Historyczna rola polskich działaczy.....

Historyczna rola polskich działaczy.....

Postprzez krzysiek4 » So cze 20, 2015 4:16 pm

Historyczna rola polskich działaczy gospodarczych i przedsiębiorców


prof. dr hab. Włodzimierz Bojarski



Część I

Ostatniego roku jakby ożyły wspomnienia wojenne; prześladowania i cierpienia oraz bohaterstwa naszych żołnierzy; „cichociemnych”, „wyklętych” i innych. To dobra inspiracja dla pobudzenia ducha narodowego, ofiarności i patriotyzmu. Ale niestety stale jednostronna, wypaczona i jakoś źle patrząca w przyszłość.

W polskiej tradycji kulturalnej liczy się stale przede wszystkim wybitna postać ducha i pióra, pędzla lub szabli i karabinu. Natomiast zasłużony polski działacz gospodarczy i przemysłowiec, wybitny rolnik, przedsiębiorca, budowniczy, czy wynalazca nie cieszy się należnym mu szacunkiem i pamięcią. Nie jest szerzej znany młodemu pokoleniu i nie inspiruje do ambitnej działalności w tej dziedzinie ). Również w publikacjach historycznych z różnych okresów uwaga skupia się na walkach zbrojnych i układach politycznych, natomiast problematyka finansowa, gospodarcza i produkcyjna, pomimo jej wagi dla bytu i walki narodu, jest traktowana marginesowo lub w ogóle pomijana.

Również dziś codzienna troska większości ludzi o to, jak znaleźć dobrą pracę i powiązać finansowo koniec z końcem, kontrastuje z brakiem zainteresowania i zrozumienia polskich finansów i gospodarki oraz mechanizmów naszego wyzysku i ubożenia. A przecież społeczeństwo jako całość, podobnie jak i rodzina, musi w gospodarce efektywnie pracować i osiągać dochody – na oświatę, służbę zdrowia, kulturę, emerytury. To jest wspólna potrzeba i wspólna troska.

Wskazana jednostronność pojmowania kultury i myślenia narodowego wymaga usunięcia. Przecież polski duch romantyczny porywał i podtrzymywał nie tylko walkę zbrojną, ale również wielką, wytrwałą i niezbędną działalność gospodarczą. Potrzeba nam w myśleniu narodowym i działaniu stale zespalać ze sobą i równoważyć oba nurty; romantyczny i duchowy z pozytywistycznym i gospodarczym. Tak to robił Stanisław Szczepanowski i wielu innych organizujących pracę organiczną „od podstaw” w okresie przed pierwszą wojną światową, tak odbudowała się i rozwijała Rzeczypospolita w okresie międzywojennym i po drugiej wojnie światowej.

W długim okresie czasu i w ciągu stulecia wielokrotnie zmieniały się rządy i ustroje polityczne. Bywały dobre i mądre, ale też przychodziły złe i niszczycielskie. Gdy nastały nowe rządy zazwyczaj ciężkimi zarzutami obciążały poprzedników, dyskwalifikując wartość wszystkiego co wcześniej powstało. Taka fałszywa propaganda łatwo trafia do młodszych pokoleń, nie znających bliżej przeszłości i mających własne ambicje budowania od podstaw „nowego świata”. Jest też szerzona przez wrogów naszej Ojczyzny, którzy stale deprecjonują wszystko, co Polskę stanowi. Tak więc z niechęcią do poprzednich rządów i złego ustroju, łatwo kojarzy się bezmyślne lekceważenie wszystkiego co wcześniej zbudowano. Łączy się z tym również niedocenianie pracy i dorobku poprzedniego pokolenia Polaków.

W rzeczy samej społeczeństwo, aby przeżyć, w każdym czasie i w każdych warunkach musi pracować na chleb i na dom, a im rząd i ustrój są gorsze, tym praca ta jest cięższa i mniej wydajna. Jednak nawet w złym systemie rozmysłem i wysiłkiem udawało się mądrym i ofiarnym Polakom zrealizować dzieła wartościowe. Uczciwi ludzie w każdych warunkach, w trudzie i wbrew możliwościom, realizowali jakieś dobra, dzięki którym społeczeństwo trwa i dziś żyje. Owoce i dorobek ich pracy zasługuje więc na poznanie i tym większy szacunek, a nie na bezmyślne lekceważenie.

Trzeba nam przypominać i inspirować wielopokoleniowy trud budowania i bogacenia gospodarki narodowej, pomimo okresowego jej niszczenia i upadku. To przypomnienie podjął Melchior Wańkowicz w swej książce pt. Sztafeta – Książka o polskim pochodzie gospodarczym, wydanej w 1939 r., krótko przed wojną. ). Nawiązując do tego dzieła, trzeba nam podążać wytkniętym szlakiem i przybliżać kolejne etapy sztafety dziejów gospodarczych, szczególnie w ostatnim, minionym stuleciu. Trzeba i nam podjąć, choć pobieżną, analizę dokonań kolejnych okresów i pokoleń (pradziadów, dziadków i rodziców) .

Potrzeba obecnym i przyszłym pokoleniom zwrócić większą uwagę na gospodarkę narodową, odróżniając polską przedsiębiorczość od zagranicznej, realizowanej tylko na polskiej ziemi. Trzeba wskazywać i akcentować polski dorobek minionych pokoleń i perspektywy na przyszłość, bohaterstwo nie tyle w ofiarnym zrywie walki zbrojnej, ale w codziennym, wytrwałym trudzie orki, odgruzowania oraz budowy Polski dostatniej i suwerennej gospodarczo.

Zycie gospodarcze toczy się i rozgrywa w trzech współzależnych sferach czy płaszczyznach:
• w sferze realnej i widzialnej: ziemi, budynków, surowców, urządzeń, fabryk i ludzkiej pracy,
• w sferze pieniężno-finansowej: emisji pieniądza, kreowania kredytu, rozliczeń, długów, oszustw i wszelkich spekulacji,
• w sferze polityki i zarządzania publicznego: zarządzeń i deklaracji, poufnych porozumień , partyjnictwa, konfliktów i zdrady.

Podstawą jednak każdej dobrej i uczciwej gospodarki nie są spekulacje finansowe i kombinacje polityczne, ale właśnie ta twórcza, intelektualna, fizyczna i społeczna praca w ziemi i na ziemi, kontynuowana od pokoleń, dla siebie i dla następnych pokoleń. W każdym czasie podstawą bytu narodu jest zdrowy polski chleb i polska praca.

W Polsce były wieki trzebienia puszcz i uprawy lnu, sypania grobli i budowy zamków, były stulecia flisactwa i eksportu zboża, ale również epoki i pokolenia hulanek i utracjuszy ). Dominowała kulturowa zasada nie tylko polskiej gościnności, ale także wspaniałości – „Zastaw się i postaw się !”. Towarzyszyła temu ogólna niechęć szlachty do gospodarki finansowej i jak powiadało ludowe porzekadło – „Każdy szlachcic ma swojego Żyda”. Zapewne już wówczas polska gospodarka obsługiwana była w znacznej części przez żydowski, krajowy i międzynarodowy system finansowy.

Były czasy wojen i niszczenia oraz pokolenia bohaterskiej walki, ale były również okresy i pokolenia budowania i twórczego rozwoju. Także wielki i ciężki trud pracy górniczej i hutniczej ma na naszych ziemiach bardzo starą, nawet prehistoryczną tradycję. Pozostały starożytne ślady sztolni oraz dobywania i wytopu rud żelaza w Górach Świętokrzyskich i na Mazowszu. Za tym w następnych wiekach rozwinęło się wydobycie i wytop ołowiu i srebra w Olkuszu, a następnie zasłynęły żupy solne w Wieliczce.

Za czasów Kazimierza Wielkiego sypano już wały przeciwpowodziowe wzdłuż Wisły; król objął Polskę drewnianą, a zostawił murowaną. Wiek XVI to nie tylko duża produkcja rolna i eksport zboża, ale rozwinięty na terenie całego kraju lokalny przemysł tkacki, a również wytop żelaza z ród darniowych i wyrób narzędzi żelaznych (około 290 hut staropolskich).

Natomiast od połowy XVII w. do połowy XVIII w. trwał niszczycielski okres wojen, zamieszania, zastoju i upadku gospodarczego. Ale po takim okresie podejmowano odbudowę kraju, umocnienia zamków oraz program „restytucji dóbr koronnych”, bezprawnie zawłaszczonych w czasie zamieszania. A już wcześniej dokonano w Polsce rozdziału własności państwowej od królewskiej, co było w Europie nieznane.



Dopiero w drugiej połowie wieku XVIII doszło do ożywienia i dalszego rozwoju gospodarczego; powstały liczne manufaktury i całe duże zespoły produkcyjne. I co najważniejsze, odrodziła się państwowotwórcza, kompleksowa i strategiczna myśl gospodarcza Kazimierza Wielkiego i realizacja wielkich programów gospodarczych. Trzeba tu przypomnieć wybitną postać Antoniego Tyzenhausa – podskarbiego na Litwie, założyciela kilkudziesięciu manufaktur,
Obrazek

a przede wszystkim księdza Stanisława Staszica w Królestwie, inicjatora rozwoju rządowego górnictwa i hutnictwa, kopalni węgla w Dąbrowie Górniczej i rozbudowy Zagłębia Staropolskiego w Kieleckim, założyciela Hrubieszowskiego Towarzystwa Rolniczego, prekursora spółdzielczości rolniczej. Jest on też w 1824 r. autorem pierwszego wieloletniego planu dalszego rozwoju polskiego, państwowego przemysłu: kopalń, hut i zakładów przeróbczych (i to w dwu perspektywach czasowych: ośmioletniej i czternastoletniej). Pierwsze polskie narodowe pieniądze papierowe (bilety płatnicze) pojawiły się już w okresie Powstania Kościuszkowskiego w 1794 r.
Obrazek

Ignacy Łukasiewicz skonstruował pierwszą lampę naftową i już w 1854 r. zbudował pod Krosnem pierwszy w świecie szyb naftowy. Wydobycie ropy wynosiło już w r. 1875 – 21 tys. ton, a do 1910 r. wzrosło do 1,8 mln ton. Rozwój gospodarczy w XIX w. objął również górnictwo węglowe, przemysł lniarski i bawełniany, zbożowy, cukrowniczy i piwowarski.
Obrazek

Wśród wybitnych działaczy gospodarczych tego okresu trzeba wymienić przede wszystkim księcia Ksawerego Druckiego-Lubeckiego, w latach 1821-1830 ministra skarbu Królestwa Polskiego. Zainicjował powstanie Banku Polskiego i Towarzystwa Kredytowego, przejął na rzecz Skarbu Państwa dochody z produkcji alkoholu i tytoniu, zlikwidował polskie długi wobec Austrii i Prus, wspierał finansowo rozwój przemysłu w kraju (a jakich to ministrów mamy dziś !)
Obrazek

Trzeba też przypomnieć zasłużone postacie Henryka Łubieńskiego i Stanisława Szczepanowskiego – wielkiego propagatora rozwoju polskiego przemysłu naftowego. Jest też S. Szczepanowski autorem przypominanego dzieła z 1888 r. p.t. Nędza Galicji (co roku umierało tam wówczas z głodu bardzo wielu ludzi), w którym przedstawił również pierwszy program energetycznego rozwoju gospodarstwa krajowego. W drugiej połowie XIX w. bardzo istotne znaczenie gospodarcze nabrała budowa pierwszych linii kolei żelaznych.
Obrazek Obrazek

Państwa zaborcze na różne sposoby utrudniały rozwój gospodarczy na ziemiach polskich, głównie przez wrogą politykę celną i zamykanie granic. Negatywną rolę odgrywały też obce agentury i obce finanse. Trzeba tuwspomnieć przede wszystkim wielkiego działacza gospodarczego i finansistę żydowskiego Leopolda Kronenberga, który najpierw częściowo finansował i inspirował Powstanie Styczniowe (będąc też członkiem Rządu Narodowego), a następnie współpracował z władzami rosyjskimi, prowadzącymi represyjną, antypolską działalność (co pachnie zdradą, a za coś otrzymał wysokie carskie odznaczenie)

Niszczono kraj, ale się odbudowywał, naród cierpiał ale trwał na polskiej ziemi, zachował też wiarę ojców i odzyskiwał własną świadomość.






http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/ ... w-czesc-i/



-
Avatar użytkownika
krzysiek4
 
Posty: 5341
Dołączył(a): Cz kwi 21, 2011 3:36 pm
Lokalizacja: Peloponez

Powrót do Historia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości