznej kwocie 13 000 euro dla właściciela znanej w Barcelonie księgarni „Europa”.

Pedro Varela został skazany w 2010 roku na 15 miesięcy więzienia za sprzedaż książek prezentujących tezy tzw. rewizjonistów historycznych i krytykujących politykę państwa Izrael na Bliskim Wschodzie.
Na wolność wyszedł w marcu 2012 roku.
Sądowa podróż Pedro rozpoczęła się w 1998 roku, gdy po raz pierwszy został skazany na karę 7 miesięcy (prokurator żądał 5 lat) i zniszczenie 20 900 książek – powodem było „negowanie holocaustu”.
Wykonanie kary było odwlekane z uwagi na apelacje i kolejne procesy. Właśnie za ten wyrok, za brak odpowiedniego uzasadnienia zarzutów i złamanie prawa oskarżonego do odpowiedniego przygotowania się do procesu, ETPC potępił państwo hiszpańskie.

W podobnej sprawie dotyczącej wydawnictwa Ediciones Nueva República, kierowanego przez Juana Antonio Lloparta, w 2011 roku po ośmiu latach nękania i procesów, Sąd Najwyższy uniewinnił oskarżonego od zarzutu „nawoływania do nienawiści”.

Na podstawie: Tribuna de Europa/El Pais

Komentarz: Fałszywa historia jest mistrzynią fałszywej polityki. Każde małe zwycięstwo przeciwko systemowi kłamstwa i hipokryzji cieszy.



http://www.nacjonalista.pl/2013/05/11/t ... olocaustu/




-
Avatar użytkownika
krzysiek4
 
Posty: 5341
Dołączył(a): Cz kwi 21, 2011 3:36 pm
Lokalizacja: Peloponez

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Cz lis 14, 2013 12:53 pm

Mr Wiesel, I Would Like To Ask You A Few Questions.
Panie Wiesel.Chcialbym zadac panu kilka pytan..


Posted on August 28, 2011 by horse237

You have made a living telling the world of your war time experiences.
Zarabia pan na zycie opowiadajac swiatu o swoich doswiadczeniach z czasow wojny.

You have said many times that you had a tattoo number A7713 on your left arm.
Mowil pan wiele razy ,ze ma pan numer A7713 wytatuowany na lewym przedramieniu.

But we have photos of you in short sleeves without any tattoo.
Ale my mamy panskie zdjecia w koszuli z krotkimi rekawami ,na ktorych nie widac zadnego numeru.

And this was long after you testified under penalty of perjury that you still had the tattoo.
I bylo to dlugo po tym gdy -pod grozba kary za krzywoprzysiestwo -zeznawal pan ,ze ma pan ciagle ten numer.

If you cannot show us that tattoo, why should we believe anything you say?
Jesli nie moze pan pokazac nam swojego tatuazu dlaczego mielibysmy wierzyc w cokolwiek innego co pan mowi?


You have repeatedly claimed that your father’s tattoo number was A7712 and that yours was A7713.
Wielokrotnie powtarzal pan ,ze numer(obozowy ) panskiego ojca to A77712 i panski:A7713

Yet we have concentration camp documents showing the numbers A7712 and A7713 as belonging to Abram Viesel and Lazar Wiesel.
Tyle tylko ,ze posiadamy dokument z obozu koncentracyjnego mowiacy ,ze numery A7712 i A7713 nalezaly do Abrama Wiesel i Lazara Wiesel.


These names and identities were for Hungarian Jews born on 10 October 1900 and 4 September 1913.
Te nazwiska i dane dotycza wegierskich zydow urodzonych 10 pazdziernika 1900 oraz 4 wrzesnia 1913

You claim to have been born in Romania on September 30, 1928.
Pan twierdzi ,ze urodzil sie w Rumunii 30 wrzesnia 1928 r.

If you have no tattoo and the tattoo numbers you claim for you and your father belong to the Hungarian Jews Abram and Lazar Wiesel, can you tell us your real name and identity?

Jesli nie ma pan wytatuowanego numeru ,jesli numery,ktore wedlug pana naleza do pana i panskiego ojca naleza w rzeczywistosci do zydowskich zydow:Abrama i Lazara Wiesel...
Moze powie nam pan kim pan jest naprawde...


https://www.youtube.com/watch?v=Mr8_JaKde2Q



Calosc:

viewtopic.php?f=36&t=23297


Jerzy
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13402
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Cz lis 14, 2013 2:08 pm

'Of the four million Jews under Nazi control in WW2, six million died and alas only five million survived.'

"Z czterech milionow zydow pod hitlerowska okupacja w czasie II wojny swiatowej zginelo 6 milionow i niestety tylko 5 milionow przezylo"
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


Jerzy
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 13402
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez krzysiek4 » N lut 09, 2014 6:49 pm


Holokaust, Mowa nienawiści I Czy Niemcy byli tak głupi?



http://vimeo.com/84737851


250 milionom Europejczyków grozi obecnie postępowanie karne w przypadku wyrażenia jakichkolwiek wątpliwości co do tej kwestii, i obserwowaliśmy już dziwaczny spektakl z udziałem niemieckiej prawniczki Sylvii Stolz, która została pozbawiona wolności za próbę obrony swojego klienta, Ernsta Zündela, w związku z jego poglądami na temat holokaustu.


Kwestionowanie detali wydarzenia nie jest zaprzeczaniem, że miało miejsce, lecz wraz z oskarżeniami o tzw. antysemityzm jest to stała mantra tych, którzy najwyraźniej starają się ukryć rolę syjonistów nie tylko w tym, co spotkało żydów, lecz również wielką ilość nie-żydów, podczas konfliktu, który prawdopodobnie mógłby się nigdy nie wydarzyć, gdyby międzynarodowe żydostwo nie wypowiedziało w 1933 r. ekonomicznej wojny Niemcom.

Tłumienie wolnej i otwartej dyskusji na jakikolwiek temat jest złe tak samo, jak kłamanie, a tłumienie prawdy z premedytacją jest największym ze wszystkich kłamstw, ponieważ nie opiera się na pomyłce czy nieświadomym błędzie, lecz celowym zamiarze oszustwa.

Będąc torturowanym, Rudolf Höss, komendant Auschwitz w latach 1940-1943, prawie z pewnością kłamał, by ocalić życie swojej żony i dzieci. Nawet jeśli tortury i przymus nie mogą być udowodnione, przytłaczającym powodem dla uznania całkowitej fałszywości zeznania Hössa jest to, że opisana przez niego metoda gazowania jest naukowo nieprawdopodobna. Mimo tego zeznanie Hössa stanowi, z założenia, świadectwo na ogólne okrucieństwo Niemców, od kiedy zeznawał on w Norymberdze, a następnie został osądzony i powieszony w Polsce 16 kwietnia 1947 r.

Z wielkim szacunkiem dla tych, którzy próbowali – pomimo prześladowań, kar, nakładania grzywien, osadzania w więzieniach i innego nękania – mówić o tym, jak było naprawdę: Arthura R. Butza, Roberta Faurissona, Paula Grubacha, Gerda Honsika, Davida Irvinga, Kevina Käthera, Nicholasa Kollerstroma, Freda Leuchtera, Horsta Mahlera, Ingrid Rimland, Germara Rudolfa, Bradley’a Smitha, Sylvii Stolz, Fredricka Töbena, Ernsta Zündela, Dariusza Ratajczaka i wielu innych.

Niektóre z wykorzystanych w filmie źródeł:

whale.to/b/rudolf_hoess.html
fathersmanifesto.net/hoess.htm
answers.com/topic/bernard-baruch#ixzz1EIP9oT5c
white-history.com/hwr61.htm
en.wikipedia.org/wiki/World_Zionist_Organization
en.wikipedia.org/wiki/Auschwitz_concentration_camp
remember.org/Facts.aft.tri.nur.html
rense.com/general68/hoss.htm
zundelsite.org/debate/006_jam.html
holocausthandbooks.com/
ihr.org/main/leaflets.shtml
holocaust-history.org/auschwitz/chemistry/not-the-science/ (Dr. RichardGreen)
whale.to/b/auschwitz_gas_chamber.html
scrapbookpages.com/auschwitzscrapbook/tour/Auschwitz1/Auschwitz08D.html
whale.to/b/auschwitz_gas_chamber.html
Rudolf Höss
codoh.com/trials/triHöss.html
Charles F. Wennerstrum
iowacourtsonline.org/wfdata/frame1773-1463/pressrel68.asp
Robert Faurisson: Höss torture.
rense.com/general68/hoss.htm
Transfer Agreement Book
stockmaven.com/transfer_B5.htm
Japanese internment
archive.vancouver.wsu.edu/crbeha/ja/ja.htm
Palestine Mandate
mideastweb.org/mandate.htm
Agreement to bring America into WWI
separateduntoholiness.wordpress.com/2011/01/03/the-rothschild-1901-1919-the-secret-creators-of-world-war-1/
At Basle I founded the Jewish state
npr.org/news/specials/mideast/history/history1.html
Claim: Auschwitz II-Birkenau, more than 20,000 people could be gassed and cremated each day.
en.wikipedia.org/wiki/Auschwitz_concentration_camp
Cremation specialists disagree
ihr.org/leaflets/auschwitz.shtml
Stephen F Pinter: No gas chambers in German camps
real-debt-elimina-tion.com/real_freedom/Propaganda/nature_and_condition_of_german_concentration_camps.htm
"Not one case of death by poison gas was found."
proliberty.com/observer/20070406.htm
ihr.org/leaflets/libcamps.shtml
Interesting video: Israeli Minister "We always use the anti-Semitism trick or bring up the Holocaust" 14 August, 2002 Shulamit Aloni
youtube.com/watch?v=uW3a1bw5XlE



http://vimeo.com/84737851


http://holocausthandbooks.com/index.php?page_id=1006




-
Avatar użytkownika
krzysiek4
 
Posty: 5341
Dołączył(a): Cz kwi 21, 2011 3:36 pm
Lokalizacja: Peloponez

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez krzysiek4 » So mar 01, 2014 2:14 pm

Oświęcim – 300 tysięcy ofiar?

https://www.youtube.com/watch?v=Zopx6s97paw

Historyczne wideo z 1948 r. z posiedzenia sądu w Krakowie nad zbrodniarzami z Oświęcimia. Warto zwrócić uwagę na padającą liczbę ofiar w kompleksie obozowym Auschwitz, czyli w Oświęcimiu. Liczba ta, pierwotna, z biegiem lat ulegała licznym zmianom, najczęściej szybując w górę. Jedna z najbardziej absurdalnych teorii głosiła o rzekomych 9 milionach zamordowanych w Auschwitz. Co prawda dziś takich fantastycznych bajek już się nie snuje, ale o obiektywnym badaniu „holocaustu” ze względu na istniejące prawo mowy być nie może. Nie tylko w Polsce.


Auschwitz: dziewięć milionów zamordowanych

https://www.youtube.com/watch?v=pEUY2sAyD1E


http://wolna-polska.pl/wiadomosci/oswie ... ar-2014-03



-
Avatar użytkownika
krzysiek4
 
Posty: 5341
Dołączył(a): Cz kwi 21, 2011 3:36 pm
Lokalizacja: Peloponez

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez krzysiek4 » Pt kwi 18, 2014 6:14 pm

Religia holocaustu: Kara dla bp. Williamsona utrzymana



Obrazek

Sąd Apelacyjny w Norymberdze utrzymał karę 1800 euro dla bp. Richarda Williamsona za „negowanie holocaustu”. W wywiadzie udzielonym w listopadzie 2008 r. szwedzkiej telewizji SVT i upublicznionym dwa miesiące później, bp Williamson popełnił myślozbrodnię i nie podzielił powszechnych opinii o wyjątkowości „holocaustu” oraz niesamowitych liczbach jego ofiar. Sprawy przeciwko biskupowi ciągnęły się przed niemieckimi sądami od 2010 roku. Na drodze prawnej pozostają jeszcze kapłanowi niemiecki Trybunał Konstytucyjny, a jeśli ten podejmie dla niego negatywną decyzję, Europejski Trybunał Praw Człowieka.

Bp Richard Williamson to bez wątpienia jeden z najbardziej znienawidzonych biskupów katolickich na świecie. Bezkompromisowy w obronie Wiary, bezkompromisowy w poglądach nienależących do sfery sacrum.


http://www.nacjonalista.pl/2014/04/18/r ... utrzymana/


--------------------------------------------------------------------------------


https://www.youtube.com/watch?v=l7vjmHjbpRc#t=25



Wywiad z biskupem Ryszardem Williamsonem

Swedish journalist (następnie SJ): Biskupie Williamson, czy to Pańskie słowa: Nie było ani jednego Żyda, który zostałby zabity w komorze gazowej. To wszystko kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa?

Bp. R. Williamson (następnie RW): Cytuje Pan słowa, które wypowiedziałem wiele lat temu w Kanadzie. Tak, wierzę, że historyczne dowody zdecydowanie zaprzeczają tezie, że 6 milionów Żydów zostało zagazowanych w komorach gazowych w efekcie zamierzonej polityki Adolfa Hitlera.

SJ: Ale mówi Pan, że ani jeden Żyd nie został zabity….

RW:… w komorach gazowych.

SJ: Czyli nie było komór gazowych?

RW: Wierzę, że nie było komór gazowych. Tak, myślę że – a wskazują na to przestudiowane przeze mnie dowody – kieruję się dowodami, a nie emocjami… Ludzie, którzy są przeciwni temu, co się dzisiaj pisze o holokauście, nazywa się ich rewizjonistami, dochodzą do wniosku…, że w nazistowskich obozach koncentracyjnych zginęło 200-300 tysięcy Żydów, jednak żaden z nich nie zginął w wyniku gazowania w komorze gazowej.

Słyszał Pan o raporcie Leuchtera? Fred Leuchter był specjalistą od komór gazowych. Zaprojektował komory dla 3 amerykańskich stanów do wykonywania egzekucji na kryminalistach. Zatem znał się na rzeczy. I w latach 80-tych dokonał analizy tego, co zostało z niemieckich komór gazowych. Ostatecznie doszedł do wniosku, że komory te nie mogły służyć do gazowania większych grup ludzi.

Gaz jest bowiem bardzo niebezpieczny. Wyobraźmy sobie, że chcemy zagazować 300 osób, które umieszczamy w jednej komorze. To naprawdę bardzo niebezpieczne, żeby wejść do środka i zabrać ciała. Bo gaz pozostanie w ubraniach zabitych i zabije również te wchodzące osoby. To bardzo niebezpieczne. Poza tym, jak już zagazujesz ludzi – musisz pozbyć się samego gazu. Aby to zrobić, potrzebujesz wysokiego komina. Jeżeli będzie to niski komin – gaz będzie się utrzymywał przy posadzce i zabije wszystkich wchodzących. Jeżeli tam (w Auschwitz) byłyby wysokie kominy, ich cienie kładłyby się na ziemię. I alianckie samoloty, które fotografowały Auschwitz, utrwaliłyby te cienie. A na zdjęciach tych cieni nie było. Według świadectwa Freda Leuchtera nie mogło więc tam być komór gazowych. Leuchter oglądał też drzwi komór gazowych. Takie drzwi muszą być całkowicie szczelne, nie mogą przepuszczać powietrza. Inaczej gaz by się ulotnił i zabił ludzi na zewnątrz. Zaś drzwi, które pokazywane są dzisiaj turystom w Auschwitz, nie są szczelne.

SJ: To, co Pan mówi, oznacza, że nigdy nie było holokaustu.

RW: Mówię, że kieruję się historycznymi dowodami i opiniami ludzi, którzy przestudiowali te dowody. Jeżeli zmienią swoją opinię – z chęcią się o tym dowiem. Ale uważam, że powinniśmy się kierować dowodami. Uważam, że w nazistowskich obozach koncentracyjnych zginęło od 200 do 300 tysięcy Żydów, ale żaden z nich (nie stracił życia) w komorze gazowej.

SJ: Jeżeli nie jest to antysemityzm, to czym jest antysemityzm?

RW: Antysemityzm… Jeżeli antysemityzm jest zły, to oznacza to, że jest to mówienie rzeczy nieprawdziwych. Jeżeli jednak coś jest prawdziwe – to nie może być złe. Mnie zresztą nie interesuje słowo antysemityzm… To słowo jest bardzo niebezpieczne.

SJ: Biskup nazwał Pana antysemitą.

RW: Biskup może mnie nazwać dinozaurem, idiotą, czy jakkolwiek mu się podoba. To sprawa historycznej prawdy. A ona wynika z dowodów, a nie z emocji.

Na pewno jest w tej materii wielkie wykorzystywanie… Niemcy zapłaciły (Żydom) miliardy, miliardy marek, a teraz euro, gdyż Niemcy mają kompleks winy, bo zagazowali 6 milionów Żydów. A ja nie uważam, żeby 6 milionów Żydów zostało zagazowanych.

Proszę być ostrożnym, błagam Pana. To, co mówię, jest wbrew niemieckiemu prawu. Jeżeli byłby tu przedstawiciel niemieckich władz, mógłby mnie Pan wsadzić do więzienia zanim wyjadę z Niemiec. Mam nadzieję, że nie jest to Pana intencją.


---------------------------------------------------------------------------



Auschwitz Was NOT a 'Death Camp' - Holocaust Survivor Testimony


https://archive.org/details/AuschwitzWa ... rTestimony



Obrazek




-
Avatar użytkownika
krzysiek4
 
Posty: 5341
Dołączył(a): Cz kwi 21, 2011 3:36 pm
Lokalizacja: Peloponez

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez krzysiek4 » So paź 18, 2014 6:39 pm

Największa manipulacja w dziejach świata


Mit III Rzeszy i religia holocaustu!


Obrazek

Oficjalnie II wojna wybuchła z powodu tego korytarza... ale siła napędową był antysemityzm, który paradoksalnie nakręcali sami Żydzi, by oczyścić swoja "rasę panów" ze zbędnej, biednej hołoty... Ani jeden inteligentny, mądry czy bogaty Żyd nie zginął w żadnym obozie! Idealna selekcja!!

Obrazek

Nie, mylą się i to bardzo ci wszyscy pseudo-nacjonaliści, przesiąknięci obcym nam, Polakom, duchem rasizmu i chorej, niczym nieuzasadnianej nienawiści (przypominam, że Rzeczypospolita od wieków była domem dla wielu narodów i kultur), którzy twierdzą, że Adolf Hitler był wielkim człowiekiem, patriotą, który kochał swoją ojczyznę i walczył za nią... Owszem, Polscy nacjonaliści mieli tego typu wątpliwości przed wojną, kiedy wydawało się, że ówczesne Niemcy, podobnie jak Włochy Mussoliniego, rosną w siłę, i że możemy brać z nich przykład. Pisał o tym i Roman Dmowski, i Jędrzej Giertych, a nawet Prymas Wyszyński. Zawsze jednych w tych opiniach pojawiał się też zdrowy rozsądek, i duża ostrożność, a często i ostra krytyka.


Dziś jednak, z perspektywy czasu, możemy jasno ocenić sytuację, i dojść do oczywistych wniosków. Hitler nie był żadnym "patriotą", jak już to był idiotą. Hitler był żydem, po matce (jest to fakt historyczny). U żydów pochodzenie przyjmuje się właśnie po matce, a nie po ojcu, tak jak w kulturze Europejskiej. Nie był on też żadnym Aryjczykiem (czy przypomina w ogóle Aryjczyka???). Uroda aryjska - to wysoki blondyn z niebieskimi oczami. Hitler był za to małym kurduplem z ciemnymi włosami o urodzie raczej semickiej, zapewne po mamusi... Nie był nawet pół Niemcem, tylko pół-Austriakiem. Był najprawdopodobniej chory umysłowo, a jednocześnie mógł być zwykłym, podstawionym przez sowietów agentem. Na pewno był marionetką w rękach masonerii, to pewne. Masoneria od wieków ściera się ze sobą, istnieją różne loże, które prowadzą ze sobą wojny... Tak właśnie wybuchła II Wojna Światowa - była to wojna lóż masońskich - zachodnioeuropejskiej/amerykańskiej z moskiewską. Hitler był marionetką albo jednych albo drugich (ale raczej sowietów), był pretekstem, zapalnikiem potrzebnym do rozjuszenia konfliktu... Tak samo w przypadku I WŚ, kiedy podstawiony przez żydo-masonerie Gawriło Princip zamordował arcyksięcia ś.p. Franciszka Ferdynanda Habsburga... Różnica jest taka, że I Wojna Światowa miała na celu zniszczenie ostatnich, w miarę katolickich państw - jak monarchia Austro-Węgierska. W przypadku II Wojny Światowej nie było już "naszego" obozu... Państwa Katolickie - jak Hiszpania Gen. Franco - pozostały nie zależne, i nie brały udziału w tym konflikcie... W tej wojnie nie ma dobrych i złych... To była wojna złych o władzę nad światem, zresztą do dziś jeszcze nie zakończona...

Obrazek

Hitler jak i cała III Rzesza była żydowską mistyfikacją... Tak naprawdę oba te systemy, nazizm i komunizm , poza pozornymi tylko różnicami, są do siebie bardzo podobne. Oba opierają się na jednym systemie - bezbożnym, materialistycznym socjalizmie, który stanowi pogwałcenie podstawowych praw Bożych - jak wolna wola jednostki oraz własność prywatna. Oba są też praktycznie równie anty-chrześcijańskie, przy czym prawdą jest, że w III Rzeszy Kościół miał możliwości funkcjonowania, i nie było aż takich prześladowań jak w ZSRR. Również zarówno komunizm, jak i nazizm były systemami wrogimi polskiemu Państwu, Narodowi i polskiej kulturze, ponieważ kultura polska zawsze miała charakter chrześcijański, czego ani o Niemcach, ani o Rosji powiedzieć nie można (w tych krajach panował bowiem bizantynizm, czyli kult siły, państwa, dyktatu, natomiast nasza, łacińska cywilizacja jest wolnościowa, i podmiotem jest w niej jednostka)... Ta różnica była wyraźnie odczuwalna od wieków, a w XX wieku osiągnęła pewne apogeum... Mimo, że zarówno Rosja, jak i Niemcy były w tym czasie okupowane przez żydów (i tak naprawdę są w sumie do tej pory), to pewne cechy narodowe, cywilizacyjne, pozostały bardzo widoczne...

Obrazek


Przy okazji żydzi sami mieli w tym wielki interes, aby pozbyć się biedoty ze swego narodu, i jednocześnie stworzyć mit holocaustu, aby móc skutecznie walczyć z "antysemityzmem" - czyli zatkać usta tym wszystkim, którzy odważą się ich krytykować... Podczas całej wojny Hitler szkodził Niemcom, to przez niego Niemcy przegrały tę wojnę. Był chorym maniakiem, usuwał wszystkich dobrych i doświadczonych generałów, którzy na prawdę chcieli zwycięstwa dla Niemiec, a jego decyzje od początku wojny były szkodliwe, co najbardziej widać pod jej koniec... Jego idea też była chora, i zależna od jego kaprysów... Sam powiedział, że to on decyduje, kto jest żydem a kto nie... W Wermachcie też byli żydzi... i jakoś mu to nie przeszkadzało... Cała żydowska elita w Niemczech przetrwała wojnę.... jak to się stało?? Otóż "anty-semityzm" Hitlera to tak na prawdę mit!!! Słowian Hitler również oficjalnie uważał za podludzi, ale nie przeszkadzało mu to np. utrzymywać kontaktów z tymi, którzy przystali na współpracę...

W czasie II WŚ zginęło w sumie najwyżej ok milion żydów, z czego ok 300 tyś w obozach koncentracyjnych. Tzw. komory gazowe to mit, nikt nie jest w stanie udowodnić ich istnienia... Owszem, w obozach znajdowały się krematoria, w których palono zwłoki. Temu nikt nie przeczy. Jednak "komory gazowe" to zwykły wymysł, bajka którą straszy się dzieci przed "antysemitami"... Nie ma żadnych, wiarygodnych dowodów które na 100 % potwierdzały by ich istnienie. To tylko przypuszczenia. Nie przeprowadzono żadnych wiarygodnych i niezależnych badań historycznych... Dzisiaj nikomu nie wolno przedstawiać oficjalnie innego stanowiska niż, to które jest "politycznie poprawne" - czyli zaakceptowane przez światowe żydostwo... Historycy nie mogą w ogóle obiektywnie zajmować się historią II Wojny Światowej. To jest temat "tabu"... Istnieje jedna, narzucona całemu światu wersja historii, niewiele mająca wspólnego z prawdą.

Za to Słowian zginęło ok 35 milionów... Tak więc prawdziwy holocaust to zagłada Słowian! To jest prawda... Niestety mało się o tym mówi. Nie słychać na ten temat nic w mediach, ani w podręcznikach... Za to często opowiada się brednie o "Polskich Obozach Zagłady", lub o Słowianach współpracujących z nazistami (gdzie mówi się najczęściej głównie o Polakach, mimo że Polacy nigdy takiej współpracy nie podjęli, a jeśli już, były to nieliczne jednostki. Czy było to poprawne, czy nie, to już zupełnie inna sprawa...). Owszem, byli też Słowianie współpracujący z nazistami - ukraińscy banderowcy! To był jedyny wyjątek... Jednak dziś banderowscy kaci są pokazani jako ofiary (oczywiście głównie ofiary nas, Polaków, którzy mieliśmy ich "szowinistycznie prześladować" w latach 1918 - 1939 [SIC!]), a Polaków pokazuje się jako antysemitów, bestialsko mordujących żydów w Jedwabnem! Świat obrócił się do góry nogami, dziś wmawiają nam że dobro to zło, a zło to dobro, że prawda to fałsz, a fałsz to prawda, że białe jest czarne, a czarne jest białe...


Obrazek

To wszystko to nowa religia światowa - religia holocaustu! Żydzi złożyli ofiarę z samych siebie, która ma zastąpić Ofiarę Krzyżową Chrystusa! Bardzo słusznie pisał na ten temat Bp Richard Williamson - bez wątpienia jeden z najbardziej znienawidzonych obecnie biskupów na świecie... Co by nie mówić o nim w kwestiach Wiary, to nie ulega wątpliwości, że zawsze jest on bezkompromisowy w swoich poglądach nienależących do sfery sacrum... Biskup Williamson wyraził opinię, iż w tej materii uczucia muszą zostać podporządkowane rozumowi. „Holocaust zdominował powojenny świat i cała powojenna religia została zbudowana na jego bazie”.



Wszystko to co znamy jako „holocaust” służy jako świecka religia Nowego Porządku Świata – Auschwitz zastąpiło Kalwarię, komory gazowe zastąpiły Krzyż naszego Pana, a 6 milionów odgrywa rolę Odkupiciela. Religia holokaustu jest zaprojektowana praktycznie idealnie, aby zastąpić miejsce chrześcijaństwa i zostało to bardzo sprytnie zrobione.
Religia ma większe znaczenie niż polityka, religia rządzi polityką. To co obecnie obserwujemy to koniec chrześcijaństwa. Sobór Watykański II był swego rodzaju początkiem końcem Kościoła Katolickiego, który teraz będzie trwał aż do końca świata. Efektem soboru jest praktyczny paraliż Kościoła, a próżnię gotowe były lub są zastąpić komunizm, globalizm, religia holocaustu.
Dzięki łasce Boga kocham prawdę i nie chcę być karmiony kłamstwami, nie lubię kłamstw, czasem to rodzi określone konsekwencje, ale cóż.

"Fałszywa historia jest mistrzynią fałszywej polityki, jak mawiał klasyk. Dziś za kwestionowanie niektórych wydarzeń z przeszłości, a nawet za próbę dyskusji na ten temat, grożą konsekwencje. Ludzie giną w tajemniczych okolicznościach, są zwalniani z pracy, szykanowani na różne sposoby. „Prawdy historyczne” są tak oczywiste, że trzeba ich bronić paragrafami prawnymi (kuriozum nieznane w historii świata), skazywać niepokornych na wieloletnie więzienia (często dłuższe niż gwałcicieli, pedofilów i morderców). Biskup Williamson ma odwagę przeciwstawić się głosicielom „świeckiej religii” i chwała mu za to." [za: nacjonalista.pl]



Powyższe fakty stanowią wg. mnie dość jasny dowód, na to że III Rzesza nie była, jak się niektórym wydaje, bastionem Europejskiej kultury, broniącym nas przed zalewem bolszewizmu. Niewielu prawych nacjonalistów pozostało do końca przy Hitlerze, a ci którzy tak uczynili (zapewne z nieświadomości), nie wyszli na tym zbyt dobrze. Leon Degrelle musiał po wojnie uciekać do Hiszpanii, gdzie ukrywał się pod zmienionym nazwiskiem... Mussolini nie dożył końca wojny... Inni też zostali pozabijani, lub pozamykani w wiezieniach...

Obrazek

Skutki II Wojny Światowej są dokładnie takie, na jakim zależało żydom. Mają oni praktycznie nieograniczoną władze nad światem, posiadają swoje państwo, które okupuje Ziemie Świętą należącą do Palestyńczyków, i przede wszystkim mają swoją nową religię - religię holocaustu. Każdy, kto w dzisiejszych czasach choćby użyje słowa żyd, od razu nazywany jest antysemitą... Żydzi stali się nietykalni, nie można nic złego na ich temat napisać, powiedzieć ani nawet pomyśleć... Wszyscy za to muszą im współczuć, jak to strasznie potraktował ich los... Ta sytuacja jest dla nich perfekcyjna - lepiej już mieć nie mogli! Jednak, nawet gdyby cały ten holocaust, mimo jasnych i oczywistych dowodów przeciw, miał się okazać prawdą, to i tak oni sobie sami na to zasłużyli... Bogobójczy naród, winny śmierci Syna Bożego, naszego Pana Jezusa Chrystusa, który wziął sobie "Krew jego na nas i na dzieci nasze...", który potem prześladował chrześcijan (gojów) i robi to po dzień dzisiejszy, poprzez talmudyczne prawo, uznające nas za podludzi, równych zwierzętom... Oni odrzucili Boskie przymierze, mimo że byli narodem wybranym, odrzucili danego im Mesjasza, i stali się narodem wyklętym... Bóg powiedział: "Pomsta do mnie należy, Ja odpłacę; oraz: Pan sądzić będzie lud swój. Straszna to rzecz wpaść w ręce Boga żywego" [Hbr 10,30–31]. Holocaust został zapowiedziany już w Piśmie św., zburzenie Jerozolimy i państwa Izrael przez Rzymian było tylko początkiem. Tak samo jednak Pismo św. przepowiada powstanie nowej religii, które będzie początkiem czasów antychrysta... To właśnie jest religia holocaustu, i to dzieje się na naszych oczach...


Obrazek

Mylą się więc ci, którzy dopatrują się wzorców w III Rzeszy i w postaci Adolfa Hitlera. Hitler był oszustem, a jego poglądy są zbitką bzdur, nie mających nic wspólnego z prawdziwym nacjonalizmem, czy nawet faszyzmem. Mimo, że faszyzm również ma pewne wady, jako kult państwa ponad Boga i ponad Ojczyznę - Naród (jak pisał ś.p. Jędrzej Giertych - "Polskim odpowiednikiem faszyzmu mającym liczne charakterystyczne jego cechy: wywodzącym się z socjalizmu, powołującym się na zasługi kombatanckie, zarazem rewolucyjnym i militarystycznym, wreszcie antyparlamentarnym, dyktatorskim, mającym skłonność do posługiwania się gwałtem i głoszącym hasło ubóstwienia nie narodu, lecz państwa był obóz Piłsudskiego."). Jednak hitleryzm nie ma z faszyzmem nic wspólnego. Istnieje możliwość oczyszczenia faszyzmu z pewnych jego błędów a nawet grzechów, i pogodzenia go z Religią Katolicką, natomiast w przypadku nazizmu takiej możliwości nie ma! Kościół zawsze potępiał rasizm i nieuzasadnioną nienawiść do innych ludzi np. ze względu na przynależność rasową lub narodową. Tu również musimy być wierni słowom Jędrzeja Giertycha –
"Nie jesteśmy rasistami, uważamy, że przynależność do narodu to jest fakt przede wszystkim duchowy (...). Na drogi myślowe, odbiegające (jak np. teorie hitlerowskie) od pionu doktryny katolickiej, nigdy nie zejdziemy."

Prawdziwymi rasistami są jednak żydzi! To oni nienawidzą nas, chrześcijan (gojów), do tego stopnia, że uważają nas nie za ludzi, a za zwierzęta! Talmud jest sto razy gorszy ok koranu. Koran bowiem pozwala islamistom na zabijanie niewiernych, którzy nie chcą przyjąć wiary w bożka allacha. Talmud natomiast stwierdza, że ci, którzy nie wierzą w bożka żydów, nie są ludźmi, i że można ich oszukiwać, okradać, zniewalać i niszczyć w najpodlejszy sposób, bo nie mają oni żadnych ludzkich praw...

Najdobitniej pokazuje to ten oto krótki fragment wypowiedzi premiera izraela, Menachema Begina (urodzonego jako Mieczysław Biegun na terenie II Rzeczpospolitej, w Brześciu Litewskim), absolwenta Uniwersytetu Warszawskiego, laureata pokojowej nagrody Nobla:

„Nasza rasa jest Rasą Mistrzów. Jesteśmy świętymi bogami na tej planecie. Różnimy się od niższych ras ponieważ wywodzą się one od insektów. Faktycznie porównując je do naszej rasy, inne rasy to bestie i zwierzęta, owce w najlepszym przypadku. Inne rasy są uważane jako ludzkie odchody. Naszym przeznaczeniem jest rządzenie ponad niższymi rasami. Nasze ziemskie królestwo będzie rządzone poprzez naszych liderów za pomocą rózgi żelaznej. Masy będą lizać nasze stopy i służyć nam jako nasi niewolnicy”.






Oremus et pro perfidis Judaeis, ut Deus et Dominus noster auferat velamen de cordibus eorum; ut et ipsi agnoscant Jesum Christum, Dominum nostrum.

Omnipotens sempiterne Deus, qui etiam judaicam perfidiam a tua misericordia non repellis: exaudi preces nostras, quas pro illius populi obcaecatione deferimus; ut, agnita veritatis tuae luce, quae Christus est, a suis tenebris eruantur.


http://tenetetraditiones.blogspot.no/20 ... ejach.html
Avatar użytkownika
krzysiek4
 
Posty: 5341
Dołączył(a): Cz kwi 21, 2011 3:36 pm
Lokalizacja: Peloponez

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Historia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości

cron