Mit holokaustyczny i jego zadanie

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez krzysiek4 » N gru 28, 2014 5:32 pm

86-letnia Niemka skarży Centralną Niemiecką Radę Żydów

Obrazek



Ursula Haverbeck, urodzona w 1928 roku, jest jedną z osób ocalałych z alianckich nalotów, najazdu Armii Czerwonej, antyniemieckich pogromów i rzezi oraz powojennych akcji wymierzonych w cywilną ludność niemiecką.

Z oczywistych powodów wyżej wspomniane zbrodnie na ludności niemieckiej, jakkolwiek niezaprzeczalne, zajmują bardzo daleki plan w powojennej narracji. Nikt też nigdy, w przeciwieństwie do negujących tzw. „Holokaust”, nie został zamknięty za negowanie cierpienia niemieckich cywili. Nie istnieje też, co na swój sposób zrozumiałe, syndrom zbiorowej histerii i wyuczonego poczucia winy wobec cierpień Niemców podczas II wojny tak, jak to ma miejsce w przypadku ludności żydowskiej.

Pani Haverbeck to wykształcona, wciąż w świetnej kondycji psychofizycznej starsza pani, posiadająca szereg tytułów uniwersyteckich. Zarówno ona, jak i jej mąż, były żołnierz na wschodnim froncie i profesor uniwersytecki, w ostatnich latach byli silnie zaangazowani w działalność społeczną.

20 listopada br. Ursula Haverbeck złożyła pierwsze w historii doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez Niemiecką Centralną Radę Żydów przeciwko par. 344 niemieckiego kodeksu karnego („Kto intencjonalnie oskarża niewinne osoby…”) uznając, że Rada intencjonalnie i w nieczystych zamiarach donosiła na szereg Niemców rzekomo „negujących Holokaust”.

W dość długiej wypowiedzi, opublikowanej w formie wideo w internecie, a komentującej powyższą sprawę, Haverbeck opowiada, że osobnicy oskarżani o negowanie tzw. „Holokaustu” opierali się chociażby na udostępnionych w 2002 przez Der Spiegel dokumentach, „jasno i z detalami dowodzących, że obóz w Oświęcimiu nie był obozem zagłady, ale raczej obozem pracy, co więcej, że osoby nim zarządzające podlegały rozkazom utrzymania osadzonych w jak najlepszym zdrowiu dla celów produkcji i kontynuowania wysiłków wojennych”.

„Teraz z pewnością powinna mieć miejsce oficjalna rewizja i wszystkie wyroki przeciwko ‚negującym’ („Holocaust” – przyp. red.) powinny zostać unieważnione” – twiewrdzi pani Haverbeck. Wspomina również o koronnych rzekomo zeznaniach z procesów w Norymberdze: „w zeznaniach z Norymbergi nikt nie poświadczył istnienia komór gazowych i te zeznania, szczególnie Rudolf Hössa, zostały uzyskane poprzez niewyobrażalna, wyczerpujące tortury, podczas których każdy przyznałby się do wymordowania milionów. Żadne tego typu zeznanie, uzyskane w ten sposób, jak wiadomo ekspertom z dziedziny prawa, nie może być brane pod uwagę”.

Co roku około 2000 Niemców jest oskarżanych (z paragrafu 130 tamtejszego kk) o „zaprzeczanie Holokaustowi”, co grozi karą do 5 lat więzienia, grzywną czy karami społecznymi, polegającymi chociażby na zakazie wykonywania pracy w instytucjach. Niemal każdy taki przypadek jest w mediach głównego nurtu przepełniony zarzutami o „neo-nazizm”, „mowę nienawiści”, czy „prawicowy ekstremizm”, jednak pośród sloganów nie znajdzie się ani trochę dociekania o istotę sprawy, czy intencje, jakie przyświecały osobom oskarżonym o takie „zaprzeczanie”.

Nie inaczej, Ursula Haverbeck również była etykietowana jako „Holocaust denier” i imputowano jej nawoływanie do nienawiści (mimo, iż jej praca i badania miały charakter czysto historyczny i w dużej części były poświęcone cierpieniom niemieckiej ludności na froncie wschodnim). „Odbicie piłeczki”, jednakże, w formie kontr-oskarżenia środowisk żydowskich, z lubością rzucających oskarżenia na prawo i lewo, może doprowadzić w końcu do chociaż szczątkowego pluralizmu w tej delikatnej sprawie i być może zniesie monopol na prawdę, będący aktualnie w rękach środowisk żydowskich oraz przyklaskujących im liberalnych oraz lewicowych klakierów.



na podstawie: justice4germans.com
http://www.autonom.pl/?p=10373


-


Obrazek




-
Avatar użytkownika
krzysiek4
 
Posty: 5733
Dołączył(a): Cz kwi 21, 2011 3:36 pm
Lokalizacja: Peloponez

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez krzysiek4 » Pt sty 23, 2015 5:08 pm

Ilu Żydów zginęło w Holokauście?


Obrazek

Z tego artykułu dowiesz się:

Co o Polsce międzywojennej pisała zachodnia prasa
Że Holokaust to NIE zagłada Żydów
Że Holokaust (słowo) jest słowiańskiego pochodzenia
Że Holokaust II wojny światowej dotyczył PRZEDE WSZYSTKIM Słowian, a nie Żydów
Że 1/3 wszystkich ofiar 2 WŚ to Rzeczpospolitanie


http://wspanialarzeczpospolita.pl/2015/01/17/holokaust/


-

O propagandzie w polskiej TV i o efektach żydowskiej edukacji i jeszcze parę ciekawych wątków.


http://youtu.be/9v00dFYt_fI




Obrazek




-
Avatar użytkownika
krzysiek4
 
Posty: 5733
Dołączył(a): Cz kwi 21, 2011 3:36 pm
Lokalizacja: Peloponez

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez krzysiek4 » Wt lut 03, 2015 5:55 am

Iran: Konkurs karykatur o holokauście



Obrazek

Irański Dom Karykatury we współpracy z Centrum Kulturalnym Sarcheshmeh ogłosił drugi międzynarodowy konkurs na karykaturę na temat holokaustu. Zgłoszenia będą przyjmowane do 1 kwietnia. Na zwycięzcę czeka nagroda główna w wysokości 12 tys. dolarów. Wyróżnione prace będą prezentowane na wystawach w Teheranie. Szczegóły potrzebne do zgłoszenia można znaleźć na stronie internetowej organizatorów.

http://www.irancartoon.com/the-second-h ... est-2015/#


Pierwsza edycja konkursu odbyła się w 2006 r. i była odpowiedzią na obraźliwe przedstawienia Mahometa opublikowane przez duński dziennik "Jyllands-Posten." Zwycięzcą został wtedy marokański rysownik Abdellah Derkaoui.

(na podst. Tehran Times)
http://xportal.pl/?p=19092



-
Avatar użytkownika
krzysiek4
 
Posty: 5733
Dołączył(a): Cz kwi 21, 2011 3:36 pm
Lokalizacja: Peloponez

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez krzysiek4 » Pn lut 16, 2015 5:47 pm

Włochy: Senat poparł karanie „negowania holocaustu”



Obrazek


Włoscy senatorowie przegłosowali zmiany w ustawie dotyczącej ochrony wolności słowa, ograniczając tę wolność w sprawie holocaustu, którego „negowanie” będzie karalne.

„Negacjonistami” nazywa się tych, którzy publicznie wyrażają zastrzeżenia do oficjalnej wersji tego wydarzenia historycznego – w tym badaczy, historyków, autorów publikacji. Za kryminalizacją „negowania” holocaustu w kolejnych krajach lobbują światowe organizacje żydowskie.

Za przyjęciem ustawy głosowało 234 włoskich senatorów, ośmiu wstrzymało się od głosu, a przeciwnych takim zmianom było zaledwie trzech. Zgodnie z przyjętymi zapisami, do trzech lat więzienia będzie grozić osobom, które „promują lub podżegają do aktów dyskryminacji rasowej opartej w części lub całości na negacji holocaustu”.

Według ustaw takich obowiązujących np. w Niemczech lub Francji, tym, którzy mają wątpliwości co do oficjalnej wersji (np. liczby ofiar czy sposobów ich uśmiercania) insynuuje się zamiar „podżegania do nienawiści”. Wskutek takich zapisów problemy prawne, włącznie z karami więzienia miało kilku historyków (w tym najbardziej znany z nich, Brytyjczyk David Irving) oraz publicystów. Ustawa czeka teraz na przegłosowanie w izbie niższej włoskiego parlamentu.

Tzw. negowanie holocaustu określa się także mianem „kłamstwa oświęcimskiego”. Ustawy tego typu wykorzystywane są często także jako podstawy do ataków na krytyków państwa Izrael i jego działań, jak również działalności wpływowych organizacji żydowskich, które często wykorzystują holocaust do promowania swoich idei i wpływania na zmiany prawne (np. w dziedzinie edukacji) w różnych krajach na świecie.

na podstawie: thelocal.it

Zobacz również:
– „Kłamstwo oświęcimskie”, czyli zakaz debaty o historii



http://autonom.pl/?p=11186



-


Obrazek
















-
Avatar użytkownika
krzysiek4
 
Posty: 5733
Dołączył(a): Cz kwi 21, 2011 3:36 pm
Lokalizacja: Peloponez

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez krzysiek4 » So kwi 09, 2016 2:14 pm

DETAL


Obrazek


Wczoraj sąd w Paryżu ukarał Jean-Marie Le Pena grzywną za nazwanie komór gazowych zaledwie detalem w historii drugiej wojny światowej.

87 letni Le Pen był w przeszłości już dwukrotnie karany za podobne wypowiedzi. Osobiście myślę, że Jean-Marie wcale nie wierzy w te mityczne komory gazowe jak wiele milionów Francuzów i ludzi na całym świecie, ale prawo narzucone przez żydo komunistyczną swołocz pokroju L. Fabiusa i JC Gayssota krępuje prawdę i swobodę wypowiedzi, karząc ludzi więzieniem za poglądy.
https://en.wikipedia.org/wiki/Gayssot_Act



Czy Eisenhower, Churchill, de Gaulle to detaliści?


Trzy najbardziej znane i cenione prace na temat II wojny światowej to "Crusade in Europe" generała Eisenhowera (New York: Doubleday [Country Life Press], 1948), Winstona Churchilla "The Second World War" (London: Cassell, 6 vols., 1948-1954) i pamiętniki generała de Gaulle'a "Mémoires de guerre" (Paris: Plon, 3 vols., 1954-1959). Publikacja Eisenhowera liczy 559 stron. Sześciotomowe wydanie Churchilla 4 448 stron, a trzytomowe pamiętniki de Gaulle'a liczą 2 054 strony. W sumie 7 061 stron.


Jeśli ktoś zamyśla w nich znaleźć choć jedną wzmiankę o mitycznych komorach gazowych to się srodze zawiedzie. W książkach publikowanych do roku 1959 nie znajdziemy takiego detalu. Dlaczego?



http://arjanek.neon24.pl/post/130877,detal



-
Avatar użytkownika
krzysiek4
 
Posty: 5733
Dołączył(a): Cz kwi 21, 2011 3:36 pm
Lokalizacja: Peloponez

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez krzysiek4 » Pn kwi 25, 2016 9:08 am

Holokaust – blokada

Posted on 2016/04/11 by phoenix

Ze względu na to, że mój artykuł o holokauście został ocenzurowany i większość przeglądarek już go nie wyświetla (przy czym pozostałe artykuły wyświetlane są bez większych problemów). Publikuję go ponownie. Ciekawe jaka teraz będzie kara.


Z tego artykułu dowiesz się:

Co o Polsce międzywojennej pisała zachodnia prasa
Że Holokaust to NIE zagłada Żydów
Że Holokaust (słowo) jest słowiańskiego pochodzenia
Że Holokaust II wojny światowej dotyczył PRZEDE WSZYSTKIM Słowian, a nie Żydów
Że 1/3 wszystkich ofiar 2 WŚ to Rzeczpospolitanie



http://wspanialarzeczpospolita.pl/2016/ ... t-blokada/



-


----------------------------Obrazek




-
Avatar użytkownika
krzysiek4
 
Posty: 5733
Dołączył(a): Cz kwi 21, 2011 3:36 pm
Lokalizacja: Peloponez

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez krzysiek4 » N cze 05, 2016 1:59 pm

Gallery Of The 2nd Holocaust International Cartoon & Caricature Exhibition-2016

Kilka prac;






Obrazek








Obrazek





Obrazek





Obrazek





Obrazek






Obrazek






Obrazek





Obrazek





Obrazek






Obrazek






Obrazek






http://www.irancartoon.com/gallery-of-t ... ion-2016/#



-
Avatar użytkownika
krzysiek4
 
Posty: 5733
Dołączył(a): Cz kwi 21, 2011 3:36 pm
Lokalizacja: Peloponez

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez krzysiek4 » Pt wrz 30, 2016 4:46 am

Holooszust Joseph Hirt POTWIERDZA: kłamał że był ocalonym z Auschwitz


Sabba – Taa… Cóż, nie przyjmujemy twoich przeprosin. To jest 70 lat za późno.


Obrazek



On tylko potwierdza teraz dlatego, że złapano go ze spuszczonymi portkami. Gdyby go nie zdemaskowano jako holooszukańczego kłamiącego złodzieja, to dalej by kłamał i przyjmował forsę z prawa, lewa i ze środka. Teraz, całe „odszkodowanie za holokaust” jakie otrzymał powinien zwrócić – z odsetkami – i powinien również wypłacić odszkodowania za holokłamstwa wszystkim Niemcom i ich rodzinom (dzieciom, wnukom, prawnukom) których kłamał.

więcej tutaj: http://newobserveronline.com/another-ho ... ax-exposed


-Obrazek

JTA – Człowiek z Pensylwanii który przez lata jeździł po kraju wygłaszając przemówienia i udzielając wywiadów o przeżyciach jako ocalony z holokaustu, przyznał, że kłamał, i przeprosił.




W liście opublikowanym w czwartek na portalu Lancaster Online, Joseph Hirt z Lancaster powiedział, że kłamał nie dla osobistych korzyści, a z nadzieją zwiększenia świadomości o problemach osób ocalonych z holokaustu.

Wcześniej w tym miesiącu Andrew Reid, nauczyciel historii z Turin, Nowy Jork, publicznie zakwestionował twierdzenia Hirta o tym, że był więźniem w Auschwitz, nazistowskim obozie śmierci w Polsce, poinformowała Pennlive.com [reported].

Reid, który jest chrześcijaninem, powiedział, że zaczął podejrzewać Hirta po wysłuchaniu jego wypowiedzi w Lowville, Nowy Jork, 15 kwietnia, 3 tygodnie przed Yom Hashoah, dniem upamiętniającym holokaust.

Zdaniem witryny [According to] Pennlive.com, urodzony w Polsce Hirt, który mówi iż ma 91 lat, napisał, że przeprasza „za szkody wyrządzone każdemu z powodu wstawienia się w życie w Auschwitz. Nie byłem tam więźniem. Nie zamierzałem pomniejszać czy przyciemniać wydarzeń które naprawdę miały tam miejsce, fałszywie twierdząc iż osobiście w nich uczestniczyłem”.

Hirt twierdził, że został porwany przez nazistów, osobiście widział dr Josefa Mengele, i że udało mu się uciec z Auschwitz.

Mając podejrzenia wobec Hirta, Reid przeprowadził obszerne badanie i odkrył, że jego chronologia nie miała sensu, a jego wytatuowany numer należał do innego więźnia. Reid pokazuje także dowody na to że Hirt jest Żydem, mimo że „sam robi co może w swoich prezentacjach ” by sugerować iż nim nie jest, pisze Reid.

W wywiadzie opublikowanym 9 czerwca, bratanek Hirta, Michael Hirt, powiedział PennLive, że historia Josepha Hirta była fałszywa, i że najbliższa rodzina ostracyzowała go za te twierdzenia.

Michael Hirt powiedział także, że jego stryj dodał sobie „kilka lat do prawdziwego wieku”, i jest bliżej 85 czy 86.

Prawdziwa historia, jak mówi Michael Hirt, jest taka, że Hirt i jego najbliższa rodzina uciekła z Polski przed niemiecką inwazją w 1939 i w końcu przez Włochy wyjechali do Ameryki.

Poczałkowo Hirt odrzucał zarzuty o sobie, ale zmienił zdanie w opublikowanym w czwartek liście.

W czwartek Michael powiedział PennLive, że doznał ulgi że jego stryj „w końcu się oczyścił”, lata oszustwa nazywając „stałym źródłem mojego zażenowania i wstydu”.

W oświadczeniu reagującym na wyznanie Hirta, Reid, nauczyciel historii, powiedział: „Uważam że istnieje prawda, że prawda nie jest relatywna, i że prawda jest najbardziej wyzwalającą siłą w życiu. Również jako chrześcijanin, uważam, że pokuta, odkupienie i pojednanie są dużo ważniejsze od zemsty i odwetu”.
Reid powiedział także w oświadczeniu, że ma nadzieję iż Hirt nie będzie musiał zmierzyć się z żadnymi skutkami prawnymi wynikającymi z jego kłamstwa.
Negujacy holokaust na portalach społecznościowych dzielą się opowieściami o oszustwie Hirta jako dowód na to, że holokaust nigdy nie miał miejsca. W dokumencie demaskującym Hirta, Reid napisał: „Ocaleni z nazistowskich obozów śmierci zasługują na bezgraniczną sympatię za znoszenie najgorszego zła ludzkości… Nie neguję holokaustu. Wierzę w prawdę, a jeśli ktoś nie mówi prawdy, to zastanawiam się jakie ukrywa kłamstwo”.

Źródło:

https://theuglytruth.wordpress.com/2016 ... ore-142914



Tłum. Ola Gordon.


https://www.nwo.report/nwo/holooszust-j ... hwitz.html



-
Avatar użytkownika
krzysiek4
 
Posty: 5733
Dołączył(a): Cz kwi 21, 2011 3:36 pm
Lokalizacja: Peloponez

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Cz lis 03, 2016 1:31 pm

Fraszke,ktora znajdziecie ponizej napisalem w wiezieniu.Jest gdzies w listach "patykiem pisanych".
Tu bedzie ja latwiej znalezc.Nasz bohater to zawodowy holo-klamca i fantasta Elli Wisel.


Na stacji :Bzdura Wierutna
gdzies w bialowieszczanskim powiecie
Zyl Elli ,ktory okrutnie
chcial umiec grac na klarnecie

Do pracy sie jakos nie garnal
bo-prawde mowiac-nie musial
A wszystkie swoje wydatki pokrywal z kieszeni.Tatusia...

Tate byl wazny w powiecie
i chodzil w odswietnej kufajce
Bo tate figura byl wazna
w lokalnej "czerezwyczajce"

"Posluchaj mnie ,bojczik,uwaznie,
Bialystok to przeciez nie Krakow
Ty rzuc ten klarnet w cholere
i zapisz sie.Choc do strazakow...

Posluchal nasz Elli porady
i nawet mu sie spodobalo:
Aktywnie i zywo lal wode
i tak mu to jakos zostalo

Zostalo na zawsze ,niestety,
choc cialo juz dzisiaj nie mlode
Gdy tylko ktos powie"ogien"
nasz Elli zaczyna lac wode...

I wszystko nasz Elli pamieta
lecz jakos wyszlo mu z glowy
Zapisac sobie na rece
swoj numer strazacki,sluzbowy...


W wiezieniu w Junee 2016


Jerzy
Ostatnio edytowano Cz gru 01, 2016 5:44 am przez Jerzy Ulicki-Rek, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 14129
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez krzysiek4 » So lis 12, 2016 6:09 pm



Tortury i miażdżenie jąder w Norymberdze.


Zeznania w Norymberdze zdobywano dzięki torturom. Najgorszymi z tych tortur, prowadzonymi w większości przez żydowskich agentów na niemieckich jeńcach wojennych, było miażdżenie jąder.



Obrazek

Niemieccy oskarżeni na procesach o zbrodnie wojenne w Norymberdze 1946-1949. Ilu z nich zmiażdżono jądra?





„Legenda holokaustu jest zbudowana na ‚wyznaniach’ zdobytych torturami„. Tak rozpoczyna się artykuł przysłany mi przez nieznanego emailera.
http://exposing-the-holocaust-hoax-arch ... lt-on.html

całość;
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/tortu ... on-2016-11


-
Avatar użytkownika
krzysiek4
 
Posty: 5733
Dołączył(a): Cz kwi 21, 2011 3:36 pm
Lokalizacja: Peloponez

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez krzysiek4 » Wt lis 29, 2016 7:47 am

Oficjalne niemieckie dokumenty o więźniach w obozie koncentracyjnym Auschwitz maj 1940 - grudzień 1944

Official German Records of Prisoners in Auschwitz Concentration Camp from May 1940 to December 1944


Obrazek




Te dane statystyczne dotyczące więźniów w obozie Auschwitz rzekomo wzięte bezpośrednio z sowieckich materiałów archiwalnych, teraz dostępnych na mikrofilmie z byłych Sowieckich Archiwów Głównych. Również wiele potwierdzających materiałów z Niemieckich Archiwów dotyczących Niemieckich Kolei Państwowych znaleziono w Niemieckich Państwowych Ar-chiwach (Bundesarchiv) i je wykorzystano. Kolej odpowiadała za transport więźniów do i z obozów i te liczby z rosyjskich źródeł są dokładnie odzwierciedlone w dokumentach Reichs-bahn. Inna droga potwierdzenia ich istnieje w podsłuchach wojennego radia, które, jak wia-domo, prowadzono. Brytyjski wywiad wojenny podsłuchiwał w radio ruch w Auschwitz (i in-nych obozach) i wysyłał regularne raporty do odpowiednich departamentów rządowych w Berlinie. Te informacje były albo w formie prostego tekstu, albo zaszyfrowane i zawierały listy liczb odpowiadających różnym kategoriom więźniów. Poniższe dane pochodzą z rejestrów więźniów obozu w Auschwitz od maja 1940 do grudnia 1944 w rejestrach na kompletnych mikrofilmach [Glücks] obozu koncentracyjnego teraz znajdujących się w Centralnych Archi-wach Rosyjskich, Centralnych Archiwach Państwowych Nr 187603, Rolki 281–286, następująco:
Rolka 281, 1940: Zdjęcia 107–869
Rolka 282, 1940–41: Zdjęcia 001–875
Rolka 283, 1941–42: Zdjęcia 001–872
Rolka 284, 1942–43: Zdjęcia 003–862
Rolka 285, 1943–44: Zdjęcia 019–852
Rolka 286, 1945: Zdjęcia 001–329.

Mikrofilmy rosyjskie obejmują wszystkie rejestry obozów koncentracyjnych z lat 1935–1945 i z nich powstały rejestry Auschwitz. Ale zauważmy, że zapisy każdego miesiąca obejmują obozy i nie ma nic takiego jak "Rejestr Auschwitz", albo "Bergen-Belsen" czy "Rejestr Maut-hausen". Materiały o Auschwitz są włączone, w, powiedzmy, rejestr z lipca 1942, razem z zapisami i kompilacjami z innych obozów.
_________________________________________________________________________
TABELA 1: NIE-ŻYDOWSCY WIĘŹNIOWIE PRZYBYWAJĄCY DO AUSCHWITZ
1940 1941 1942 1943 1944

Styczeń – 1691 843 9474 1767
Luty – 1339 1508 4065 1052
Marzec – 221 1071 15618 573
Kwiecień – 4051 1817 7346 5971
Maj 70 1793 1881 4868 2097
Czerwiec 1225 731 2583 3368 1412
Lipiec 147 1925 3493 4942 1368
Sierpień 1156 473 3106 5282 6890
Wresień 1873 785 1628 4531 4604
Październik 471 7191 2952 8179 674
Listopad 637 1215 2507 3676 1854
Grudzień 1190 1217 3172 4961 1251

L. CAŁK. 6.769 22.632 26.561 76.310 29.513
L. CAŁK. NIE-ŻYDZI W AUSCHWITZ, 1940–1944: 161.785
________________________________________________________________________
TABELA 2: ŻYDOWSCY WIĘŹNIOWIE PRZYBYWAJĄCY DO AUSCHWITZ 1941–1944
1941 1942 1943 1944

Styczeń – 1166 6076 1445
Luty – 6762 2507 1299
Marzec – 1000 9037 1178
Kwiecień – 3004 5054 3175
Maj – 9736 2453 18927
Czerwiec – 3518 2520 8438
Lipiec 171 3419 4201 12924
Sierpień – 5990 13382 12705
Wrzesień – 4146 7990 2126
Październik – 4742 1624 1177
Listopad 1 – 3921 –
Grudzień 6 – 7180 –

L. CAŁK. 178 43.483 65.945 63.394
L. CAŁK. ŻYDZI W AUSCHWITZ, 1941–1944: 173.000
L. CAŁK. WIĘŹNIÓW W AUSCHWITZ, 1940–1944: 334.785
__________________________________________________________________________
TABELA 3: TOTAL ZGONY Z POWODU TYFUSU W AUSCHWITZ, 1941–1944
1941 1942 1943 1944

January – 1776 2123 2801
Luty – 1515 2979 1933
Marzec – 3018 4604 2321
Kwiecień – 1392 2835 1771
Maj – 2911 2378 981
Czerwiec – 3688 2980 1575
Lipiec – 4124 3438 1121
Sierpień – 4968 2633 1847
Wrzesień – 1497 2901 3313
Październik 2128 6092 3549 3095
Listopad 5084 103 4621 927
Grudzień 2585 1023 4679 120

TOTAL 9.797 32.107 39.720 21.805
L. CAŁK. ZGONY Z POWODU TYFUSU W AUSCHWITZ, 1941–1944: 103.429
_______________________________________________________________________
TABELA 4: ZGONY ŻYDÓW Z POWODU TYFUSU W AUSCHWITZ, 1942–1944
1942 1943 1944

Styczeń 875 1502 1429
Luty 906 1729 876
Marzec 1789 3981 1312
Kwiecień 875 895 632
Maj 1991 1721 407
Czerwiec 2406 1990 884
Lipiec 3090 2017 455
Sierpień 3271 968 1129
Wrzesień 919 1803 1871
Październik 4789 2705 1294
Listopad 29 3219 927
Grudzień 621 2842 91

TOTAL 21.561 25.372 11.307
L. CAŁK. ZGONY ŻYDÓW Z POWODU TYFUSU W AUSCHWITZ, 1942–1944: 58.240
L. CAŁK. ZGONY NIE-ŻYDÓW Z POWODU TYFUSU W AUSCHWITZ, 1941–1944: 45.189
_______________________________________________________________________
TABLELA 5: ZGONY Z NATURAALNYCH POWODÓW (INNYCH NIŻ TYFUS) W AUSCHWITZ, 1940–1944
1940 1941 1942 1943 1944

Styczeń – 142 120 103 120
Luty – 175 77 221 191
Marzec – 165 42 198 178
Kwiecień – 9 39 89 167
Maj 6 47 23 62 155
Czerwiec 23 19 21 56 151
Lipiec 15 5 16 31 98
Sierpień 35 11 5 38 65
Wrzesień 9 23 19 96 54
Październik 21 2 25 102 67
Listopad 34 39 49 235 94
Grudzień 30 48 61 197 17

TOTAL 173 685 497 1.428 1.357
ZGONY Z NATURALNYCH POWODÓW (INNYCH NIŻ TYFUS), 1940–1944: 4.140
_______________________________________________________________________
TABELA 6: ZGONY ŻYDÓW Z NATURALNYCH POWODÓW 9INNYCH NIŻ TYFUS), AUSCHWITZ, 1941–1944
1941 1942 1943 1944

Styczeń – 62 62 98
Luty – 39 117 127
Marzec – 32 120 111
Kwiecień – 26 43 140
Maj – 11 37 90
Czerwiec – 5 41 107
Lipiec – 9 16 49
Sierpień – 1 24 32
Wrzesień – 11 61 41
Październik – 19 81 39
Listopad – 37 104 81
Grudzień 7 48 130 6

TOTAL 7 300 836 921
L. CAŁK. ZGONY ŻYDÓW Z POWODÓW NATURALNYCH (INNYCH NIŻ TYFUS), 1941–1944: 2.064
_________________________________________________________________________
TABELA 7: TRANSFERY Z AUSCHWITZ, 1940–1944
1940 1941 1942 1943 1944

Styczeń – 657 – – 612
Luty – 8 196 – 2060
Marzec – – 275 3001 881
Kwiecień – 1002 158 1024 2500
Maj – 36 423 – 7923
Czerwiec – 4 1845 – 9228
Lipiec – – 753 – 15628
Sierpień – – – 3195 8957
Wrzesień – – – 600 9091
Październik 11 – – 4544 33244
Listopad – – – 3500 8309
Grudzień – – – 333 1455

TOTAL 11 1.707 3.650 16.197 99.888
L. CAŁK. TRANSFEROWANYCH Z AUSCHWITZ, 1940–1944: 121.453
________________________________________________________________________
TABELA 8: TRANSFERY ŻYDÓW Z AUSCHWITZ, 1941–1944
1941 1942 1943 1944

Styczeń 271 – – 409
Luty – 120 – 1843
Marzec – 37 1572 410
Kwiecień 459 30 630 1927
Maj 17 112 – 7540
Czerwiec – 873 – 8109
Lipiec – 120 – 13765
Sierpień – – 2871 7501
Wrzesień – – 395 8502
Październik – – 3201 28509
Listopad – – 3264 7322
Grudzień – – 173 761

L. CAŁK. 747 1.292 12.106 86.598
L. CAŁK. ŻYDÓW TRANSFEROWANYCH Z AUSCHWITZ, 1941–1944: 100.743
__________________________________________________________________________
TABELA 9: ADMINISTRACYJNE EGZEKUCJE W AUSCHWITZ, 1940–1944
1940 1941 1942 1943 1944

List 22 40 Polacy Sty 3 1 Polak
Lip 3 80 Polacy
Sie 1 1 Żyd
Lis 14 151 Polacy
Gru 1 1 Polak
Gru 20 5 Poles Sty 24 1 Rosjanin
Kwi 3 11 Polacy
Maj 27 150 Polacy
Maj 28 1 Żyd
Czer 4 3 Żydzi
Czer 9 3 Żydzi
Czer 10 13 Polacy
Czer 11 3 Żydzi
Czer 12 60 Polacy, 2 Żydzi
Czer 13 6 Żydzi
Czer 15 200 Polacy
Czer 16 2 Polacy, 2 Żydzi
Czer 18 8 Żydzi
Czer 19 50 Polacy, 4 Żydzi
Czer 20 4 Czesi
Czer 22 4 Żydzi
Czer 23 3 Żydzi
Czer 25 3 Żydzi
Czer 26 40 Polacy, 1 Żyd
Czer 27 4 Żydzi
Czer 29 2 Polacy, 3 Żydzi
Lip 1 15 Żydzi
Lip 2 9 Żydzi
Lip 14 10 Polacy, 2 Żydzi
Lip 16 9 Polacy
Lip 20 50 Polacy
Lip 23 2 Żydzi
Lip 29 14 Polacy
Sie 11 11 Żydzi
Sie 13 1 Polak
Sie 18 60 Polacy
Sie 21 57 Polacy
Wrz 5 1 Żyd
Wrz 25 3 Polacy
Lis 9 3 Polacy
Lis 14 1 Polacy
Lis 17 1 Polacy
Gru 4 9 Polacy, 2 Rosjanie Sty 6 9 Polacy, 5 Żydzi
Sty 14 6 Polacy
Sty 25 22 Polacy
Sty 26 7 Polacy, 2 Żydzi
Lut 7 2 Polacy
Lut 9 2 Polacy, 1 Żyd
Lut 13 16 Polacy
Lut 19 11 Polacy, 3 Żydzi
Mar 17 1 Polak
Kwi 3 26 Polacy
Kwi 13 2 Cyganie
Maj 22 13 Polacy, 6 Żydzi, 5 Cyganie
Maj 31 1 Cyganie
Czer 10 20 Polacy
Czer 25 68 Polacy
Czer 28 30 Polacy
Lip 24 1 Polak
Lip 28 4 Polacy
Sier 20 38 Polacy
Wrz 4 45 Polacy, 8 Rosjanie
Wrz 21 2 Polacy
Wrz 28 9 Polacy, 6 Żydzi, 12 Cyganie, 1 Czech
Paź 11 54 Polacy
Lis 9 50 Polacy Lut 1 19 Polacy, 8 Rosjanie
Mar 24 4 Polacy, 3 Żydzi
Wrze 15 2 Polacy

40 Pol 238 Pol, 1 Żyd 746 Pol, 90 Żyd, 3 Ros, 4 Czech 436 Pol, 23 Żyd, 8 Ros, 1 Czech, 20 Cyg 25 Pol, 3 Żyd, 8 Ros

L. całkowita zabitych:
Polacy 1,485
Żydzi 117
Rosjanie 19
Czesi 5
Cyganie 20
L. CAŁK. ZABITYCH WIĘŹNIÓW: 1.646
______________________________________________________________________
TABELA 10: WĘGIERSCY ŻYDZI WYSŁANI DO, I TRANSFEROWANI Z AUSCHWITZ, MAJ – PAŹDZIERNIK 1944
DO Z

Maj 8.548 2.963
Cze 3.981 5.934
Lip 6.543 9.630
Sie 3.881 1.500
Wrz 163 1.300
Paźd 1 200

L. CAŁK. 23,117 21,527
WĘGIERSCY ŻYDZI POZOSTALI W AUSCHWITZ PO PAŹDZ. 1944: 1.590
Uwaga: Liczba węgierskich Żydów wysłanych do Auschwitz maj-październik 1944 wg Lucy Dawidowicz, Wojna z Żydami [The War Against the Jews], Nowy Jork (1975) = 450.000; wg Raula Hilberga, Zniszczenie europejskich Żydów [The Destruction of the European Jews], Nowy Jork (1985) = 180.000.
PODSUMOWANIE: ŻYDOWSCY WIĘŹNIOWIE W SYSTEMIE OBOZU AUSCHWITZ 1941–1944
W obozie Z wywiezieni

Żydowscy więźniowie przybyli do systemu Auschwitz 173.000
Zmarli na tyfus 58.240
Zmarli z powodów naturalnych causes 2.064
Zabici 117
Transferowani do innych obozów 100.743

L. CAŁKOWITA 173.000 161.164
LICZBA ŻYDOWSKICH WIĘŹNIÓW POZOSTAŁYCH NA KONIEC 1944: 11.836
PLUS PRZYJĘCIA W LISTOPADZIE I GRUDNIU 1944

Te dane zebrało i skompilowało kilka osób, w oparciu o kopie mikrofilmów z oryginalnych rejestrów dostarczonych przez Germara Rudolfa przed jego aresztem w Ameryce i ekstra-dycją do Niemiec. Tam stanie przed sądem za kwestionowanie państwowego dogmatu o holokauście. Współpracownicy tego portalu zgodzili się, że kredyt powinno się przyznać Rudolfowi, który jednak nie odpowiada za żadne błędy w transkrypcji czy interpretacji.

Liczby dla niektórych miesięcy są niedostępne i podsumowania obejmują tylko znane liczby. Szczególnie nie wiadomo czy wpisy "-" przedstawiają zero czy brakuje danych. Kiedy SS ewakuowała kompleks obozu pracy w Auschwitz 15 stycznia 1945, pozosta-wili dużą liczbę więźniów. Wielu z nich było w zbyt podeszłym wieku albo zbyt chorzy by podróżować, i pozostawiono ich w barakach, strzeżonych przez polską milicję zor-ganizowaną wcześniej przez Hansa Franka. Kiedy zbliżała się sowiecka armia na po-czątku 1945, ci polscy strażnicy na oślep atakowali baraki z więźniami wewnątrz, przy użyciu granatów ręcznych i karabinów maszynowych.

Okrutna wrogość katolickich Polaków wobec ich ogromnej społeczności żydowskiej jest dobrze znana. Kiedy Rosjanie zaatakowali Polskę, jedną z największych obaw pol-skiego przywództwa i rządu było to, że 500.000 żydowskich mieszkańców warszaws-kiej dzielnicy Nalewki powstaną przeciwko nim dla wsparcia postępujących armii bol-szewickich. Wielu polskich Żydów uciekło po nieudanym rosyjskicm ataku i wielu z pozostałych wyrźnęli Polacy, kiedy upadł centralny rząd po niemieckiej inwazji w 1939.
Choć dokładne liczby zmarłych pośród pozostałych więźniów w Auschwitz w 1945 nie są dostępne, kilka istniejących sowieckich raportów wojskowych pokazują liczbę zgo-nów między 7.000 i 10.000. Byli członkowie polskiej milicji później twierdzili, że wielu zmarłych rozstrzelały rosyjskie wojska kiedy próbowali opuścić wyzwolony obóz. Rosjanie również nie lubili Żydów, pamiętając ich dzikość wobec nich w młodych la-tach Józefa Stalina. Prawdy prawdopodobnie nigdy nie poznamy, ale przynajmniej za to okrucieństwo nie można obwiniać Niemców, którzy wtedy byli w odległości setek kilometrów od tego miejsca.



[ostatnie 3 akapity podkreślenie moje – Ola]



https://www.darkmoon.me/2016/official-g ... more-45846


-
Avatar użytkownika
krzysiek4
 
Posty: 5733
Dołączył(a): Cz kwi 21, 2011 3:36 pm
Lokalizacja: Peloponez

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Wt lis 29, 2016 9:22 am

" Kiedy SS ewakuowała kompleks obozu pracy w Auschwitz 15 stycznia 1945, pozosta-wili dużą liczbę więźniów. Wielu z nich było w zbyt podeszłym wieku albo zbyt chorzy by podróżować, i pozostawiono ich w barakach, strzeżonych przez polską milicję zor-ganizowaną wcześniej przez Hansa Franka. Kiedy zbliżała się sowiecka armia na po-czątku 1945, ci polscy strażnicy na oślep atakowali baraki z więźniami wewnątrz, przy użyciu granatów ręcznych i karabinów maszynowych.

Okrutna wrogość katolickich Polaków wobec ich ogromnej społeczności żydowskiej jest dobrze znana. Kiedy Rosjanie zaatakowali Polskę, jedną z największych obaw polskiego przywództwa i rządu było to, że 500.000 żydowskich mieszkańców warszawskiej dzielnicy Nalewki powstaną przeciwko nim dla wsparcia postępujących armii bol-szewickich. Wielu polskich Żydów uciekło po nieudanym rosyjskicm ataku i wielu z pozostałych wyrźnęli Polacy, kiedy upadł centralny rząd po niemieckiej inwazji w 1939.

Choć dokładne liczby zmarłych pośród pozostałych więźniów w Auschwitz w 1945 nie są dostępne, kilka istniejących sowieckich raportów wojskowych pokazują liczbę zgo-nów między 7.000 i 10.000. Byli członkowie polskiej milicji później twierdzili, że wielu zmarłych rozstrzelały rosyjskie wojska kiedy próbowali opuścić wyzwolony obóz. Rosjanie również nie lubili Żydów, pamiętając ich dzikość wobec nich w młodych la-tach Józefa Stalina. Prawdy prawdopodobnie nigdy nie poznamy, ale przynajmniej za to okrucieństwo nie można obwiniać Niemców, którzy wtedy byli w odległości setek kilometrów od tego miejsca.@

Skad te dane i informacje?
Polscy uzbrojeni przez Niemcow straznicy ?
500 tysiecy zydow mieszkajacych na Nalewkach w 1944?
A przedtem chowali sie gdzie?
W Treblince?
Jerzy
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 14129
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez krzysiek4 » Wt lis 29, 2016 10:49 am

O to należy spytać autora,admina strony;
https://www.darkmoon.me/2016/official-g ... more-45846

-
Avatar użytkownika
krzysiek4
 
Posty: 5733
Dołączył(a): Cz kwi 21, 2011 3:36 pm
Lokalizacja: Peloponez

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez krzysiek4 » Wt lis 29, 2016 10:50 am

The Silent Jew


Milczący Żyd



Kontrowersyjny Timmerman

Ten list rabina Joela Timmermana, reformowanego Żyda, pierwszy raz opublikowany 6 miesięcy temu, wtedy wywołał niewiele komentarzy. Kiedy jego treść dotarła do większej liczby osób, stał się przedmiotem większego zainteresowania. . . i wściekłości ze strony niereformowanej wspólnoty żydowskiej.
Poniżej publikujemy oryginalny, pierwszy list rabina, oraz drugi.

"Uważam, że najsilniejszy antysemityzm czasami istnieje między Żydami. Do dnia dzisiejszego niemiecki Żyd często nienawidzi rosyjskich czy polskich Żydów. W tym kraju są kluby niemieckich Żydów, które na początku nie wpuszczały rosyjskich czy polskich Żydów. Niektóre łagodniały, ale nie wszystkie. Jestem pewien, że kiedy zaczynał Hitler, wielu niemieckich Żydów nie przejmowało się tym co robił innym Żydom. Nie spodziewali się tego że obróci się przeciwko nim. Czy nie jest to niedorzeczne? Ale skoro antysemityzm istnieje wśród Żydów, to dlaczego nie miałby istnieć wśród innych?"
--Kirk Douglas (né Issur Danielovitch, syn rosyjsko-żydowskich imigrantów), "Syn gałganiarza" [The Ragman's Son]. autobiografia, Pocket Books: Nowy Jork, 1989, s. 23.



Milczący Żyd – list otwarty
Rabin Joel Timmerman

Wczoraj ze smutkiem oglądałem w telewizji odsłaniającą się tragedię Kolumbii i moje serce wychodziło do rodzin zmarłych. Ale później w ciągu dnia miałem telefon od przyjaciela z gorzkim komentarzem.
Powiedział, że w pierwszych godzinach tragedii media zajmowały się informacjami o i karierą izraelskiego kosmonauty-gościa płk Ilana Ramona, i niewiele mówiły o amerykańskich członkach załogi.
Inny przyjaciel, Żyd, zadzwonił i powiedział: "Zobacz co pokazują w TV! Dlaczego CNN cały czas mówi o izraelskim bohaterze wojennym. Czy na pokładzie nie było żadnych Amerykanów?"
Oczywiście, na pokładzie byli Amerykanie, i to jest tematem mojego listu otwartego.

W Stanach Zjednoczonych mieszka kilka milionów Żydów. Większość z nas to Żydzi zreformowani. Prawie wszyscy uważamy się za Amerykanów. My i nasze dzieci są dumne ze służby w amerykańskim wojsku, a jeszcze dumniejsi z obywatelstwa jednego kraju, który witał żydowskich uchodźców, uciekających przed europejskimi prześladowaniami, i pozwolił im na swobodne wejście do amerykańskiego społeczeństwa.

Dużo mniejszą liczbę amerykańskich Żydów stanowią syjoniści. Oni najpierw uważają się za Żydów, potem za Izaelczyków, i na końcu, być może, za Amerykanów.
Są całkowicie lojalni wobec państwa Izrael, a nie Ameryki. Oni do Izraela wysyłają pieniądze, a jeśli mają dostęp, to i tajemnice wojskowe i handlowe. Oni są Pollardami tego kraju. W ogóle nie reprezentują reszty nas.

Państwo Izrael zawsze było państwem syjonistycznym. Narodziło się z przemocy i nienawiści. Żydzi, w większości z Polski, dokonali inwazji na palestyńskie tereny, zabijając i okaleczając każdego kto stał im na drodze: Arabów, brytyjskich żołnierzy, cywillów, a nawet wysokich urzędników ONZ. Bomby, napady na banki, podpalanie i masowe mordy były świadkami narodzin tego państwa. Jeden człowiek, Menachim Begin, wysadził w powietrze hotel pełen ludzi, a później został premierem państwa!

Syjoniści przypięli się do instrumentów władzy w USA, czując, i słusznie, że amerykańscy żołnierze, a co najważniejsze, pieniądze, będą dokarmiać ich państwo i chronić ich przed licznymi wrogami.
Zamiast podejmowania wysiłków koegzystencji z sąsiadami, Izrael stale atakował zubożałych palestyńskich Arabów i mordował ich ilu tylko mógł. IDF również nie miał problemów z mordowaniem arabskich mężczyzn, kobiet i dzieci. Nie miał żadnego problemu z niszczeniem domów i biznesów poniewieranych Arabów, i jego jedynym, potwierdzonym celem, jest wypędzenie Arabów z ich domów, żeby mogli przejąć je Żydzi.

Jak mocno to pachnie atakami nazistów, Polaków i Rosjan w niedawnej przeszłości! Prawdą jest, że molestowane dziecko staje się molestującym rodzicem, i Izrael naprawdę stał się Narodowym Socjalistą Bliskiego Wschodu.

Syjoniści w niezwykłym stopniu zinfiltrowali amerykański rząd. Zacisnęli zdumiewający uchwyt w amerykańskich mediach. CNN, Time Warner, New York Times, Washington Post, czasopisma Newsweek i Time i wiele innych gigantów medialnych albo należą do, albo są pod kontrolą Żydów.
Te potężne media codziennie wylewają wielki strumień proizraelskich komentarzy, a żydowskie organizacje takie jak ADL i różne inne grupy nacisku wysuwają stałe, groźne żądania wobec uległego amerykańskiego bytu legislacyjnego.
Media nigdy nie mówią o fakcie, że jest wielu Żydów w Ameryce, którzy z horrorem patrzą na taką krzykliwą i bezwzględną manipulację.

Jesteśmy milczącymi Żydami, mimo że przeważamy liczbowo tych krzykliwych w proporcji 20 do 1. Naszych opinii, tych o tolerancji i umiarkowaniu, nigdy nie pokazują media, a frenetyczne, fanatyczne opinie tych histerycznych syjonistów przykuwają codzienną, niewolniczą uwagę.

Amerykańska opinia publiczna nie jest głupia, ale nie ma możliwości wyrażenia swoich niepokojów. Fałszywe badania opinii publicznej, nabożne oświadczenia o Izraelu jako "najlepszym sojuszniku Ameryki" można widzieć każdego dnia we wszystkich głównych mediach.

Wierzcie mi, Izrael nie jest najlepszym sojusznikiem Ameryki. Dzięki izraelskiemu lobby, amerykańscy liderzy i legislatorzy robią to co im się każe. Konsekwencją odmowy, albo gorzej, sprzeciwu wobec żądań syjonistów, jest zorganizowane zapomnienie. Wściekli na prezydenta Harry'ego Trumana za zablokowanie sprzedaży broni szalejącym syjonistom w 1948, żydowskimi pieniędzmi poparli Thomasa Deweya. Gang Sterna próbował dokonać zamachu na Trumana, ale poniósł fiasko.

Brytyjczycy, ONZ i USA w końcu pozwoliły syjonistom na mordy w Palestynie, bo zmęczyli się ciągłymi aktami dzikiego terroryzmu, który wydawał się inspirować terrorystów do coraz większych bezeceństw.

Te nędzne, zaciekłe i ideologiczne kreatury nie mają nic wspólnego z ogromną większością amerykańskich Żydów. Ubolewamy nad ich dzikim, maniputorskim zachowaniem, bo z gorzkiego doświadczenia wiemy, że amerykańska opinia publiczna obudzi się i wścieknie. Kiedy nadejdzie ten bolesny dzień, a nadejdzie, cała reszta nas zostanie uznana za odpowiedzialną za dzikich brutali takich jak Sharon i jego rzeźnicy. Staniemy się wiecznymi ofiarami społeczeństwa oburzonego bezwzględnymi i egoistycznymi manipulacjami małej, zasługującej na pogardę garstki chronicznych fanatyków. W końcu stracimy szacunek naszych kolegów, sąsiadów i przyjaciół, i znowu rozpocznie się wieczna włóczęga.

Zauważmy, że Izrael boi się Saddama Hussejna. On już wcześniej zaatakował Izrael, tak jak Izrael zaatakował wcześniej jego. Dlaczego wartościowa żydowska młodzież ma być poświęcona w wojnie z Irakiem, kiedy przeznczona na stracenie amerykańska młodzież może zrobić to samo? Być może, i tego dowiedziałem się od dobrego przyjaciela z izraelskiego Ministerstwa Obrony, Izrael i Ameryka mogą również zaatakować Arabię Saudyjską i tym sposobem zdobyć kontrolę militarną nad dwu głównymi obszarami ropy?

Amerykański prezydent nie jest człowiekiem inteligentnym czy rozsądnym, ale ci którzy go kontrolują są, i izraelskie lobbby może rozumieć, że jeśli Ameryka i Izrael przejmą kontrolę nad arabską ropą, będzie lepiej dla obu krajów. . . z syjonistycznego punktu widzenia. Żydzi mogą zarabiać na zdobytych polach naftowych, i pewna część tych zarobków może wypchać kieszenie notorycznie skorumpowanych amerykańskich legislatorów. . . i biurokratów.

To jest samobójcza i krótkoterminowa polityka. Wysługując się amerykańskim fundamentalistom religijnym, żydowskim grupom i przemysłowi naftowemu, Bush kopie grób, nie tylko dla własnej niekonsekwentnej i fanatycznej administracji, ale również dla bardzo lojalnych amerykańskich Żydów.

Prezydent może być głupim człowiekiem, ale jego treserzy nie są, ale oni wszyscy są tak krótkowzroczni, że nie widzą tego, iż szybko biegną na szczyt bardzo wysokiego urwiska. Gdyby tylko winni, głupi i okrutni spadli z niego na śmierć, nie byłoby strat ani korzyści, ale oni pociągną za sobą dziesiątki tysięcy zupełnie niewinnych ludzi.

Joel Timmerman
Dyrektor, Holocaust Survivors Association
Nowy Jork
- - -
Fikcja staje się faktem: komentarze o holokauście
Fiction becomes fact: Comments on the Holocaust
Rabin Joel Timmerman

Codziennie spotykam się z żydowskimi ocalałymi z holokaustu.
Nie mówię tutaj o 35-letnich biblotekarzach, których babki zmarły po II wojnie światowej, po spędzeniu lat wojennych w Portugalii.
Mówię o europejskich Żydach, których zbierali Niemcy, Francuzi, Włosi, Grecy, Węgrzy itd. i wysyłali do niesławych obozów koncentracyjnych takich jak Auschwitz.
Członkowie mojej wielkiej rodziny byli również w takich obozach. Trzynastu krewnych po obu stronach rodziny było w obozach więziennych. Spośród nich, jeden zmarł z powodu ataku serca, ośmiu z powodu tyfusu, a pozostałych wyzwolono na końcu wojny, kiedy niszczono obozy, więc uważam, że mogę powiedzieć iż mam pewne osobiste doświadczenia rodzinne w tej strasznej kwestii.
Jest mi bardzo trudno o tym pisać, ale w ciągu 15 lat zajmowania się faktycznymi ocalonymi, nigdy nie spotkałem się nawet z jednym przypadkiem, kiedy Żyd został zagazowany w nazistowskim obozie.
Wielu, w rzeczywistości większość, którzy zmarli, ulegli tyfusowi, i nasze dokumenty, i te niemieckie i innych krajów pokazują bardzo wyraźnie, że całkowita liczba Żydów zmarłych była dużo, dużo mniejsza niż 6 milionów wymyślona po wojnie.
Fanatycy którzy próbują narzucić swoją wolę reszcie świata metodą skandalicznego prześladowania, wyrządzają straszną niedźwiedzią przysługę prawdziwym ocalonym i społeczności żydowskiej jako całości.
Nie dość, że zupełnie niewinnych Żydów wypędzono z domów, wciśnięto w bydlęce wagony i wrzucono do strasznych obozów. Nie dość, że dziesiątki tysięcy tych Żydów zmarły marnie na tyfus. To nie jest wystarczająco dramatyczne dla wielu 'fundacji', 'lig' i 'stowarzyszeń' na całym świecie, każda deklarująca, że reprezentuje wielu, wielu Żydów, dla których ci kramarze żądają zapłaty dużych pieniędzy. . . od Niemców, Szwajcarów, Rosjan, Włochów itd.
Ta oburzająca fikcja w końcu upadnie, a wtedy ci którzy naprawdę cierpieli zostaną nazwani kłamcami i zdziercami.

Faktycznie mam o tym dane, że ogromne pieniądze zbierane przez zdzierców zostają u zdzierców. Starsi i żałośni ocaleni z którymi pracuję dostają tak małe pieniądze, że wielu z nich musi prosić o pomoc społeczną, podczas gdy szefowie tych organizacji mają drogie biura, podróżują pierwszą klasą, jedzą w najlepszych restauracjach, prowadzą drogie auta, i chwalą się władzą jaką mają nad amerykańskimi politykami i miediami.

Ich nie interesują starzy i umierający, i kategorie ocalonych poszerzyli do tego stopnia, że na listach znajdują się teraz 15-letni chłopcy!

Trzeba posprzątać i wrócić do prawdy.

Rabin Joel Timmerman
Stowarzyszenie Ocalonych z Holokaustu
Nowy Jork


http://www.jrbooksonline.com/PDF_Books/SilentJew.pdf

-

Ola G.



-
Avatar użytkownika
krzysiek4
 
Posty: 5733
Dołączył(a): Cz kwi 21, 2011 3:36 pm
Lokalizacja: Peloponez

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Pt gru 16, 2016 8:10 am

Cyklon B - narzędzie zbrodni
03.09.2016 06:04
Polskie radio
Śmierć w komorze gazowej była przerażająca. Ofiara dusiła się, łzawiła, miała zawroty głowy, lęki, wymiotowała. Narządy wewnętrzne krwawiły. Ostatnim widokiem, jaki widział umierający, były pokryte plamami ciała innych ofiar.
http://www.polskieradio.pl/39/156/Artyk ... ie-zbrodni


POLSKIE radio ?!
Bez jaj :mrgreen:

Jerzy

N aturalnie chce odpowiedziec wiec musze sie zarejestrowac.
A podczas rejestracjii czytam:

"Zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych przez Polskie Radio SA z siedzibą w Warszawie przy Al. Niepodległości 77/85, zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926 z późn. zm.). Zgoda na przetwarzanie danych osobowych jest wymagana"
Czyli szantaz:)
Bo jesli sie nie zgodze to nie moge sie zarejestrowac.

Haniebne jest to ,ze taka masa klamstw ukrywa sie pod szyldem:"polskie radio".
"Gazu używano również w KL Majdanek, Buchenwald, Dachau i Ravensbrück."
Pieknie brzmi ale klamstwo.
Nawet Wiesenthal oswiadczyl to glosno ,ze "gazowano" tylko w Oswiecimiu:)
Nie "gazowano" nawet tam ale co szkodzi posmiac sie troche.

"więzień obozu w Sobiborze (tam funkcjonowały komory gazowe, w których wykorzystywano spaliny)."

Moge zapytac :spaliny od czego lub czego?Bo jest co najmniej 6 roznych wersji ?
Uprzedzam rowniez ,ze wersja"spaliny z silnika diesla zdobycznej lodzi podwodnej lub zdobycznego sowieckiego czolgu" jest juz skompromitowana i nie gra.

A moze "komoryu parowe"?Dlaczego nie?
W czasie procesu w Norymberdze mowiono nawet o takich.
Malo tego:przedstawiono naocznych swiadkow i dokladne plany techniczne:):):)
TO bylo zaraz przed tym gdy mowiono o "komorach" prozniowych oraz "elektycznych" w Bergen-Belsen.

Przy okazji warto zauwazyc ,ze liczba 'zagazowanych "poszla w dol.
Inflacja chyba..
Z 4 milionow do :
"ponad miliona ludzi, z czego 900 000 stanowili Żydzi"..

Czyli suma wszystkich zaparowanych,wyproznionych,zadymionych,zelektryzowanych ,zagazowanych etc powinna byc nizsza o te brakujace tu 3 miliony..
To jak to sie dzieje ,ze suma wynosi ciagle 6 milionow?
Licznik im sie zacial?
Jerzy Ulicki-Rek

posting.php?mode=edit&f=1&p=55315
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 14129
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Pt gru 16, 2016 8:33 am

Tych holo-kwiatow az pelno w tym "polskim radio" :)


Amon Göth - mordował z zamiłowaniem
27.08.2016 06:00

- Jako wykonawca rzezi, którą przeprowadzili hitlerowcy był idealny. Amon Göth z namiętnością wyszukiwał możliwości pozbawiania ludzi życia – relacjonuje prawnik prof. Mieczysław Siewierski, oskarżyciel z ramienia rządu polskiego.
rozwiń 
Jean Améry: Hańby unicestwienia nie da się już wymazać
17.01.2015 07:00

- Brak mi do tego ochoty, zdolności i przekonania. Za nic nie mogę zaakceptować paralelizmu, który każe mojej drodze biec równolegle z drogami zbirów okładających mnie bykowcem. Nie życzę sobie stać się wspólnikiem moich dręczycieli – pisał w eseju "Resentymenty".
rozwiń 
Pierwsze ofiary piekła KL Auschwitz
14.06.2015 06:04

Zofia Kossak-Szczucka nie chciała być wspólnikiem mordercy
10.08.2016 06:08

"Kto milczy w obliczu mordu - staje się wspólnikiem mordercy. Kto nie potępia – ten przyzwala” – pisała Zofia Kossak-Szczucka w reakcji na rozpoczęcie wielkiej akcji likwidacji w warszawskim getcie.
rozwiń 
Proces niemieckich lekarzy w Norymberdze
09.12.2016 06:09

"Mimo zadania olbrzymiego cierpienia tysiącom istnień ludzkich, prawie żaden z hitlerowskich lekarzy nie poczuwał się do winy...."

http://www.polskieradio.pl/7/129/Artyku ... -Treblince

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


Jerzy
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 14129
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » N gru 18, 2016 1:57 pm

NIEMCY: KOMITET ŻYDOWSKI ZAMIERZA WPROWADZIĆ CENZURĘ W KSIĘGARNIACH INTERNETOWYCH

Lipiec 28, 2009 mykrak Varia One comment
Niemcy: Komitet Żydowski zamierza wprowadzić cenzurę w księgarniach internetowych

Aktualizacja: 2009-07-27 4:10 pm

Oddział
berliński Amerykańskiego Komitetu Żydowskiego złożył do prokuratury
wniosek o wszczęcie postępowania przeciwko firmie Amazon.de mającej,
według żydowskich cenzorów, łamać prawo niemieckie zabraniające
rozprowadzania materiałów “negujących Holokaust”.

“Nie wolno nam pozwolić na to, aby prawo przeciwko negowaniu
Holokaustu oraz przeciwko nienawiści w Niemczech było pomniejszane
przez rozwój firm internetowych online” – stwierdza dyrektor American Jewish Commitee-Berlin, Deidre Berger.

W odpowiedzi na zapytanie agencji prasowej AP, Christine Hoeger,
rzecznik oddziału niemieckiego amerykańskiej firmy Amazon.com napisała,
że firma sprawdzi nadesłaną przez żydowską organizację listę książek
mających być usuniętych ze sprzedaży, jakkolwiek zapytała się ona
retorycznie: “Czy Amazon, tak jak każdy inny sprzedawca książek,
powinien decydować o tym jakie książki niemiecki czytelnik ma prawo
czytać?”

“Amazon jest sprzedawcą książek a nie instytucją regulującą i w
naszej opinii treść mediów [książek, CD], nie powinna być oceniana
przez prywatne instytucje biznesowe nie posiadające ani kompetencji ani
znajomości w tej dziedzinie.” – dodała rzecznik. :mrgreen:

Żydowska organizacja zaprotestowała przeciwko możliwości kupienia książki pt “Mit Auschwitz” (The Auschwitz Myth),
pióra Wilhelma Staeglicha oraz prac Germara Rudolfa, skazanego na wiele
lat więzienia za “negowanie Holokaustu” doktoranta chemii, który zajął
się szczegółowo analizą fizykochemiczną możliwości stosowania tzw.
komór gazowych do masowego uśmiercania ludzi. Rudolf zwolniony został z
więzienia 4 lipca br. po odbyciu 30-miesięcznego wyroku więzienia.

Zapytany w rozmowie telefonicznej członek żydowskiego komitetu AJC,
Benjamin Schoeler powiedział, że celem zażalenia jest spowodowanie aby
firma Amazon przyjrzała się oferowanym książkom i “usunęła te pozycje,
które promują negowanie Holokaustu oraz antysemityzm”. Pan Schoeler nie
uzupełnił według jakich kryteriów należy oceniać tzw. antysemityzm i
czy w rezultacie “ekspertami” do oceny rozprowadzanych książek nie
zostaną Żydzi szukający “antysemickich spisków” w jakiejkolwiek
wypowiedzi o Żydach bądź państwie Izrael. :mrgreen:


Co ważne, książki oferowane poprzez firmę internetową Amazon.de
znajdują się nie na składzie tej firmy, lecz u tysięcy prywatnych
księgarzy, którzy w ten sposób znajdują możliwość znalezienia kupca,
zatem wprowadzenie cenzury w firmie Amazon skutkować będzie de facto niemal całkowitym zamknięciem czytelnikowi dostępu do niektórych książek.

Książki mające podlegać cenzurze w Niemczech są swobodnie dostępne w
internetowych księgarniach innych państw, np. w Stanach Zjednoczonych.
W dobie globalizacji i międzynarodowych transakcji handlowych,
wprowadzenie skutecznego zakazu sprzedaży w jednym kraju może
spowodować lawinowy efekt powszechenego zakazu sprzedaży, niewygodnych
dla niektórych środowisk książek w innych krajach.

Utworzony w 1906 roku Amerykański Komitet Żydowski
przyczynił się do wielu akcji cenzurujących swobodę wypowiedzi,
szczególnie w odniesieniu do jakiejkolwiek krytyki państwa Izrael oraz
rasistowskiej ideologii syjonistycznej. Od początku swego istnienia
dąży również do pomniejszenia roli Kościoła katolickiego uczestnicząc i
sterując tzw. dialogiem ekumenicznym i międzyreligijnym. Bezpośrednie
działania oraz zakulisowe naciski spowodowały utworzenie podczas Soboru
Watykańskiego II rewolucyjnej Deklaracji “O stosunku Kościoła do
religii niechrześcijańskich Nostra aetate“. Amerykański
Komitet Żydowski chlubi się swoją rolą w stworzeniu tej Deklaracji,
która jest dzieckiem m.in. kardynała Agostino Bea, działającego jako
żydowski łącznik i odwiedzający siedzibę żydowskiego komitetu AJC w Nowym Jorku podczas prowadzenia prac nad Deklaracją.



ONE COMMENT
Jerzy Ulicki-Rek napisał(a):
Styczeń 12, 2010 o 2:37 pm
No i pieknie! Teraz bedziemy mieli tylko jedna poprawna wersje,niezgodna co prawda z fizyka,chemia i zdrowym rozsadkiem ale zgodna z kasa
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

http://mykrak.com/wordpress/niemcy-komi ... rnetowych/


Jerzy
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 14129
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » N gru 18, 2016 2:11 pm

"Przezyjmy to jeszcze raz" :mrgreen:
Smiech to zdrowie :)

Zdjęcia z albumów nazistów 4/5

14 stycznia 2007 roku, do amerykańskiego Muzeum Holocaustu przyszła paczka, w której znajdowało się 116 prywatnych fotografii z albumu należącego do Karla Höckera. Zdjęcia przedstawiają najwyższych rangą oficerów SS, którzy śmiali się, bawili, pili i wypoczywali. Album zawiera także pierwsze potwierdzone fotografie Josefa Mengele, który w Auschwitz przeprowadzał okrutne eksperymenty na ludziach. Zdjęciom towarzyszą wstrząsające opowieści ocalałych, naukowców, materiały archiwalne i mrożące krew w żyłach zeznania sądowe pewnego oficera SS. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Jerzy Ulicki-Rek 2012-02-16T05:59:22.000Z
" Zdjęciom towarzyszą wstrząsające opowieści ocalałych, naukowców, materiały archiwalne i mrożące krew w żyłach zeznania sądowe pewnego oficera SS.":):):) Gernsteina? Kolejny hol-smiec ,ktory ma odwrocic nasza uwage od tego co sie dzieje w naszym kraju i na swiecie.
Jerzy Ulicki-Rek 

Zdjęcia z albumów nazistów 4/5

Jerzy Ulicki-Rek 2012-02-16T05:53:34.000Z ago
@Yaki1996 Nie .Po prostu zbieznosc nazwisk:"Hess i "Hoess . Ten drugi byly komendant obozu na ktorym torturami wymuszono przyznanie sie do tego ,ze"zagazowal 2,5 miliona Zydow i zostal powieszony.
W 50 lat po jego smierci okazalo ,ze nie bylo tych milionow zagazowanych ale co wisialo to wisi:)


Jerzy Ulicki-Rek 

Zdjęcia z albumów nazistów 4/5
Yaki1996 2012-02-09T21:15:11.000Z ago
Do czytałem sprawę do końca i okazała się że jestem w błędzie. Chodzi tu Rudolfa Höß.

http://youtube-downloader-mp3.com/watch ... ml?similar

https://www.youtube.com/watch?v=CZ9E0x_kTjg


Jerzy
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 14129
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Wt gru 20, 2016 7:44 pm

Nareszcie wiemy jak wygladal :

Powszedni Dzień Gestapowca :mrgreen:

Na podstawie 380 fotografii, ukazany jest powszechny dzień niemieckiego gestapowca.

Realizacja: Jerzy Ziarnik
Rok produkcji: 1963
Lektor: Włodzimierz Kmicik
Zdjęcia: Edward Bryła, Ryszard Wróblewski
Dźwięk: Halina Paszkowska, Hanna Nawra-Ciecierska
Montaż: Ludmiła Godzjaszwili
Kierownictwo produkcji: Jerzy Dorożyński
Produkcja: Wytwórnia Filmów Dokumentalnych (Warszawa)

Nagrody filmowe

1964 - Jerzy Ziarnik Kraków (Krakowski FF - Konkurs Krajowy; do roku 2000 Ogólnopolski FFK)-"Brązowy Lajkonik" dla najlepszego filmu dokumentalnego
1965 - Jerzy Ziarnik Florencja (MFF Etnograficznych i Socjologocznych) Wyróżnienie honorowe
1965 - Jerzy Ziarnik Oberhausen (MFFK)-nagroda NRD-owskiej Ligii Przyjaźni między Narodami

http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/426612

https://www.youtube.com/watch?v=KdtIKFxhcsA


Jerzy
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 14129
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Śr sty 18, 2017 1:47 pm

My Auschwitz Trip (2007) - "Gas Chambers", Zyklon B, Krematorium I-III

Uploaded on Aug 5, 2009
Holocaust and its' 6,000,000 figure is a mythical figure (which was already during WW1 claimed), and Holocaust is in its' nature propagandistic, it is full of many admitted propaganda lies, inaccuracies, contradictions, impossibilities, unproven rumors and admittedly false witnesses and many of the gassing claims are admittedly false (in Dachau, Buchenwald and Bergen-Belsen).

https://www.youtube.com/watch?v=IdW3L7y ... 1482261181

Jerzy




http://www.vho.org/GB/Books/tfh/
http://www.vho.org/GB/Books/dth/fndWe...
http://www.vho.org/GB/Books/dth/fndva...

This is why Holocaust must be analyzed extremely critically and sceptically, demanding especially the gassings stories to be proven scientifically (if possible). This is also why the courts' hierarchy of evidence must be strictly applied, which means that superior (physical and documentary) evidence refutes inferior evidence (eyewitnesses and 'confessions'). In addition, there is no evidence that 5-6 million Jews died, nor that they are even missing:
http://www.vho.org/GB/Books/dth/fndst...


Jewish revisionist David Cole made this classic video about Auschwitz in 1992:
http://www.youtube.com/watch?v=iXKHw0...

Unlike many other videos, in my video you'll see footage from Auschwitz-Birkenau camp, which is the bigger camp, 3 km away from the main camp. First in Birkenau you'll see the disinfection gas chambers that were only used to delouse clothes with Zyklon B gas, and the walls of these buildings have blue Zyklon B staining due to repeated use of the gas (ferrocyanide residues). Nobody has ever claimed that people were killed in these rooms, only lice in clothing. There is 1000 times more total cyanide residues (especially ferrocyanide residues) in the disinfection gas chambers (1000-13500 mg/kg) used only to delouse clothing, while there is 1000 less (none!) in the alleged homicidal "gas chambers" (0-7 mg/kg). There is even documentary evidence about disinfection gas chambers (=Gaskammer), while there is none about the alleged homicidal "gas chambers".

All this adds up to one definite conclusion: Repeated gassings/fumigations of clothing with Zyklon B happened, homicidal gassings did not. You can see more footage inside the disinfection gas chambers inside, here by David McCalden: http://www.youtube.com/watch?v=C12-7A...
http://www.youtube.com/watch?v=mhc2UI...

Read, at least:

The Rudolf Report Expert Report on Chemical and Technical Aspects of the 'Gas Chambers' of Auschwitz (2003)
http://www.vho.org/GB/Books/trr/

Dissecting the Holocaust The Growing Critique of 'Truth' and 'Memory' (2003)
http://www.vho.org/GB/Books/dth/
especially the article "The Value of Testimony and Confessions Concerning the Holocaust" ('eyewitnesses' and 'confessions' and war crime trials analyzed and refuted) http://www.vho.org/GB/Books/dth/fndva... , as well as the article about cremation ovens "The Crematoria Ovens of Auschwitz and Birkenau" http://www.vho.org/GB/Books/dth/fndcr...

The impossible cremations:
"Auschwitz. The Surprising Hidden Truth"
http://www.youtube.com/watch?v=gcHni-...
http://www.vho.org/GB/Books/dth/fndcr...

The Leuchter Reports Critical Edition (2005)
http://www.vho.org/GB/Books/tlr/

Lectures on the Holocaust Controversial Issues Cross Examined (2005)
http://www.vho.org/GB/Books/loth/

Some responses to criticism:

Concerning the gassings:
http://www.vho.org/GB/c/GR/Green.html
http://www.vho.org/GB/c/GR/CharacterA...
http://www.vho.org/GB/c/GR/Evasions.html

The 1994 Krakow forensic institutes study was a complete fraud, because it used a method which excluded 99,9% of Zyklon B residues from the disinfection gas chambers. There is 1000 times more total cyanide residues in disinfection gas chambers (1000-13500 mg/kg) used only to delouse clothing, while there is 1000 less (none!) in the disinfection gas chambers (0-7 mg/kg); Krakow 1994 results: 0-0,6 mg/kg in the alleged homicidal gas chambers and 0-0,8 mg/kg in the disinfection gas chambers = this is a meaningless study which proves and disproves nothing!
http://www.vho.org/GB/Books/cq/leucht...

The ovens definitely could not have burned the alleged 4756 bodies per day, nor the alleged 1,000,000 bodies altogether:
http://www.vho.org/GB/Books/dth/fndcr...
http://www.vho.org/GB/c/CM/jcz.html
http://vho.org/GB/c/CM/Risposta-new-e...

And indeed, "No holes, no Holocaust":
http://www.vho.org/GB/Books/trr/5.htm....
http://www.vho.org/GB/c/CM/noholes.html
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 14129
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » Pn sty 23, 2017 11:10 am

„Holokaust” – FAKTY

https://forumemjot.wordpress.com/auschwitz/

Jerzy
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 14129
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez krzysiek4 » So sty 28, 2017 6:45 pm

Holokaust czy “99-procentowy” mit?


Obrazek




Aktualizacja: 2017-01-27 1:38 am

Dodano: 2010-09-28 8:38 am

Zgromadzenie Ogólne ONZ uchwaliło w 2005 roku “Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu”, ustanawiając go na dzień 27 stycznia. Celem tego Dnia Pamięci jest, jak stwierdza popularna i politycznie poprawna encyklopedia Wikipedia: “uczczenie pamięci ofiar pomordowanych w czasie II wojny światowej przez reżim hitlerowski”. Z powyższego wynika wprost, że jedynymi “ofiarami pomordowanymi w czasie II wojny światowej przez reżim hitlerowski” byli Żydzi, co jest oczywiście nieprawdziwe i już na poziomie samego tłumaczenia genezy zjawiska Dnia Pamięci stawia pod znakiem zapytania wiarygodność podstaw, którymi się kierowano oraz intencje, jak również ukazuje uzurpację i monopolizację cierpienia.

Poniżej przypominamy tekst z 2010 roku, dający inne spojrzenie na ten niemalże teologicznie strzeżony dogmat nowej religii – Religii Holokaustu.

Holokaust czy “99-procentowy” mit?


Profesor Robert Jan van Pelt, człowiek określany jako jeden z największych współczesnych specjalistów historii obozu KL Auschwitz, w zupełnie przemilczanym przez główne media wywiadzie dla dziennika wydawanego w Toronto [1] wypowiedział słowa, które wskazują na zasadniczy zwrot w oficjalnie promowanej, martyrologiczno-mitologicznej wersji wydarzeń II Wojny Światowej określanej mianem Holokaustu, a szczególnie w dotychczasowej, wysoce zideologizowanej historiografii obozu Auschwitz.

Van Pelt, który przyczynił się do słynnego zwycięstwa Deborah Lipstadt, żydowskiej profesor historii z uniwersytetu Emory w Atlancie – zwycięstwa sądowego, acz nie merytorycznego – jako kluczowy ekspert w rozprawie sądowej wytoczonej w 1996 roku przez brytyjskiego historyka Davida Irvinga o zniesławienie, zaproponował w swoim najnowszym wywiadzie iście rewolucyjną myśl. Otóż według prof. Van Pelta należy: porzucić dbałość o obóz KL Auschwitz, pozbyć się dotychczasowych jego szczątków i w praktyce zapomnieć o jego istnieniu, a wszystko to argumentowane jest – uwaga! – brakiem wystarczających dowodów wspierających oficjalnie głoszoną wersję funkcjonowania obozu KL Auschwitz, głównie aspektu związanego z jego wielkimi liczbami ofiar.

W wywiadzie dla dziennika The Star, na pytanie: “Dlaczego zaproponował Pan aby Birkenau zostało zamknięte i aby natura zrobiła swoje?“, profesor Van Pelt odpowiada:

“Mamy problem z konserwacją, zachowaniem Auschwitz. Miejsce, które jest dobrze zakonserwowane, to tam, gdzie znajduje się obecnie Muzeum, jednak miejsce [gdzie był obóz] Birkenau, kilka kilometrów dalej, tam gdzie te morderstwa miały miejsce – rozpada się.”

Van Pelt opowiada następnie z jakich to nietrwałych materiałów obozowe budynki były wybudowane, których “żywotność miała wynosić zaledwie dwa do trzech lat”, jak to po zakończeniu wojny baraki “rozebrano – a było ich 500 – załadowano na pociągi i wysłano do Warszawy“, i jak to baraki te, wybudowne z tandetnej cegły, już w 1948 roku rozpadały się. Van Pelt zauważa następnie, że “każdy z tych baraków miał w środku dwa piece z dwoma murowanymi kominami, które jednak nie zostały wysłane do Warszawy“.

Van Pelt kontynuuje wywiad i wyjaśnia, że mamy więc obecnie:

“bardzo dziwny widok: małe, prymitywne ceglane kominy wyrastające na trzy metry ponad ziemię. […] Oczywiście same kominy – a jest ich razem setki – tworzą silny symboliczny obraz, ponieważ Birkenau kojarzony jest z kominami krematoriów. Krematoriów tych już nie ma – zostały wysadzone przez Niemców […] – a ponieważ pozostały tam tylko ruiny krematoriów, a ludzie spodziewają się tam kominów, to pole wypełnione małymi kominami, które są pozostałością baraków, tworzą obraz, który ludzie w jakiś sposób kojarzą z zabijaniem i paleniem zwłok ofiar.”
Kluczowe stwierdzenie

W tym miejscu wywiadu następuje kluczowa konkluzja Van Pelta, który na pytanie: “Poprzez pozwolenie aby natura zrobiła swoje z tym miejscem, czy nie ryzykujemy tego, że ludzkość zapomni co się wydarzyło i czy nie przygotuje to warunków do podważania w przyszłości Holokastu?“, profesor odpowiada:

“99-procent tego co wiemy, nie bazuje na fizycznych dowodach aby to poprzeć. [To co wiemy] jest częścią naszej wiedzy, którą przejęliśmy od poprzedniego pokolenia.” [2]

Dalej rozwija swoją myśl, na pierwszy rzut oka, w niemalże rewizjonistycznym stylu:

“Nie wydaje mi się, aby Holokaust był w tym sensie czymś nadzwyczajnym. W przyszłości, pamietając o Holokauście, będziemy [go] postrzegali w ten sam sposób, jak większość rzeczy z przeszłości. Będziemy pamiętali [go] w literaturze i poprzez wspomnienia świadków. Funkcjonujemy bardzo dobrze w ten sposób, pamiętając wydarzenia przeszłości. W ten sposób wiemy, że Cezar został zabity w marcowym dniu Id. Aby jednak umocować Holokaust w jakiejś specjalnej kategorii i domagać się tego aby tam pozostał, jest właściwie daniem za wygraną negacjonistom Holokaustu, którzy domagają się jakiegoś rodzaju specjalnych dowodów.” [3]

Wobec tak wyrażonego nowego, aby wręcz nie powiedzieć – rewolucyjnego spojrzenia na Holokaust i na obóz KL Auschwitz jako jego symbol, dziennikarz pyta dalej: “Dlaczego zatem miejsce nie zostało jeszcze zamknięte?”, na co Van Pelt odpowiada zdradzając niemal nieznany fakt:

“W 1959 roku była propozycja porzucenia obozu, tak aby natura zrobiła z nim swoje. Muzeum obozu chciało zabezpieczyć bramy i zezwolić na to, aby wszystko się rozpadło. Myślą, która proponowała takie rozwiązanie, było przyznanie, że jest to miejsce, w którym ludzkość tak monumentalnie zawiodła, że właściwie nie powinniśmy go utrzymywać. W tym czasie jednak oceleni [byli więźniowie] sprzeciwili się takiej propozycji. […] Jednak pięćdziesiąt lat później stajemy w obliczu końca epoki ocalałych – wieku świadków – i wydaje mi się, że […] my jako gatunek ludzki powinniśmy to zaznaczyć.”

Na problem zawarty w pytaniu: “Co się stanie gdy nikt nie przekaże funduszy na zabezpieczanie tego miejsca?”, Van Pelt mówi:

“Moja odpowiedź na tę kwestię brzmi: ‘No to co z tego? Może to nie jest taki zły pomysł, aby to miejsce zostało wymazane.'”

Van Pelt tłumaczy następnie logikę swojej propozycji, opierając się na decyzji Przewodniczącego Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej (którą to funkcję, warto przypomnieć, pełni pan Władysław Bartoszewski, zwany “profesorem”, chociaż w rzeczywistości jedynie maturzysta), który miał powiedzieć, że “decyzja ta powinna być pozostawiona tym, którzy zginęli w Auschwitz”. W takim razie jednak, zauważa Van Pelt w dość pokrętny sposób:

“Czy mamy jakiś wgląd na ich [ofiar] życzenia co do tego miejsca, poprzez jakieś zarejestrowane zeznania zanim oni zginęli? Ci co przeżyli mają w jakimś stopniu do tego prawo, ale gdy i oni odejdą nie wydaje mi się aby naszą rolą było decydowanie o tym. To jest decyzja, która należy do żyjących. Ziemia należy do żywych. To żyjący muszą podejmować trudne decyzje.”[4]
Wnioski

Wobec powyższej wypowiedzi profesora Van Pelta, którą można śmiało nazwać przełomową, można pokusić się na następujące wnioski:

1. W środowisku głównych ideologów propagujących obowiązującą wersję Holokaustu oraz w grupach związanych z wykonywaniem programu Przemysłu Holokaustu, dokonuje się zmiana taktyki wspierania tejże ideologii, wynikająca z coraz poważniejszego nacisku niezbitych dowodów, od wielu lat odważnie przedstawianych przez niezależnych historyków i badaczy. Napór ten uniemożliwia dalsze funkcjonowanie dotychczasowej kompozycji ideologiczno-pseudohistorycznej, w której niemiecki obóz koncentracyjny KL Auschwitz wraz z podobozami eksponowany jest jako „największy obóz śmierci”. Szczegółowo dokumentowane prace, nieznane szerszej opinii, niezależnych badaczy dotyczące m.in. liczby ofiar niemieckich obozów czy też zastosowania w nich komór gazowych, od wielu lat przedstawiają bardzo konkretne fakty, wskazujące w tym przypadku na znacznie mniejsze od podawanych liczby ofiar oraz na brak dowodów na masowe ludobójcze wykorzystanie komór gazowych. Między innymi ta właśnie siła argumentów doprowadziła do wycofania się na przełomie lat 90. z propagowanej liczby “4 milionów ofiar” obozu KL Auschwitz i umieszczenie jej na dzisiejszym poziomie “miliona”. Jak jednak niezależni badacze wskazują od wielu lat, historycy wspierający oficjalną wersję Holokaustu nie posiadają żadnych dowodów ponad dobrze udokumentowaną liczbę ofiar, również i tych żydowskich, obiektywnie określaną dla kompleksu obozowego Auschwitz na poziomie 120-170 tysięcy. Jak widać, liczba ta znacznie odbiega od początkowych 10 milionów, później od funkcjonującego przez kilkadziesiąt lat mitu 4 milionów, czy też obowiązującej obecnie liczby „około 1 miliona”, zresztą ze stałą tendencją spadkową. Chcąc forsować liczby większe od niezbicie udokumentowanych, ideolodzy oficjalnej wersji zmuszeni są do zastosowania elementów z pogranicza religii, z nienaruszalnymi dogmatami, w które można tylko wierzyć, lecz których nie wolno kwestionować. Muszą też zastosować terror intelektualno-prawny, odstraszający od prowadzenia badań w tym zakresie.

2. Siły nadrzędne, kontrolujące świadomość społeczeństw w tym zakresie, zaczynają propagowanie nowego modelu tzw. Shoah, w którym obóz KL Auschwitz zostaje zdegradowany w swej wielkości i staje się „jednym z tysięcy obozów nazistowskich”, cały czas jako znaczący symbol, być może i najważniejszy symbol, lecz niewiele ponadto. Ramowe założenia tego nowego modelu zaprezentowane zostały w książce opracowanej przez centralne Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie pt “Encyklopedia Obozów i Gett: 1933-1945″ (The United States Holocaust Memorial Museum Encyclopedia of Camps and Ghettos: 1933-1945), wydanej w czerwcu 2009 roku przez wydawnictwo Uniwersytetu Indiana. Jak profetycznie stwierdza prof. Steven Katz, dyrektor wydziału Studiów Żydowskich im. Elie Wiesela na uniwersytecie w Bostonie, w wyniku publikacji tej encyklopedii: „Zamiast myśleć kategoriami głównych obozów śmierci, ludzie zrozumieją, że było to powszechne zjawisko na całym kontynencie [europejskim]“.
Tak więc, z pięciu tysięcy znanych dzisiaj historykom obozów – lepiej lub gorzej opisanych, z mniejszą bądź większą domieszką niedopowiedzeń, przekłamań, zwykłych kłamstw oraz innych ideologicznych nieczystości – rewolucjoniści i inżynierowie społeczni z Muzeum Holokaustu, ku konsternacji profesjonalnych historyków rozszerzyli tę liczbę do 20 tysięcy. Tym łatwiej będzie można kontrolować dyskurs publiczny, dając kolejnym pokoleniom zajęcie i zadanie udowadniania rzeczy niemożliwych. W przypadku zaś jakichś trudności natury obiektywnej, w odpowiedniej chwili wstrzyma się prace ekshumacyjne – przerabialiśmy to w Jedwabnem – i zatrudni bajkopisarzy w rodzaju Jana Tomasza Grossa.

3. Tym, jak twierdzi prof. Katz „powszechnym zjawiskiem”, ma być obciążenie wszystkich, a szczególnie tych żyjących w najbliższej geograficznej styczności – czyli głównie Polaków – realnymi zbrodniami Niemców i wyimaginowanymi astronomicznymi ofiarami, które summa summarum muszą w ekwilibrystyce arytmetycznej dać niepodważalną liczbę “6 milionów”.
Niedawno opublikowany tekst na łamach izraelskiego serwisu internetowego YnetNews, pióra prof. Zee Tzahora, który w najdobitniejszych, jakże kłamliwych i wściekle obelżywych słowach obciąża Polaków za dokonywanie morderstw Żydów (a Polacy ci według prof. Tzahora “Pod względem poświęcenia w prześladowaniu Żydów, wydawaniu ich nazistom, ich aktywnej roli w przemyśle eksterminacyjnym, byli drudzy jedynie po Niemcach, a czasami nawet bardziej oddani w działalności eksterminacyjnej.”), jest bardzo jasnym sygnałem do rozpoczęcia kolejnego, bardziej zaawansowanego etapu ataku na Polaków i samą Polskę, jako „zbrodniarzy wojennych” znacznie gorszych od Niemców. Wpisuje się to doskonale w model “rozprzestrzenienia winy” i odciążenia Niemców, których dzisiejsze państwo w uległy sposób spełnia kolejne żądania Przemysłu Holokaustu, i które chętnie podzieli się swoją winą z innymi. Artykuł prof. Tzahora nie jest zatem żadnym “wypadkiem przy pracy”, żadną “wpadką” wydawnictwa “Jedijot Achronot” – jak niektórzy próbują sugerować – i niewiele pomogą tutaj kurtuazyjzne i niemrawe protesty polskiej ambasady. Tekst został niewątpliwie wydrukowany z pełną wiedzą o zawartych w nim prowokacyjnych kłamstwach i ma służyć przyjętemu modelowi, o którym będzie niestety słychać coraz częściej.

4. Jeśli wiele zbrodni dokonanych przez Niemców i współdziałające z niemieckimi służbami jednostki kolaboracyjne (jak np. ukraińskie oddziały SS), może być w jakimś stopniu poddana mniej lub bardziej rzetelnym badaniom historycznym opierającym się na konkretnych dowodach – raportach wojskowych, zapiskach dowódców, zeznaniach wiarygodnych świadków, itp. – to w przypadku oficjalnych, wielokrotnie powiększonych liczb ofiar głównych obozów koncentracyjnych jest to niemożliwe i wobec tego wygodne i konieczne dla podtrzymania ideologicznego obrazu Holokaustu jest terytorialne rozprzestrzenienie zbrodni na Żydach. Jak twierdzi prof. Steven Katz, nowa Encyklopedia Obozów zrewolucjonizuje myślenie o Holokauście. “Każdy kto myśli, że to [czyli Holokaust] wydarzyło się w sposób niezauważony przez przeciętnego człowieka, zburzy tę mitologię. Był jeden Auschwitz i jedna Treblinka, ale było również 20 tysięcy innych obozów rozlokowanych w całej Europie.”

Jednak jeśli przez 65 lat nie potrafiono w przekonywający sposób – a niekiedy w żaden logiczny sposób – udowodnić podawanych liczb ofiar głównych niemieckich obozów, to jakże historycy poradzą sobie z czterokrotnie większą liczbą nowych obozów i zaproponowanych żydowskich miejsc kaźni? Jeśli na przykład do tej pory trudno o rzeczowe i nie graniczące z fantasmagoriami wyjaśnienia przyczyny śmierci “milionów ofiar” obozów Bełżec, Sobibór czy Treblinka, to cóż dopiero mówić o możliwościach manipulacyjnych nowych “20 tysięcy obozów” w Europie?
W jaki sposób zginęły ofiary w obozach Bełżec, Sobibór, Treblinka?…

Po dziś dzień trudno bowiem o rzeczową odpowiedź na pytanie w jaki sposób zginęły ofiary w tychże obozach (Bełżec, Sobibór czy Treblinka), jeśli największe żydowskie encyklopedie i najtęższe głowy historyków ortodoksyjnych (np. Hilberg) do tej pory twierdzą, że główną przyczyną śmierci w tych obozach były… spaliny silników dieslowskich (chodzi o tlenek węgla, który jednak w tychże gazach występuje w znikomych ilościach – o czym za chwilę). Nie tylko brak podstawowych badań fizykochemicznych mogących potwierdzić samą możliwość masowego uśmiercania spalinami dieslowskimi, ale nawet we współczesnej światowej literaturze medycznej znany i udokumentowany jest jak do tej pory zaledwie jeden jedyny przypadek śmierci od gazów spalinowych silników dieslowskich[5]. A cóż dopiero mówić o “milionach ofiar”, na dodatek przy braku jakichkolwiek dowodów – poza sprzecznymi ze sobą i konfabulacyjnymi zeznaniami zaledwie kilku wątpliwych “świadków”. No i na jakiej podstawie ci historycy szacują swoje liczby, jeśli mamy do czynienia z tak ogromnym rozrzutem? Zajrzyjmy do oficjalnych książek: Tregenza twierdził w roku 2000, że w Bełżcu zginęło milion Żydów, lecz w tymże samym roku Jean-Claude Pressac pisał, że zginęło tam “poniżej 150 tysięcy”. W Sobiborze podobnie: Zimmerman mówi o “350 tysiącach”, Pressac – “poniżej 35 tysięcy”, czyli dziesięciokrotnie mniej. W przypadku Treblinki, propaganda sowiecka i powojenna “oficjalna historiografia” mówią nawet o “7 milionach ofiar”, żydowski “świadek” Rajzman wylicza “3 miliony ofiar”, van Pelt mówi o 750 tysiącach, a Pressac już o “poniżej 250 tysiącach”. Gdzie zatem leży prawda przy tak wielkich rozrzutach? A przy tym warto podkreślić, że są to badania historyków nurtu wspierającego oficjalną wersję Holokaustu, bez dopuszczenia do głosu ich kontestatorów, bez przeprowadzenia np. szerokich badań fizyko-chemicznych, niezbędnych nawet przy pojedynczym morderstwie, a cóż dopiero przy milionach ofiar.

Oprócz masy artykułów w głównych mediach, które uważają, że w dyskusji na te najbardziej kontrowersyjne tematy II Wojny Światowej nie trzeba posilać się faktami, a wystarczą zwykłe inwektywy (zob. np. niedawne [2010 rok] teksty w tygodniku Newsweeka Polska: „ Irving! Won, kłamco!” Aleksandra Kaczorowskiego i „Patrzmy Irvingowi na ręce” Tomasza Stawiszyńskiego), warto w tym miejscu wspomnieć o postawie tzw. strony przeciwnej, mającej balansować te media głównego nurtu. Warto wspomnieć tutaj o wystąpieniach w Radio Maryja np. prof. Józefa Szaniawskiego[6], choćby z tego względu, że wypowiedź tę można zakwalifikować jako przykład stanu świadomości historycznej pewnej ponadprzeciętnej kadry naukowej. Na pytanie prowadzącego audycję ojca, który wspomniał o “4 milionach” ofiar obozu Auschwitz, liczbie serwowanej nam w czasach komunizmu, prof. Szaniawski nie raczył ustosunkować się do tejże, obowiązującej przez kilkadziesiąt lat liczby – a wpajanej wszystkim, wyrytej na tablicach, przed którymi klękał m.in. Jan Paweł II – lecz przywołał nową liczbę ofiar: “około 800 tysięcy”. Na jakiej podstawie odrzucił on oficjalnie podawaną liczbę (określaną na “milion do milion-sto tysięcy”) nie wyjaśnia już, natomiast z dziurą edukacyjną niegodną historyka wyraźnie przerósł on nawet ortodoksyjnych historyków wypowiadając się na temat obozu w Treblince. Prof. Szaniawski twierdzi bowiem, że “w Treblince zamordowano około miliona Żydów”. Czyżby zatrzymał się on w swoich badaniach na lekturach sowieckich propagandystów, swego czasu serwujących nam te – i jeszcze większe – astronomiczne liczby, czy też zechciałby sięgnąć po prace np. J. C. Pressaca – było-nie-było żydowskiego historyka nurtu oficjalnego – podającego liczbę “poniżej 250 tysięcy”. Jeśli jednak byłby bardziej wnikliwy, być może zainteresowałby się stanem dowodowym dotyczącym tego właśnie obozu – a jest on w całej zideologizowanej wersji Holokaustu najbardziej wstydliwym punktem, gdyż przypadek Treblinki jest piętą achillesową Holokaustu – gdyż tak naprawdę to brak jakichkolwiek dowodów na potwierdzenie tak wielkich liczb ofiar. Warto dodać, że prace niezależnych historyków odrzucają możliwość masowego uśmiercania przy pomocy spalin silników dieslowskich – a oficjalna wersja mówi właśnie o tym środku śmiercionośnym, a nie o np. Cyklonie-B – oraz oceniają liczbę ofiar na poniżej 80 tysięcy. To bardzo dużo, to o 80 tysięcy za dużo, ale jak liczba ta ma się do wtłaczanych przez lata społeczeństwom milionów?

Należy ponadto podkreślić, że w powszechnej świadomości zakorzeniona wersja o produkcie występującym pod nazwą Cyklon-B jako sprawcy ludobójstwa w komorach gazowych niemieckich obozów koncentracyjnych, jest w świetle nawet ortodoksyjnej literatury żydowskiej nieprawdziwa, choćby dlatego, że – biorąc statystyki ofiar, opracowne przez tychże historyków – niemal 2/3 wszystkich ofiar żydowskich zginęła nie od Cyklonu-B, lecz od tlenku węgla.[7] Pora uświadomić sobie niestabilność oficjalnej wersji, w której zmową milczenia pomija się ten aspekt. Niemal wszyscy autorzy oficjalnej literatury “holokaustycznej” nie odnoszą się do tej kluczowej kwestii – sposobu morderstw 2/3 ludności żydowskiej – nie tylko nie przedstawiając argumentów za jej poparciem, ale często nawet ani słowem nie odnosząc się do niej, nie mówiąc już o braku jakichkolwiek analiz fizykochemicznych mogących potwierdzić tak brzemienną w skutkach hipotezę. Z naukowego punktu widzenia stanowisko takie jest niedopuszczalne i choćby tylko ten jeden fakt świadczy o ideologizacji nauk historycznych.
Treblinka, czyli problem uśmiercania gazami silników wysokoprężnych

Zajmijmy się zatem zagadnieniem uśmiercania przy pomocy gazów silników dieslowskich, bowiem niemal zupełnie nikt z tzw. największych autorytetów oficjalnej wersji Holokaustu, nawet nie zdaje sobie sprawy z ważności i wielkości zagadnienia. Owszem, kilku z nich cytuje zeznania Kurta Gersteina, członka SS, określanego jako “naoczny świadek masowych mordów w Bełżcu i Treblince”, który w Raporcie (zeznaniach złożonych w podejrzanych okolicznościach podczas więzienia przez Aliantów we Francji), opisywał gazowanie spalinami silników dieslowskich. Jednak poza cytowaniem tego raportu i kilku innych świadków, brak jakiegokolwiek poparcia ze strony weryfikacji naukowej. Zatem, czy było możliwe masowe uśmiercanie więźniów przy pomocy gazów silników dieslowskich? (Przy czym jednostkowe przypadki uduszenia oczywiście mogą mieć miejsce, nawet w wyniku bardzo nieskutecznych pod tym względem spalin silników wysokoprężnych.) Czy miałoby sens wprowadzanie tak nieskutecznych metod masowego uśmiercania, jeśli o wiele prostsze, łatwiejsze i efektywniejsze byłoby przeprowadzenie tego przy pomocy silników benzynowych, albo jeszcze lepiej – przy użyciu szeroko dostępnych silników na gaz generatorowy (Holzgas)?

Aby odpowiedzieć na te pytania należy zdać sobie sprawę, że tych ostatnich, czyli silników na gaz generatorowy, Niemcy hitlerowskie miały w nadmiarze (wyprodukowano ich ponad pół miliona) i, w przeciwieństwie do cennego i reglamentowanego paliwa płynnego, zużywały powszechnie dostępne paliwo w postaci np. drewna. Przy tym produkowały gaz zawierający aż 35 procent tlenku węgla, podczas gdy spaliny silników Diesla zawierają w praktyce maksimum 0,5% CO, i to przy pełnym obciążeniu silnika, czyli dopiero przy niemal 100% obciążeniu – co jest trudne do osiągnięcia bez dodatkowego, kosztownego osprzętu – o którego istnieniu Raport Gersteina zresztą nie wspomina, a samo przyciśnięcie pedału “gazu” w silniku wysokoprężnym, bez jego maksymalnego obciążenia, nie wpływa niemal zupełnie na zwiększenie się zawartości CO w spalinach. Mało tego, silniki generatorowe przed wojną były używane nawet do tępienia szczurów, a więc pragmatyczni Niemcy, na dodatek w czasie wojennych permanentnych braków surowców, powinni bez zastanowienia zastosować znane i sprawdzone rozwiązanie. Tym bardziej, że o groźnym stężeniu CO w gazie generatorowym tych silników wiedział niemal każdy niemiecki mechanik, gdyż ogólnokrajowy program szkolenia każdego kierowcy kładł szczególny nacisk na występowanie niezwykłego niebezpieczeństwa tlenku węgla produkowanego przez te generatory. Na dodatek, III Rzesza od początku wojny wprowadzała stopniowo nakaz używania samochodów z tego rodzaju napędem, by w 1943 roku wprowadzić obowiązek używania tylko samochodów z silnikami na gaz generatorowy i zakaz używania samochodów z silnikami benzynowymi, do celów niemilitarnych. Niewątpliwie wielu więźniów przewożono tego rodzaju samochodami, które mogły być skutecznie wykorzystane do zabójczych celów, lecz na temat ich zastosowania do tych celów temat literatura milczy, nie przytaczając ani jednego raportu, zalecenia, protokołu wykonania, zeznań świadków, sprawców, itp. Nic, absolutnie żadnych śladów historycznych mogących wskazać na ludobójcze zastosowanie samochodów wytwarzających gaz generatorowy, niemalże idealnie przystosowanych do uśmiercania ludzi. Ani jednego przypadku użycia choćby jednego z tych setek tysięcy niemieckich groźnych pojazdów nie przytacza literatura żydowska.

Mamy więc sytuację następującą: silniki Diesla mogące wytwarzać maksimum 0,5% CO, powszechne silniki benzynowe, normalnie wytwarzające około 7% CO, a przy odpowiednim nastawieniu nawet 12% CO, oraz gazy silników generatorowych, zawierające od 18% do 35% CO. Każdy myślący człowiek, a tym bardziej tak zorganizowany i zdetermininowany system niemiecki czasów III Rzeszy niewątpliwie wybrałby do ludobójczych celów właściwe rozwiązanie. Niestety, literatura promująca oficjalną wersję Holokaustu niezmienne i z uporem godnym jakiegoś masochisty i intelektualnego samobójcy uważa, że stosowano właśnie silniki dieslowskie. Nawet najnowsza encyklopedia Yad Vashem (zob. Concise Encyclopedia of the Holocaust – Treblinka)* dalej twierdzi, że ludobójstwa dokonano przy użyciu spalin silników dieslowskich.

W tym miejscu należy dodać fakt, iż wspominany Kurt Gerstein był z zawodu inżynierem górnictwa i jeśli spisywał on swoje zeznania, znane później jako Raport Gersteina – a wiele świadczy, że spisywał je pod przymusem we francuskim więzieniu – to musiał on zdawać sobie sprawę z absurdalności stosowania gazów silników Diesla jako metody masowego uśmiercania ludzi. Być może Gerstein w swoich zeznaniach – tak jak np. Rudolf Höss gdy wyliczał liczbę ofiar obozu KL Auschwitz na 3 miliony, liczbę całkowicie dziś skompromitowaną i zarzuconą – celowo umieścił takie a nie inne “narzędzie zbrodni”, w nadziei, że nadejdzie kiedyś czas na zasadniczą korektę.

Dlaczego niemal wszyscy historycy pomijają milczeniem kwestię rozpatrywania technicznych możliwości sposobu uśmiercania z wykorzystaniem gazów silników dieslowskich? Hilberg w 1300-stronicowym opracowaniu o Holokauście, wspomina o tym w jednym paragrafie, Lipstadt, Shermer, Stern i inni w swoich książkach zupełnie nawet nie wspominają o tym sposobie zabijania. Z czego bierze się taka bojaźń przed otwartą debatą na to kluczowe zagadnienie? Zagadnienie mające przecież dotyczyć śmierci 2/3 obozowych ofiar żydowskich!

Sprawą weryfikacji możliwości uśmiercania ludzi przy pomocy gazów silników wysokoprężnych zajął się m.in. Friedrich Rudolf Berg, wykształcony w Stanach Zjednoczonych (Uniwerstytet Columbia) inżynier górnictwa. Fakt ten ma tym większe znaczenie, że wypowiada się specjalista od spraw górniczych, a właśnie w górnictwie od prawie stu lat stosowane są powszechnie silniki wysokoprężne w kopalniach, nawet na dużych głębokościach, niekiedy w niemal szczelnych korytarzach. Dlaczego? Bo nie produkują gazów mogących realnie uśmiercić! (Oczywiste zagrożenie dla zdrowia wynika głównie z uciążliwości tych spalin, nieprzyjemnej sadzy oraz długofalowego narażenia na kancerogenne i mutagenne związki, które nie mają jednak żadnego znaczenia w rozpatrywaniu oficjalnej wersji Holokaustu.) Szczegółowa analiza silników wysokoprężnych, składu spalin, warunków ich zmian, ich wpływu na organizmy żywe, ich toksyczności, itp, powinny być podstawą do dalszego dialogu na temat możliwości technicznych – i możliwości wogóle – masowego uśmiercania ludzi przy pomocy tychże gazów. Niestety, strona utrzymująca oficjalną wersję Holokaustu nie odważyła się do tej pory podjąć tej dyskusji, nie wydała żadnego kontr-opracowania, traktuje temat jakby nie istniał, a osoby usiłujące przedstawiać rzeczowe argumenty oskarża o “antysemityzm” i “negowanie Holokaustu”.

Jedynym wyjątkiem jest mini-opracowanie pt “Holokaust przed sądem” (Holocaust on Trial) umieszczone na stronie internetowej znanego uniwersytetu Emory University w Atlancie (Georgia), na którym pracuje Deborah Lipstadt. Uczelnia ta, po procesie Lipstadt-Irving, zajęła się próbą odpierania tez wysuwanych przez niezależnych historyków, nazywanych też pejoratywnie “negacjonistami”, albo “rewizjonistami”. Odnośnie do pracy inż. Berga, na stronie internetowej “Holocaust On Trial – There is Not Enough Carbon Monoxide In Diesel Exhaust To Kill“, podjęto się próby ustosunkowania się do, jak z konieczności przyznano, “robiącego wrażenie naukowości” opracowania inż. Berga. Niestety, nawet mierny student jakiejkolwiek Politechniki będzie w stanie śmiało podważyć przytoczone przez podopiecznych prof. Lipstadt zdawkowe odpowiedzi i nieudolne próby zanegowania oczywistych faktów. Np. nie mając wyjścia i przyznając rację niepodważalnemu faktowi, że silnik dieslowski pracujący w zakresie przewidzianym przez producenta nie wytwarza śmiertelnych dawek CO (jak przyznano: “produced only a small amount of carbon monoxide, not enough to be quickly lethal“), ratowano się ucieczką w fikcję twierdząc, że przecież SS-mani tak zręcznie nastawiali silnik, aby można było z niego uzyskać wystarczający poziom śmiertelnych gazów. Zatem zamiast przedstawiania solidnych kontragumentów, mamy dalsze zanurzanie się w domysłach i fikcji. Sugeruje się, iż wiedza SS-manów obsługujących silniki Diesla była tak olbrzymia, że znali oni szczegółowe wykresy pracy silnika, charakterystyki zadymienia, zawartości poszczególnych związków w spalinach w zależności od obrotów silnika, obciążenia, itp. Przecież nawet wielu inżynierów nie zna tych parametrów, zresztą innych dla każdego typu silnika. I nawet jeśli teoretycznie można uzyskać nieznacznie zwiększoną dawkę CO poprzez tzw. dławienie zasysanego powietrza do silnika (a należy zastosować dławienie prawie 98%, zostawiając zaledwie 2% prześwitu), to jest to możliwe tylko na bardzo krótką metę i kończyć się może jego destrukcją, a do tego czasu znacznie utrudnić normalną, stabilną pracę silnika. W silnikach dieslowskich nie ma też, jak się sugeruje, jakiejś magicznej śrubki (jak w gaźnikach silników benzynowych wkręt regulacji skład mieszanki), za pomocą której można sobie dowolnie dobierać parametry pracy poza te, ściśle wyznaczone przez producenta, parametry mogące wpływać na realny wzrost zawartości CO w spalinach. Biorąc pod uwagę te nieudolne wyjaśnienia, należy podkreślić, że aby możliwe było wytworzenie niebezpiecznych (niekoniecznie: śmiertelnych) dawek CO, co miałoby przekładać się na morderstwa miliona – i więcej – osób, trzeba było operować sprzętem w jego ekstremalnym zakresie przez długi okres czasu. Byłoby to w praktyce niemożliwe, a w celu realizacji “założonych celów” mających polegać na wymordowaniu tak wielkiej grupy ludzi, po prostu wysoce nierozważne z uwagi na możliwość częstych awarii silnika, a przecież w warunkach wojennych trudno było o części zamienne. Sprawa się tym bardziej komplikuje, że “świadkowie” twierdzą, iż w obozach Bełżec-Sobior-Treblinka stosowano do celów uśmiercania nie silniki niemieckie – które w warunkach wojennych mogły choćby teoretycznie liczyć na części zamienne i fachową obsługę – lecz… silniki wymontowane z sowieckich czołgów. Niektórzy “świadkowie” twierdzą nawet, że stosowano w obozach silniki… z łodzi podwodnych. Jak widać, co krok natrafiamy na kolejny absurd. Należy przy tym uzmysłowić sobie, że te wszystkie dywagacje o możliwościach silników dieslowskich odbywają się nie biorąc pod uwagę faktu, że obok spokojnie pracowały sobie silniki wytwarzające gaz generatorowy z 35% zawartością tlenku węgla…

W innym miejscu skandalicznie interpretuje się wyniki znanych eksperymentów naukowców brytyjskich, przeprowadzone w latach 1950. na zwierzętach poddanych wpływowi tlenku węgla. W wyniku głównego eksperymentu z przeprowadzonej serii, podczas którego zwierzęta poddane były spalinom silnika dieslowskiego przez okres pięciu godzin, wszystkie zwierzęta przeżyły, bez żadnego efektu ubocznego. Dopiero w kolejnych eksperymentach, w których poddano je znacznie zwiększonymi dawkami, zwierzęta nie przeżyły, ale i w tym przypadku dopiero po 3 godzinach i 20 minutach. A przecież, jak mówi Raport Gersteina, cały, mierzony dokładnie zegarkiem w ręku, proces gazowania więźniów trwał dokładnie 32 minuty. To kilkukrotnie za mało aby uśmiercić ludzi spalinami silników dieslowskich i jedyne co mogli oni doświadczyć to ból głowy. Odpowiedzią obrońców oficjalnej wersji Holokaustu jest stwierdzenie, że “nie można porównywać rzeczy nieporównywalnych”, że nie można ekstrapolować wyników badań na zwierzętach nad realnymi warunkami gazowania więźniów. Może i jest to trudne, może niewygodne, może łatwiej jest odrzucić takie niepokojące porównania, ale zaprzeczając im i stosując tego rodzaju tok rozumowani, można wszystko tłumaczyć, nawet i twierdzenie, że Ziemia jest płaska. Czy jednak mamy wtedy do czynienia z nauką, szczerymi próbami naukowego wyjaśniania zdarzeń historycznych i rzetelnym dialogiem na argumenty, czy też akceptujemy zacieranie oczywistości interpretacjami ideologicznymi?

W sumie, opracowanie uniwersytetu Emory jest dosyć typowe w “dialogu” na drażliwe tematy o Holokaście: na trzech stronach zawarto nieudolną próbę odparcia rzeczowych argumentów inż. Berga, który przedstawił je w kilkudziesięciostronicowym opracowaniu, pełnym wykresów i wyliczeń i wspartym licznymi artykułami w wielu pismach oraz szczegółową prelekcją dostępną w formie video. Zamiast rzeczowych kontr-argumentów, skorzystano z miałkiej merytorycznie riposty, dość typowej w tego rodzaju “dyskusji”, posilanej za to bogatym słownikiem inwektyw.
Problem świadków

Problem świadków jest kluczowy we wszystkich opisach działalności obozów koncentracyjnych, natomiast w przypadku obozów Sobior-Belzec-Treblinka przyczynia się do konieczności zupełnego odrzucenia prezentowanej przez nich wersji wydarzeń. Weźmy bardzo nagłaśnianego “świadka” – żydowskiego fryzjera w obozie Treblinka, Abrahama Bombę, którego zaprezentował żydowski reżyser Claude Lanzmann w antypolskim, ponad dziewięciogodzinnym paszkwilu, filmie Shoah. Bomba stwierdza, że jako fryzjer golił żydowskich więźniów w komorze gazowej, pomieszczeniu o wymiarach “4 metry na 4 metry”, w którym pomieściło się – uwaga – “140 do 150 kobiet z dziećmi”, a w tymże małym pomieszczeniu było miejsce dla “16 lub 17 fryzjerów” oraz “dwóch lub trzech niemieckich strażników”. Fryzjerzy opuszczali tę “komorę gazową” na “pięć minut”, po czym więźniów gazowano, a następnie opróżniano ją z ciał, co trwało “jedną minutę” (sic!) i fryzjerzy wracali do następnej partii więźniów. Tak oto wyglądają zeznania “świadków” – Bomby i wielu innych – które stanowią podstawę obowiązującej wersji Holokaustu z “milionami ofiar żydowskich” obozu Treblinka oraz innych obozów niemieckich. To tylko pierwszy z brzegu przykład świadków, na podstawie których imaginacji i absurdalnych zeznań, wspomnień i literatury buduje się arytmetyczne proporcje obowiązującej wersji Holokaustu i mówi się o naukowych jego podstawach. Do pełnego obrazu należałoby w tych obozach dodać zupełny brak szczątków tak wielkiej liczby zamordowanych i skremowanych, brak nie tylko dowodów ale i samej technicznej możliwości dostarczania niewyobrażalnie wielkiej masy paliwa, węgla czy drewna, potrzebnych do skremowania ciał, itd, itp. W wolnym państwie na te tematy należałoby spodziewać się setek prac doktorskich udowadniających fałsz funcjonującej przez kilkadziesiąt lat propagandy, lecz zamiast tego mamy zagłębianie się w bezdenne opary ideologii.



5. W teorii prof. Katza, edytora wspomnianej wyżej Encyklopedii, KL Auschwitz dalej pozostaje wyjątkowym obozem, tak jak Treblinka („był jeden Auschwitz i jedna Treblinka”), lecz przecież nic nie stoi na przeszkodzie aby równocześnie wspierać symboliczność obozu KL Auschwitz, a z drugiej strony iść torem rozumowania prof. Van Pelta. Oprócz czysto propagandowego symbolu obozu KL Auschwitz, będzie można zezwolić w pewnym momencie na kontrolowany rozkład przeważającej jego części. Nienaruszalny symbol pozostanie, a pozostałości materialne ulegną dewastacji. Muzeum pozostanie – kierowane przez wiadome gremia – lecz najbardziej kontrowersyjne części obozu (np. odbudowane po wojnie przez Rosjan komory gazowe, bowiem to co dzisiaj jest prezentowane turystom, to rekonstrukcja powojenna[8]) – już niekoniecznie. Mit wyjątkowości, unikalności i wyłączności cierpienia Żydów pozostanie i będzie pączkował, zaś nawet marne dowody materialne świadczące o niezaprzeczalnym bestialstwie nazistowskiego systemu obozowego skupiającego się przecież głównie na nie-żydowskich więźniach – zniknie. Chyba, że… Chyba, że pewne siły będą dążyły do utrzymania dotychczasowego wizerunku obozu, nawet poprzez preparowanie bądź też korzystanie z nadażającej się okazji nagłośnienia potrzeb obozu, co miało miejsce z niedawną, wielce podejrzaną kradzieżą obozowego napisu “Arbeit Macht Frei”. Wydaje się, że ten ostatni incydent, w ważnym dla egzystencji obozu momencie, spełnił swoją rolę i przysłużył się do zdobycia dodatkowych międzynarodowych funduszy na utrzymanie obozu. Być może był w jakiś sposób skorelowany z wcześniejszą wypowiedzią prof. Van Pelta, ukazującą nowe podejście do resztek obozowych.

6. Wiele do myślenia – wszystkim, lecz przede wszystkim apologetom obowiązującej ideologii Holokastu – powinno dać stwierdzenie prof. Van Pelta, który jasno wyraził się, iż 99-procent tego, czym operuje ta ideologia, nie opiera się na faktach, nie opiera się na dokumentach, innymi słowy – jest swego rodzaju narracją quasi-historyczną zmieszaną z mitomanią, czyli tym co Żydzi określają mianem Haggada. Prof. Van Pelt być może zdaje sobie sprawę, choć trudno mu to wyrazić w jeszcze jaśniejszych słowach, że wiele kluczowych elementów obowiązującej ideologii Holokaustu opiera się na pamiętnikowych wspomnieniach, czyli obszernej literaturze Holokaustu, która jednak poddana rzeczowej krytyce literacko-historiograficznej zostałaby – i tak niewątpliwie osądzi ją Historia – porzucona we wstydliwy kąt propagandy ideologicznej epoki syjonizmu, obok stosów literatury stalinizmu.

A literatura holokaustyczna, rozrastająca się w fenomenalnym tempie, potrafiła dokonać trwałego wyłomu w świadomości społeczeństw, odciągając najbardziej nawet zdolnych historyków od wnikliwego przyjrzenia się tematowi, który przecież – jak się wmawia – został już dostatecznie zbadany, opisany, i którego nie wolno dotykać z niertodoksyjnej strony bez narażenia się na stygmę medialną i zainteresowanie wymiarem sprawiedliwości. Warto w tym momencie przywołać statystyki pokazujące skalę tejże ideologicznej masakry świadomości społecznej. Np. gdy w latach 1960. wydawano około 30 angielskojęzycznych, znaczących pozycji o Holokauście, to w dekadę później – 140 pozycji, w latach 1980. – 346 pozycji, by w latach 2000-2007 (a jest to niecała dekada) dojść do liczby ponad 900 pozycji rocznie. Jeśli uwzględnić inne media – filmy, CDs, itp. – to liczba ta urasta do grubo ponad 5000 pozycji rocznie, czyli każdego dnia, każdego roku, tylko w świecie angielskojęzycznym, powstaje 15 kolejnych produktów propagandy Holokaustu. Razem z atmosferą “Dni Holokaustu”, oddziaływaniem setek muzeów i pomników Holokaustu, spotkań, sympozjów, studiów, programów szkolnych, monstrualną ilością artykułów prasowych, programów telewizyjnych, internetowych stron, a także zgubnego dla Kościoła i Jego wiernych “dialogu katolicko-żydowskiego” – otrzymujemy obraz zasięgu tego socjotechnicznego działania. Jak widać ulegają jemu nawet najbardziej uczciwi naukowcy, którzy jednak z jakichś względów boją się wyjść poza ramy wyznaczone przez establishment poprawności politycznej i historycznej.

Konkluzja

Uczestnicząc w dyskusji na ten jeden z najbardziej zideologizowanych tematów, czy jak określił to prof. Arthur Butz w tytule swojej, wydanej jeszcze w 1976 roku, książki – “Przekręt XX wieku”[9], warto podkreślić, że w sporze o detale dokonanych zbrodni nie wolno zapominać o rzeczywistym cierpieniu milionów ofiar wojny, w tym wielu, wielu setek tysięcy ofiar żydowskich. To przeciwko Żydom obłędny system socjalistyczny ugruntowany w mitomanii niemieckiej skierował się w pierwszej kolejności, to Żydzi w znaczny i szczególny sposób doznali upokorzeń, krzywd, prześladowań. (Czy i na ile antysemityzm niemiecki miał uzasadnione i sprowokowane podłoże, to kwestia godna osobnych rozważań.) Jednak przy całym szacunku do najczęściej niewinnych ofiar żydowskich – gdyż żydowscy gracze polityczni, gospodarczy i finansjera nie interesowali się losem swoich pomniejszych braci – przy całym szacunku dla o wiele większej liczby nieżydowskich ofiar, nie wolno zapominać o konieczności poznania prawdy i o prawdziwych konsekwencjach socjalizmu narodowego. A ten, tak jak każdy system socjalistyczny skierowany przeciwko Bogu i porządkowi moralnemu, musi produkować takie a nie inne owoce. II Wojna Światowa była bowiem niczym innym tylko kulminacją dwóch bezbożnych i antyludzkich totalitaryzmów – narodowego i międzynarodowego socjalizmu, które najpierw wspólnie przygotowywały się do podboju Europy, by później poróżnione zgotować światu piekło. To wtedy też zatriumfowała i wydała swe owoce obłędna uzurpacja różnych grup do miana nadludzi.

Każda reforma, w tym i uporządkowanie sfery dochodzenia do prawdy historycznej, badania minionych zdarzeń, weryfikowania informacji, musi być zapoczątkowana przywróceniem właściwego nazewnictwa. Wiedział już o tym Konfucjusz stwierdzający, że pierwszym krokiem do prawdziwych reform politycznych – choć oczywiście nie tylko tych – musi być nazywanie rzeczy po imieniu, musi być właściwe zredefiniowanie funkcjonujących pojęć. W przypadku pojęcia “Holokaustu”, które stało się nieprecyzyjnym hasłem w sensie historycznym, za to wybuchowym w ideologicznym, należy zaznaczyć, że nie chodzi o negowanie cierpienia Żydów, że nie chodzi o zaprzeczanie funkcjonowania niemieckich obozów koncentracyjnych, że nie chodzi o łapanki, rozstrzeliwania, wywózki, getta, że nie chodzi o całą antyżydowską politykę III Rzeszy. Temu wszystkiemu nikt obiektywnie analizujący wydarzenia nie może zaprzeczyć. Chodzi natomiast o przywrócenie właściwych proporcji tych zjawisk; chodzi o zdanie sobie sprawy z wpływu i celów różnych światowych sił pragnących dzisiaj utrzymać status quo obowiązujących wersji, z których czerpią one materialne i pozamaterialne korzyści i wykorzystują je do niecnych celów; chodzi o przeciwstawienie się uzurpacji i monopolizacji cierpienia; chodzi o przyznanie, że ofiary wojny rozpętanej przez socjalistyczną utopię, to nie tylko Żydzi, że w sumie stanowią oni kilka procent wszystkich jej ofiar i że w wojnie tej chodziło o ważniejsze cele niż prześladowanie Żydów czy też usunięcie ich z Europy. Poznanie prawdziwej skali wydarzeń i ich przebiegu, pozwoli na ustalenie czy mamy do czynienia z liczebną wyjątkowością zdarzenia określanego mianem Holokaustu – co próbuje się wykorzystać nawet w sensie teologicznym – czy też uczestniczymy w serwowanej nam fikcji o groźnych konsekwencjach dla całej ludzkości.

W każdej publikacji i wypowiedzi na te tematy należy zachować obiektywizm i rozpatrywać racje obu stron chcących zaprezentować swoje argumenty. Stanowisko strony oficjalnej znane jest każdemu, jednak aby rzetelnie zrozumieć losy wydarzeń wojennych i naprawdę oddać hołd wielu niewinnym ofiarom wojny, należy poważnie pochylić się nad wszystkimi dokumentami, odrzucić ideologiczną ich interpretację, pozbyć się pozamerytorycznych nacisków. Aby służyć Prawdzie i nie kpić z prawdy historycznej należy pozbyć się cenzury, autocenzury, penalizacji wypowiedzi, należy przyznać się do słabości głoszonych oficjalnie tez, jako pierwszego kroku do pisania rzetelnej historii. Wypowiedź prof. Van Pelta chciałoby się widzieć właśnie w tej ostatniej kategorii – przyznania się do porażki, przyznania się do tego, że znaczna część, czy jak to woli prof. Van Pelt – “99-procent” oficjalnej teorii nie opiera się na weryfikowalnych faktach. Van Pelt przyznaje śmiało, że “Holokaust” w formie obecnie nam wpajanej nie może pozostać tam gdzie jest dotychczas, że nie można “umocować Holokaustu w jakiejś specjalnej kategorii i domagać się tego aby tam pozostał”, bowiem byłoby to przyznaniem racji dokumentom, rzetelnym świadkom oraz zwykłej logice, nade wszystko zaś byłoby przyznaniem się do porażki, byłoby, jak twierdzi “właściwie daniem za wygraną negacjonistom Holokaustu, którzy domagają się jakiegoś rodzaju specjalnych dowodów”. Tak, niezależni badacze historii, domagają się dowodów, domagają się po prostu dowodów i wcale nie żądają “specjalnych dowodów”, lecz wołają o otwartą debatę naukową. Czy i w jakim stopniu przyznanie o słabości oficjalnej wersji Holokaustu będzie wykorzystane, czy nie zostanie ono wprzęgnięte w budowę jeszcze bardziej zmitologizowanej wersji żydowskiej Haggady, pozbawionej nawet szczątków obozowych – czas pokaże. Póki co należy przyjąć to stwierdzenie w nadziei, że pozwoli otworzyć oczy wątpiącym, zdezorientowanym, zagubionym i umożliwi wolne i bezkompromisowe badanie historii.

Lech Maziakowski
Washington, DC | 17 września 2010 | http://www.bibula.com



Przypisy:

[1] The Star, published On Sun Dec 27 2009. “A case for letting nature take back Auschwitz. This leading Holocaust scholar argues that there would be dignity in death camp’s neglect”, http://www.thestar.com/News/Insight/article/742965

[2] “Ninety-nine per cent of what we know we do not actually have the physical evidence to prove . . . it has become part of our inherited knowledge.”

[3] “I don’t think that the Holocaust is an exceptional case in that sense. We in the future – remembering the Holocaust – will operate in the same way that we remember most things from the past. […] To put the holocaust in some separate category and to demand that it be there – to demand that we have more material evidence – is actually us somehow giving in to the Holocaust deniers by providing some sort of special evidence.”

[4] “No. So when you call on the victims to some way indicate what happened at the site we can only talk about the survivors. But can survivors really represent those who died? The survivors can do that to a degree, but once they are dead I don’t think it’s our place to interpret. This is a decision that we have to take as the living. The earth belongs to the living. It is the living that have to make the tough decisions.”

[5] Jako swoistą ciekawostkę polecam informację o procesie przed amerykańskim sądem w sprawie tajnego programu rządowej Agencji Ochrony Środowiska (EPA), która prowadziła niebezpieczne eksperymenty z udziałem ludzi, w tym dzieci, chorych i osób starszych. Eksperymenty polegały m.in. tym, że: “Grupę badanych zamykano w szczelnym pomieszczeniu szkoły medycznej. Pod budynek podjeżdżała ciężarówka z silnikiem diesla. Do jej rury wydechowej podłączano przewód. Spaliny odpowiednio rozcieńczano i mieszano z innymi substancjami, aby wyeliminować zapach. Ochotnicy mieli oddychać trucizną przez dwie godziny.“
Co z tego wynika? Owszem, ludzie narażeni byli na trujące czynniki, pyły, itp, groźne dla zdrowia przy długofalowym wdychaniu. lecz oczywiście podczas eksperymentu nikt nie umarł nawet po kilkugodzinnym narażeniu na te spaliny.
Więcej – tutaj

[6] Wypowiedź w Audycji “Aktualności Dnia”:

Prowadzący audycję (P) -Jakie są liczby, o jakich liczbach możemy mówić wobec tych, którzy zostali zamordowani w obozie Auschwitz-Birkenau?
Prof. J. Szaniawski (JS): -W sumie podaje się w tej chwili około 800 tysięcy ofiar – i w Auschwitz i w Birkenau. W sumie. Natomiast…
P -Bo komuniści, ja pamiętam jeszcze za czasów szkolnych, mówili: 4 miliony. Wyczytałem teraz niedawno też dane, że niecałe półtora miliona.”
JS -Nie, dużo mniej: 800 tysięcy. Natomiast trzeba powiedzieć wprost, że dużo większa była liczba ofiar obozów na Majdanku pod Lublinem, w Sobiborze i w Treblince. W Treblince zamordowano około miliona Żydów.

Zob. 12 minuta wypowiedzi prof. Józefa Szaniawskiego – plik Audio:
65. rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau (2010-01-28) – Radio Maryja, Aktualności Dnia

[7] Oto podawane liczby ofiar żydowskich w poszczególnych, tzw. głównych obozach, określanych też mianem obozów śmierci, oraz sposób dokonania w nich ludobójstwa – dane w Wikipedii, zbieżne z danymi podawanymi przez literaturę holokaustyczną:

Auschwitz-Birkenau 960 000 – Cyklon-B
Treblinka 920 000 – CO (tlenek węgla)
Belzec 600 000 – CO
Sobibor 250 000 – CO
Kulmhof (Chełmno) 250 000 – CO
Lublin (Majdanek) 59 000 – Cyklon-B i CO

Razem: 3 039 000 Żydów uśmierconych w głównych obozach, z czego ok. 69% stanowią ofiary tlenku węgla

Cytowana Wikipedia sama nie potrafi jednak podliczyć podawanej przez siebie liczby ofiar żydowskich. Pod hasłem “Obozy niemieckie 1933-1945” stwierdza, że “W sumie wymordowano w takich obozach ponad 2,5 mln osób. Najważniejszymi były Birkenau, Kulmhof, Treblinka, Sobibor i Belzec.” Jeśli podliczymy jednak podawane pod poszczególnymi hasłami liczby, to zaczyna brakować grubo ponad pół miliona ofiar, tym bardziej, że Wikipedia mówi o szerszej grupie ofiar (“osób”), niż samych Żydów. Czyli: zginęło ponad 3 miliony czy też 2,5 miliona? Być może dla Wikipedii pół miliona osób to drobnostka. A może, w ślad za historykami propagującymi oficjalną wersję Holokaustu, sama gubi się w mnogości teorii?

Jako przykład lekceważącego stosunku do historii mającej posilać się udokumentowanymi źródłami i operować faktami, może również służyć hasło “Lublin (KL)”, w którym to Wikipedia pisze, że:

“Przez obóz [KL Lublin] przeszło 300.000 – 360.000 osób. Dotychczas uważano, że zginęło prawdopodobnie ok. 230.000, w tym ok. 100.000 to byli Żydzi. Ostatnie badania wskazują jednak, że ofiar mogło być mniej – wedle ostatnich publikacji Tomasza Kranza – 78.000 osób, z czego 59.000 to Żydzi”.

Tak samo jak w innych obozach gdzie przez dziesięciolecia funkcjonowały wzięte z sufitu (czytaj: wymyślone przez propagandę sowiecko-syjonistyczną) astronomiczne liczby ofiar, tak i w przypadku KL Lublin dokonano korekty, i z 230 tysięcy, “ostatnie publikacje” zniżyły tę liczbę do “78 tysięcy”. A przecież zapewniano nas przez kilkadziesiąt lat, że tamte liczby są dokładne i nieskazitelnie obliczone, jak zatem można wierzyć liczbom podawanym nam dzisiaj, jak można wierzyć “ostatnim publikacjom”, tym bardziej, że wprowadzone zostało prawo zabraniające wszelkiej merytorycznej dyskusji na te tematy.

[8] W 1992 roku b. kierownik Działu Historyczno-Badawczego Muzeum Auschwitz-Birkenau Franciszek Piper, przyparty do muru przyznał, że:

“[…] Zatem po wyzwoleniu obozu, [ta] była komora gazowa wyglądała jak schron przeciwlotniczy. Celem przywrócenia wcześniejszego wyglądu […] tego obiektu, ściany wewnętrzne zbudowane w 1944 roku zostały wyburzone, a otwory w suficie zostały stworzone na nowo. […] Dzisiejsza komora gazowa [czyli ten obiekt pokazywany turystom] jest bardzo podobna do tej, która istniała w latach 1941-42, ale nie wszystkie detale zostały odtworzone, zatem nie ma w nich, na przykład, gazoszczelnych drzwi, a dodatkowe wejście od strony wschodniej [pozostało] tak jak to było w 1944 roku. Zmiany te zostały dokonane po wojnie celem odtworzenia wcześniejszego wyglądu tego obiektu.”

[9] The Hoax of the Twentieth Century, Arthur R. Butz, ISBN 091103823X. Książka dostępna m.in. w księgarni amazon.com

* Concise Encyclopedia of Holocaust – encyklopedia online była w roku 2010 dostępna na stronie Yad Vashem, lecz obecnie (stycznień 2016) jest już niedostępna.

ZOB. RÓWNIEŻ:

Żydowski dziennikarz: Polacy obsługiwali obóz w Auschwitz i byli gorsi od Niemców
Nowa Encyklopedia “Muzeum Holokaustu” rewolucją w historii
“Liczba nie ma żadnego znaczenia!”, czyli nowa interpretacja sporu o “6 milionów pomordowanych Żydów”
“W Berlinie odkryto oryginalne plany budowy niemieckiego obozu zagłady Auschwitz”, czyli kolejny przykład manipulacji medialnej
Prawda szokuje (niektórych)
Prasa żydowska: Polska zapłaci odszkodowania “po zmianie reżimu” w Polsce
Czy potrzebujemy repliki obozu w Dębicy?
Ciekawe obliczenia z II Wojny Światowej

oraz

Włoscy parlamentarzyści odrzucili plan wprowadzenia prawa zabraniającego “negowanie Holokaustu”
Wniosek USA do ONZ: wprowadzić powszechny zakaz negowania Holokaustu!
Rozpoczął się proces Germara Rudolfa z okarżenia o “negowanie Holokaustu”
Aresztowanie hiszpańskiego historyka oskarżonego o “negowanie Holokaustu”
Sąd francuski skazał R. Faurissona za “kłamstwo oświęcimskie”
Żydowskim rodzinom “ofiar Holokaustu” należy się jeszcze 175 miliardów dolarów
David Irving: “Żydzi powinni sami sobie zadać pytanie dlaczego są tak znienawidzeni”
Sympozjum w Yad Vashem odpowiedzią na irańską konferencję o Holokauście
Naukowa konferencja na temat Holokaustu w Iranie
Hucpa, czyli żądania 100 miliardów dolarów “rekompensaty za wysiedlenia z krajów arabskich”



http://www.bibula.com/?p=17994



-
Avatar użytkownika
krzysiek4
 
Posty: 5733
Dołączył(a): Cz kwi 21, 2011 3:36 pm
Lokalizacja: Peloponez

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez Jerzy Ulicki-Rek » N sty 29, 2017 4:52 am

Dziekuje ci,Krzysztof,za podrzucenie tego materialu raz jeszcze.
Niech sluzy jako odtrutka dla tych juz zatrutych holomitem oraz jako srodek chroniacy nowe potencjalne ofiary holozarazy.
Jerzy
Avatar użytkownika
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posty: 14129
Dołączył(a): Wt lis 06, 2007 2:10 pm

Re: Mit holokaustyczny i jego zadanie

Postprzez krzysiek4 » Pn lut 27, 2017 5:06 pm

Amazon promuje antysemityzm wg Yad Vashem

Żydowskie centrum Yad Vashem - Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu - wzywa Amazon do zaprzestania sprzedaży książek negujących Holocaust. Amazon został oskarżony o promowanie antysemityzmu i mowy nienawiści.

Dyrektor Yad Vashem, Dr. Robert Rozett, napisał list do szefa Amazon, Jeffa Bezosa. Przedstawił kilka tytułów: “True History of the Holocaust. Did six million really die?” “The Hoax of the Twentieth Century: The Case against the Presumed Extermination of European Jewry” czy “The Myth of the Extermination of the Jews.”

“Antysemityzm staje się coraz poważniejszym problemem, dlatego zdecydowanie żądamy (strongly urge) usunięcia takich książek" - napisał Rozett w liście do Bezosa.


http://www.breitbart.com/jerusalem/2017 ... ial-books/



Obrazek


https://www.amazon.com/Myth-Exterminati ... f+the+jews


Obrazek



Obrazek




-
Avatar użytkownika
krzysiek4
 
Posty: 5733
Dołączył(a): Cz kwi 21, 2011 3:36 pm
Lokalizacja: Peloponez

Poprzednia strona

Powrót do Historia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości